Sobota 24 Sierpnia 2019r. - 236 dz. roku,  Imieniny: Bartosza, Jerzego

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 01.06.10 - 13:11     Czytano: [2455]

Dział: Interwencje

Apel w obronie dobrego imienia pilota TU-154




List otwarty.

Jesteśmy przekonani, że piloci Sił Powietrznych są szkoleni do bezpiecznego wykonywania lotów. Dlatego nie możemy zgodzić się z tym, aby odpowiedzialność za skutki tragedii smoleńskiej została przerzucona na nieżyjącą załogę samolotu, w tym jego kapitana.



Apel w obronie dobrego imienia
Ś.P. majora pilota WP Arkadiusza Protasiuka,
kapitana Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r.


Jeszcze nie obeschły łzy na policzkach bliskich 96 osób poległych w katastrofie samolotu Tu-154M z 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Nie tylko rodziny Ofiar, ale również rzesze Polaków łączą się w bólu po śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej i pozostałych uczestników tragicznego lotu.

Opłakując naszych Bliskich, jesteśmy jednocześnie przekonani, że piloci Sił Powietrznych są szkoleni do bezpiecznego wykonywania lotów. Dlatego nie możemy zgodzić się z tym, aby odpowiedzialność za skutki tragedii smoleńskiej została przerzucona na nieżyjącą załogę samolotu, w tym jego kapitana, pilota wojskowego pierwszej klasy – Ś.P. majora WP Arkadiusza Protasiuka. Apelujemy do rządzących naszym państwem, na których ciąży szczególna odpowiedzialność za wyjaśnienie okoliczności śmierci Prezydenta i pozostałych uczestników lotu do Smoleńska: osoby kierujące kluczowymi dla wyjaśnienia sprawy instytucjami nie mogą ulegać łatwej pokusie obciążenia winą pilota i pozostałych członków załogi. Obawiamy się, że jedną z pierwszych prób takiego działania, szczególnie dotkliwie odbieraną przez Bliskich, był znamienny brak przedstawicieli administracji rządowej na państwowej przecież ceremonii pogrzebowej Ś.P. majora pilota WP Arkadiusza Protasiuka. Jest to szczególnie bolesne i dwuznaczne w sytuacji, gdy jednocześnie Marszałek Sejmu, wykonujący obowiązki Prezydenta RP, odznaczył poległego pilota Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a Minister ON awansował go pośmiertnie na stopień majora. Jako bliscy Ofiar katastrofy smoleńskiej nie możemy się zgodzić na to, aby władze, w imię nieznanych nam celów, dzieliły załogę i pasażerów samolotu specjalnego na dobrych i złych, na ofiary i winnych.

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo lotu z 10 kwietnia zależała od załogi samolotu, ale również, w nie mniejszym stopniu, od dowództwa 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego

oraz kontrolerów lotu w Polsce i Rosji. Polityczna odpowiedzialność spoczywa, w pierwszej kolejności, na kierownictwie Ministerstwa Obrony Narodowej, rządzie i parlamencie, które to instytucje nie wykazały wystarczającej determinacji, aby po pierwszych złych zdarzeniach w udziałem floty powietrznej 36. SPLT dokonać zakupu nowoczesnych i bezpiecznych samolotów.

Duszy Ś.P. majora pilota WP Arkadiusza Protasiuka ofiarujemy to, co mamy najcenniejszego, czyli modlitwę. Duchowo jesteśmy przy Jego Bliskich, szczególnie przy Rodzicach, żonie Magdalenie oraz córce Marii i synu Mikołaju, ze słowami otuchy i wsparcia po utracie Drogiej Osoby. Wasz Syn, Mąż i Tata był wspaniałym człowiekiem i doskonałym pilotem, bo przecież tylko tacy mogli latać z Głową Państwa.

W szczególnie trudnej godzinie próby dla nas, rodzin poległych pasażerów samolotu, jesteśmy złączeniu w bólu i cierpieniu z Krewnymi wszystkich członków załogi samolotu specjalnego Tu-154M. Od rządzących państwem i odpowiedzialnych za wyjaśnienie przyczyn tragedii smoleńskiej domagamy się odwagi w pełnym ujawnieniu wszystkich okoliczności odpowiedzialnych za śmierć Prezydenta RP i pozostałych 95 osób pod Smoleńskiem.

