Piątek 26 Maja 2017r. - 146 dz. roku,  Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 25.10.06 - 23:01     Czytano: [30289]

Największe polskie oszustwo

Minęła trzydziesta rocznica założenia Komitetu Obrony Robotników. Odbyły się stosowne uroczystości, rozdano medale i, jak zawsze, z okazji takich rocznic, oddano się wspomnieniom. Od 1976 roku bardzo wiele się w Polsce zmieniło na korzyść, ale też było i jest wiele złego.
Są pełne półki w sklepach różnego kolorowego badziewia, ale też, w zdecydowanej większości, puste kieszenie zwykłego, porządnego Polaka, o którym, ci cwani i z podejrzaną przeszłością drwią, że to taki nieudacznik, taki, który nie potrafi się przystosować do nowej rzeczywistości, to znaczy do nowego ustroju, powstałego w wyniku tzw. transformacji ustrojowej.
No właśnie – tak to się mówiło o tym wszystkim, co zaszło w Polsce. Transformacja ustrojowa. A tak właściwie, co to takiego?

Zaglądam do encyklopedii. Transformacja, to „wywoływanie przekształceń ilościowych i jakościowych, lub obu łącznie, w zakresie funkcji lub elementów systemu, pojawiających się na jego wejściu (…), które są pożądane przez otoczenie tego systemu. Procesy transformacji warunkują rozwój systemu i jego doskonalenie (…) oraz większą jego adaptacyjność i elastyczność działania w otoczeniu”.
Czyli, mówiąc normalnym językiem, mieliśmy taką oto sytuację: dotychczas, na co dzień żyliśmy w „systemie” komunistycznym, a teraz, „na wejściu”(czyli w 1989r.) dokonujemy transformacji, tzn., jakościowo go przekształcamy. Jak go przekształcamy?– poprzez procesy warunkujące jego rozwój i doskonalenie. Tak to wynika z definicji. Ale przecież, cały czas mówimy o tym samym systemie – systemie komunistycznym. Tylko go doskonalimy, czyli dalej rozwijamy!

Jeśli tak, to wiele problemów, które wymagają wyjaśnienia i ujawnienia, staje w zupełnie innym świetle. Staje się bardziej zrozumiałe.
Rozumiemy np., dlaczego namnożyło się nam „ludzi honoru”, którzy dotychczas uważani byli, przez niektórych tylko, za ludzi działających przeciwko własnemu narodowi, jak Kiszczak, czy Jaruzelski, a ostatnio R. Beger. Zaczynamy rozumieć np., dlaczego nasz bohaterski noblista, Lech Wałęsa, w ogóle tym noblistą został i dlaczego, w 1982 roku, gdy na ulicach pałowano ludzi, Wałęsa gawędził z ubecją, popierał stan wojenny, wykazywał zrozumienie dla Jaruzelskiego i doceniał osiągnięcia władz komunistycznych.
Nie można zakładać, że cokolwiek dzieje się przypadkowo, a w polityce w szczególności. Ktoś mądry powiedział, że przypadki są tylko w gramatyce. I słusznie. Nad tym całym procesem transformacji, czyli rozwojem, udoskonaleniem dotychczasowego systemu, lub inaczej, unowocześnieniem go, musiał ktoś czuwać, ktoś nim kierować. Ktoś ideologicznie tak umocowany i wewnętrznie przekonany o swych racjach, iż zdołał ten szatański plan stopniowo realizować, przekonując do niego nie tylko swych towarzyszy, ale także, ogromną, część społeczeństwa.

