Niedziela 23 Lipca 2017r. - 204 dz. roku,  Imieniny: Sławy, Sławosza, Żelisławy

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 18.03.17 - 13:31     Czytano: [403]

Wstydu nie mają!





Wczoraj przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Sławomir Neumann i były minister obrony Tomasz Siemoniak, przedstawili na konferencji prasowej wniosek o wotum nieufności do rządu premier Beaty Szydło, informując, że kandydatem na premiera będzie Grzegorz Schetyna.

Wniosek ma być złożony w Sejmie na początku następnego tygodnia, a przez najbliższe dni mają się z nim zapoznać inne kluby opozycyjne (Nowoczesna, Kukiz15 i PSL) i zadeklarować, czy są gotowe go poprzeć.

Klub Kukiz15 już zapowiedział, że nie będzie za tym wnioskiem głosował, natomiast Nowoczesna i jej przewodniczący Ryszard Petru będą mieli trudny orzech do zgryzienia, bo poparcie wniosku, będzie jednoczesnym uznaniem Grzegorza Schetyny za lidera opozycji.

Opozycja oczywiście ma prawo do składania wniosków o odwołanie poszczególnych ministrów, czy też złożenia wniosku o tzw. konstruktywne wotum nieufności jak w tym przypadku, ale fakt, że robi to Platforma zaledwie po 17 miesiącach pracy rządu premier Beaty Szydło, dobitnie świadczy, że jej liderzy po prostu wstydu nie mają.

Ta partia rządziła w koalicji z PSL-em przez 8 lat, pełne dwie kadencje, straciła władzę w wyniku demokratycznych wyborów i jak się wydaje do tej pory nie potrafi się z tym werdyktem wyborczym pogodzić.

Stąd jej strategia na powrót do władzy to słynne sformułowanie Grzegorza Schetyny „ulica i zagranica”, a więc wywoływanie jak największej ilości protestów na ulicach i „donoszenie” na obecną władzę za granicę, głównie do instytucji unijnych.

Niewiele jednak z tego do tej pory wyszło, protesty w kraju wygasają, także komisarz Timmermans, który niezwykle gorliwie zajął się badaniem praworządności w Polsce, „uderzył głową o ścianę”, ponieważ wprowadzenie tej sprawy na form Rady Europejskiej, może się zakończyć tylko jego porażką.

W tej sytuacji Platforma podchwyciła sprawę baraku poparcia przez rząd premier Beaty Szydło dla kandydatury Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej i to właśnie ma być podstawowym powodem wniosku o wotum nieufności.

Ale przecież czy rząd miał poprzeć człowieka, który piastując wysokie unijne stanowisko, co i rusz mieszał się w wewnętrzne sprawy naszego kraju, łamiąc zasadę neutralności, jakiej powinien bezwzględnie przestrzegać.
To zaangażowanie przybrało takie rozmiary, że 17 grudnia we Wrocławiu wręcz opowiedział się po stronie opozycji, strasząc „polskimi grudniami”, czyli wydarzeniami z grudnia 1970 roku i 1981 roku, kiedy to z rąk komunistycznego reżimu ginęli ludzie na ulicach Gdyni i Gdańska i w kopalni Wujek.

Donald Tusk zdecydował się ubiegać o unijne stanowisko nie tylko bez poparcia polskiego rządu, ale wręcz wbrew temu rządowi, korzystając ze wsparcia unijnego hegemona, czyli Niemiec.

W tej sytuacji czynienie tej sprawy istoty wniosku o konstruktywne wotum nieufności, świadczy o tym, że Platforma takie postępowanie nie tylko akceptuje, ale uważa za godne do propagowania.

Wniosek o odwołanie rządu premier Beaty Szydło, który przez 17 miesięcy zrobił zdecydowanie więcej niż rządy Platformy i PSL-u przez 8lat, jest wręcz kuriozalny i jak można się domyślać nie ma na celu merytorycznej krytyki rządu, ale kontynuowanie politycznej wojny, wcześniej realizowanej przez „ulicę i zagranicę”.

Jak się można domyślać nie będzie on skuteczny, Zjednoczona Prawica, ma przecież w Sejmie bezwzględna większość, więc o każdej porze dnia i nocy jest w stanie taki wniosek odrzucić.

Składanie go w takiej sytuacji jest, więc przejawem nie tylko ogromnej bezczelności Platformy, ale także świadczy o tym, że ci, co to robią, zwyczajnie wstydu nie mają.

Zbigniew Kuźmiuk
Doktor nauk ekonomicznych. Aktualnie Eurodeputowany, pracuje w Komisji Budżetowej oraz komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
wPolityce

Wersja do druku

Marek - 03.04.17 10:04
18.03.17 20:42 pisałem "Coś ta opozycja nie rozumie tzw. demokracji i algebry.
Do wyborów nie mają żadnych szans.
Przed wyborami to mogą obiecać 1000+ pod warunkiem, że będzie na nich głosować 80%. To jest jedyna szansa na przejęcie władzy po "patriotach". 80% na pewno nie osiągną tak, że z obiecanki nie będą musieli się wywiązać."

