Sobota 30 Maja 2020r. - 151 dz. roku,  Imieniny: Ferdynanda, Zyndrama

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.08.08 - 11:38     Czytano: [3375]

Dział: Interwencje

Testament JÓZEFA MACKIEWICZA




O ś w i a d c z e n i e

Niniejszym oświadczam, iż odwiedzając Józefa Mackiewicza w Monachium, w latach 80-tych, miałam okazję wielokrotnie rozmawiać z Pisarzem na różne tematy, w tym także na tematy osobiste. W tym czasie mieszkałam na stałe w Wiedniu i byłam korespondentem tygodnika „Gwiazda Polarna” (USA). W tygodniku tym publikował także Józef Mackiewicz.

Z relacji redaktora „Gwiazdy Polarnej”, Edwarda Duszy, wiadomo mi jest, że w maju 1972 roku, w mieszkaniu Mackiewicza w Monachium, w obecności Krystyny Dunin-Borkowskiej z Radia Wolna Europa oraz Edwarda Duszy, dyskutowano treść testamentu Józefa Mackiewicza. Według dokumentu, główną spadkobierczynią wszystkich praw autorskich oraz publikatorskich po Pisarzu miała być, zamieszkała w Polsce, jego córka – Halina Mackiewicz.

Józef Mackiewicz przekazał na mocy testamentu swojej córce, Halinie Mackiewicz, zamieszkałej w Warszawie, wszystkie prawa autorskie do rozporządzania swoimi książkami, jak również ewentualnymi wznowieniami tych książek.

W połowie roku 1983, dokładnie jedenaście lat później, Pisarz nawiązał do tego samego tematu, tym razem w rozmowie ze mną, podkreślając, że może być spokojny, na wypadek śmierci, o losy swojej spuścizny, ponieważ wszystkie prawa autorskie scedował na córkę, Halinę, mieszkającą w Warszawie, i że ona „wszystkim się tam zajmie i zabezpieczy”.

Temat testamentu w naszych rozmowach przewijał się wielokrotnie, niemal za każdego mego pobytu w domu Pisarza (odwiedzałam go regularnie każdego miesiąca), a także za trzech kolejnych bytności Edwarda Duszy w Monachium, w roku 1983, jak też w roku 1984, kiedy to Mackiewicz podczas naszego wspólnego spotkania (Kruszewska-Dusza-Mackiewicz) powtórzył raz jeszcze, aby, na wypadek jego śmierci, pamiętać o tym, że wszystkie prawa do jego spuścizny ma objąć jego córka, Halina Mackiewicz. Było to nasze ostatnie spotkanie z Pisarzem.

Treść testamentu Józefa Mackiewicza, oprócz niżej podpisanej, znali także: Krystyna Dunin-Borkowska (Monachium), Janusz Kowalewski (Londyn), weteran-lotnik Alfons Jacewicz (Mexico) oraz Edward Dusza (USA), który był amerykańskim wydawcą dwóch książek Mackiewicza. Istniały też odpisy tegoż testamentu, które posiadali Janusz Kowalewski i Alfons Jacewicz.

Wszyscy wtajemniczeni wiedzieli także, iż były dwie wersje testamentu Józefa Mackiewicza – jedna była pisana odręcznie, a druga na maszynie. Obydwa teksty były identyczne. W tychże obydwu zapisach testamentowych jedyną i główną spadkobierczynią Pisarza była, zamieszkała w Warszawie, córka Józefa Mackiewicza – Halina Mackiewicz.

Wiadomo mi też jest, iż obie wersje były przesłane do Polski. Miałam w swoim ręku kopie obu dokumentów – ich treść była identyczna. W żadnym z tych dokumentów nie było wymienione nigdzie nazwisko Niny Karsov-Szechter.

Józef Mackiewicz często mówił mi, jak również Edwardowi Duszy, Krystynie Dunin-Borkowskiej i przyjaciołom z Anglii, o rodzinie pozostawionej w Polsce. Mówił o swojej córce, „Halusi”, i był niezmiernie dumny z osiągnięć literackich swego siostrzeńca, Kazimierza Orłosia. Izolował się tylko od swego brata, Stanisława Cata-Mackiewicza.