Niekwestionowanym liderem takiego środowiska był Jacek Kuroń, zwolennik ustroju sprawiedliwości społecznej, której niezmiennie był ideologiem i trybunem.
To Kuroń, jak pisze pan Kwieciński, „zawzięcie zwalczał polityzację opozycji, czyli różnorodność opinii, pluralizm”. Jego ideą i najważniejszym zadaniem było zablokowanie w państwie powstawania rządów partyjnych, oczywiście, w szczególności prawicowych, a władzę miał sprawować, jego zdaniem, „Ruch Społeczny”, o czym już pisałem wcześniej. Najlepsi przedstawiciele tego ruchu mieli współrządzić razem z komunistami, a wszelcy „radykałowie i niepodległościowcy” mieli zostać zmarginalizowani. I tak się stało.. Aby zrealizować tę wizję, próbowano najpierw zapełnić pół nowego parlamentu wyznawcami tej teorii. Przed wyborami, to Kuroń ustawiał listy i dawał je Wałęsie do zatwierdzenia. Zdecydowanie zwalczał on wszelkie postawy antykomunistyczne. Aby ułatwić wprowadzenie w życie swej wizji państwa, jego środowisko skutecznie wyeliminowało z wyborów kontraktowych wszelkich niepodległościowców, a następnie z życia pluralistycznego i wreszcie, ze świadomości społecznej.
Kuroń prowadził regularne, potajemne rozmowy z bezpieką. „W trakcie tych rozmów proponował, wspólny z komunistami, front antykryzysowy oraz ustalał, które osoby i organizacje niepodległościowe zostaną, z polityki polskiej, usunięte” – twierdzi A. Walentynowicz..
Mówił: „My zdajemy sobie sprawę, jak ryzykowne jest porozumiewanie się z komunistami, ale uważam, że póki oni tu będą rządzić, póty różnego rodzaju porozumienie się z nimi jest konieczne i może być pożyteczne”.
Mówił również: „Dla nas drogą do niepodległości jest to, co tu, teraz robimy. Etapem tego, może być w każdej chwili porozumienie się z rządzącymi. Będę zawsze walczył z tymi, którzy mówią, że porozumienie jest niedopuszczalne, bo to jest sąd moralny, z którym ja się absolutnie nie zgadzam”.

Antoni Zambrowski z „Głosu” jest zdania, że zasadniczym celem działania Kuronia było dążenie do pełni władzy politycznej, „a zatem, do pozycji monopolistycznej w ruchu opozycyjnym, która by mu ten udział, we władzy, zapewniła”.
Gdyby ktoś zapytał, jak zdołał on te wszystkie, w rzeczywistości antydemokratyczne, idee wizji nowego państwa wprowadzić w życie, to trzeba przypomnieć słowa pisarza Józefa Mackiewicza. Powiedział on: „Komunizm jest totalną antytezą wolności. Usiłuje zastąpić rozum ludzki poprzez mechanizm partii. Pierwszym krokiem do tego celu ma być pozbawienie ludzi obiektywnej informacji”.
No właśnie, dobrze o tym wiedzieli także Kuroń i jego wyznawcy, dobrze wiedzą i dzisiaj wszyscy ci, którzy realizują jego model państwa przy pomocy mediów i dzięki niemu stali się medialnymi autorytetami i politykami. To ci wszyscy, którzy występują gremialnie przeciw ujawnianiu meandrów życia polityczno – społecznego, nie wnikając w treść publikowanych faktów i nie polemizując z nimi. Samo wspominanie jego działalności już wywołuje gniew Salonu, jakby dotykano jakiejś świętości niegodnymi rękoma. „Bo najbardziej charakterystyczną cechą komunizmu nie są wcale jego zbrodnie, lecz zniewolenie ludzkiej myśli i ducha”.
Wszyscy ci przetransferowani politycy – wszelkiej maści lewica, komuniści i udecy, nie chcą w ogóle żadnej dyskusji o tej transformacji, tak jak o jej twórcy i wynalazcy, Jacku Kuroniu. Jest to zrozumiałe, bowiem o świętościach (takich jak Kuroń i jego transformacja) się nie dyskutuje, bo każda dyskusja rodzi niebezpieczeństwo wykazania zamierzonych niegodziwości w planie jego twórcy, a to z kolei, zagraża już ich bytowi politycznemu i wpływom.
A z naszego punktu widzenia, „dyskusja z komunistami jest bezprzedmiotowa, gdyż czarne nazywają białym, a białe czarnym, co wyklucza jakąkolwiek dyskusję”- pisał Mackiewicz.