Dwa tygodnie minęło i czytam, że:

http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/546427,schetyna-po-500-plus-wybory.html

"Po wygranych wyborach Platforma Obywatelska utrzyma, wzmocni i rozszerzy program Rodzina 500 plus. Będziemy mieli konkretne projekty na pierwsze dziecko - zapowiedział Grzegorz Schetyna, lider Platformy Obywatelskiej."

Tekst ukazał się 01.04.2017, i mozna to różnie interpretować.

Kuba - 22.03.17 23:17
Lubomirze wyjątkowy, właśnie przeciętni POLACY najlepiej rozróżniają dobro od zła I WIEDZĄ JAKI TO GATUNEK SĄ TE tUSKI, LEWANDOWSCY i SCHETYNY, a to nie są przeciętni, uczciwie żyjący i pracujący POLACY - to są przeciętne żulie. A jak masz coś na myśli, to wypowiedz to jasno a nie banialukami.
I nie nazywaj mnie ORMOWCEM JUŻ PO RAZ TRZECI, to stara zdarta płyta - wymyśl coś innego.

Jan Orawicz - 22.03.17 15:12
Panie Kuzmiuk. Najpierw musimy się dokadnie zastanowić,czy to jest
opozycja,czy banda -grana,której chce się siłowego powrotu do wwaadzy!!
Zachowanie Schetyny i dalszych awanturników to jest zbiorowisko ludzi
zupelnie nieodpowiedzialnych za kraj. Dzisiaj chcąc rządzić krajem trzeba
mieć wysoki iloraz inteligencji i doktorat z ważnej dziedziny nauki w postaci
ekonomii gospodarczej,naukowej organizacji pracy i kierowania oraz dobrze
opanowany język angielski. To jest skrót wymogów jakie należy stawiać w
obecnym wieku przed kandydatami na głowy państw. A tu widzę bijących
się osobników o najwyższe stanowiska w państwie,którzy myślą,że ze
swoim mizernym wykształcenie można w obecnym czasie kierować państwem!
Widzę tutaj takiego pana Schetynę i dalszych chłopców,którzy o kierowaniu
państwem maja takie pokjecie jak kura o swej pięcie! W sprawach wymogów
na najwyższy urzad w pańswie w tym też prezydenta powinny wyjść
przepisy prawne. Należy skończyć z wchodzeniem na stanowiska różnego
pokroju cwaniaczków -partyjniaczków. To się powinno skończyć! Państwami
wreszcie powinni rzadzić ludzie z wysokimi ilorazami inteligencji i z naukowymi
tytułami,a nie niedouki różnego formatu.

Lubomir - 22.03.17 12:54
Kuba, miałem na myśli przeciętnych Polaków. A ty to jesteś cenzorem czy może ormowcem - do społecznego kontrolowania innych?. Takie jest moje prywatne zdanie, wynikające z własnych obserwacji 'dokonań' takich panów, jak Thuzk, Schetyna czy Janusz Lewandowski. Ty nie musisz mi sugerować, jak mam myśleć i co o kim mówić.

Kuba - 22.03.17 10:30
LUBOMIRZE!
I znowu mylisz się, albo celowo flekujesz Polaków. CO to znacza POLAKOM ZOBOJĘTNIAŁO?
Wszystkim POLAKOM? Rządowi? Solidarności?, prezydentowi? Kościołowi?
i CO PRZEZ TAKIE UOGÓLNIENIE CHCIAŁEŚ NAS PRZEKONAĆ i przekazać I ZA POŚREDNICTWEM INTERNETU PUŚCIĆ W ŚWIAT?

Lubomir - 22.03.17 8:53
Polakom zobojętniało czy do 'koryta' pcha się złodziej z Gdańska, Krakowa czy z Wrocławia. Rosjanie w takiej sytuacji mawiali: 'złodziej to też człowiek, bandyta to Akowiec'. Ale od tego czasu minęło sporo czasu, to i w Rosji też pewnie zaczęli nazywać rzeczy po imieniu. Ze złodzieja może być co najwyżej krzewiciel i obrońca anarchii i chaosu.

Le Pin - 21.03.17 19:19
Głowa może być w dowolnej lokalizacji, gdy jest pusta jak dzwon to nic nie pomoże jej posiadaczowi.

