Poniedziałek 18 Grudnia 2017r. - 352 dz. roku,  Imieniny: Bogusława, Laury

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.03.17 - 21:42     Czytano: [1183]

Dział: Fraszki

Migawki o Polkach (Jan Orawicz)


Na złotą nutkę

Polki nasze Polki !
Gdyby Was nie było,
To by się o Polsce
Nikomu nie śniło!!


Na kobiety

Temat o kobietach
Nigdy nieskończony!
Bo się wciąż układa
W barwne peletony!


Zauważone

Temat o Polkach
Nie ma końca!
Bo tak uroczy jak
Wschody i zachody słońca.


Gdzie rzucić okiem

Gdzie rzucić okiem
Po świecie szerokim,
Tam spotkasz Polkę
Z jej polskim urokiem!


Wskazanie artysty

Nasze wszystkie
Polskie damy,
Czas oprawiać
W złote ramy!!


O naszych Damach

Co po pierwszej
Damie dziedziczą,
To chciał nie chciał
Czasami przećwiczą!


Na Ewę

Ewa - jako pierwsza
D a m a,
Z gadem w sadzie
Zdradziła Adama!!
Za to Adama
Po tej zdradzie,
Nie spotkasz z Ewą
W żadnym sadzie!!


Jan Orawicz
1426

Wersja do druku

Basia z Polski - 07.04.17 18:09
Dziękujemy za piękną fraszkę. Myślę, ze my wszyscy mamy manko w uściskach. Tak sobie myślę,że w tym życiu już się nie wyściskamy.....Wywiało Was tak daleko! Dobrze, że mamy kontakt i pisemny, i telefoniczny. Pozdrawiamy Was bardzo ciepło z chłodnej Polski. Pogoda się popsuła. Ochłodziło się. Mamy nadzieję, że może Święta będą słoneczne i ciepłe.

Jan Orawicz - 05.04.17 18:29
Szanowny Panie pisarzu Sławomirze, dziękuje za Pana informacje
odnośnie Pana książki.Pytałem o tę Pana książkę ponieważ dzwoniłem
do polskich księgarń w Chicago z nadzieją,że otrzymam tę Pana -zapewne
ciekawą książkę,a to masz bratku pociechę! No,ale postaram się zdobyć
tę książkę w nowym roku,ponieważ jej tytuł mnie zachęcił.
Serdecznie pozdrawiam Pana-
ze szczerym życzeniem dalszej
Pana owocnej pracy pisarskiej!

Sławomir M. Kozak - 05.04.17 13:28
Szanowny Panie Janie,
Polonia, amerykańska, kanadyjska, jak i australijska, dawno przestała być zainteresowana książkami autorów będących w Kraju w tzw. "drugim obiegu", co niestety wystawia jednoznaczne świadectwo właścicielom "księgarni polonijnych". Z tego powodu, również książek mojego autorstwa, nie kupi Pan nigdzie poza nielicznymi placówkami patriotycznymi w Polsce. Ich liczba także, niestety, z roku na rok, maleje. Wysyłka książki na drugi kontynent, jak Pan wie, jest droga i mało kto decyduje się na zakup książki bezpośrednio ode mnie. To skutecznie eliminuje Polonię z rynku odbiorców książek, o których mowa. Książka "Oko Cyklopa" jest jedną z tych pozycji, których nakład się wyczerpał parę lat temu, kiedy jeszcze rynek nie był tak szczelnie domknięty. Mam nadzieję na wznowienie jej w wydaniu poprawionym, jednak nie wcześniej niż pod koniec tego roku. Z tego powodu zdecydowaliśmy jakiś czas temu, z Redaktorem Naczelnym, o udostępnieniu jej Czytelnikom KWORUM, głównie przecież polonijnym, na naszym portalu. Można ją również kupić w formie e-book, w dwóch księgarniach, do których linki znajdują się na stronie Oficyny Aurora, w zakładce Katalog-ebook.
Dziękując serdecznie za zainteresowanie moją książką, pozostaję z wyrazami szacunku.

