Czwartek 24 Stycznia 2019r. - 24 dz. roku,  Imieniny: Felicji, Roberta, Sławy

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 21.07.14 - 21:13     Czytano: [1079]

Moje spotkanie z prof. Janem Karskim




13 lipca 2000 roku w Waszyngtonie zmarł Jan Karski, tajny emisariusz Polskiego Państwa Podziemnego w czasie II wojny światowej.

Prof. J. Karskiego (Jan Kozielewski ur. w 1914 r. w Łodzi) spotkałem w 1995 r. w San Francisco i w Martinez, podczas spotkań profesora Georgetown University (Washington, D.C., również w School of Foreign Services, gdzie przez 40 lat wykładał stosunki międzynarodowe i teorię komunistyczną), kiedy to uzyskałem jego autograf w słynnej książce "Story of the Secret State", która stała się "bestselerem" w USA w 1944 r.

Opowiadał o swoich przeżyciach wojennych i spotkaniu z prezydentem FDR (sierpień 1943 r.), któremu zdawał relację z hitlerowskich bestialstw w Polsce i trudnej sytuacji Żydów. Pod koniec spotkania Roosevelt zapytał go z ożywionym zainteresowaniem o sytuację... koni w Europie Środkowej pod niemiecką okupacją.

Również spotkania z wpływowymi przywódcami Kongresem Amerykańskich Żydów, którzy uważali, że relacje Karskiego są polską propagandą, nie dały pozytywnych rezultatów. W tym czasie amerykańscy Żydzi przyjęli politykę wyczekiwania końca wojny, nie popierając innych opcji jak np. bombardowania linii kolejowych prowadzących do obozów koncentracyjnych, które mogłyby zdezorganizować dostawy więźniów...

Podobnie też było z kontaktami brytyjskimi, gdzie szef wywiadu (były ambasador w Polsce) William Cavendsh-Bentinck blokował spotkanie Karskiego z Churchillem, aby oszczędzić przepracowanemu premierowi w/g brytyjskiego wywiadu, grubo przekoloryzowanej informacji polskiego podziemia o brutalnej polityce niemieckiej w okupowanej Polsce. Nie dowierzał też relacji Karskiego o masowym mordowaniu Żydów w obozie koncentracyjnym Bełżec i warszawskim getcie.

Inny cichociemny Jan Nowak – Jeziorański na dowód załączył nawet fotografie, ale to też niewiele pomogło. Roger Allen z Foreign Office, odrzucił możliwość używania przez Niemców komór gazowych, kwestionując ich „wyższość” nad rozstrzeliwaniem z broni maszynowej lub zwykłym głodzeniem. Zeznania obydwu emisariuszy były otoczone tajemnicą i wykreślone zostały relacje Karskiego odnoszące się do masakry polskich Żydów.









Pomnik-ławka Jana Karskiego w Łodzi




Nie będę wyliczał jego odznaczeń (Kawaler Orderu Orła Białego), honorowych doktoratów i tytułów (np. honorowy obywatel Izraela), można to łatwo sprawdzić w encyklopedii. Dodam tylko, że przez kontakty żony Pola Nireńskiej (tancerka, polska Żydówka, która popełniła samobójstwo w 1992 r.) i swoje zasługi dla Żydów, sprawy żydowskie były mu b. bliskie (stworzył nagrodę swojego i żony imienia dla autorów Żydów, polskiego pochodzenia).

Właśnie na spotkaniu z Polonią w Kalifornii, przyznał, że jako profesor widząc żydowskie nazwisko studenta z łatwością stawia mu najwyższą ocenę, jeśli zaś widział nazwisko polskie to musiał dokładnie tekst przeanalizować przed wystawianiem oceny pozytywnej. Oburzyło to trochę zebranych Polaków i zostawiło uczucie złego smaku.

Po śmierci prof. J. Karskiego zaprzyjaźniona z nim Grupa Żydowska „Yivo” domagała się w sądzie stanu Virginia całego spadku, zapisanego przez Karskiego dla American Center of Polish Culture, Inc., The Kosciuszko Foundation i kilku przyjaciołom oraz członkom rodziny. Jedną z beneficjantek polskich była Zofia Hanuszkiewicz, kobieta, która pomogła Karskiemu w ucieczce ze hitlerowskiego szpitala w Nowym Sączu gdzie był przetrzymywany po torturach przez Gestapo (po samobójczej próbie).

Chodziło o $145 tys., grupa żydowska otrzymała wcześniej od Karskiego $100 tys. Sprawa trafiła do najwyższego sądu stanu Virginia, który po raz trzeci odrzucił żądania grupy żydowskiej dotyczące całego spadku i polecił im zapłacić koszty sądowe.

Jan Karski był polskim bohaterem II wojny światowej, cześć Jego pamięci!

Jacek K. Matysiak
fot. wikimedia

• cichociemny
• II w.s.
• Jan Karski
• proces żydowski
• spadek



Wersja do druku

Jan Orawicz - 25.07.14 0:57
Panie Jacku tylko można pozazdrościć Panu takiego szczęścia,co to
Panu pozwoliło na rozmowę z tak wielka postacią POLAKA.
Szczerze gratuluję - takiego spotkania z niezwykłą postacią
Polaka. Pozdrawiam

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Stycznia 1920 roku
Urodził się Lech Bądkowski, polski pisarz, dziennikarz, tłumacz oraz kaszubski działacz polityczny (zm. 1984)


24 Stycznia 1925 roku
Polski rząd podjął decyzję o budowie pomnika Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie


Zobacz więcej