Wtorek 26 Marca 2019r. - 85 dz. roku,  Imieniny: Dory, Olgi, Teodora

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 29.08.15 - 12:58     Czytano: [1124]

Kto następny w kolejce





Żydzi, Niemcy i Rosjanie wyciągają ręce po "złoty pociąg". Coraz więcej emocji wokół cennego znaleziska


Sensacyjne doniesienia na temat tzw. złotego pociągu ukrytego na terenie Wałbrzycha powodują, że wydłuża się kolejka tych, którzy uważają, że ten „skarb” należy właśnie do nich. W kolejce ustawili się już Żydzi i Rosjanie. Mówi się również o tym, że powinien on wrócić do Niemiec.

Światowy Kongres Żydów w Nowym Jorku wydał oświadczenie, w którym szef organizacji Robert Singer podkreśla, że znalezione na terenie Polski cenne przedmioty mogą pochodzić z grabieży żydowskiego mienia. Z tego powodu - uzasadnia - powinny one wrócić do prawowitych właścicieli lub ich spadkobierców.

W przypadku, gdyby nie odnaleźli się żadni spadkobiercy, jakiekolwiek złoto i inne znalezione rzeczy, będące własnością żydowskich rodzin lub firm, powinny trafić do polskich Żydów, którzy przetrwali, a nie otrzymali od Polski odpowiedniej rekompensaty za cierpienie i stary ekonomiczne, jakich doznali w czasie Holocaustu
— czytamy w oświadczeniu.

Roszczenia do pociągu zgłasza również Rosja. Tamtejsze media, powołując się na opinie rodzimych prawników ogłosiły, że prawo do zawartości pociągu przysługuje krajom członkowskim koalicji antyhitlerowskiej, a więc także ZSRR.

Przedstawiciele Rosji niewątpliwie powinni brać udział w ustalaniu ładunku, który zostanie odkryty, jeżeli pociąg ten zostanie wyciągnięty. W tym przypadku Polska jest zobowiązana do zaangażowania międzynarodowych ekspertów, aby była jasność, o jakim ładunku, trofeum wojskowym jest mowa. I jeżeli to mienie zostało wywiezione z terytorium, w tym m.in. ZSRR, to dany ładunek zgodnie z prawem międzynarodowym musi zostać przekazany stronie rosyjskiej
— stwierdził rosyjski prawnik Michaił Joffe, cytowany przez propagandową tubę Kremla - Radio Sputnik.

Pojawiają się również informacje o konieczności zwrotu pociągu Republice Federalnej Niemiec, jako następcy prawnego właściciela.

Komu przypadnie cenne znalezisko, wyjaśniał generalny konserwator zabytków na antenie Radiowej „Jedynki”.

Analiza naszych prawników jednoznacznie stwierdza, że - jeśli nie pojawią się osoby, które będą mogły udowodnić swoje właścicielstwo - pociąg i jego zawartość będzie własnością skarbu państwa
— wyjaśnił Piotr Żuchowski.

Ciekawe, kto jeszcze zgłosi się po skarby ze „złotego pociągu”…
bzm/IAR/niezalezna.pl

wPolityce

Wersja do druku

adamajtis - 15.09.15 9:49
Całe złoto na świecie nawet to jeszcze niewydobyte należy do Żydów z Nowego Jorku i okolic.
Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza naraża się na szykany i represje.
A to oczerniające artykuły na całym świecie posądzające o antysemityzm, kanibalizm i w najlepszym razie ksenofobię.
Ewentualnie banki koszerne będą próbowały wprowadzać zamęt na giełdach i rynkach.

Rodzimi "Mahabeusze" nad Wisłą aż przebierają nogami na perspektywę przypływu takiej dużej ilości (cały pociąg) brzęczącej monety.

"Gdybym był bogaczem, tragi rigi rigi rigi raj...".

Aj waj aj waj, Polska to piękny kraj. Polacy niekoniecznie. Zwłaszcza kiedy płacą (są rabowani) i mają kneblowane usta.

renata z Angli za chlebem - 01.09.15 19:12
Jak zwykle ta zazydzona pani! A Polacy aniolki!! Same zydokomuchy
nie poradziliby sobie z polskim caloksztaltem! Polko - trzeba szerzej
otworzyc oczy,bo takie waziutkie spojrzenia rodzą to,co rodzą.

Eleonora Kaltenbruch - 01.09.15 14:11
Naiwność nie zna granic. Sezon ogórkowy skończył się. Pora zamknąć temat fantastycznych opowieści.
Mainstream wyraźnie odwraca uwagę od ważnych spraw dla Polski i Polaków
specjalnymi wrzutkami typu "złote pociągi".

