Czwartek 18 Lipca 2019r. - 199 dz. roku,  Imieniny: Kamila, Karoliny, Roberta

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 08.02.16 - 12:57     Czytano: [722]

Zakłamana i śmieszna opozycja




Całkowitą rację ma satyryk Jan Pietrzak twierdząc, że „tak głupiej, zakłamanej i słabej merytorycznie, a jednocześnie tak szkodliwej opozycji jak teraz Polska jeszcze nie miała. To niepodważalny fakt. Nikodem Dyzma był równie dobrym prezesem Banku Zbożowego, co przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru, samozwańczym przywódcą opozycji, wygłaszającym „orędzie prezydenckie”, przewodniczący PO Grzegorz Schetyna - premierem rządu na uchodźstwie w Brukseli, jak i prof. L.Balcerowicz obrońcą demokracji i majątku narodowego.

Duchowy ojciec tej opozycji, były v-ce premier i MF L. Balcerowicz twierdzi, że wydawanie publicznych pieniędzy na polskie dzieci, w ramach rządowego programu 500+ to marnotrawstwo, choć nie uważał tak, gdy z publicznych pieniędzy wywianowaliśmy kwotą 34 mld zł na początku lat 90-tych, jeszcze wtedy polskie banki, w ramach tzw. obligacji restrukturyzacyjnych, tylko po to by te banki natychmiast tanio sprzedać zagranicznemu kapitałowi czy gdy schładzał polską gospodarkę w ramach szoku bez terapii i sztywnego kursu waluty. Gdy miliardy polskich oszczędności wywożono za granicę.

Zarówno Mefisto schładzania polskiej gospodarki jak i Dracula polskiej prywatyzacji J. Lewandowski w swych publicznych wypowiedziach, atakujących obecny rząd już dawno przekroczyli wszelkie granice zdrowego rozsądku, żenady i zapiekłości, choć wydaje się, że dla tych ludzi żadnych granic nie ma, zwłaszcza gdy prof. L.Balcerowicz porównuje „nazizm i pisizm”. Nie wiadomo czy ci ludzie kompletnie odlecieli czy też ludzie z profesorskimi tytułami, politycy opozycji, byli wysocy urzędnicy państwowi, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, ulubieńcy tzw. elit i TVN-24 mogą z siebie robić głupców pleść trzy po trzy, kłamać jak najęci, zmyślać, pogardliwie pomawiać, nikczemnie oskarżać czy wreszcie denuncjować Polskę za granicą? Widać, że mogą, tylko nie powinni z tym przesadzać, a bardzo ostatnio przesadzają. Czy to tylko zwykła nienawiść, pogarda dla tego co polskie, narodowe, tradycyjne i katolickie czy wreszcie strach i świadomość skali krzywd i szkód wyrządzonych własnemu państwu i milionom Polaków?

Obawa, że jakaś sprawiedliwość jednak istnieje, że prawo obowiązuje wszystkich, że ludzie domagają się odpowiedzialności, że jest wina i kara i coraz silniejsza chęć dotarcia do prawdy. Niektórzy senatorowie PO podejrzewają, że nawet „Mieszko I - podobno był zabijaką i zapewne palił i gwałcił”, być może też był z PIS-u. Poseł PO R.Grupiński porównuje nawet „PIS do Państwa Islamskiego, co chce zniszczyć wszystko co było wcześniej”. Tak jakby politycy rządzącej dziś partii obwozili w żelaznych klatkach swych politycznych przeciwników, palili żywcem, podcinali gardła, gwałcili kobiety i dzieci czy handlowali ludźmi. Gdzie jest ta granica pożegnania się z rozumem, granica nikczemności, braku powagi wielu przedstawicieli obecnej opozycji? Gdy idzie o wiedzę, kulturę osobistą i właśnie szacunek dla demokracji, stosunek do polskiej historii, tradycji czy poczucia patriotyzmu, to dzieli ich niewątpliwie dziś od przeciętnego Polaka prawdziwy Rów Mariański. Być może przekraczanie tak częste tej granicy żenady, podłości, a coraz częściej wręcz śmieszności jest wyrazem poczucia winy, obawy o ujawnienie i odkłamanie faktów, strach przed prawdą i odpowiedzialnością, których tu na Wisłą przez ostatnie 26 lat było tak niewiele. Bycie w opozycji nie zwalnia z myślenia, zwłaszcza o polskiej racji stanu i elementarnej racjonalności. Zajadłość i zuchwałość w szkodzeniu Polsce i opluwaniu Jej za granicą nie powinna być powodem do dumy, wysługiwanie się lobby lichwiarsko-bankowemu na szkodę własnych obywateli przyczyną zaszczytów, kłanianie się w pas przewodniczącemu PE M. Schulz-owi przez posła polskiego Sejmu S. Neumanna nie czyni go mężem stanu. Jak widać, łagodność i pobłażliwość rządzących w stosunku do takich postaw nie tylko nie popłaca, ale wręcz rozzuchwala. Ciągle nie ma winnych wielomiliardowych afer, mocno podejrzanych prywatyzacji, inspiratorów prowokacji czy podsłuchiwania dziennikarzy, odpowiedzialnych za znęcanie się nad kibicami w policyjnej akcji „Widelec”, autorów sfingowanych oskarżeń czy zdumiewających wyroków pod adresem zwykłych ludzi.