A dzisiaj, po trzydziestu latach, znowu nie ma właściwie, komu skutecznie bronić tych wszystkich, którzy padli ofiarą owej transformacji. Ofiarą oszustwa Kuronia i innych, dzięki którym umocnił się komunizm, na drodze akceptowanej prawie przez wszystkich, czyli tzw. transformacji ustrojowej.
To jest właśnie największe oszustwo, które społeczeństwo, na skutek braku uczciwej wiedzy o planowanych przekształceniach i „kruszeniu” socjalizmu, a także skutecznej, o nich, dezinformacji, udzielało poparcia reformatorom, aż przejrzało na oczy.

Wszelkiego rodzaju prowokacje i znowu, kłamliwe informacje medialne, wobec rządu Kaczyńskiego, to panika w Salonie i wyraz ich strachu przed ujawnieniem prawdy o „grupie trzymającej władzę”, a także, przed utratą, z góry „zaplanowanych pozycji”.

Nie można więc dziwić się tej pasji, z jaką atakują Kaczyńskich, którzy zagrażają już nie osobiście komukolwiek z tej bandy, ale wręcz całemu systemowi. Oznacza to również upadek myśli Jacka Kuronia, jego teorii, tak żmudnie wcielanych w życie i wszystkich, skupionych wokół niego, autorytetów. I ludzi „honoru”.

Tak, jak Lenin, jest podobno wiecznie żywy, tak myśl Kuronia także. Ale o jednym i o drugim, jeszcze trochę i świat zapomni. Mamy nadzieję.

Andrzej Ruraż-Lipiński

Wersja do druku

Lubomir - 08.02.17 10:03
'Kuroniady' ciąg dalszy?. Poraża fakt nadawania np miejskiemu parkowi imienia lewackiego alkoholika, Jacka Kuronia. Dlaczego nie może być park imienia Bolesława Chrobrego czy Jana Kochanowskiego, albo np kanclerza Rzeczypospolitej Polskiej Jana Zamoyskiego?. Czy koniecznie musi być patronem ktoś, za kogo za chwilę trzeba będzie się wstydzić?. Widać antypolscy przebierańcy od Kuronia, wciąż decydują o wielu rzeczach w Wolnej Polsce. To taki zmodyfikowany marksizm, taki maoizm z 68 roku, ubierany w demokrację. To ciągle ta sama antypolska 'Piąta Kolumna', plująca na Polskę, Polaków i polskość. Obwiniająca Polaków za obozy SS i obozy NKWD.

Mirek - 07.02.17 11:46
https://pl.wikiquote.org/wiki/Wiktor_Herer

"W 1981 roku na posiedzeniu Komisji Krajowej Solidarności w Gdańsku Jacek Kuroń przyprowadził nową grupę doradców. Opowiadał to prof. Wiesław Chrzanowski, współtwórca statutu związku. Usiadł koło niego starszy pan, który wydał się Chrzanowskiemu znajomy, jednak skojarzenia wydawały się niemożliwe. Gdy Jacek Kuroń przedstawił ekspertów okazało się, że to Wiktor Herer… nowy specjalista od rolnictwa. Tu profesor Chrzanowski nie wytrzymał. Wstał i powiedział, że „przecież ten człowiek to jest ubek, który nas przesłuchiwał”. Kuroń na to odpowiedział: „jak wam się nie podoba, to możecie wyjść”. Podczas przesłuchania Herer powiedział Chrzanowskiemu, że jego i jego kolegów chce nie tylko unicestwić fizycznie ale i pohańbić w oczach społeczeństwa, zohydzić moralnie. To był ten symbol zmian, nowej Polski, która miała przyjść wraz z „Solidarnością”, a która była tą dawną Polską stalinowską. Ci ludzie nie zniknęli, byli dalej, tylko na nowych miejscach."

