Wtorek 21 Sierpnia 2018r. - 233 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Kazimiery

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 08.06.08 - 12:44     Czytano: [1725]

Dział: Godne uwagi

Nie tylko sportowe

Pierwsza klasa, pierwsza praca, pierwszy pocałunek, pierwsza (jedyna) żona, pierwszy… itd., i tak przez całe życie. Jak to się mówi – zawsze musi być ten pierwszy raz.

Chociaż, jeszcze do niedawna, wydawało się, że nie zawsze. Dlatego, m.in., przyznanie Polsce i Ukrainie prawa do zorganizowania w 2012 roku europejskiego święta piłki kopanej, komentowano cynicznie, że oto Polska nareszcie zagra w turnieju, bo jako gospodarz, ma do tego prawo bez eliminacji.

Na przekór tym dywagacjom, nasza drużyna pod wodzą Leo Beenhakkera, nareszcie wywalczyła awans, i na cztery lata przed imprezą polsko-ukraińską, pierwszy raz zameldowała się na mistrzostwach w Szwajcarii i Austrii. Rokowania są jak zwykle różne, to zależy od usposobienia i charakteru, przeważa jednak optymizm. I bardzo dobrze, inaczej wszelkie rozgrywki sportowe i bezpośrednia rywalizacja nie miały by sensu.

Jak zawsze, w takich sytuacjach nasi rodacy zamieniają się w ekspertów futbolowych, media prześcigają się w fajerwerkach a ci, co z tej okazji mogą zarobić, zacierają ręce. Gazetowi kreatorzy wymyślają różne, czasami mniej smaczne kawałki i ku uciesze kibiców danego kraju potęgują emocje. I nic w tym dziwnego, zawsze tak było. Tyle tylko, że teraz robi się to z większym rozmachem, bo i możliwości większe.

Tym razem, media wykazują się również niezwykłą pomysłowością i to nie tylko w naszym kraju. Pierwszy mecz Polska gra z Niemcami, a to nie byle jaki przeciwnik bo, po pierwsze jeszcze nigdy nie wygraliśmy z nimi meczu a po drugie i trzecie, jest to rywal tzw. polityczny i nic na to nie poradzimy, że wywoływane są przy tej okazji wielkie emocje.

I oto, na kilka dni przed pierwszym gwizdkiem, mamy do czynienia w kraju z falą przepraszania za… zbyt ostre traktowanie przeciwnika. Przeprasza nasz trener, przepraszają piłkarze, przepraszają autorytety, ale ci zawsze są na czuwaniu, gotowi do utrwalania kanonów politycznej poprawności. Nie wszyscy jednak chcą pamiętać, „kto zaczął”. Otóż kilka dni temu, kiedy atmosfera nie była jeszcze tak gorąca, zobaczyliśmy niemiecką reklamę EURO 2008 (oczywiście najpierw w Internecie a potem w TV), w której kibice niemieccy jadący furgonetką na mistrzostwa zrobili sobie odpoczynek na siusiu. W tym czasie ginie im samochód. Pod koniec ukazał się wielki napis Deutschland – Polen, 8 Juni 2008 i… wszystko jasne.

No i się zaczęło, powstało dziesiątki filmików i kawałów, przypomniano nawet Grunwald, o którym, jak się okazało, Niemcy nic nie wiedzą. Aż w końcu, jeden z naszych dzienników pokazał na okładce Beenhakkera, który trzyma w ręku dwie głowy niemieckich piłkarzy…

Jedno jest pewne, czy to się komuś podoba, czy nie, w najbliższych tygodniach, życie w Polsce będzie się kręciło wokół piłki. Od naszych piłkarzy będzie tylko zależało jak wysokie będzie to napięcie. Życzmy sobie jak najwyższego, bo na rządzących nie ma co liczyć. Oni rozgrywają wieczną partię szachów.

ZS

Warto obejrzeć: pierwsza odsłona meczu Niemcy - Polska


-wersja niemiecka-


-wersja polska-

Wersja do druku

Lubomir - 08.06.08 16:14
W Austrii Polacy mogą być dumni z siebie. Od czasów króla Sobieskiego Polacy muszą w Austrii kojarzyć się z wyzwolicielami, tak jak Niemcy ze specjalistami od okupacji, od hitlerowskiego Anschlussu. Szwajcarii Niemcy planowali zgotować podobny los. Agenci Abwehry i sieci Piątej Kolumny 'dopinały ostatnie guziki', by zaanektować kantony Konfederacji. Ostatecznie nie udało im się zrealizować tego aktu agresji. Szwajcarię postanowili szantażować do końca jako swoją zbrojownię i przechowywalnię wojennych zdobyczy. Ale to przecież tylko historia...Chociaż i ta historia może być także nauczycielką życia dla pilkarskich kibiców. Szczególnie dla historycznych analfabetów z krajów niemieckich.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Sierpnia 1999 roku
Zmarł Jerzy Harasymowicz, poeta polski, zostawił po sobie 56 tomów wierszy (ur. 1933)


21 Sierpnia 1944 roku
21 d. Powst. Warszaw.: Natarcie oddz. żoliborskich i Grupy AK Kampinos w celu połączenia Żoliborza ze Starym Miastem. Niemcy wysadzili "Pawiak"


Zobacz więcej