Piątek 23 Października 2020r. - 297 dz. roku,  Imieniny: Edwarda, Marleny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 23.01.15 - 12:39     Czytano: [1697]

KONTROLERZY... (3)



MISTYFIKACJA NOWEJ ERY

Sławomir M. Kozak














Mojej córce Małgosi dedykuję …












Część 47


KONTROLERZY…(3)



Bill Keaton. Kontroler Cleveland Center.
46 lat


Keaton prowadził ruch tranzytowy. Tego dnia Cleveland miało więcej pracy niż jakikolwiek inny organ kontroli w kraju. Napięcie wzrastało systematycznie z każdą nową informacją spływającą z innych ośrodków. Sala operacyjna, wypełniona zwykle towarzyskimi pogaduszkami tętniła głuchą ciszą. Keaton pamięta, że atmosfera była posępna. Kiedy UAL 93 przechodził przez jego rejon odpowiedzialności zmuszony był porozganiać wszystkie inne samoloty będące na jedgo częstotliwości, żeby nie spotkały się z maszyną nie reagującą na wezwania. Kiedy o 09:45 polecono im posadzić cały ruch na ziemi, przyjęli to spokojnie. Wkrótce jednak okazało się, że wymaga się od nich, by zrobili to natychmiast. Keaton włączył na swoim wskaźniku podgląd innych, niższych sektorów, poniżej poziomu 240, szukając wolnych miejsc dla swoich samolotów. Kolejno „wrzucał” je w te puste plamy, nakazując zniżanie. Kierował wszystko w rejon Cleveland, Pitsburgh’a i Columbus.



John Carr, przewodniczący NATCA(109).

John domyślił się co się stanie na krótko przed drugim uderzeniem.

Jego komórka padła i kolega z Bostonu zatelefonował do niego na służbowy numer.

- Hej, John. Oglądasz telewizję?

- Tak
– odpowiedział.

A on na to:

- To AAL 11.

Prawie upuścił kawę.

- Mój Boże, o czym ty mówisz?

- To AAL 11 zrobił tę dziurę w WTC.

- Żartujesz.

- Nie. I jest jeszcze jeden, który właśnie skręcił na południe i leci na Nowy Jork. Jego też zgubiliśmy.

- Oglądałem wtedy horror na żywo
– wspomina Carr.



Danielle O’Brien, kontroler zbliżania, lotnisko Dulles

O’Brien siedziała, jak podczas każdego dyżuru, przed wskaźnikiem radarowym. O 08:52 zgłosiła się do niej załoga samolotu AAL 77. Właśnie wystartowali. Godzinę i dwanaście minut później mieli się rozbić o Pentagon. Na jej oczach rozegrał się dramat, o którym kilka tygodni później opowiadała w ten sposób.

- To był zwykły dzień. Piękny dzień w Waszyngtonie, bezchmurnie, przyjemna temperatura.

Wydała zezwolenie na dalsze wznoszenie, po czym zupełnie dla siebie niespodziewanie, pożegnała załogę zwrotem :”powodzenia”.

- To wstrząsające, normalnie mówię „miłego dnia” lub „miłego lotu”. Nigdy „powodzenia”.

Dwadzieścia minut później pierwszy samolot uderzył w WTC.

W tym czasie O’Brien starała się „przerzucić” jak najwięcej samolotów, by pomóc w ich sprawnym lądowaniu. Widziała już w telewizji zdjęcia z Nowego Jorku.

- Zaczęliśmy obrabiać samoloty, jak najszybciej było można. I wtedy zobaczyłam ten samolot. Był nieopisany, echo przemieszczało się bardzo szybko na południowy zachód od Dulles.

Zapytała siedzącego obok kolegę, Tom’a Howell’a, czy widzi to samo.

- O mój Boże, wygląda, jakby leciał na Biały Dom! – odpowiedział. – Leci na Biały Dom!

Z prędkością około 500 mil na godzinę samolot zmierzał prosto w rejon oznaczony kryptonimem P-56. Strefa zakazana dla lotów. Strefa obejmująca Biały Dom i Kapitol.

- Prędkość, zwrotność, sposób skręcania... My wszyscy, doświadczeni kontrolerzy myśleliśmy, że jest to samolot wojskowy. – wspomina O’Brien. – Nie prowadzi się w taki sposób samolotu typu 757. To nie jest bezpieczne.