Beretkowa Solidarność była sprytnie wykorzystana przez Kuronia i jego rodaków. Do dziś to do nich nie dociera.

Drakula - 07.02.17 8:16
Po ,,uzyskaniu niepodległości'' przez Polskę w 1945 r. na tereny naszego kraju wraz z armią czerwoną wlało się tysiące żydów, którzy tam pełnili funkcje politruków, prokuratorów, sędziów, propagandzistów. W czasie wojny duża część Polskiej inteligencji została w bestialski sposób zlikwidowana. Tą pustkę wypełnili żydzi którzy obsiedli najważniejsze stanowiska dokończając eksterminację resztki światłych Polaków, w procesach AK-owców, NSZ, i każdego kto miał odmienne zdanie. Ten link pokazuje kierunek działań tych przybyszów którzy przybyli z terenów Rosji.

https://grypa666.wordpress.com/2010/01/23/stenogram-z-tajnego-referatu-bermana-w-1945-r/

Powrót Gomułki do władzy spowodował emigrację żydów do Izraela na dużą skalę, ale część z nich pozostała w Polsce. Wtedy też Osiecka piszę słynną piosenkę

W żółtych płomieniach liści
W żółtych płomieniach liści brzoza dopala się ślicznie
Grudzień ucieka za grudniem, styczeń mi stuka za styczniem
Wśród ptaków wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają
Na łące stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwają

I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz

Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy
Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły
Dziś jeszcze gęsi kroczą dumnie w ostatnim sennym kontredansie
Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się

I ja witałam nieraz kogo, chociaż paliły wstydem skronie
I powierzałam Panu Bogu to, co w pamięci jeszcze płonie
I ja witałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
I ja witałam nieraz kogo i ja witałam nieraz

Ognisko palą na polanie, w nim liszka przez pomyłkę gore
A razem z liszką, drogi Panie, me serce biedne, ciężko chore
Lecz nie rozczulaj się nad sercem, na cóż mi kwiaty, pomarańcze
Ja jeszcze z wiosną się rozkręcę, ja jeszcze z wiosną się roztańczę

I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz

http://www.fzp.net.pl/marzec-68/jak-pozbyto-sie-zydow-w-1968-r

Rok 1968 i zdjęcie z afisza wystawienia ,,Dziadów'' w teatrze był ,,powodem do strajków studentów'' i okazuje się że na czele tych protestów są Michnik , Kuroń , Geremek, i wielu innych i wcale im nie chodziło o teatr tylko o powrót na scenę polityczną pobratymców. To samo dzieje się w 1980-89 r. To większość z nacji żydowskiej zajmuje eksponowane stanowiska, a propaganda socjotechniczna burzy wszelką solidarność międzyludzką napuszczając Polaka na Polaka.

pospolity - 01.02.14 16:48
Można nie oglądać telewizji i nie czytać prasy.
Żyć jak kto chce bez wiedzy co sie w koło nas dzieje.
Chodzić na wybory i wybierać na chybił trafił.
Uważając że się nic nie stało.
Tylko cieszą się z tego komuchy oraz sprzedawczyki Polski.

Jan Kosiba - 05.06.12 11:40
Kuroń to typowy przedstawiciel żydowskiego obozu zniewalania Polski i Polaków. Uczestnik układu z Magdalenki i grubej krechy.

Dorobek tego antypolskiego pseudopolityka to wypicicie minimum dwóch kontenerów wódki i wypalenie kontenera papierosów. Rzadko bywał trzeźwy.

Najważniejsze co sprezentował Polakom to "zupki dla polskich biedaków" zwalnianych masowo z pracy w owym okresie.