Jan Orawicz - 05.04.17 3:40
Pani Haniu -poetko Miła,serdecznie dziękuję za Pani odwiedziny moich fraszek!
A także za ich ocenę.Wiem,że powinny być lepsze w swoim wyrazie o naszych
Uroczych Polkach. Oceny urody Polek też posiadam -wprost od Amerykanów, wśród,których żyje już 21 lat więc wiem,że ich oceny Polek są bardzo wysokie!Z tej prostej przyczyny, bardzo szanuję moją Aniulę,by mi nie
stracila urody! A to też z tego prostego powodu,żeby Amerykańcy nadal podziwiali Jej urodę! Bo jak inaczej pojmować tę ważną sprawę?!
Serdecznie Panią pozdrawiam-razem z moją też uroczą Aniulą!

Jan Orawicz - 04.04.17 22:28
Szanowna Redakcjo, czy ja mogę nabyć
książkę "Oko Cyklopa" np. w Chicago?

Jan Orawicz - 04.04.17 22:22
Droga Pani Haniu ja posiadam w sobie - chyba wrodzony szacunek
do Płci Pięknej. Bardzo często ubolewam nad tym,że wiele kobiet musi
ciężko pracować na utrzymanie domu. Najtrudniej mają te kobiety,które
zostają zdradzone przez mężów i zostawione z dziecinami na łaskę i nie
łaskę losu. A także te,których mężów zabierają choroby i różne wypadki
śmiertelne przy pracy itp.Jako chłopiec pamiętam panie z mego sąsiedztwa,
które zostały bez mężów. Bo jako żołnierze zginęli w czasie uderzenia
hord Hitlera na Polskę w 1939r. Ojciec przeżył,gdyż uległ wypadkowi żłamnia
nogi przed poborem do wojska. Oprócz tego znał perfekt j.niemiecki,co
pomagało ojcu w ratowaniu swego życia.Był 2 razy prowadzony nad dół
śmierci i jakoś udało się Ojcu uratowanie życia.Bo jeden z hitlerowskich
oprawców- jakby się opmiętał i rzekł:"Tego nie zabijamy,bo on zna nasz język,czyli lubi Niemców". A jak zabijali Polaków nad tymi dołami to trudno
opisać.Żeby nie tracić amunicji, zabijali swoje ofiary szpadlami albo na
leżąco nakładali drewniane drążki na szyjne, depcąc buciorami na końcówki
drążka. To była straszna śmerć tych Polaków. A zbrodniarze to byli miejscowi Niemcy w starszym wieku, żyjący na Pomorzu,a dokłdnie pod
Bydgoszczą, w miejscowościach: Wypaleniska,Łażyn,Dobronierz,Prondocin.
Borzoza i dalsze wioski. A w Bydgoszczy urządzili sobie na Starym Rynku Krwawa Niedzilę,która weszła do historii niemieckiego zamordyzmu z wrześna
1939r.

Jan Orawicz - 04.04.17 16:46
Szanowny Panie Kuba to dawni
moi mili sąsiedzi z Polski - przez klatkę,
schodową, a ściślej vi za vi drzwi.
Pozdrawiam!

Hania - 04.04.17 15:23
Pięknie Panie Janie, a już myślałam, że nam Polkom się dostanie, hihih

Kuba - 04.04.17 6:50
Grunt to rodzinka, grunt... na którą można zawsze liczyc...

Jan Orawicz - 03.04.17 18:49
Dzięki Basiu ...

Dzięki Basiu ode mnie
I mojej Aniuli!
Ten Twoj wpis z oddali
Bardzo nas rozczulił
Uściśnij od nas
Swego Krystianka,
Bo w naszych uściskach
Dochrapał się manka!

Barbara z Polski - 03.04.17 11:45
Czytałam Twoje fraszki. Bardzo dobre.Życzę weny i wiernych czytelników. Pozdrawiam bardzo serdecznie z wiosennej Polski.