- Samolot był jakieś 12 – 14 mil od nas – mówi dalej – i to było ... odliczanie. 10 mil na zachód, 9 mil na zachód. Nasz Supervisor podniósł słuchawkę bezpośredniego łącza do Białego Domu i zaczął przekazywać im te informacje... że mamy niezidentyfikowany, bardzo szybki samolot lecący w ich kierunku... 8 mil na zachód... A potem było 6 ...5 ... 4... i już miałam wyszeptać ...3, kiedy nagle samolot zakręcił. Na sali wszyscy przez chwilę odetchnęliśmy. To musi być myśliwiec! Jeden z naszych chłopców, wysłany dla ochrony stolicy, prezydenta... Wbici w oparcia krzeseł odetchnęliśmy na jakąś sekundę. Ale samolot zakręcał nadal, zrobił pełen zakręt o 360 stopni. Utraciliśmy kontakt radarowy. Czekaliśmy ... czekaliśmy. A serce biło w piersiach w oczekiwaniu tego, co się stanie... I wtedy kontrolerzy z Waszyngtonu odezwali się przez głośnik: „Dulles, zatrzymajcie cały ruch dolotowy. Uderzono w Pentagon”. Pamiętam, jak niektórzy ciężko dyszeli, ktoś krzyczał... nie było łez, ani jednej. Nikt się nie załamał, nikt nie porzucił stanowiska.


Wszystkie samoloty zostały zmuszone do lądowania. Dla kontrolerów dopiero wtedy zaczął się prawdziwy stres i ciężka praca.

- To była walka z czasem, ratowanie ludzi. W ten sam sposób zresztą chronimy ich wszystkich każdego dnia w roku – mówi O’Brien – Posadzić ich wszystkich na ziemi, sprawić by byli bezpieczni, zanim cokolwiek się stanie.

W niecałe dwie godziny posadzono na ziemi prawie 5000 maszyn.

Od tamtego dnia Danielle O’Brien miewa koszmary.

- Budzę się w nocy, siadam na łóżku i przeżywam to wszystko na nowo. Ciągle to widzę i słyszę. W sposób typowy, jaki zdarza się tylko w snach. Najczęściej wraca ten, w którym widzę zieloną wielką plamę naprzeciw. To część ekranu radaru... jest jakby z żelu ... i sięgam do niego, by zatrzymać ten samolot. Ale we śnie łapię go ... nic nie robię, tylko go trzymam... i wszystko się urywa.. .


Ed Ballinger, dyspozytor United Airlines.
44 lata


Ballinger feralnego dnia pracował dla linii United w charakterze dyspozytora. Kiedy przyszedł do pracy, do startu szykowało się 16 samolotów tej linii, mających przemierzyć Stany ze wschodniego wybrzeża na zachód.

- Kiedy usiadłem na stanowisku, samoloty te właśnie startowały lub szykowały się do startu.

Wtedy rozbiły się pierwsze maszyny American Airlines. Ballinger wywoływał wszystkie samoloty United, by je ostrzec. UAL 175 nie zareagował. Ballinger wysyłał wiadomości bijąc w klawiaturę bez przerwy. W ciągu dwóch godzin wysłał ich 122. Domyślając się, że dzieje się coś strasznego wysłał do wszystkich samolotów linii United informację: „Strzeżcie się wtargnięcia do kokpitu”. Z UAL 93 przyszła odpowiedź: „Cześć Ed, przyjąłem”.(110)

Ballinger nie czekał na polecenie od swojego szefa, czy Sekretarza Transportu. Sam podjął decyzję o posadzeniu na ziemi wszystkich samolotów United.

- Kiedy tylko zorientowałem się o co chodzi, zacząłem wysyłać informacje automatycznie. To było zanim Mineta(111) , czy później linie lotnicze, kazali nam ostrzec załogi.

Kierownictwo zabroniło dyspozytorom podawania pilotom przyczyn nakazu lądowania.

- Najbardziej wkurza mnie fakt, że wiedzieli już 45 minut wcześniej o tym, że American Airlines mają problem. – zamartwiał się Ballinger – Gdybym miał tę informację wcześniej może zdążyłbym przekazać załodze UAL 93 sugestię zablokowania drzwi.

Zastanawia fakt, dlaczego tak się stało? I dlaczego martwił się tym tylko ten jeden człowiek? Dlaczego nikt nigdy nie podjął tego tematu w dochodzeniu? Takie to właśnie było „dochodzenie”.

Mimo wszystko Ed Ballinger najprawdopodobniej uratował życie pasażerom przynajmniej jednego samolotu. Załoga UAL 23 mająca lecieć z Newark do Los Angeles, po odebraniu ostrzeżenia, zdecydowała sie zawrócić. Przekazano pasażerom, że maszyna ma usterkę i zawrócono sprzed pasa pod rękaw terminala. Później okazało się, że sześciu pasażerów nie chciało opuścić samolotu. Po dłuższej sprzeczce wyszli z niego i rozpłynęli się w tłumie. Nie wrócili już do sali odpraw. Władze podały potem, że w ich bagażach znaleziono kopie Koranu i notatki Al Kaida’y. Prawdopodobnie działania Ballinger’a uratowały mające lecieć tym samolotem 200 osób. Co zadziwia – nigdy nie odnaleziono owych sześciu „terrorystów”. Podejrzewam, że materiały, które znalazło FBI po prostu podrzucono. Niemniej postawa Ed’a Billinger’a zasługuje na najwyższe uznanie.