Nie ma konsekwencji dla tych, którzy jawnie, oficjalnie przy użyciu przemocy i ulicznych zadymek wzywają do obalenia demokratycznie wybranej władzy i konstytucyjnego organu RP, jakim jest polski rząd, a przecież istnieje jeszcze kodeks karny, a w nim art. 127 i 128. Ci ludzie ciągle czują się bezkarni i nie cofną się przed żadną niegodziwością nie ma najmniejszej wątpliwości.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK, ekspert gospodarczy, publicysta, poseł do Sejmu.
wPolityce


Wersja do druku

Lubomir - 04.03.16 19:04
Do renegatów udających opozycję, dołączył ostatnio poeta i pisarz Adam Zagajewski. Literat postanowił donieść na reformujących Polskie Państwo polityków Prawa i Sprawiedliwości - do niemieckiej gazety "Tagesspiegel". Zagajewski użala się do Niemców, że rzekomo: "ukradziono nam nasz kraj". Kto wie, może Niemcy w podzięce załatwią mu "Nobla", albo chociaż order niemieckiego kajzera Karola Wielkiego. Niemcy cenią i lubią szpicli. Dziwne, że Herr Zagajewski nie napisał nawet fraszki - o partyjnych rabusiach czy niemieckich konfidentach z PO.

Robert - 11.02.16 8:24
Rysio Petru, to polityczny samouk, więc takie tam, oj tam, niczego złego mu nie czynią, bo on i tak tego nie wie. Inni mieli dużo większe wpadki, wyszabrowali całą Polskę, i prawie wszystkie włosy są tam gdzie powinny być (prawie? tak jak z zębami). Rysio nie zdaje sobie sprawy, że w Polsce już niewiele pozostało. Takich możliwości, Rysio jeszcze nie miał, i mieć nie będzie, liczy tylko na to największe koryto, do jego dyspozycji, cokolwiek w nim jest - jak na politycznego bankstera, inteligencja nie mająca sobie równej na tym globie. A to dopiero początek, Rysio ciągle się rozwija i wszystkich zadziwia, Może by tak jego najbliżsi doradcy, wysłali Rysia z misją donosu na Polskę i rząd, do Kamerunu, aby wypowiedzieli Polsce i PIS-owi wojnę, za łamanie praw?. Szkoda mi Rysia, bo to będzie niepowetowana strata, posiekają go maczetami na drobne, albo zamkną w psychiatryku.

Lubomir - 09.02.16 15:21
Polacy to królewski ród Piastowy i Jagiellonowy. Polacy to faktycznie dumni rojaliści. I jak po brunatnej nocy odrodziła się norweska i hiszpańska monarchia, tak i po odchodzącym reżimie w Polsce, są widoki na Polskę - na miarę Piastów i Jagiellonów. Taka państwowość nie potrzebuje permanentnych rokoszan. Polacy potrafią szanować swoich przywódców. Niezależnie czy noszą oni tytuł księcia, króla, naczelnika czy lidera. Polacy wiedzą, że ktoś musi przewodzić w budowie siły Rzeczypospolitej Polskiej. Bez tego byłby totalny chaos i decyzyjny paraliż.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18 Lipca 2012 roku
W wieku 103 lat zmarł w Kaliforni Władysław W. Smoleń, w II W.Ś. walczył u boku gen. S. Maczka


18 Lipca 1947 roku
Król Wielkiej Brytanii Jerzy IV podpisał ustawę o niepodległości Indii.


Zobacz więcej