Stajemy obecnie w obliczu zmiany skompromitowanych rządów antyludzkiej i antynarodowej "Platformy Oszustów". Przed Polakami rysuje się szansa pochwycenia władzy w swoje, polskie ręce.
Czy z tej szansy skorzystamy zależeć będzie nasza przyszłość i przyszłość następnych pokoleń narodu polskiego.

Czy tak stanie się zależy również od solidarnego współdziałania Polaków w odsunięciu żydokomuny od władzy w sposób pokojowy.
Jednym z pierwszych kroków powinno być wybranie do Sejmu i Senatu rzeczywistych Polaków a nie ukrywających się pod polsko-brzmiącymi nazwiskami agentów Izraela, Berlina i Moskwy.

Do dzieła Rodacy! Wszystko przed Nami, nie mamy nic do stracenia, dużo do zyskania. Nie chcemy być już tanią siłą roboczą żydokomuny i lichwiarskiej międzynarodówki we własnym kraju.
Naród, który nie walczy o swoją przyszłość skazany jest na unicestwienie.
Czy taką Polskę i naród jak obecnie chcieli widzieć Bolesław Chrobry, Władysław Jagiełło czy Jan III Sobieski i Józef Piłsudski?

Robert - 31.08.15 9:57
Na Dolnym Śląsku, ziemia kryje wiele "skarbów", z okrutnymi morderczymi metodami eksploatowania Polaków. Było sobie w tym rejonie miasto z wieloma walorami kopalin i dość bogatej historii. Od 1945, napastnik sowiecki zmienił oblicze tego miasta, nawet nazwa Miedzianka, była zakazana w użyciu. Nikt nie miał prawa wstępu jak i opuszczania tego miejsca. Mieszkańcami byli Polacy, więźniowie sowieckiego obozu koncentracyjnego w Miedziance. Odkryto tam Uran, który był towarem światowym w tym czasie nr. 1. Z relacji świadków, warunki i traktowanie były nie do opisania. Średnia życia w Miedziance, to około 6 miesięcy, promieniowanie i pył w płucach nie do usunięcia, za wybieranie tylko kamieni szarosrebrzystych. Zaawansowanych chorobą, wywożono, a na ich miejsce przywożono następnych. Jaki był stan śmiertelności w tamtym okresie statystki milczą jak i nie ma dokumentacji, to co jest, to zwyczajna propaganda. Prawdą jest, że znaleziono dużo łatwiejsze i bogatsze pokłady w związku radzieckim, te kopalnie w Miedziance zamknięto, co się stało z więźniami nie wiadomo. Jak ważny to był program barbarzyńców, świadczy, fakt że rozebrali całkowicie miasto z kopalniami - Miedzianka przestała istnieć, nie było nic tylko droga przez pustkowie.

Robert - 30.08.15 5:52
Coś mi się wydaje, że Polak z Niemcem zawsze maja rożne poglądy. I aby ten problem rozwiązać i udowodnić, że dzisiaj jest tak samo jak kiedyś, postanowili - puścić "ankietę" anonimowo. No i mamy wynik potwierdzający, zgłosiło się dwóch "ankieterów" Żydzi i Rosja, gotowych do rabunku, co do nich nie należy. Myślę, że to "referendum" wygrał Polak, który na pewno był autorem tego pomysłu. Swoją drogą, to zdjęcie satelitarne, że gdzieś na linii kolejowej nie rosną drzewa, nie może być schowkiem tak cennego "skarbu". Ponieważ takie miejsca są celem bombardowania. Więc SS niemieckie, Niemcy - tak się nazywało to państwo 3 rzeszy z wyznania hitlerowskiego, wybierając to miejsce - wysokich ocen w tej grze nie dostaną, to obciach niemieckiej solidności, wstydźcie się szkopy za mordowanie i rabunek - jeżeli potraficie.

Richard Lawman - 30.08.15 1:30
Oby tylko Skarb Państwa nie oddał go amerykańskim zydlakom, bo amerykański rząd pod przewodnictwem nie obeznanego w historii Europy Murzynka, który już raz się skompromitował swoją ignorancja, może się tego domagać w zamian za energiczniejsze działania NATO na wschodnich rubieżach Europy. Amerykański zydlak gdyby mógł chciałby odszkodowania od Chinczkow albo nawet i od Eskimosów za to, ze nie stanęli w jego obronie podczas ostatniej wojny. Myśle, ze Szwab nie może nic dostać bo wojnę przegrał, Rus tez nie bo okradał Polskę i Polaków przez 70 lat, Zydlak amerykański niech lepiej zajmie się. Propaganda nawołująca żydowskich amerykańskich pederastów do emigracji do Izraela, tam trzeba służyć ojczyźnie a nie dawać dupy na Manhatanie.

