Czwartek 18 Lipca 2019r. - 199 dz. roku,  Imieniny: Kamila, Karoliny, Roberta

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 20.03.16 - 14:18     Czytano: [771]

Rusza proces Amber Gold


Po ponad 3 latach (czyli od lata 2012 roku) od wybuchu afery Amber Gold w najbliższy poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, rozpocznie się proces dwójki zarządzających tą firmą czyli Marcina P. i Katarzyny P.

Postępowanie prokuratorskie w tej sprawie prowadziła najpierw prokuratura w Gdańsku ale po skandalu z sędzią Milewskim prezesem sądu w Gdańsku (umawiał się z osobą przedstawiającą się jako pracownik Kancelarii premiera Tuska na ustalenie składu sędziowskiego w sprawie uwolnienia z aresztu Marcina P.), przeniesiono je do prokuratury w Łodzi.

Trwało one ponad 2 lata, prokuratura przesłuchała ponad 20 tysięcy osób, akta tej sprawy liczą blisko 3 mln stron, ustalono że spółka Amber Gold oszukała blisko 19 tysięcy osób na łączną kwotę około 850 mln zł.

Oskarżonym grożą wyroki do 15 lat pozbawienia wolności ale przed sądem staje tylko wspomniana dwójka, choć trudno uwierzyć, że Amber Gold mogła działać jako swoista piramida finansowa ponad 3 lata na terenie całej Polski bez stosownych zezwoleń i nie płacąc podatków, nie korzystając z jakiegoś parasola ochronnego.

Ówcześnie rządzący bardzo sprawnie uciekli od odpowiedzialności za ten skandal, pod koniec marca 2013 roku, opublikowany został przez Komitet Stabilności Finansowej (kierował nim minister finansów, a członkami byli przedstawiciele NBP i Komisji Nadzoru Finansowego), raport o odpowiedzialności organów państwa w związku z aferą Amber Gold ale niestety niewiele z niego wynikło.

Najmniej odpowiedzialnymi za aferę Amber Gold według raportu, w którego ostatecznym kształcie decydujący głos miał minister Jan Vincent Rostowski, okazały oczywiście służby skarbowe.

Odpowiedzialność urzędników skarbowych została bowiem zlokalizowana na najniższym poziomie w urzędach skarbowych i urzędach kontroli skarbowej i została opisana tylko jako: nieprawidłowości w rejestracji podatkowej spółki, opóźnienia w otwieraniu obowiązków podatkowych spółki, niewłaściwa współpraca pomiędzy urzędami, wreszcie opieszałość w egzekwowaniu i kontroli obowiązków podatkowych spółki.

We wspomnianym raporcie KSF, największą odpowiedzialnością, obarczona została prokuratura i sąd rejestrowy, ta pierwsza za brak odpowiedniej reakcji na zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Amber Gold kierowane do niej przez KNF, ten drugi za rejestrację spółki Amber Gold z prezesem Marcinem P. w sytuacji kiedy był on już skazany prawomocnym wyrokiem sądowym.

Ale już wówczas było jasne jest, że 28 -letni Marcin P., człowiek z 9 wyrokami (wszystkie w zawieszeniu między innymi za wyłudzenia w ramach spółki Multikasa, a także za wyłudzenia kredytów na podstawione osoby), nie mógł być przez ponad 3 lata szefem spółki, która gromadzi bez zezwolenia wkłady tysięcy klientów sięgających setek milionów złotych, w sytuacji kiedy co najmniej kilka instytucji państwowych, wie o jego kryminalnej przeszłości.

Tylko istnieniem jakiejś „nadzwyczajnej ochrony” nad Marcinem P. i jego interesami, można tłumaczyć także fakt, że gdańska prokuratura mimo doniesienia Komisji Nadzoru Finansowego w 2009 roku, umorzyła postępowanie wobec Amber Gold, a po odwołaniu się do sądu przez KNF i uchyleniu tego umorzenia, zajęła się ponowie sprawą dopiero po upływie ponad 2 lat.

Był jeszcze wątek z wiedzą ówczesnego premiera Donalda Tuska na temat Amber Gold i ostrzeżeniami jakie skierował do swojego syna zatrudnionego w kolejnym biznesie Marcina P. czyli liniach lotniczych OLT Express (to one najpierw ogłosiły upadłość).

Latem 2014 kiedy wybuchła tzw. afera taśmowa okazało się, że ta wiedza Tuska na temat afery sprzed 2 lat musiała być znacznie większa niż pochodząca z prasy jak publicznie zapewniał. Bowiem z podsłuchanej rozmowy prezesa NBP Marka Belki z ówczesnym ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem, dowiedzieliśmy się, że nie tylko służby specjalne ale także szef banku centralnego i to w poważnej rozmowie, ostrzegał premiera Tuska przed Amber Gold, informując go, że to piramida finansowa.