Józef Mackiewicz nigdy nie zamierzał powierzać swojej spuścizny literackiej, czy też praw autorskich do niej, osobom z nim nie spokrewnionym. Zwłaszcza, iż posiadał w Polsce najbliższą rodzinę, z którą, mimo wieloletniego pobytu na obczyźnie, czuł się mocno związany.

Mirosława Kruszewska
Seattle, USA – 2008r

Uwaga - Oświadczenie Edwarda Duszy
opublikowane jest w dziale “Kultura i Nauka”.

Wersja do druku

Zygmunt Jan Prusiński - 15.12.08 23:32
TAŃCZĄ KOMARY WEDŁUG HASEŁ SWÓJ CZAS

Halinie Mackiewicz - córce Pisarza

Pisarzowi nie sposób zaprzeczyć...
Ściemnia się Józefie, ściemnia się i ściana,
na którą patrzę przed zaśnięciem.

W kraju o głębokiej bliźnie która się nie zgoi,
gram na gitarze ciche melodie -
może to są i protest songi
- czasem zaśpiewam te słowa które pamiętam.

Pamiętam mój występ na "Wiośnie Orkiestr",
śpiewałem w szczecińskiej "Kaskadzie":
"Po co urodziłem się"? -
Dlaczego Józefie wciąż błądzimy,
i po drodze pytamy o szczęśliwy kraj ?

Ty gdzieś znalazłeś miejsce, budzą się strony
Twoich książek, szeleści w nich świerszcz i konik polny,
a porozrzucane kwiaty na tej dalekiej łące
Imię Twoje wypowiadają - dlaczego, dlaczego ?

15.12.2008 - Ustka

------------------------------------Zygmunt Jan Prusiński_______

Mirosława Kruszewska - 15.12.08 13:27
Mirosława Kruszewska

Rozmowa z Józefem Mackiewiczem
________________________________

Zamknij okno, dziecko, chłód wszedł do pokoju
w czarną przepaść obłok zległ
czuć zapach świeżej ziemi z leśnego cmentarza
gdzie przestrzelone czaszki
układają się w piramidy kurhanów
te drugie – jak ziarna rozsypane świętego różańca
i martwych oczu kratery
wciąż słychać strzałów suchy trzask
a myśli błądzą w labiryncie z mgieł
a serce ściska lęk

im, gigantom rzuconym w dół - żałobna kwadryga
mnie – opończa tułacza wczepiona w ciernie faktów.
dzień za krótki, noc długa, bezsenna,
wszystko jest z drugiej strony i jest tylko cieniem
przepaść skupiona, mroczna jak wyrocznia
i kiedy – obcy tutaj – przemierzam ugory
wpatrzony w noc
widzę jak las świerkowy wypuszcza upiory
wyblakłe odpływają, odchodzą
daj mi dłoń

myślałem – na próżno wołam
mój głos samotny
zakneblowany za życia, zakneblowany po śmierci
mówili, że piasek wdzierał się tam w gardło
i ziemia jeszcze ruszała się długo
widziałem – jak ból pełzał z tych drzew
wylękły, lepki, gliniasty
aż do spróchniałych wnętrzności ziemi
i ta straszliwa cisza dokoła
Chryste!

Leo - 14.12.08 18:44
Skandal i najgorsze skurwysynstwo..Inaczej nie można całej tej afery nazwać.
Myśle że mimo wsciekłych ataków na świadków testamentu J.Mackiewicza,prawda zwycieży a ludzie kłamiący zostaną ukarani

Zygmunt Jan Prusiński - 06.12.08 8:52
Zygmunt Jan Prusiński

ROZMOWA Z POLONISTKĄ ZE SŁUPSKA

List do Józefa Mackiewicza wierszem

Ta moja znajoma, emerytowana polonistka
przyznała się jak przy spowiedzi, że Cię nie zna.
Tylko słyszała - to tak jak usłyszeć nieznany dźwięk
w środku nocy; noc ma swoje tajemnicze zaklęcia.

Próbowałem jej wytłumaczyć; szkli się pamięć
jak łza spływająca po lustrze - motyle też płaczą,
i kamienie osamotnione płaczą, wystarczy przytulić
serce, owinąć się wokół ciepła, przywołać imiona.

