Poniedziałek 19 Lutego 2018r. - 50 dz. roku,  Imieniny: Konrada, Mirosława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.03.12 - 21:35     Czytano: [1956]

Litewskie fobie


Lietuvisi {to tak w odróżnieniu, od sympatyzujących z Polską Litwinów} boją się, by administracja centralna Litwy nie przesunęła się za sprawą euro-unifikacji - do Warszawy lub Krakowa. Administracja litewska stara się terrorem psychicznym i organizacyjnym wybić z głów litewskim Polakom ich polskość.

Lietuvisi lubią mówić o Brukseli, Maastricht, Strasburgu i Schengen, ale dostają torsji na słowo 'Lublin'. Wówczas przypominają im się stulecia polonizacji Litwy. Wtedy najwyraźniej wydaje im się, że nagle mogą znaleźć się w krainie etnicznej i geograficznej identycznej jak Mazowsze, czy Kujawy. Nie pamiętają faktu, że 'za Polski' ich państwo osiągnęło swoje terytorialne maksimum. Wciąż mają jakiś irracjonalny żal do Polaków. A przecież to nie Polacy zminiaturyzowali Wielką Litwę do rozmiarów jednej rosyjskiej guberni, czy jednego z mniejszych niemieckich landów. Polacy na równi z Litwinami walczyli o wieloraką wielkość Litwy, o wielkość duchową i materialną, terytorialną i gospodarczą.

Mimo to trudno w Polsce spotkać pomnik Polskiego Litwina, podobny do pomnika Polskiego Tatara w gdańskim Parku Oruńskim. Może to z powodu antypolskich fobii współczesnych Litwinów, a może z chęci nie kontynuowania dalszego uszczęśliwiania Litwinów polskością?. Ale czy np Jan Karol Chodkiewicz pragnął zostać pośmiertnie Jonasem Karolasem Ketkevićiusem?. Czy ten Polaki i Litwin zarazem chce być sztandarową postacią lietuviskich ekstremistów?. Z pewnością nie.

Fałszowanie historii i historycznych nazwisk, to nikczemne zajęcie, zasługujące na potępienie. Antypolskie obawy Lietuvisów są na wyrost. My Polacy ani nie mamy króla, jak np Hiszpanie, który stałby ponad głowami Litwinów, ani nie mamy ober-premiera - kanclerza, który wyrastałby ponad litewskiego premiera. Mamy identyczne, demokratyczne struktury jak nasz litewski sąsiad. Nie możemy być traktowani w kategoriach zagrożenia.


Faszyzacja Polaków?

Co rusz obserwujemy w Europie i w Polsce atak wąskich gremiów politycznych drapieżników na przywileje pracownicze. Te zdobycze były elementem demokracji w społecznej strukturze danego państwa. Teraz te dodatki finansowe, niwelujące dysproporcje pomiędzy różnymi grupami społeczeństwa są transferowane na rzecz partyjnych gauleiterów i na rzecz celebrytów d/s propagandy wizualnej. Na rzecz oligarchów-mafiozów i na rzecz telewizyjnych, nadmuchanych medialnie 'nadludzi'. To jedna, wielka niesprawiedliwość. To konstruowanie nowego feudalizmu, opartego na ideologii anty-Dekalogu, promujące złodziejstwo i cwaniactwo, przypominające faszyzm, z jego partyjnymi prominentami. To kontynuacja zbrodniczych wizji Hitlera i Goebbelsa. Ich realizatorami są zwyczajni degeneraci, dla których nie ma żadnych świętości. A już z pewnością świętością nie jest ani rodzina, ani ojczyzna, ani praca. Ich świat to świat kopulujących zwierząt. Świat permanentnego burzenia porządku i łamania wszelkich norm naturalnych, zwyczajowych i prawnych. Pieniądze w tym świecie nigdy nie są brudne. Nawet te pochodzące z pornografii i prostytucji, narkotyków czy kontrabandy tytoniowej. W tym świecie sprawą hańbiącą jest przemyślana, rzetelna praca. Przeciętny Japończyk zasługuje jedynie na politowanie tego świata, a właściwie - półświatka.

Lubomir

Wersja do druku

Aleksandras Libertunas - 22.04.12 1:47
Wszystko widać jak na dłoni. To nie Litwini mają ciągłe pretensje do Polaków. Na Litwie są jeszcze Żydzi i Rosjanie. Głównie Żydzi wiodą prym w atakowaniu polskich dążeń do podmiotowości. Ich nienawiść do Polski i Polaków jest największa z wszystkich skupisk żydowskich w europie. Nienawiść tzw."Litwaków" znana jest nam z przed rewolucji październikowej.
Do tego dochodzą działania rosyjskiej agentury na Litwie jak zawsze wymierzone przeciwko Polakom.
Na Litwie styka się wiele interesów, polskich żydowskich , rosyjskich a nawet niemieckich. Bywa, że Litwini dają się manipulować, co często działa na ich niekorzyść. Tak dzieje się z małymi narodami.