On, Kuroń i jego kolesie zajęli się w tym czasie rabowaniem dorobku Polaków czyli przejmowaniem za bezcen polskich przedsiębiorstw lub sprzedażą za psi grosz tych przedsiębiorstw "swoim" czyli żydofinansjerze.

W nagrodę, jego kolesie rządzący Polską udekorowali go orderem Orła Białego.

Postać dla Polaków i Polski jednoznacznie negatywna tak jak wielu jego żydowskich pobratymców.


Jan Kosiba

Jan Orawicz - 17.10.10 2:05
Szanowny Panie Witku wyrażnie poniosły Pana emocje,które swoją masą przykryły autentyczną wiedze o przyczynach tego,że po 1989r mamy PRL-bis,
czyli biedę pomieszaną z bałaganem moralnym i ekonomicznym. A teraz Panu
pokąże w pewnym zakresie,bo to tylko komentarz,a nie artykuł, czy praca naukowa. Otóż władza w Polsce po 1989r ,co każdy może łatwo zauważyć
wróciła w czerwone i różowe łapki,co sprawił w y k a n t o w a n y s t ó ł.
A teraz się bedę Pana pytał: Czy Jaruzelski jako pierwszy prezydent PRL-bis był
solidarnościowcem ? Czy Balcerowicz jako głownie odpowiedzialny za stan finansowy kraju był solidarnośćiowcem? Czy pamięta Pan jego tzw. Terapię
szokową,która likwidowała wiele zakładów,które mimo pełnych portfeli zamówień padały jak kawki z komina zaczadzone dymem,a ludzie szli na przysłowiowy bruk. Wtedy na ulicach polskich miast wyrosły wielkie targowiska,
gdzie ludzie wynosili z domów, często najcenniejsze rzeczy,by je sprzedać ratując przede wszystkim własne dzieci przed głodem. Przeżyłem to wszystko
ze łzami w oczach, właśnie jako jeden z tysięcy zdradzonych członków NSZZ"S"
Czy Mazowiecki,Geremek,Kuroń,Kiszczak,Wałesa,Kwaśniewski,Oleksy,Miller itd
byli członkami NSZZ"S"? A więc,gdzie ta Solidarność,która według Pana zniszczyła Polskę?
A jeszcze mogę ciągnąc tę wyliczankę zdrajców i czerwonych łobuzów długo,
którzy obrabowali kraj od morza do gór i od Bugu do Odry. Musi Pan jeszcze wiedzieć,że od Warszawy w dół nie było żadnej wymiany kadr na wszystkich
szczeblach administracji państwowej. Tam zostali ci sami, co paprali robotę w PRL. I nadal tam są ci sami do tej pory, jak sięgnąć zdrowym polskim okiem.
To zrobiono według takiego oto powiedzonka komuszków,które mi jednego razu
wykrzyczeli :" Nie chciało wam się sierpa i młota, to teraz to "mota!!!". To już
byli przefarbowane liski spod znaku SdRP, a póżniej SLD,czyli dziecinki od mamy PZPR. To towarzycho ma się wciąż fajnie! I nawet paluszkiem nikt tego
nie dotyka,bo by mu paluszek ukrecili jak nic!!
Serdecznie Pana pozdrawiam

et - 31.08.10 2:08
To chyba jakieś kryptokomunistyczne forum ? Pomysły macie z głębokiej komuny, czy tego uczą w waszej Labour Party ?? Australio, strzeż się przed kryptomuchami.

Witold - 21.05.10 18:16
K-
O-
R-
nie wolno przeklinać ,Gajka-?, czy Danka-?