- Jak mogła nauczycielka uczyć, wszak Literatura
nie jest wyjątkiem., ogarnięty bezwład, a liście
jak dzieci pobiegły poza obręb widoku, tańczą
wedle haseł swój ślad; wiedza jest sucha; milcząca.

- Czy mam manifestować, wybrać zdrowe wykrzykniki,
jako sandwich-man maszerować środkiem ulicy,
w Imieniu Pisarza J. Mackiewicza szarpać się z wrogami
o szacunek wyrzeźbiony Twoją Ręką na papierze ?

Zdolność reagowania, bo inteligencja poturlała się
ze wstydu, że jako Naród tak mało pamiętamy - lub
szybko zapominamy; wystarczą nam ogony świńskie,
grzbiety kurze, biały salceson i ta ślepa szarmanckość.

Kochany Pisarzu, Lud jest chory, totalny bezwład,
totalna porażka w każdym szarym kącie - wyją pieśni
ze wschodu, Ogrody zaniedbane, krzywe, smutne
na każdy następny dzień i nocy przeżycia zamkniętej,

tych zapisanych stron -
z których tysiące gołębi wyfrunęło...!

6.12.2008 - Ustka

Zygmunt Jan Prusiński - 03.12.08 18:30
CZYŻBY "IKONA" Z AGENTA W TAKIM DOBOROWYM GRONIE ?

Oto nazwiska w Plebiscycie:

1. Józef Klemens Piłsudski (1867-1935)
2. Władysław Grabski (1874-1938)
3. Wincenty Witos (1874-1945)
4. Ignacy Ewaryst Daszyński (1866-1936)
5. Roman Stanisław Dmowski (1864-1939)
6. Józef Beck (1894-1944)
7. Gabriel Narutowicz (1865-1922)
8. Ignacy Jan Paderewski (1860-1941)
9. Ignacy Mościcki (1867-1946)
0. Edward Śmigły-Rydz (1886-1941)
1. Kazimierz Bartel (1882-1941)
2. Eugeniusz Kwiatkowski (1888-1974)
3. Stefan Starzyński (1893-1943)
4. Maciej Rataj (1884-1940)

no i słynny już - jak przypomniał i zapoznał p. Jerzy Prus, "agent" Stanisław Mackiewicz.
W doskonałym towarzystwie. Ale dlaczego Stanisław, czy organizatorzy z Rzeczpospolitej zapomnieli o Józefie Mackiewiczu ?! - Czy nie należało się Wielkiemu Pisarzowi Józefowi Mackiewiczowi to akurat wyróżnienie...?

Całe szczęście, że nie zwariowała redakcja "Rz" na tego rodzaju czarny żart, żeby do tego towarzystwa dokoptować tow. Miłosza Czesława i tow. Szymborską Wisławę ? Bo oni, żadne "ikony"... dla Polski.

O wyniku tego Plebiscytu, przekażę po jego zakończeniu. Oby nie Stasio...

Zygmunt Jan Prusiński
3.12.2008 r.

Grzegorz Michalski - 03.12.08 14:32
Popieram Pania Miroslawe Kruszewska!! Nic dodac, nic ujac.
Z wyrazami szacunku
Grzegorz Michalski

Zygmunt Jan Prusiński - 02.12.08 23:18
KIEDY POLSKA UWOLNI SIĘ OD WSZELKICH PRZEBIERAŃCÓW POLITYCZNYCH ?

Wczoraj (1.12.2008) na www.rp.pl znalazłem ciekawostkę pt. Wybieramy ikony XX-lecia - Polityka - Rzeczpospolita.pl
I między innymi nominowany jest Stanisław Mackiewicz (1896 - 1966). Oto treść:
"Pseudonim "Cat" - publicysta polityczny, konserwatysta i monarchista zaliczany do ugrupowania "Żubrów kresowych". Był redaktorem wileńskiego "Słowa". Choć był związany z obozem piłsudczykowskim, z powodu niezależności sądu i ciętego pióra trafił do Berezy Kartuskiej. W latach 1939-55 na emigracji w Londynie. Pseudonim "Cat" zaczerpnął z opowiadania Rudyarda Kiplinga o kocie, który chodził własnymi ścieżkami".