Ten dzień odcisnął się na jego psychice wielkim i niezatartym piętnem.

- Czułem się fatalnie. Szczęśliwy jestem, że nikomu wtedy nie przylałem. W drodze powrotnej przecinałem wszystkie skrzyżowania na czerwonym świetle. Chciałem znaleźć się jak najszybciej w domu i odreagować.

Później w pracy nie mógł się już nigdy dostatecznie skoncentrować. We wszystkim dopatrywał się niebezpieczeństwa.

- Nie byłem w stanie podjąć żadnej decyzji. Bałem się odpowiedzialności.

Kierownictwo wezwało go i zaproponowało odejście na przedwczesną emeryturę w wieku 63 lat. Odpowiedział, że nie da rady. Poprosił o umożliwienie odejścia w ciągu najbliższych sześciu godzin. Psychiatra z Ubezpieczenia Społecznego orzekł całkowitą niezdolność do pracy.

- Moją imprezę pożegnalną pamiętam, jak przez mgłę. – opowiada – Koledzy wspominali minione, dobre czasy...

Od dnia dramatu Ed Ballinger korzysta z pomocy psychoterapeuty.



Doug McKay, kontroler Boston Center.
20-letni staż pracy w kontroli ruchu.


Przed wyjściem z domu usłyszał w radio informację o tym, że samolot uderzył w Północną Wieżę WTC. Włączył telewizor, by to zobaczyć.

Wtedy nastąpiło drugie uderzenie. W Wieżę Południową. Nie wiedział, że była to maszyna z Bostonu. Opuścił dom w Nashua, w New Hampshire i wyruszył w drogę do pracy. Jazda zajęła mu 25 minut, w czasie których słuchał wiadomości.

Tego dnia jego żona Susan, wiceszefowa firmy TJX Companies, wybrała się w podróż służbową. Leciała samolotem rejs AAL 11.

- Przed wejściem do Centrum stał Supervisor i dwóch kolegów z obszaru. – wspomina. – Zapytali, którym rejsem leciała Susan.

Kiedy im powiedział, Supervisor polecił mu iść za nim.

- Wtedy już wiedziałem, .. . – mówi - że, to samolot z Susan...

A potem wrócił do domu i musiał powiedzieć dzieciom, 14-letniemu synowi i 9-letniej córce, że nie mają już mamy.

- To tak, jakbyś dostał w brzuch – mówił McKay – Coś nieopisanego.

Gdyby miał wcześniejszy dyżur mógłby być tym, który prowadziłby ten samolot.

- Nie wyobrażam sobie siebie znowu przed wskaźnikiem. – mówi dzisiaj. - Nie wierzę, bym mógł się odważyć.

Na kilka lat przed emeryturą koledzy umożliwili mu, oddając swoje wolne dni z urlopów, by mógł odejść wcześniej z pracy, zająć się dziećmi i robić cokolwiek, co nie jest związane z kontrolą ruchu.

- Muszę zacząć nowe życie. Nie wiem, jak będzie...



John Werth, kontroler z Cleveland.

On pierwszy usłyszał krzyki z kokpitu UAL 93. Starał się porozumieć z załogą. Bezskutecznie. Później okazało się, że maszyna runęła na ziemię koło Shanksville. John, po krótkiej przerwie wrócił do pracy tego samego dnia. Od tej pory nie opuścił ani jednego dyżuru.


109 - NATCA – National Air Traffic Controllers Association, Amerykańskie Stowarzyszenie Kontrolerów Ruchu Lotniczego zrzeszające ponad 20 000 osób.
110 - Jest to JEDYNA wzmianka o wykorzystaniu alternatywnego łącza z jednym z użytych w zamachach samolotów. Nigdzie nie znalazłem rozwinięcia tego wątku, ani jego potwierdzenia.
111 - Norman Yoshio Mineta (ur. 12.11.1931), jedyny polityk Partii Demokratycznej w gabinecie prezydenta Busha. Najdłużej urzędujący w historii, bo ponad 5 lat – od 2001 do 2006 roku, Minister Transportu. Od 10.07.2006 – partner firmy PR - Hill & Knowlton. Były wiceprezydent firmy Lockheed Martin Corporation.


CDN

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

23 Października 1915 roku
Urodził się Józef Kuraś, polski żołnierz, partyzant, dowódca oddziałów podziemia antykomunistycznego (zm. 1947)


23 Października 1956 roku
Na Węgrzech wybuchło powstanie przeciw rządowi komunistycznemu.


Zobacz więcej