KUBA - 21.03.17 10:14
Mareczku, nie lej łez za tym Kuropatwińskim ULUBIEŃCU Gazet Wyborczej, gdzie jako pierwsze ukazało się to zakłamne oświadczenie.
ALE I NIE LEJ WODY O KOSZERNIAKACH, bo to razem połączone z tym KUROPATWIŃSKIM ani kupy ani d..y się nie trzyma
Miej głowę ale nie trzymaj jej pod pachą

MariaN - 21.03.17 10:04
Pewien dr z UG nie przyjął medalu bo mu opcja nie pasuje, wolałby na stołku Komoruskiego ojca chrzesnego wsi, obroncy paktu warszawskiego, tego , który kompromitował Polskę i po krzesłach skakał nie zważając na japońskie osłupienie.
Opór w naprawianiu kraju jest ogromny, bo opcja okrągłostołowa rządziła 25 lat i wytworzyła nowe pokolenie żyjące z okradania Polski i teraz sie skończyło - nie ma co sie dziwić. Gdy platfusi z niby chopami oddawali wadze armii polskiej własciwie nie było a większość dowódców po szkole moskiewskiej, którzy mówili,. że nie mamy wrogów więc po co armia. Tusk z Putinem sie kochają a przed Merkel klęczy i wykonuje polecenia a Chińczyki daleko. Teraz min. Macierewicz odwrócił wszystko w myśl powiedzenia ..chcesz mieć pokój szykuj sie do wojny. i ostatnia kwestia a raczej sol w oku POprzednich rzadzicieli i ich wyznawców - sądownictwo. To boli, gdy rozrywa sie kliki a raczej kasty, fajnie dla nich było gdy sędziowie potomkowie ubeków i bolszewików robili co chcieli i wydawali wyroki niezgodne z prawem i prawdą, gdy na wyrok czekało sie 5 -10 lat, gdy umarzano zbrodnie i wielkie afery rzadzacych a śmietanka bawiła sie na rałtach i grilach i tam omawiali sprawy razem z przestepcami. TO SIE NIE WRACI, to już historia mąciciele i nic nie pomoże i ulica i zagranica

Marek - 21.03.17 9:07
"Doktor Piotr Kuropatwiński z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego miał w poniedziałek odebrać złoty medal za długoletnią służbę nadany przez prezydenta RP. Wykładowca odmówił jednak jego przyjęcia. "Odmawiam przyjęcia odznaczenia od prezydenta, który zobowiązał się stać na straży konstytucji, ale zachowuje się jak przedstawiciel narzuconej z zewnątrz władzy - władzy, która nie obala od razu praw i instytucji cywilnych, ale je powoli ukazami podkopuje i roztacza"

" Nie ma osoby, która kontroluje ministra obrony narodowej w Polsce? - dopytywał prowadzący rozmowę Marcin Zaborski. - Być może jest, natomiast efekty tej kontroli są niewidoczne - stwierdził Bronowicz. Mówił także w audycji, że "generałowie nie byli nominowani przez PO, byli nominowani przez prezydenta RP". - Z armii odchodzą oficerowie w kwiecie wieku, w pełnym potencjale twórczym. Indian można mieć szybko i wiele. Wodzów przygotowuje się latami - zaznaczył. Zdaniem generała, sytuacja w armii jest "bardzo poważna"."

zamieściłem cytaty z dzisiejszego przekazu propagandy.
Pomału wychodzi prawda zza parawanu "patriotyzmu". Amerykańsko-żydowska agentura jak zawsze pokonała konkurencje i zostalismy ponownie włączeni do kosztownej ekspansji koszernej "demokracji" na Wschód i Południe. Wejście amerykańskiej armii czerwonej do Polski tylko umocniło ich agenturę.
Co i kto z tego będzie miał w Polsce ?
Proletariat będzie miał zajęcie za dwie miski ryżu a sądownictwo będzie cofać naszą przyszłość do czasów gdy mówiono "wasze ulice nasze kamienice". Szwindlu będzie pilnował naćpany Murzyn w amerykańskim mundurze oczywiście z gwiazdkami a polski otumaniony żołnierz będzie tysiące km od Polski mordował prostych ludzi z broni kupionej od Amerykanów za żydwoskie kredyty.
I tak światowy biznes się kręci od wieków raz w lewo raz w prawo.

baba - 20.03.17 19:20
To nie algebra, to czysta arytmetyka. Liczby jak liczby, lecz wqrwione kobiety mogą wszystko. Wszystko !

Marek - 18.03.17 20:42
Coś ta opozycja nie rozumie tzw. demokracji i algebry.
Do wyborów nie mają żadnych szans.
Przed wyborami to mogą obiecać 1000+ pod warunkiem, że będzie na nich głosować 80%. To jest jedyna szansa na przejęcie władzy po "patriotach". 80% na pewno nie osiągną tak, że z obiecanki nie będą musieli się wywiązać.

Wszystkich komentarzy: (12)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23 Lipca 1373 roku
Zmarła Brygida Szwedzka - święta, założycielka zakonu brygidek.


23 Lipca 1952 roku
Wszedł w życie traktat o utworzeniu Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali.


Zobacz więcej