Wtorek 21 Sierpnia 2018r. - 233 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Kazimiery

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 28.05.08 - 13:09     Czytano: [1900]

Dział: Godne uwagi

Za piątym razem

Po ogłoszeniu wyroku, ojciec Grzegorza, nie krył wzruszenia, lecz chwilę później stwierdził, że ukarano tylko miecz a nie rękę.

Jak informuje Polskie Radio, Ireneusz K., jeden z byłych milicjantów oskarżony o śmiertelne pobicie Grzegorza Przemyka 12 maja 1983 roku, został uznany za winnego zarzucanego mu czynu. Sąd Okręgowy w Warszawie wymierzył mu wyrok 8 lat więzienia, na mocy amnestii zmniejszony do 4 lat pozbawienia wolności. Oskarżonego nie było na sali.

Proces Ireneusza K. toczył się już po raz piąty. Dotychczas sądy cztery razy uniewinniły Ireneusza K. od stawianego mu zarzutu, ale w wyniku decyzji wyższych instancji, również Sądu Najwyższego, sprawa wracała na wokandę sądową. Obecny, piąty już proces, toczył się od 2004 roku.

W połowie ubiegłego roku ujawniono kilkanaście zdjęć z komisariatu na Jezuickiej, pokazujących, według oskarżyciela posiłkowego rodziny Przemyka, "nieformalną wizję lokalną", która miała służyć przygotowaniu milicjantów do zeznawania w śledztwie dotyczącym śmierci chłopca.

Ireneusz K., 20-letni wówczas ZOMO-wiec, do niedawna pracował w policji w Biłgoraju. Teraz korzysta z mundurowej emerytury.

Oczywiście, obrońca już zapowiedział apelację, a zważywszy na wielokrotnie pojawiające się w III RP „dziwne wyroki” i decyzje „niezawisłego sądu”, w rozprawach dotyczących terroru, w okresie wojny jaruzelskiej, z końcową opinią należy się jeszcze wstrzymać, aż do wyczerpania ciernistej drogi, sądowej ekwilibrystyki.

(ZS)

Wersja do druku

Zygmunt Jan Prusiński - 04.06.08 19:11
Zygmunt Jan Prusiński

W CZARNEJ SUKNI ŻYCIA

Pamięci Grzegorza Przemyka

Barbara Sadowska -
poetka w czarnej sukni życia
los swój oddała wierszom i synowi.

Barbara -
poetka w czarnej sukni
tańczy ze mną na brzegu historii
gdzie i komarów nie uświadczysz,
jakby sam Pan Bóg stworzył nam światło
z własnych rąk
by pisać wiersze mądre
dla życiodajnej huby
czy pisklęcia w szuwarach...

Przyfrunęła twoja myśl
(w imię syna):
"Świadectwo na ile umarłam i na ile żyję" -
bo wiersz ten
to rana do końca horyzontu.
- Tuliłaś ten ogień
a świece płonące na wszystkich cmentarzach ze wstydu gasły,
nie wiem dlaczego.

Przyspieszyłaś tę wędrówkę
na drugą stronę -
może syn czeka na ciebie z trenami,
a mnie przypisany jest jeden tren o tobie
w trzynastą rocznicę odejścia poetki,
w czarnej sukni Polski !

20.10.1999 - Ustka

niedźwiadek - 28.05.08 22:57
Sądy nasze jeszcze się nie zmieniły. To ta sama organizacja co zawsze ale Aferzyści graja teraz o wiele wyższą stawkę niż godność stójkowego i jego szefów razem z całym PRL-em. Kończą proces absorbcji majątku narodowego Polaków z jednoczesnym przesunięciem centrum władzy do Berlina co bezpowrotnie ulegalni 'nagrabliennoje'. Za 500 lat, podejrzewam, będziemy na kształt serbo-łużyczan zahukanym ludkiem
przechowującym swoje tradycje narodowe i religijne wstydliwie, gdzieś
w zaściankach. A wszystko to w wyniku demokratycznej decyzji moich rodaków przywołującej do władzy żywioły nam wrogie. Moje zdumienie
ma już charakter permanentny podobnie jak to, że najbardziej antypolska
gazeta jest w Polsce gazetą najpopularniejszą.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Sierpnia 1999 roku
Zmarł Jerzy Harasymowicz, poeta polski, zostawił po sobie 56 tomów wierszy (ur. 1933)


21 Sierpnia 1968 roku
Praska wiosna: wojska Układu Warszawskiego wkroczyły do Czechosłowacji. (noc z 20 na 21 sierpnia)


Zobacz więcej