Piątek 23 Października 2020r. - 297 dz. roku,  Imieniny: Edwarda, Marleny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 28.06.12 - 19:52     Czytano: [3574]

Forty w Naumowiczach





Przechodniu, zatrzymaj się tu…

Forty w Naumowiczach - miejsce męczeństwa bł. Marianny Biernackiej oraz Polaków z Lipska, Grodna i okolic.

Naumowicze to obecnie miejscowość przygraniczna po stronie Białorusi, położona kilkanaście kilometrów od Grodna przy drodze do Sopoćkiń. Tutaj w czasie II wojny światowej 13 lipca 1943 roku miały miejsce najtragiczniejsze dla okolicznych mieszkańców wydarzenia.

Ziemia w pobliżu fortów zroszona została męczeńską krwią błogosławionej Marianny Biernackiej, księży, elity inteligencji polskiej, całych rodzin, mieszkańców Lipska n. Biebrzą, Grodna i okolicznych miejscowości. W latach 1941 – 1945 naziści dokonali tu kilku zbiorowych egzekucji na niewinnej ludności cywilnej. Rozstrzeliwano całymi rodzinami, nie oszczędzając nawet małych dzieci.

Bł. Marianna Biernacka została aresztowana razem z innymi mieszkańcami Lipska 1 lipca 1943 r. Uzbrojeni Niemcy weszli o świcie do domu Biernackich, nakazując Annie i Stanisławowi opuszczenie mieszkania. Marianna padła do nóg esesmana, błagając go o pozwolenie pójścia zamiast synowej. Wypowiedziała następujące słowa: Panie, a gdzie ona pójdzie? Ulitujcie się, tu jedno dziecko, a drugie za dwa tygodnie ma przyjść na świat – pójdę za nią. Zwracając się do rodziny, powiedziała: Ja jestem stara, a wy młodzi – powinniście żyć.

Niemiec zgodził się na propozycję Marianny, która wraz z synem i innymi aresztowanymi została przewieziona do więzienia w Grodnie. Dnia 13 lipca 1943 r. Marianna Biernacka została wywieziona na Forty w Naumowiczach i rozstrzelana przez hitlerowców razem z synem i 48 mieszkańcami Lipska.

Świadek tragicznych wydarzeń opowiadał, że tego dnia słychać było straszne krzyki, płacz, modlitwę. Tych ludzi stawiali nad rowem, rozlegały się strzały karabinów i wszystko zamilkło. Zabici padali do rowu. Zwłoki przesypywali chlorkiem, ażeby nie było smrodu i epidemii. Z wierzchu ludzkie zwłoki trochę przysypywali ziemią.

Rok wcześniej na fortach w Naumowiczach zamordowano mieszkańców Grodna i okolic – w większości elitę polskiej inteligencji. W połowie października 1942 r. żołnierz AK zastrzelił niemieckiego żandarma i policjanta. W odwecie za to Niemcy aresztowali stu zakładników. Po kilku dniach przetrzymywania w więzieniu 25 zakładników rozstrzelano na fortach (20 mężczyzn z miasta i 5 z okolic). Było to 20 października 1942.

Wśród ofiar znaleźli się m. in.: Roman Sawicki – wiceprezydent Grodna do 1939 r., Jan Kochanowski – biolog, założyciel zwierzyńca i ogrodu botanicznego w Grodnie, Józef Wanatowski, Franciszek Dańko, Zygmunt Mrozowski – profesorowie Państwowego Gimnazjum Męskiego im. A. Mickiewicza w Grodnie.

Kolejnej zbrodni na inteligencji polskiej dokonano w Naumowiczach 15 lipca 1943 r. – dwa dni po męczeństwie Marianny Biernackiej i mieszkańców Lipska. W nocy z 14 na 15 lipca wygarnięto z domów trzech księży i 16 rodzin (razem ponad 70 osób). Zabierano wszystkich, którzy byli w domu, nawet małe dzieci. Celem egzekucji miała być próba zastraszenia społeczeństwa. Pamiętnego dnia samochód ciężarowy trzykrotnie przywoził kolejnych więźniów na forty. Rozstrzelanych zasypywano w wykopie o wymiarach ok. 2 m x 10 m.

Na fortach w Naumowiczach, w miejscu dokonywania egzekucji, wzniesiono na wzgórzu krzyż z czarnego granitu o wysokości 4 metrów. Pod nim umieszczono granitowy głaz z napisem: Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. (Mt 5,10).

Bł. Marianna Biernacka i ci wszyscy Polacy, którzy nie tylko cierpieli, ale oddali życie - zasłużyli na wieczną nagrodę w niebie i na naszą pamięć. Każdego roku na pamiątkę tragicznych wydarzeń parafianie Adamowicz, okolicznych miejscowości, polskiego Lipska a nawet pielgrzymi z innych miast Polski gromadzą się przy pomniku ofiar na Mszy św., aby w modlitwie oddać hołd tym, którzy złożyli ofiarę ze swojego życia.

To do nas skierowane są słowa znajdujące się na pamiątkowej tablicy: Przechodniu, zatrzymaj się tu, niech chwila zadumy i modlitwy będzie hołdem złożonym ofiarom i przestrogą dla przyszłych pokoleń.

Jeśli nie możemy tutaj przyjechać, to przynajmniej wspomnijmy o tych męczennikach w modlitwach za pośrednictwem błogosławionej Marianny Biernackiej – heroicznej nauczycielki miłości bliźniego. Niech ta pamięć i modlitwa pomoże nam zabiegać o wzrost wzajemnej miłości i pokoju Bożego w naszych sercach.

Jarosław Hebel

Wersja do druku

dd - 09.11.12 8:44
Moja rodzina ze strony ojca pochodzi z Naumowicz. Podczas pobytu w 2011 roku w tej wsi moja ciotka Teresa Dorbach rozmawiała z mieszkającymi tam ludźmi i opisywali jej tą straszliwą zbrodnie. Groby były przysypane cienką warstwą ziemi i ruszały się, ponieważ pod jej warstwą byli jeszcze ranni i żywi ludzie. Mój dziadek a ojciec Teresy, Witold Dorbach wraz z grupą okolicznych mieszkańców próbowali wykopywać te żyjące osoby ze sterty ciał rozstrzelanych ludzi. Tak kojarzyli mojego dziadka starzy mieszkańcy Naumowicz gdy padało nazwisko Dorbach. Witold Dorbach był uczestnikiem walk o Kijów wraz z Piłsudczykami, a w czasie II wony światowej wspierał polskie organizacje niepodległościowe, dlatego po przejęciu grodzieńszczyzny w 1945 roku przez sowietów musiał uciekać wraz z rodziną bo groziła mu deportacja na syberie. Osiedlili się w okolicah Giżycka w powiecie Miłki

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23 Października 1947 roku
Urodził się Kazimierz Deyna, czołowy piłkarz polskiej reprezentacji. Zmarł tragicznie w 1989 roku.


23 Października 2005 roku
Odbyła się II tura w wyborów prezydenckich, w której Lech Kaczyński pokonał Donalda Tuska.


Zobacz więcej