Wtorek 26 Marca 2019r. - 85 dz. roku,  Imieniny: Dory, Olgi, Teodora

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 23.10.15 - 22:38     Czytano: [752]

Będzie dobrze…





Wszyscy pytają co będzie? Będzie dobrze, a jest spora szansa, że będzie bardzo dobrze!


Mając do dyspozycji pełną ofertę publicystyczną, sam się łapię, że poszukuję tekstów, które by mnie utwierdziły lub chociaż uspokoiły w kwestii wiadomej. Naturalnie nic takiego nie znalazłem, dlatego postanowiłem sam sobie napisać i podzielić się z innymi. W dniu 25 października rozwiąże się zagadka, z jakim zestawem politycznym będziemy mieli do czynienia, ale już dziś kilka rzeczy jest pewnych. PiS wygrało wybory wynikiem oscylującym na granicy 40%, PO przegrała i to sromotnie. Do sejmu wejdzie jeszcze kilka partii, bo wejść musi, to wynika wprost ze wspólnoty interesów i niestety poziomu intelektualnego oraz moralnego wyborców.

Człowiekowi poukładanemu ciężko się pogodzić z tym, że jacyś niedorozwinięci za sens politycznego życia uważają stosunki płciowe, ale przecież takich nie brakuje, bo skąd niby niedawny wynalazek esbecki Twój Ruch nazbierał 11% poparcia. Oczekiwanie, że z sejmu wyleci PSL jest skrajną naiwnością, ta chłopska mafia jest wiejską kopią PO. Z istnienia PSL spokojnie żyje 3 do 5% czynnego elektoratu, a ze 2% ma swoje dziwne „chłopskie” przyzwyczajania, także proszę zapomnieć o eliminowaniu PSL, w sejmie zamelduje się na pewno. Rzutem na taśmę odbił się od gleby Kukiz, pompowanie Petru też może przynieść sejmowy skutek, ale to wszystkie złe wiadomości, jakie chciałem przekazać. Co jest istotą całej parlamentarnej układanki? PiS jeśli nie weźmie większości bezwzględnej, czyli 231 posłów, to zabraknie mu kilku, najwyżej kilkunastu mandatów. Partia Kaczyńskiego jest w tej chwili jedyną spójną formacją, gdzie na pierwszych miejscach są sami zaufani Kaczora. Owszem mamy odłamy po Ziobro i Gowinie, ale to będzie raptem paru posłów, nawet nie koło, o co Kaczyński zadbał przed wyborami.

Wszystkie pozostałe partie, z wyjątkiem Nowoczesnej.pl, której daję 40/60%, że zawita na Wiejską, zaraz po wyborach zderzą się z brutalną rzeczywistością. Zacznę od tych mniej ważnych gierek i układów. Pozycja Piechocińskiego jest marna, jego chcieli wykasować nawet po przekręcie w wyborach samorządowych. Każde potkniecie, każdy słabszy wynik PSL pod kierownictwem „Flinstona” wywoła ruchy w partii, a jeśli „chłopi” nie wejdą do koalicji i wylecą z agencji rolnych, zagotuje się na dobre. Zbieraninę, którą ciągnie za sobą frajer Kukiz, nie utrzyma w jednym klubie Goliat z Dawidem i Heraklesem. Kto poważny wyobraża sobie w jednej ławie sejmowej Kornela Morawieckiego o zdecydowanie prawicowych poglądach i lewaka Liroya, reżysera przaśnego porno? Dlaczego Kukiz jest frajerem? Ponieważ on przed wyborami nad niczym nie panował i po wyborach ludzie, którym zapewni immunitety pokażą mu gest Kozakiewicza i środkowy palec jednocześnie. Ekipa Kukiza jest do podziału. Proszę państwa o to ZLEW – jak sama nazwa wskazuje! Bimbrownik z Biłgoraja i komuch Miller mają przetrwać razem? Jasne i to jeszcze pod wodzą rozochoconej Nowackiej. Kwestia czasu i mamy Zlewy dwa, to znaczy powrót do SLD i jakiś tam Ruch Razem, czy inna lewacka cholera.

