Czwartek 4 Marca 2021r. - 63 dz. roku,  Imieniny: Adrianny, Kazimierza, Wacława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 02.05.09 - 16:47     Czytano: [2948]

Oda do radości na 3 Maja

Niedawno byłem w bibliotece i szukałem tam jakiejś wartościowej książki. Urokiem małych mieścinek są małe biblioteki, a ich z kolei urokiem jest to, że szybko co lepsze książki się przeczyta i później długo trzeba wędrować między tymi kilkoma półkami, żeby znaleźć coś do czego warto by sięgnąć. Przy czym te poszukiwania mogą zakończyć się sukcesem tylko pod warunkiem przyjęcia zasady, że na bezrybiu i rak ryba. Innym urokiem biblioteki, którą odwiedzam jest to, że mieści się ona w szkole podstawowej, co skutkuje tym, że słychać w niej śpiewy dzieci z lekcji muzyki.

Mogłem więc słuchać wiązanki utworów płynnie przechodzących jeden w drugi, tak płynnie, jakby pierwszy był częścią drugiego, drugi trzeciego, trzeci czwartego itd. Pewnie ktoś obeznany z muzyką potrafiłby to nazwać fachowym terminem, ale ja tam się na muzykach nie znam. Sądząc po treści niektórych pieśni i tym, iż śpiewy te słyszałem w ostatnich dniach kwietnia, lekcja muzyki była zapewne związana z kolejną rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Bo było i o nie rzucaniu ziemi skąd nasz ród, o ułanach, o szarej piechocie, o majowej jutrzence, ech pomyślałem, pewnie zaraz babę od muzyki z roboty wywalą za taki patriotyzm nie na czasie. Dalej był i Mazurek Dąbrowskiego, co jednak trochę nie spodobało mi się. Hymn Polski śpiewany w wiązance innych pieśni, to jednak, w moim staroświeckim guście, nie uchodzi. Niepotrzebnie się jednak martwiłem o nauczycielkę, okazało się bowiem, że dobrze wie skąd wiatr teraz wieje. Bo oto w wiązance pojawiła się Oda do Radości – hymn Unii Europejskiej, jako kontynuatorka – ziemi, co nie rzucim, ułanów, szarej piechoty, majowej jutrzenki i Mazurka Dąbrowskiego.

Indoktrynacja młodego pokolenia trwa w najlepsze. Niestety, a o tym już się przekonałem, nawet dla studentów, a co dopiero mówić o dzieciach z podstawówki, przynależność Polski do Unii Europejskiej jest całkowicie naturalna. Indoktrynacja, propaganda, srebrniki – robią swoje. Co można zrobić, iść do baby na lekcję muzyki i opieprzyć ją za to. Przyjechała by policja i trafiłbym do psychuszki. Szablą między oczy – trafiłbym za kratki. Oni codziennie indoktrynują młode pokolenie w szkołach, sypią kłamstwami z telewizji, wysokonakładowej prasy, mają kupę szmalu, również tego nam zabranego więc łatwo mogą nakupić autorytetów, specjalistów od polityki, ekonomii, socjologii i czego tam jeszcze. Nam pozostały czasopisma o niewielkim nakładzie (ciągle borykające się z niechęcią kolporterów prasy i sprzedawców) i parę portali internetowych, dlatego przegraliśmy walkę o niepodległą Polskę. Jakie to żałosne, że tyle wieków niepodległość nasze państwo potrafiło obronić na polu bitwy, a teraz za resztki suwerenności pozostaje nam dziękować Irlandczykom, którzy chwilowo zablokowali wejście w życie traktatu lizbońskiego.