Lubomir - 02.04.17 20:26
Re: Perth Cynik i szyderca potrafi wszystko wykpić. Nawet realne fakty. Nie wie, że z faktami nie dyskutuje się, tylko przyjmuje się je do wiadomości.

Panasiuk - 02.04.17 16:05
Nigdy nie było mówcy ani poety, który by wierzył, że ktoś jest lepszy od niego Cyceron.

Agamemnon - 02.04.17 15:31
Panie Janku

Wystarczy na googlach wpisać:

Poezja filozoficzna

PERTH - 02.04.17 14:05
Mój dziadek kiedy mieszkał w Ameryce, posługiwał się nazwiskiem Stanislaus Rokatynski, chociaż w Polsce zawsze był Stanisławem Rokitą.
TAKIE COŚ PO RAZ PIERWSZY SŁYSZĘ...
W krajach angielskojęzycznych, a więc i w Ameryce, a też i w AUSTRALII, ludzie robią wszystko aby skrócić sobie nazwisko dla łatwiejszęj wymowy przez tybulców np Stanisław na Stan itp, unikając też koncówki - ynski, inski.. itd. a tu dziadek sobie wytłużył, a w Polsce skrocił...
Ale są też dumni Polacy ze swoich nazwisk i imion i niczego nie wydłużają ani nie skracają.
Widocznie u Ireneusza-Lubomira wszystko ma być odwrotnie.

KUBA - 02.04.17 0:02
No wiemy ju wszystko, jest po burzy jest słoneczko, rozjaśniło się niebo nad zachmurzonym KWORUM, czyli jest jak powinno być, i jak było, a to wzajemne duserowanie, inaczej komplementowanie. I to mi się podoba.
Tylko do licha, dlaczego Ireneusze i Włdysławy wieszali psy na tych co mają też swoje nicki i pseudonimy. No dlaczego?

Jan Orawicz - 01.04.17 22:10
... Panie Lubomirze, gwoli ścisłości moje imię to Wladysław,co nieopatrznie
pominałem podając tylko nazwisko. Pozdrawiam

Lubomir - 01.04.17 21:22
Re: Jan Orawicz Panie Janie, dziękuję za szczere słowa. Zdaję sobie sprawę, że nie słabnie 'promocja' homo sovieticusa, w miejsce wyczekiwanego po komunie - homo religiosusa. Myślę, że dobrze Pan krzewi i broni polskiej religijności, kultury polskiego języka i kultury dnia codziennego. To wszystko zostało mocno zdemolowane. Niektórym przestało być całkowicie potrzebne. Ale przecież jeszcze nie daliśmy się przerobić na humanoidy, osoby elektroniczne czy żywe roboty. Zatem myślę, że wciąż jest zapotrzebowanie na humanistów. Używam imienia Lubomir, w zastępstwie własnego Ireneusz. W zasadzie to oznacza to samo. Greckie imię Eirenaios pochodzi od przymiotnika - spokojny, pokojowy i przyjęli je Rzymianie, w wymowie Irenaeus, co stało się podstawą polskiej wersji imienia Ireneusz. Wersja Lubomir brzmi trochę z ukraińskiego, trochę z czeskiego, trochę ze słowackiego. Jednak nic nie łączy mnie z tymi nacjami. Imię zapożyczyłem od tragicznie zmarłego, młodego motocyklisty - z mojej dzielnicy. Mój dziadek kiedy mieszkał w Ameryce, posługiwał się nazwiskiem Stanislaus Rokatynski, chociaż w Polsce zawsze był Stanisławem Rokitą. Pozdrawiam.