No i wreszcie PO, gdzie wszystko jest jasne, partia wybuchnie równo o 20.00 w niedzielę. Zacznie się rzeź miedzy Schetyną i ludźmi „kierownika” Tuska, co do tego nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Im gorszy będzie wynik PO, tym więcej trupów i mniejszy kadłubek z PO zostanie. Tak się przedstawia sytuacja, bez względu na wynik wyborów, zatem podsumujmy. Po jednej stronie PiS zwarte i gotowe, w najgorszym razie z wynikiem bliskim 231 mandatów, ale jednak pod kreską. Po drugiej, z wyłączeniem ewentualnego Petru i po części PSL sama zbierania, która się rozsypie w sejmie. W mojej ocenie i szacunkach nic nie zmieniam, teoretycznie koalicja wszystkich przeciw PiS jest możliwa, jednak w praktyce do niczego podobnego z wyżej wymienionych powodów dojść nie może. Aby utworzyć koalicję potrzeba stabilnej dużej partii wiodącej. Kto ma pełnić te zaszczytną rolę? PO, która sama będzie się wycinała? W interesie Schetyny, który jest czysty jeśli chodzi o Smoleńsk i taśmy, leży to, aby Kaczor pomógł mu wyciąć obóz Tuska umoczony w jednym i drugim po uszy. Kolejna przeszkoda nie do przejścia to wspólnota interesów. Dla Kukiza „wejście w system” to „czapa”, ostateczna kompromitacja. Petru z PO zawsze i wszędzie, ale podzielony ZLEW w tym układzie byłby przystawką, która zjada sama siebie.

Jest dobrze z perspektywą na bardzo dobrze. Malkontenci marudzą, że istnieje inny groźny scenariusz, mianowicie pokazanie PiS, które z nikim nie umie się dogadać i stworzyć koalicji. Łatwe do zbicia z tej prostej przyczyny, że wszyscy przed wyborami oświadczyli – „Nie z PiS-em”. Na wypadek nie uzyskania odpowiedniej liczby mandatów widzę dwa rozwiązania. Pierwsze to przejęcie, dosłownie za grosze albo i za darmo, posłów od Kukiza, PO i może PSL. Jednemu dać wiceministra środowiska, za pięciu, których przeciągnie do klubu PiS i wystarczy. Cena żadna. Druga opcja to rząd mniejszościowy, ze wsparciem Prezydenta Andrzeja Dudy i cichym poparciem posłów, czy kół poselskich do przejęcia. Widzę skrzywione miny, ale w Polsce bardziej potrzeba 100 decyzji administracyjnych, niż 100 ustaw i zmiany konstytucji i w tym zakresie rząd razem z wojewodami ma nieograniczone możliwości. Natomiast absolutnie karkołomnym pomysłem byłaby próba doprowadzania do wcześniejszych wyborów. Tutaj PiS wszedłby drugi raz do tej samej wody i chociaż zyskanie silniejszej pozycji na tej operacji jest prawdopodobne, to równie dobrze PiS mógłby się zakiwać i skończyć jak 2007 roku. Kiedy jest dobrze, nie ma co kombinować, wystarczy poczekać na lepsze. W mojej ocenie po 25 października zmiana władzy jest nieuchronna i będzie to władza sprawowana przez PiS, nie wiem tylko w jakiej konfiguracji.

MatkaKurka
Kontrowersje

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

26 Marca 1881 roku
Zmarł Florian Ceynowa, kaszubski działacz narodowy, lekarz, badacz folkloru i języka kaszubskiego (ur. 1817)


26 Marca 1943 roku
Grupy Szturmowe Szarych Szeregów pod dowództwem Tadeusza Zawadzkiego "Zośki" odbiły z rąk Gestapo hm Jana Bytnara „Rudego” - Akcja pod Arsenałem


Zobacz więcej