No i jest jego fotka zrobiona przez Narodowe Archiwum Cyfrowe. Podaję szyfr: http://www.rp.pl/polityka_plebiscyt/

A tu proszę jaka jest to "ikona"; kolaborant ! - Czy organizatorzy nie znają jego życiorysu czy udają ?

Natychmiast napisałem do p. Mirosławy Kruszewskiej, zapytaniem: Czy Stanisław Mackiewicz był bratem lub kuzynem ? Teraz wiem dzieki p. Jerzemu Prusowi.

Czy ja nie otrzymałem od p. Prusa listu z Paryża do Wiednia, w związku z Adamem Zagajewskim ? Akurat wykładał Slawenistykę w Chicago albo w Nowym Jorku, i nie był obecny w redakcji w Paryżu.

Pozdrawiam p. Mirosławę, p. Edwarda i p. Jerzego

Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 2 Grudnia 2008 r.

Jerzy Prus - 02.12.08 7:53
W przypadku Jozefa Mackiewicza jest taka ciekawa regularnosc, ze za komuny zwalczany bezwglednie i najchetniej przemilczany, w stanie wojennym najpopularniejeszy Autor wydawnictw podziemnych ku wscieklosci liderow lewicy laickiej. Byla wtedy byla liczna grupa ujadaczy z lewicy oskarzajacych Go o kolaboracje, po 1989 r. mniej wiecej ci sami, co go oskarzali o kolboracje probuja przez sztuczki prawne ograniczyc jego tworczosc, tego jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy politycznych XX wieku. Nie twierdze, ze Jozef Mackiewicz sie nie mylil, ale bez watpienia mniej sie mylil niz jego brat - Stanislaw, ktorego Jozef uwazal za kolaboranta rezimu warszawskiego, a jak ktos chce zrozumiec roznice miedzy tym co polskie i antypolskie, to spor o Jozefa Mackiewicza wprowadza nas w samo centrum i z tej perspektywy bardzo dobrze widac komu Polska przeszkadza. Stanowisko Ministerstwa Kultury etc. nie tylko za czasow PO, to nawet nie chowanie glowy w piasek, to po prostu dywersja wobec obowiazkow podstawowych. Jesli patrzec na historie Polska po 1939 r., to najwieksza wolnosc slowa byla w stanie wojennym, wtedy Jozef Mackiewicz trafial do Polakow ...
Jerzy Prus

Edward Dusza - 01.12.08 5:17
Uprzejmie wszystkich Państwa informuję, że przed chwilą zalogowałem się na www.swkatowice.mojeforum.net
Okazuje się, że temat "Dwie sprawy" jest zablokowany i nie można już kontynuować dyskusji. Nie mogłem też - jako amerykański wydawca dwóch książek Józefa Mackiewicza – dołączyć tam swojej wypowiedzi. A wniosłaby ona pewne nowe, istotne szczegóły, o których pani dr Mirosława Kruszewska w swoim oświadczeniu nie wspomniała.

Niestety, nowa forma cenzury stosowana na www.swkatowice, zamknęła nam usta.

Kłaniam się.

Edward Dusza

Mirosława Kruszewska - 30.11.08 4:18
Drodzy!
To nie jest tylko sprawa zwyrodnialych sądów postkomunistycznych w Polsce. To jest także sprawa jakichś dziwnych przeobrażeń w świadomości samych Polakow.
Przedstawilam ten sam temat na forum: www.swkatowice.mojeforum.net i trafiłam tam na bohaterkę Solidarności Walczącej, której nigdy nie złapano w czasie stanu wojennego ani nie aresztowano, Jadwigę Chmielowską. Myślę sobie, ta osoba jako moderator tego forum przyjmie moje teksty z ochotą.
I co się stało? Zmieszała mnie z błotem, napuściła watahę napadaczy, omal że nie wyrzuciła z forum. Według tych ludzi, to ja jestem w błedzie, gdyż chcę odebrać prawa autorskie "prawowitej spadkobierczyni", tj. pani Ninie Karsov. Rodzina, testament, wola Pisarza, opinie naocznych świadków, to dla tych ludzi jest absolutnie nieważne. Dla nich pani Karsov jest o.k., a natomiast ja jestem awanturującą się osobą, która "przesadza", "czepia się czepia" i napada.