Robert - 07.04.12 13:08
Panie "konstanty". Słuszne spostrzeżenie problemu. Od 1989, MSZ pozostało niewzruszone, a przez lata dokooptowane bez ograniczen z agentury SB, UB i niestety osobnbików po studiach w KGB. Zwykle to dotyczyło zaciekłych przeciwników Polski. W tym materiale, najlepszymi zawsze byli etnicy. Kiedy wydawało się, że mamy nareszcie wolne Państwo, i normalizacje stosunków miedzynarodowych które powinny sie dokonać, w kwestii rozliczęń i ustaleń przynajmniej z przed i okresu II WŚ - jak i barbarzyńskiej naszej niewoli sovieckiej. Zachowanie naszego Rzadu, Parlamentu, i w koncu MSZ - dowodzi, że właściwie nic sie nie wydarzyło, WSIO W PARIADKU.
Przypomnę bardzo prostą zależność, jaką stosuje sie pomiedzy partnerami:
NIEMA PRZYSZŁOŚCI, BEZ ROZLICZENIA PRZESZŁOŚCI.
Czy nas Polaków, nie stać na wystawienie rachunków zarówno dla Wschodu jak i Zachodowi - za poniesione straty z ich powodu. Brak tych rachunków, to brak szacunku dla nas. A może któś już za nas skasował - w myśl zasady - nic dla nas, bo bez nas. Obecny proces rozbioru Polski, jedynie potwierdza błedy historyczne, nie tak odległe dokonujące sie w naszym imieniu ale nie przez NAS. Czas sie ocknąć - aby nie było.... zadłużenie ciągle rośnie.

konstanty - 07.04.12 9:02
Nie winil bym tutaj specjalnie Litwinow,wiadomo jacy sa. Winil bym tzw,,polskie wladze,, za pelne przyzwolenie a nawet wiecej poparcie dla tej antypolskiej dzialalnosci. Nie ma w tym nic specjalnie dziwnego. Wiadomo przecez ze Polska nie posiada tak naprawde polskiego ministerstw spraw zagranicznych .Cos takiego po prostu ;NIE ISTNIEJE.

Babcia Konstancja - 28.03.12 1:02
Problem współczesnej Litwy to również problem tozsamości tego narodu.
Z przykroscią musimy stwierdzić współpracę wiodących środowisk litewskich z okupantem hitlerowskim podczas II wojny światowej. Niemcy do perfekcji opanowali sztukę wykorzystywania aspiracji niektórych narodów do walki z Polakami. i państwem Polskim. Mam tu na myśli właśnie Litwinów, Białorusinów, Ukraińców i Słowaków. Wszystkie te narody w jakiejś części współpracowały z hitlerowcami. Wiemy to po oddziałach wojskowych w Wermachcie złożonych z żołnierzy tych właśnie narodowości.

Dla Polaków duży problem stanowili polscy i litewscy Żydzi na Litwie tzw. "Litwacy". Właśnie ten odłam żydów był szczególnie wrogo usposobiony do Polski i Polaków. Dawali temu wyraz po wkroczeniu wojsk sowieckich na Litwę, atakujac wręcz zbrojnie Polaków i polskie wojsko.

Właśnie litewscy Żydzi odgrywają dzisiaj również poważną rolę w negatywnym nastawieniu do Polski i Polaków nacjonalistów litewskich.

Pamiętam Vytautasa Landsbergisa z lat przełomu w Polsce, jego wywiady dla radia i telewizji. Wyrażał dość pochlebne opinie o Polsce i Polakach.

Jak zachowuje sie Landsbergis dzisiaj? Ten litewski Żyd staje dziś na czele antypolskich fobii litwinów. Okazuje się, że ma to związek ze sprawowaniem władzy w Polsce przez środowiska bliskie ideologi wyznawanej przez tego polityka. Nie oznacza to wcale, ze Landsbergis jest przeciwko tym środowiskom w Polsce. Proszę zauważyć pozory działań sprawujacych władzę w Polsce w kwestii antypolskich posunięć władz litewskich w stosunku do zamieszkujacych tam Polaków. Nie zrobiono w tych kwestiach nic, dosłownie nic, tylko pozorowano akcje dyplomatyczne.
Landsbergis nie moze i nie chce atakować swych pobratymców sprawujących władzę w Polsce. Określone środowiska w Polsce i na Litwie mają wspólne interesy, które nie mogą zostać naruszone.
Landsbergis jako szczwany lis dobrze o tym wie.
Polaków nie da się nigdzie upaństwowić a raczej "unarodowić". Czym prędzej to pojmą nacjonaliści i żydzi litewscy tym szybciej wykorzystaja szansę i czas na normalizację stosunków z Polakami. Będzie to zgodne z perspektywicznym interesem tego małego europejskiego narodu.


Serdecznie pozdrawiam Babcia Konstancja

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19 Lutego 1884 roku
Urodził się Maciej Rataj, polityk, marszałek sejmu, w 1922 i 1926 p.o. prezydenta. Rozstrzelany przez Niemców w 1940


19 Lutego 1812 roku
Urodził się Zygmunt Krasiński, hrabia, dramatopisarz, poeta, wieszcz (zm. 1859)


Zobacz więcej