Niemcy po 1939 r. nie bawili się z nami w kotka i myszkę. Byliśmy siłą roboczą i tyle. Sowieci i komuniści z PPR i PZPR byli bardziej perfidni: zaadoptowali część historii Polski do własnych celów. Oto z dziedzictwa historycznego naszego państwa i narodu przywłaszczyli sobie Mieszka I i Bolesława Chrobrego, bo oni bili się z Niemcami, bitwę pod Legnicą, bo niby walczyli tam górnicy z Olkusza, Grunwald, bo tam Układ Warszawski pokonał NATO, Kościuszkę bo kosynierzy byli chłopami, a ci z braku robotników byli według komunistycznej wizji najbardziej wartościową częścią społeczeństwa, z tego też powodu świętym ogłosili Jakuba Szelę, który tłumił powstanie krakowskie, bełkotali o Berezie Kartuskiej bo to gorzej jak Dachau i parę innych rzeczy. Nie zagarnęli wszystkiego bo nie mogli. Nam pozostała Polska Jagiellonów, Kłuszyn, zajęcie Moskwy przez Żółkiewskiego, Piłsudski, „cud nad Wisłą”, Katyń, 1 Dywizja Pancerna gen. Maczka, Powstanie Warszawskie.

Obecnie przeciwnicy niepodległości Polski wykorzystują historię do propagowania wizji, że UE jest ucieleśnieniem wielowiekowych marzeń i dążeń Polaków. (Jeżeli byłaby to prawda, to po co uruchamiać machinę propagandową za grube miliony i indoktrynować dzieci od przedszkola, pewnie Polacy sami by o tym wiedzieli, nie trzeba by im tego wmawiać). W przeciwieństwie do komunistów eurofanatycy nie robią tego wybiórczo, ale hurtowo, do jednego wora pakują wszystko, wbrew logice, bo i od kiedy propagandystom chodziło o logikę. Można się dowiedzieć, że cesarz Otton III i Mieszko I zakładali podczas zjazdu w Gnieźnie Unię Europejską, że unia lubelska, ma coś wspólnego z Unią Europejską, że Dmowski chciałby Polski w UE, że żołnierze II Korpusu zdobywający Monte Cassino walczyli o taką Europę jaka jest teraz, że walka Polaków o niepodległość Polski i tych z Armii Krajowej i tych z Solidarności ziściła się w postaci bezpiecznej Polski należącej do Unii Europejskiej itd. itd. Można podać więcej przykładów, wystarczy ich posłuchać.

Jest to znany w propagandzie zabieg, aby zagospodarować według swojej wizji historię. Bo co nam zostawili, do jakich wydarzeń, jakich postaci powszechnie znanych możemy się odwołać, których oni nie wykorzystują. Chyba do żadnych. Pozostaje więc sprzeciwić im się i nie pozwolić, aby zawłaszczyli sobie naszych bohaterów i wybitne czyny naszych przodków. Oni tam mają: targowicę, Stanisława Augusta Poniatowskiego skaczącego jak małpa na kiwnięcie palcem rosyjskiego ambasadora. To im powinno wystarczyć. A co z oficjalnymi obchodami świąt? Bojkotować. Normalnie, jak w latach osiemdziesiątych, oni i ci co do nich poszli za kawałek kiełbasy sobie, a my sobie.

MICHAŁ PLUTA

Wersja do druku

Lubomir - 10.05.09 14:32
Dwadzieścia lat po groteskowym obalaniu komunizmu, w polskich bibliotekach roi się od literatury sławiącej sowiecki komunizm i azbest, jako doskonały materiał budowlany...Niby samorządy lokalne mają troszczyć się o lokalne księgozbiory. Ale skoro samorządy są od lat opanowane przez zmutowane genetycznie hordy komunistów, to na jaką literaturę można liczyć?.

ja - 03.05.09 10:38
Pierwszym, ktory wykozystal historie Polski do polityli byl Jan Pawel II - "od unii Lubelskiej do Inii Europejskiej " bylo jego zdaniem. Dzis wychodzi kim byl ...........(zdanie "ocenzurowane" - zbyt daleko idące wnioski - możliwość obrazy uczuć religijnych)........... -Admin.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04 Marca 1846 roku
Powstanie krakowskie: Jan Tyssowski wraz z oddziałem złożył broń na granicy pruskiej


04 Marca 2007 roku
Zmarł Tadeusz Nalepa, polski muzyk, gitarzysta bluesowy zespołu Breakout (ur. 1943)


Zobacz więcej