Mówił mu także, o liniach OLT Express, których właścicielem był Amber Gold, że ich ekspansywna polityki pozyskiwania klientów dzięki dumpingowym cenom sprzedawanych biletów, doprowadzi je do bankructwa, co grozi skandalem na dużą skalę. Ówczesny premier Tusk z tymi informacjami nie zrobił nic, a kiedy doszło do upadłości OLT Express, a później Amber Gold, publicznie mówił, że wiedział o tych przedsięwzięciach tylko tyle ile dowiedział się z mediów.

Rozpoczynający się w poniedziałek proces będzie trwał pewnie wiele miesięcy (sąd chce przesłuchać 400 świadków ale obrońcy oskarżonych chcą, żeby przesłuchani zostali wszyscy poszkodowani, a więc 19 tysięcy osób) i wszystko wskazuje na to, że karę w związku z tą aferą poniosą tylko dwójka kierujących spółką Amber Gold.

Ale być może otwarty proces sądowy i dociekliwi sędziowie doprowadzą do tego, że dowiemy się więcej o kulisach jednej z największych afer jaka miała miejsce podczas rządów ekipy Donalda Tuska.

Zbigniew Kuźmiuk
STEFCZYK.INFO

Wersja do druku

porównaj kotku - 08.04.16 21:23
http://www.almoc.pl/img.php?id=4970

warszawiacy - 24.03.16 21:05
Wszyscy nieuczciwi i wybierajacy zlo zamiast dobra winni pomyslec,ze przy koncu zycia beda zdabwac e gzamin przed sw Piotrem ,albo diablem ze swych uczynkow.Musza wybrac gdzie chca trafic. Oszukano wiele tysiecy biednych , ludzi,oszusci musza to naprawic. Kto wiedzial o okradaniu ludzi sam popelnial kradziez ,a teraz pelni wazne funkcje miedzynarodowe .Czy dlugo bedziemy okradani ze czci ,honoru i i naszych oszczednosci .Moze rzeczywiscie jestesmy nienormalni ,skoro pozwalamy na nieprawosc. Drogiej Redakcji skladamy zyczenia Blogoslawionych Swiat i wesolego Alleluja.

Lubomir - 24.03.16 12:07
Żeby tylko wystraszeni dekryminalizacją Polski, nie rozpierzchli się po świecie, wraz ze swoim złotem. Nie wszystkie państwa godzą się na ekstradycję szabrowników i malwersantów - ze swoich terytoriów. Poważny kryzys finansowy wstrząsnął Argentyną, kiedy swoje cenne 'zabawki' wyprowadzili z ojczyzny papieża Francisza Żydzi argentyńscy i argentyńscy Niemcy. Ci ostatni masowo zaczęli przenosić się do Hiszpanii. Jako hiszpańskojęzyczni nie mieli problemu zaistnieć w ojczyźnie Cervantesa.

DEF - 22.03.16 10:01
Przy okazji kolejnej afery tym razem ze złotem powinniśmy się zastanowić nad sposobem bezpiecznego i trwałego gromadzenia majątku i przekazywania go przyszłym pokoleniom.
Papierki fiducjarne jak pokazała nasza historia nie gwarantują bezpieczeństwa przetrzymywania a potem przekazania przyszłym pokoleniom wypracowanego dorobku.
W najgorszej sytuacji znalazła się obecna młodzież wchodząca w dorosłe życie obciążona długami i emerytami po których nic nie odziedziczyła co by im ułatwiło start. W dodatku po reformach tzw oświaty mają tytuły a nie mają wiedzy i nie rozumieją mechanizmów na jakich się bogacą spekulacją jednostki a stanowią oni dla niej wzór.
Metodą na bronienie się przed stratą wartości papierków fiducjarnych jest ich zamiana na trwałe dobra materialne jak złoto, budynki i ziemia.
Ziemia orna jest wykupywana przez rolników po cenie wielokroć przekraczającej jej możliwości generowania zysków. W czasach normalnej ekonomii wartość ziemi równała się dziesięcioletnim zyskom z niej. Dzisiaj mamy takie ceny ziemi, że zyski z pięćdziesięciu lat nie pokryją ceny zakupu.
Ceny działek budowlanych już blokują młodym możliwości budowy własnego domu.
Młodzi dwudziestolatkowie powinni dostać ZA DARMO działkę budowlaną z zasobów państwowych i to już dziś.
Na koniec dołączę ciekawą prawdziwą historię związaną ze złotem.
Jan Cajmer gdy wyjeżdżał z Polski do Izraela majątek swój wysłał statkiem a sam z bagażem podręcznym miał lecieć samolotem. W czasie odprawy na lotnisku celnik zarekwirował bardzo ciężki obraz z wizerunkiem Lenina. Rama tego obrazu była wykonana ze złota i pomalowana. Cajmer nie odleciał tym samolotem i udał się do Gomułki, żeby interweniował w sprawie złotej ramy.
Dzięki Gomułce Cajmer jednak odleciał do Izraela z tą złotą ramą.

