Wtorek 21 Maja 2019r. - 141 dz. roku,  Imieniny: Jana, Moniki, Wiktora

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 05.10.15 - 14:07     Czytano: [735]

Pomnik „Inki” w Warszawie


Na warszawskiej Woli odsłonięto pierwszy w stolicy pomnik Danuty Siedzikówny ps. Inka. Jej szczątki odnalazł w Gdańsku zespół prof. Krzysztofa Szwagrzyka z IPN. 28 sierpnia obchodziliśmy 69 rocznicę śmierci bestialsko zamordowanej przez komunistycznych oprawców sanitariuszki V Brygady Wileńskiej AK.








Pomnik „Inki” został odsłonięty na terenie kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika oraz Katolickiego Zespołu Edukacyjnego im. Ks. Piotra Skargi na warszawskiej Woli, przy ul. Józefa Bema 73/75. Odsłonięcia popiersia dokona siostrzenica "Inki" Danuta Ciesielska.
Wcześniej została odprawiona Msza Święta.

„Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”


„Inka” urodziła się 3 września 1928 r. w Guszczewinie koło Narewki, na skraju Puszczy Białowieskiej. Obydwoje rodziców straciła w czasie wojny. Mając 15 lat, razem z siostrą Wiesławą złożyła przysięgę AK, odbyła szkolenie sanitarne. Pierwszy raz została aresztowana w czerwcu 1945 r przez grupę NKWD-UB. Z konwoju uwolnił ją patrol wileńskiej AK. Do lipca 1946 r. służyła jako łączniczka i sanitariuszka, uczestnicząc w akcjach przeciwko NKWD i UB. Zachowały się relacje funkcjonariuszy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) i milicjantów, których opatrywała po potyczkach z partyzantami.

W czerwcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne dla szwadronu. 20 lipca 1946 r. została aresztowana przez funkcjonariuszy UB i osadzona w więzieniu w Gdańsku. Po ciężkim śledztwie 3 sierpnia 1946 r. skazana została na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku. W akcie oskarżenia znalazły się zarzuty udziału w związku zbrojnym, mającym na celu obalenie siłą władzy ludowej oraz mordowania milicjantów i żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
W przesłanym siostrom grypsie z więzienia Siedzikówna napisała: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

28 sierpnia 1946 r. o godz. 6.15 strzałem w tył głowy dowódca plutonu egzekucyjnego z KBW wykonał wyrok śmierci na 17-letniej Danucie Siedzikównej, pseudonim „Inka”, sanitariuszce 5 Wileńskiej Brygady AK.

TV Republika

Wersja do druku

K . Janowski - 08.10.15 20:55
I.P.N. poświęcił pamięć naszych męczenników z Wołynia i Małopolski Wschodniej na rzecz ,, żołnierzy wyklętych ,, Koncentruje się na przekopywaniu ,, Łączek Powązkowskich ,, i innych cmentarzy w poszukiwaniu tychże ,, bohaterów ,, podczas gdy w tysiącach ,, trupich dołów ,, oczekują już ponad 72 lata nasi męczennicy na chociażby skromny pochówek w ziemi cmentarnej . Jeszcze bardziej przykrym jest fakt że pamięć o tej ludobójczej zbrodni nasze władze starają się przemilczać a tematu unikać . Tylko dzięki pamięci prawdziwych Polaków pamiętamy o naszych męczennikach . Niech wieczna pamięć o nich pozostanie na zawsze w pamięci naszej i przyszłych pokoleń . Cześć ich pamięci .

Oleńka - 08.10.15 10:38
JEŚLI NIE WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI, to przynajmniej litera zamieszczona na KWORUM, jakieś publicystyczne zdanie o bohaterach w internecie, czy wyraz pisarskiej faktografii, staje się wyrokiem dla oprawców i hołdem dla bohaterów.

Oskarżycielem - mordercą - był prokurator Wacław Krzyżanowski, a jednak w III RP dwukrotnie przez sąd uniewinniany. Zmarł 10.10. ub. roku w Koszalinie - pochowany w asyscie warty honorowej.

Pomnik dla "INKI" jest hołdem dla tej młodziutkiej bohaterki.
Jest jeszcze wielu polskich bohaterów, którzy zasłużyli na trwałą pamięć, w książkach, internecie i właśnie na pięknych pomnikach. Cześć BOHATEROM!
Kiedy będę w Warszawie zatrzymam się z wnukami i razem złożymy kwiaty u stóp Polki-bohaterki i opowiem dorastającym wnukom kim była "INKA"!
...
Zdziwiła mnie bardzo treść komentarzy jeszcze sprzed 2-3 tygodni, kiedy toczono na Kworum słowne boje, o to czy wznieść czy nie, pomniki dla Jelcyna i Gorbaczowa. Było to śmieszne i żenujące.
Nie mogę sobie wyobrazić, że na warszawskiej Woli stoi okryty kwiatami pomnik Danuty Siedzikówny ps. Inka, a obok betony na cześć komunistów; Jelcyna i żyjącego jeszcze Gorbiego.
Niestety czas zmienia i gust i pomyślunek i... propozycje.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Maja 1924 roku
Urodził się Edward Moskal, amerykański działacz polonijny (zm. 2005).


21 Maja 1970 roku
Zmarł Leonid Teliga, polski żeglarz, lotnik, samotnie okrążył Ziemię na jachcie "Opty" (ur. 1917)


Zobacz więcej