Bartosz Fetliński, syn Ś.P. Janiny Fetlińskiej,
Pani Senator RP, która zginęła na pokładzie Tu-154 M;

Ewa i Marta Kochanowskie,
żona i córka Ś.P. Janusza Kochanowskiego,
Rzecznika Praw Obywatelskich,
który zginął na pokładzie Tu-154 M;

Zuzanna Kurtyka z synami,
żona i dzieci Ś.P. Prezesa IPN Janusza Kurtyki,
który zginął na pokładzie Tu-154 M;

Gabriela Melak, córka Ś.P. Stefana Melaka,
Przewodniczącego Komitetu Katyńskiego,
który zginął na pokładzie Tu-154 M;

Andrzej Melak, brat Ś.P. Stefana Melaka;
który zginął na pokładzie Tu-154 M;

Bożena Mikke, żona Ś.P. Stanisława Mikke,
Wiceprzewodniczącego ROPWiM,
który zginął na pokładzie Tu-154 M;

Warszawa, 12 maja 2010 r.
(źr. Nasza Polska)

Wersja do druku

MariaN - 03.06.10 11:45
Od samego początku i komisja Putina i petenci z Polski forsują wersję błędu pilotów - słaby j. rosyjski, ignorowanie poleceń z wieży (czyt. szopy), itp.
I teraz blisko po 2 miesiącach od katastrofy, w niektórych szczekaczkach telewizyjnych zaprasza się wazeliniarzy, którzy potwierdzają wersję uzgodnioną przez Tuska i Putina jeszcze w dniu katastrofy.
Teraz idzie o to aby nie dać pretekstu do zmiany np. wersja awarii drugiego silnika, błędów kontrolerów na lotnisku.
Wydaje się, że jeżeli rzeczywiście był jakiś przekręt, to tym razem nie będziemy czekać 50 lat aby się dowiedzieć prawdy. Sprawa jest zbyt poważna, aby opozycja i zwykli ludzie odpuścili.
Platformo bój się!!!!!
To może być twój k o n i e c.....

Dobro - 02.06.10 18:25
Polska Demokracja Cyfrowa żąda odpowiedzi w obliczu klęsk.
Czy Państwowa Komisja Wyborcza RP zmusza Polaków do lądowania w ślepych i ograniczonych wyborach 2010r., bez widzenia koloru kandydata w wyborach. Czy jakoś tam będzie? Czy będzie 100 tysięcy razy większa następna katastrofa po Smoleńsku. Czy, ktoś wyraża zgodę na własną wczesną śmierć podczas lądowania samolotu. Czy ktoś zgadza się by, decyzje o jego życiu wydała osoba, która sama ogranicza w wyborach swoją legitymację za własne czyny do 50%, absurdalnie akceptując brak możliwości sprzeciwu w tym systemie? Czy takie wybory należy wstrzymać i zakończyć raz na zawsze, dla ratunku życia Państwa i dobra wszystkich obywateli?

Lubomir - 01.06.10 21:31
Jak długo Polacy pozwolą hipnotyzować się kanaliom via telewizja, tak długo będą znosić upokorzenia serwowane przez zdrajców i jurgieltników. Jest tyle niezależnych informatorów - w Polsce i poza granicami Polski, że wcale dostawcą informacji nie musi być volksdeutsch, inny renegat albo prowadzony na obcej smyczy wariat typu palikot.

Agamemnon - 01.06.10 18:31
Subkultura zarządzania państwem spowodowała wstecznictwo cywilizacyjne
Polski. Mam nadzieję, że jest to chwilowa dekoniunktura. Stawianie takich zarzutów ma na celu odwrócić uwagę od prawdziwych przyczyn katastrofy.
Mam też nadzieję, że Tusk wcześniej czy później stanie przed sądem i odpowie nie tylko za katastrofę smoleńską.

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Sierpnia 1949 roku
Wszedł w życie Pakt Północnoatlantycki (NATO).


24 Sierpnia 1944 roku
24 d. Powst. Warszaw.: Ciężkie walki o Stare Miasto. Zgrupowanie "Bełt" oczyściło z Niemców okolice ul. Marszałkowskiej i Poznańskiej


Zobacz więcej