Witek

Witold - 21.05.10 16:16
Nie to nie On ale ja doprowadziłem do upadku Pańswa i Narodu żeby mi tą rękę urwało i w związku z tym --------------pozdrawiam gajkę

Witold - 19.08.09 9:11
Uważam że ludobbójstwo na narodzie ploskim rozpoczeły żądy solidarności, bo czym jest pozbawienie rodzin możliwości wychowania i utrzymania dzieci gdy z dnia nadzień pozbawia się rodzniny pracy.To słynna p. Blida forsowała w sejmie przepis o eksmisji rodzn z dziećmi na bruk niech bóg ją osądzi po tym jak matka z dwojgiem dzieci wolała wyskoczyć przez okno z czwartego piętra-powiecie że to patologia albo choroba psychiczna bo tak jest wygodnie. Tak zostało zmienione prawo żeby środki kierowane na pomoc społeczną w prefidny sposób trafiały do fundacji które na tym żerowały. Czy zamiast udzielić pomocy rodzinie sąd odbiera dzieci i przekazuje rodzinie zasępczej która to znalazła sobie niezły sposób zarabiania na tragicznej sytuacji. Nie chcę uogulniać ale podawano wiele przykładów gdzie np rodzinie zastępczej sąd przyznaje łącznie siedmioro dzieci a ich przyszły opiekun przebywa w zakładzie karnym czy też ma wyrok sądowy.
Pozostało jeszcze kilka zakładów do sprzedania a potem garstka cwaniaków chroniona płaszczykiem sosolidarnościowym pozostawi zubożałe społeczeństwo wraz z ogromnym zadłużeniem zagranicznym i wewnętrznym - bo oni już się ustawili w innych krajach .
To za czsów akcji wyborczej solidarność został rozpięty parasol ochronny nad grabieżą narodu z dorobku pokoleń , no bo kto odbudował kraj z powojennych zniszczeń, kto dał milionom ludzi zatrudnienie i możliwości rozwoju komuniści- nie to nasi rodzice i dziadkowie . Teraz przypina się im łatkę komuchów by łatwiej było przejąć ich dorobek .
Po solidarności pozostaną olbrzymie długi i nędza w większości społeczeństwa.
Życzę sobie żeby mi tą rękę urwało którą podniosłem na znak poparcia lecha wałęsy.

Witold C.

BOMEZ - 11.01.09 15:01
Nie ma w Polsce mediów niezależnych od zagranicy.Gazety głównie żydoniemieckie a tv żydoamerykańskie.
DONEK był bodajże w 1991-92 w komisji sprzedaży polskich gazet niemcom.
W ogóle przy władzy byli i są sami zasłużeni od 1989 roku.

Agamemnon - 21.12.08 18:48
Autorze elaboratu! Jak sobie wyobrażasz demokrację podczas obalania komuny? To właśnie demokracja pozwala komuchom - agentom w owczym przebraniu wchodzić do nowych władz i torpedować zmiany ustrojowe. To właśnie niedostatki demokracji pozwalają na ciągłą penetrację od czasów Dzierżyńskiego Polonii amerykańskiej. Kontrola przez agentów sowieckich
Polonii spowodowała, że na konferencji jałtańskiej Roosevelt gdy powołał się na dziesięciomilionową Polonię, Stalin spokojnie
odparł:"..ale do wyborów chodzi 7 tys. Polaków".Roosevelt przegrał sprawę polską a Polska zapłaciła 60 letnią okupacją sowiecką i eksploatacją kolonialną, totalnym niedorozwojem. Poprzez sprawne podsycanie konfliktów agentura osiąga swoje cele: brak jedności Polonii.a więc brak siły wyborczej a tym samym lobby nacisku. Demokracja dobra jest gdy wszystko gra - w sytuacjach kryzysowych stanowi samobójstwo. Pierwszy bym ciebie wyrzucił z władz gdybyś wszedł do ruchu przełomu narodowego, tylko dlatego bo byś tą swoją demokracją wszystko popsuł tzn. na wpuszczałbyś do władz wszystkie męty świata.