Z najgłębszym szacunkiem,

Richard Lawman

Jan Orawicz - 29.08.15 22:31
To złote znalezisko jest li tylko polską wartością!!! Niemcy nam do tej pory nie
spłacili tego,co spowodował na Polskę ich bandycki najazd w 1939r.No,ale
zgłoszenie się Rosji po ten skarb to też okropne chamstwo!! I co teraz? Polska
ma spłacać tym skarbem najazd niemiecki i sowiecki na Polskę? Jak to można
sobie interpretować? O co Niemcom i Rosji chodzi? Obywatele Polski, pochodzenia żydowskiego do 1939r mogą mieć prawo do tego skarbu,pod
warunkiem przedłożenia dowodów o obywatelstwie polskim do 1939r.

york - 29.08.15 19:29
O ile ten pociąg rzeczywiście może zawierać kosztowności, a głównie zrabowane przez Niemców w czasie II Wojny Światowej złoto, to mamy znakomitą okazję, a mam tu na myśli nasz kraj, aby wreszcie Niemcom, a głównie Rosji – POKAZAĆ SŁYNNY GEST KOZAKIEWICZA – bo to im się należy, jak psu buda, za niewypłacone do dnia dzisiejszego naszemu krajowi reparacje wojenne.
„Na ponad 50 mld USD oszacowała straty materialne Warszawy podczas II wojny światowej specjalna komisja powołana przez prezydenta stolicy profesora Lecha Kaczyńskiego.
W raporcie o stratach nie wzięto pod uwagę utraconego życia (800 tys. osób) oraz zdrowia mieszkańców stolicy, uznając je za wartości bezcenne i trudne do policzenia. (...).
Należy podkreślić, że rachunek za Warszawę nie podlega negocjacjom ze względu na celowe wyburzanie i palenie przez Niemców całych dzielnic miasta po zakończeniu działań wojennych (przegranym Powstaniu Warszawskim).
A oto z uwagi na limit znaków tylko wybrane fragmenty opracowania IPN na temat skali rabunku przez Związek Sowiecki na obecnych terenach Polski:
„Na rozliczeniach z Moskwą, która ze swej puli przekazywała Polsce otrzymane od Niemiec odszkodowania wojenne, a jednocześnie narzuciła drastycznie niskie stawki za polski węgiel, Polska straciła niemal miliard dolarów.
Ten niekorzystny bilans pogłębiony został przez sowiecki rabunek urządzeń przemysłowych, surowców i innych dóbr między Bugiem a Odrą. (...).
Straty wynikające z dostaw węgla do Związku Radzieckiego w latach 1946 - 1953 po zaniżonych cenach i tak były ogromne. Gdyby Polska sprzedała ten węgiel na rynku światowym, uzyskałaby około 836 milionów dolarów więcej. (...).
Do lipca 1945 r. Stalin podpisał setki rozporządzeń dotyczących demontażu i wywozu urządzeń, fabryk, surowców, produktów i półfabrykatów z terenu całej Polski. Zajął się także bydłem, owcami i końmi.
9 marca 1945 roku wydał rozporządzenie nr 7768 o przegnaniu z Niemiec (dzisiejszych zachodnich terenów Polski) oraz z Polski 487 tysięcy sztuk "zdobycznego" bydła oraz 100 tysięcy "zdobycznych" owiec.
Dla zabezpieczenia tego przedsięwzięcia polecił zarekwirować 10 tysięcy koni oraz 4 tysiące pojazdów konnych. Pięć dni później wydał jeszcze rozporządzenie nr 7815 o przegonieniu kolejnych 44 tysięcy 600 "zdobycznych" koni z Niemiec (z dzisiejszych zachodnich terenów Polski) oraz z Polski. (...).
Masa zdemontowanych i wywiezionych z terenów Polski (tych nowych i tych starych) urządzeń, sprzętu i materiałów była ogromna.
Według danych sowieckich do 2 sierpnia 1945 roku wywieziono jako zdobycz wojenną 1 milion 821 tysięcy ton urządzeń, sprzętu, a także różnych cennych materiałów, czyli 145 tysięcy 680 wagonów kolejowych.
Za dostarczony wtedy polski węgiel Niemcy płacili Związkowi Radzieckiemu produktami przemysłowymi.
Liczby te nie zawierają także wspomnianych już wcześniej setek tysięcy bydła i koni przegonionych na teren Związku Radzieckiego. (...).
Wiedza o sowieckich rabunkach jest szczątkowa nawet w samej Polsce, a poza jej granicami, w tym także w Niemczech, żadna.
Strona rosyjska zaś do dzisiaj dba, żeby żadne "nieodpowiednie" dokumenty nie ujrzały światła dziennego, ponieważ inaczej przedstawiałby się wtedy ogólny bilans polsko-radzieckiej "przyjaźni".
Upadłby wtedy mit o "wyzwoleniu" Polski, za które Polacy mają być dozgonnie wdzięczni nie tylko Związkowi Radzieckiemu, ale także dzisiejszej, putinowskiej Rosji.
Haracz za „wyzwolenie Polski”
Bogdan Musiał
Dr hab. Bogdan Musiał jest pracownikiem Biura Edukacji Publicznej IPN
http://www.rodaknet.com/rp_art_3394_czytelnia_musial_haracz.htm
http://www.krzysztofkopec.pl/dokumenty/rep_woj_ekspert_hambura.pdf
http://biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/e-302.pdf