O co w tym wszystkim chodzi?
Chodzi o zamknięcie ust Pisarzowi-antykomuniście.

Wejdźcie tam i sami zobaczcie. Wystarczy wrzucić w wyszukiwarke temat: "Dwie sprawy".
Jest tam już około 1500 otwarć. To o czymś świadczy.

Nie namawiam Was do udziału w dyskusji, bo jest to temat tylko dla odważnych. Ludzie o słabych nerwach nie wytrzymają presji ataku tych ludzi. Najpierw na Was napadną, potem nazwą Was antysemitami, potem sami obrażając wulgarnie, zaczną krzyczeć, że to Wy ich obrażacie. Tak się stało ze mną. Lepiej nie zaczynać.
Ja musiałam.
Przez pamięć należną Józefowi Mackiewiczowi.
Wy nie musicie.

Miroslawa Kruszewska
Seattle, USA

Zygmunt Jan Prusiński - 29.11.08 21:04
CZY W EUROPIE NIE MA SĄDÓW ?

- Jeśli w Polsce nie ma sądów, gdzie nie honoruje się Ostatniego Słowa w Testamencie, to może w innym kraju Europy są sądy, gdzie ta sprawa zostałaby definitywnie pozytywnie zakończona dla córki pisarza, Haliny Mackiewicz ?!

Mało tego, zaskarżyć do Międzynarodowego Trybunału jawne złodziejstwo co do Praw Autorskich, przynajmniej na 10 milionów złotych !!!

Bo jeśli u nas w Polsce nie ma Prawa i Cywilizacji, to może gdzieś w Europie na jakieś prowincji jest prawdziwy i rzetelny sąd, naprawdę sprawiedliwy...

Ta sprawa jest zbyt prosta, żeby tego Zadośćuczynienia nie zwrócić Spadkobierczyni, po rodzonym Ojcu Józefie Mackiewiczu.

Ileż ten Człowiek przeżył za życia, a jeszcze po śmierci nie ma spokoju.

Zygmunt Jan Prusiński
29 Listopada 2008 r.

Ps. A w których krzakach schowały się polskie organizacje ? Gdzie jest Stowarzyszenie Pisarzy Polskich ? Wreszcie, gdzie jest Ministerstwo Edukacji Narodowej ? Czy też gdzieś w krzakach miętosi się... z tchórzostwa ? - Gdybym był prezydentem Polski, na pewno zaangażowałbym swoich prawników, a winnych do więzienia - na 10 lat !

J..Sokrates. - 11.09.08 23:19
Oszustwa i kradzież nie są dla " wybrańców "czymż wyjątkowym, lecz raczej regułą. W podobny sposób skradziono majątek naszego wielkiego pianisty Jana Ignacego Paderewskiego. " Wybrancy " rozumieją i boją się tylko ciosu twardej ręki i bezkompromisowej stanowczości dochodzenia prawdy. Lecz my, miękki i trochę naiwny naród słowiański , nie jesteśmy do tego zdolni. Z tego korzystają Żydzi , czego przykładem jest właśnie Nina Karsov-Szechter.

Lubomir - 31.08.08 19:50
No cóż, p. Nina Karsov-Szechter jest najpospolitszą złodziejką. Widać złodziejstwo może być również formą wojującego antypolonizmu. Szkoda tylko, że np Związek Literatów Polskich nie wziął na siebie ciężaru prawnego odebrania złodziejce - własności narodowej Polaków. Walkę z antypolonizmem muszą rozpocząć ludzie sztuki i kultury, artyści i pisarze.

Wszystkich komentarzy: (13)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30 Maja 1948 roku
Urodziła się Alicja Majewska, piosenkarka (Jeszcze się tam żagiel bieli, Być kobietą).


30 Maja 1943 roku
Dowódca Armii Krajowej wydał rozkaz o scaleniu oddziałów Batalionów Chłopskich z AK.


Zobacz więcej