siwula - 21.03.16 18:52
Ludzie chytrzy, którzy łudzili się że bez wiedzy (własnej) i wysiłku (własnego) pomnożą pieniądze zgarniając odsetki większe niż w banku, przynieśli swoje własne pieniądze do siedziby AG, podpisali stosowne dokumenty i łudzili się że leżąc martwym bykiem fortuna będzie się mnożyć, mnożyć i mnożyć.
Pytanie : Czy ktoś ich zmuszał ?
Czy ktoś do nich mierzył z kałacha gdy nieśli pieniążki ?
A może lufa uwierała w plecy gdy umowę podpisywali ?
Ano nie, chytrość im rozum odebrała, zera od odsetek we łbach zabełtała do imentu.
Podstaw arytmetyki nie znając chcieli zrobić interes życia.
Zapomnieli przysłowia że "chytry dwa razy traci".
Właściciele AG zamiary mieli nieczyste i na takich jeleni liczyli.
Piramida finansowa jest oczywistym przestępstwem i za to będą obsądzone i skazane osoby które forsę zgarnęły i większość już wydały, bo niby co można zrobić z taka górą nieswojej kasy ? Tylko wydawać !
Ale mieszanie do tego przestępstwa wówczas rządzących to jest zwykłe chamstwo, tak mniej więcej jakby dziecko winić za to, że ojciec matkę tłucze.
Tak jakby za gumowy wypadek Prezydenta winić wszystkich poprzedników aż do Mieszka I.
Opamiętajcie się ludzie, zanim wam nienawiść całkiem rozum odbierze, bo już niewiele brakuje.
Pamiętajcie że "zgoda buduje a niezgoda rujnuje" .
Jeszcze jako posłowie.
"Inwestujący" w piramidę AG byli w wieku produkcyjnym, gdy wybuchła afera z Bezpieczna Kasą Oszczędności Grobelnego; identyczny mechanizm tylko inna nazwa. I co ? Nic nie pamiętali, zero refleksji ? Głupota w Polsce trzyma się krzepko.

Lubomir - 21.03.16 15:58
MariaN Hm...Widzi Pan, gospodarze Trójmiasta wielu rzeczy starali się nie widzieć. Oni chyba nawet nie zauważyli, że nie istnieje już Stocznia Gdańska, że z Gdyni nie odplywa do Ameryki promujący Polskę, Polaków i polskość 'Stefan Batory' i, że z mórz i oceanów zniknęły polskie bandery. Natomiast niezwykle docenili niemieckiego Kaszuba, który w czasie wojennej próby zaciągnął się do Waffen-SS, nadając mu Honorowe Obywatelstwo Gdańska. Chodzi rzecz jasna o kontrowersyjnego niemieckiego pisarza Guentera Grassa. Oby 'Amber Gold' nie przepadło jak 'Złoto Hitlera'. Polska wciąż nie może odzyskać szacowanych na 850 mld dolarów strat zadanych nam przez Adolfa Hitlera i takie formacje jak Waffen-SS.

MariaN - 21.03.16 11:42
Lepiej pózno niż wcale, ale ci oskarżeni to tylko narzedzie a gdzie mózg i cała reszta? Urzad skarbowy prezydenci w Trójmiescie, platformiani poslowie i radni. Ciekawe czy 2 oskarzonych zaczną gadać ale raczej nie bo wiedzą ze od tego zależy ich zycie. Jest wiele pytań, kto zarejestrowal firmę, brak nadzoru finansowego. Afera gigant

Emil - 20.03.16 22:58
'Wreszcie' Zobaczymy !

DEF - 20.03.16 15:44
Czy dowiemy się kto stał za tymi słupami w tej aferze to wątpię. Duże kradzieże złota mają to do siebie, że w końcu ląduje ono w jednym miejscu na świecie.
Warto poznać największe "bezgotówkowe" zmiany właściciela złota.
Pierwsze miejsce nie do pobicia to Rosja 1600 ton samego złota + tysiące ton innych kosztowności.
Po żydowskim zamachu stanu w 1917 roku.

Amerykanie też musieli masonom dużo zapłacić za licencję na ich demokrację. Wyczyszczono ich ze złota zgodnie z "prawem".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozporz%C4%85dzenie_wykonawcze_6102

Hiszpanie stracili 510 ton złota, Rumuni 70 ton, ciekawa jest historia czeskiego złota.
Gdzie podziało się złoto Cesarstwa Rzymskiego ?
Żydzi twierdzą, że Rzymianie wybudowali Koloseum za złoto im skradzione.
Niestety nie mamy możliwości zdobycia dokładnej wiedzy na temat ruchów złota a od tego powinno się zaczynać naukę historii i polityki.
My z naszymi długami nie mamy szans się mierzyć ze światową bandą złodziei złota.

Wszystkich komentarzy: (9)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18 Lipca 1792 roku
Polskie wojska (pod dowództwem Tadeusza Kościuszki) zwyciężyły armię rosyjską w bitwie pod Dubienką.


18 Lipca 1898 roku
Maria Skłodowska-Curie i Piotr Curie odkryli polon


Zobacz więcej