Robert - 29.08.15 16:44
To by się mniej więcej zgadzało, taa..Festung Breslau, no i po co to "festung" tak daleko od frontu?. No dobra, były tajne fabryki, podziemne magazyny, archiwa rzeszy ect. Wszystko opróżnione i pozamiatane - ta ewakuacja była robiona z dużym wyprzedzeniem faktów które nastąpiły. Najwięcej pozostało Niemców, nie załapali się na transport. Przeżyłem wiele lat z nimi, i już wtedy te bajki były znane, w okolicach Dolnego Śląska również. Są setki takich miejsc do ukrycia skarbów, które praktycznie są własnością skarbu państwa polskiego, jako zdobycz wojenna lub skarb był osiągnięty na drodze przestępstw i wojny. Największy magazyn złota rzeszy niemieckiej, był ulokowany w porcie belgijskim Antwerpii - odpłynął w siną dal. Po latach, Niemcy okrzyknęli się krajem cudu gospodarczego z amerykańskim planem Marchalla. Aby poznać prawdę, należy spenetrować tajne archiwa niemieckie - jako pokonani, nie powinni mieć praw, do tajności archiwalnej rzeszy niemieckiej trzeciej. To jest duża fuszerka, lub próba zalegalizowania sobie, znaczącej wartości łupów, niemieckiej okupacji i mordów rabunkowych. Być może, program wykupu ziemi i lasów, miał na celu zgarniecie dużych wartości jakie kryje Polska ziemia, i niekoniecznie tylko złoto, więc warto ją chronić.

Na pewno realność tak dużego skarbu, w jednym pociągu pancernym, o długości ponad 100 metrów, budzi wątpliwości, natomiast fakt rabunku niemieckiego łupów wojennych – jest prawdziwy.

Na pewno, wywóz rzeczy wartościowych był dokonywany do magazynów rzeszy, w sposób ciągły, w dużo mniejszych dawkach. Ponadto pociągi pancerne, to składy wielkości 2-3 wagonów, fortece uzbrojone we wszystko co możliwe, łącznie z działami przeciwlotniczymi. Przerób i segregacja dokonywała się we Wrocławiu, i była dystrybutowana do magazynów rzeszy, jednym z nich był Wiedeń. Na pewno lokalizacja magazynów docelowych, nie była po wschodniej stronie Odry. Problematycznym wydaje się też, transport tak dużego składu z Wrocławia do Wałbrzycha. Na tej trasie, ówczesne mosty, rozjazdy i pobocza podgórskie – nie wytrzymałyby tak dużego składu transportowego o długości ponad 100 metrów. Jeżeli już to, w grę wchodzi ukrycie kilku mniejszych, składów. A jeżeli by to miało być robione w „ostatniej chwili” - to raczej można spodziewać się ewakuacji, archiwum dokumentacji cywilnych i wojskowych

Lubomir - 29.08.15 14:16
'Złoty pociąg' dla Wałbrzycha, z thuzkowymi biedaszybami i nędzą w tle, to jak Karlino i Drugi Kuwejt, dla upadającego gospodarczo Gdańska. Może teraz komuś uda się odkryć traktor z przyczepą pełną złota i diamentów, porzucony pod Ursusem np przez słynnego 'kolekcjonera' Goeringa.

Wszystkich komentarzy: (10)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26 Marca 1908 roku
Na ulicach Warszawy pojawiły się pierwsze tramwaje elektryczne


26 Marca 1943 roku
Grupy Szturmowe Szarych Szeregów pod dowództwem Tadeusza Zawadzkiego "Zośki" odbiły z rąk Gestapo hm Jana Bytnara „Rudego” - Akcja pod Arsenałem


Zobacz więcej