Kant - 17.11.08 22:53
Kochani warszawiacy!-piszecie , ze powinnismy czytac i sluchac Polskich mediow.Koniec tych ogolnikow i pobrzekiwania i pohukiwania- powiedzcie jakie w/g Was sa Polskie media, kto te media prezentuje i lansuje, kto wydaje Polskie ksiazki i lansuje Polska kulture w Polsce i za granica? Panowie warszawicy KONKRETY!!!- powiedzcie ,napiszcie bo ja nie wiem! Nie robcie wody jeszcze metniejszej!
Jakie Dzienniki, jakie radio, jaka tV, jakie miesieczniki itd. Powiedzcie mi.! Sa Polskimi.

Od trzech lat nie posiadam Telewizora i przyznam, zdrowiej mi sie zyje. Przyznam, ze zdrowiej mi sie mysli. Proponuje, nie ogladac i nie sluchac tego co nas otacza. Aby byc zdrowszym nalezy zastosowac diete oczyszczajaca nie sluchac nic. Potem intuicja i obserwacje podpowiedza co mamy czynic.
z pozdrowieniami, po diecie oczyszcz(Dr. Dabrowskiej). Kant

Warszawiacy - 31.03.08 0:28
Papier cierpliwy,sądy mniej.Syn j.Kuronia oskarżył Premiera Giertycha i "wygrał" sprawę choć nie miał racji ani nie bronił prawdy .Prawda była po stronie Premiera Giertycha.Przypomina się dowcip "tu sąd ,a nie sprawiedliwość" .Smutne to ,ale prawdziwe,tytułu ciąg dalszy.

HENION - 09.02.08 20:24
TO CO SIE DZIEJE OD 1989R. To sa jaja stulecia , CHYBA ZADNEGO KRAJU TAK NIE ROZGRABIONO ,W TAK KROTKIM CZASIE ,JAK NASZ ,TO WOLA O POMSTE DO NIEBA.

warszawiacy - 16.09.07 21:53
Trzeba czytać polską prasę -wydawaną przez Polaków ,nie wierzyć manipulacjom i oszustwom .Nie ufać wiadomościo podawanym w TV,czy innych środkach masoego przekazu.Pamiętajmy o wartościach za które oddali życie nasi Rodacy.Amen.



Nie wierzmy manipulacjom ani manipulatorom.Czytajmy polską prasę i książki,oglądajmy polską telewizję.Głośmy prawdę!

max - 20.04.07 17:45
I tak mamy szczęście, że go nie pochowali na Wawelu.

Skorpion - 01.11.06 23:25
"Trzeba przejąć media i oświecić zagubione społeczeństwo polskie o szkogliwości działań SLD i PO" i z tym się zgadzam i to popieram i to jak najszybciej.

Zygmunt Jan Prusiński - 31.10.06 9:13
Co to był KOR ? Wybieg takowej "inteligencji" przed szereg ludzi pracy. W PRL-u nazywano po prostu, "robotnikami" Robotnicy na czołgi, a oni w krzaki.
KOR była żydowską organizacją - która nigdy na poważnie nie brała losów tych ludzi do serca. To była przykrywka...
Dziś trzeba tę GLORIĘ zdjąć z historii Polski. NIe fałszować ! Oszustwa nie wolno gloryfikować ! A towarzysz Kuroń Jacek ze swoimi kumplami był wyśmienity w języku... "hasłowym".
Tow. Kuroń był kameleonem !

Ryziel - 29.10.06 11:23
Jacek Kuron i jego świta ustalili Falandyzacje prawa,aby Polska była Polską musi być zmieniona konstytucja antynarodowa i całe okrągłostołowe prawo.Trzeba przejąc media i oświecić zagubione społeczeństwo polskie o szkodliwosci działań SLD i PO

Wszystkich komentarzy: (20)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26 Maja 1972 roku
USA i ZSRR zawarły w Moskwie układ tzw. SALT I.


26 Maja 1966 roku
W Warszawie procesja wiernych zostaje rozpędzona przez milicję, aresztowano 400 osób.


Zobacz więcej