Jan Orawicz - 01.04.17 19:30
Witam Panie Lubomirze z podzieką za odwiedziny. Panie Lubomirze.O... rany,gdzie mi do Jana Kochanowskiego!!!! Ja przypuszczam,że w moich -
genach coś mi się skapło po rodzinie Kubickich,bo to moje autentyczne
nazwisko jak Pan zapewnie wie.Jakub Kubicki architekt w służbie króla
Stanisława Augusta. Ja też lubiłę architektórę i malarstwo.Raz moje obrazy
zostały zaliczone na zbiorową wystawę w Budapeszcie i w Warszwie.
Oczywiście - jako malarza amatora. Także spotkałem poetę Mariana
Kubickiego z Warszawy jako naczelnego redaktora Dziennika Ludowego w czasuie PRL. A więc zapewne coś tam po tamtych Kubickich zostało mi
w genach Psudonimem Jan Orawicz podpisywałem swoje różne
materiały antykomusze w czasie PRL,a z dużym nasileniem w czasie tzw.
Stanu Wojennego. Moje ulotki z satyrą itp. zawoziłem nawet do Warszawy,
Gdańska,Gdyni,Piły,Inowrocławia, nie luiczac Bydgoszczy, gdzie mieszkałem.
Ten pseudonim był mi szczęśliwy,gdyż ubecja nie wykryła mnie. I za to
i za to go sobie przywłaszczyłem na zawsze.Przy tej sposobności przepraszam
Pana za moje u n i e s i e n i e. ŻYCZĘ DALSZEJ WAŻNEJ OWOCNEJ PRACY
PUBLICYSTYCZNEJ.

Perth - 01.04.17 11:43
Nadal uważam Pana, czytaj ORAWICZA, za nowego Jana Kochanowskiego....

- Kończ... waść!... wstydu... oszczędź!... Lubomirze

Lubomir - 01.04.17 10:48
'Poszczenie z sercem przepełnionym pychą robi więcej złego niż dobrego. Pierwszy post to pokora' - napisał Papież Franciszek na Twitterze. Panie Janie Orawicz, poeta nie może bać się tematów trudnych i niepopularnych. Demagogia, fanatyzm i populizm powinny być obce poezji. Nadal zaliczam Pana do Poetów Odnowy. Nadal uważam Pana za nowego Jana Kochanowskiego. Odnowa jak Renesans, musi konfrontować się także z bolesnymi problemami. Żeby Kościół i wiara umacniały się, muszą się oczyszczać. Widzi Pan jak haniebnie zachowuje się np uczestniczka ruchu Odnowy w Duchu Świętym, Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ona nadal popiera wystawianie 'Klątwy' w Warszawie. Masoneria i sataniści od lat próbują niszczyć Kościół od wewnątrz. Tacy szkodnicy są nie do ruszenia. I to jest smutne!. Kto takich ludzi nominuje: Moskwa, Tel Awiw czy Berlin?. To ludzie wyznania biznesowego. Oni nie wyrastają z polskiego, z chrześcijańskiego korzenia!.

Panasiuk - 01.04.17 1:02
jeśli ktoś zatrzymał się w czasie II WŚ, to nie ma szans na zreformowanie. To tyle i aż tyle. Trudno z nawiedzonymi rozmawiać.

Jan Orawicz - 31.03.17 19:44
Panie Panasiuk. Takie moje tematy o sierpomłotowym pokłosiu wiem kogo i gdzie uwierają. Więc nie dziwie się obecności pana w tym miejscu i dzisiaj.

Jan Orawicz - 31.03.17 19:37
Panie poeto Agamemnon- czuje się zaszczyconym -od stóp do głowy Pańską oceną moich fraszek. Rzadko Pan gości w Kworum,a szkoda.Gdzie Pana
poszukać z Pana pełną twórczoscią? A jaka ona jest nie musze pisać
Serdecznie pozdrawiam ze
szczerym życzeniem dalszej
twórczej weny!

Agamemnon - 31.03.17 18:41
Super

Gratuluję Panie Janku

Panasiuk - 31.03.17 18:12
To znowu ja, ten który pana prześladuje. Zdecydowanie jest pan lepszy (o czym wielokrotnie pisałem) we fraszkach niż w komentarzach. Tam pan się wciąż powtarza i ględzi o sierpach i młotach, przy tym obrażając innych. Proszę skupić się na fraszkowaniu, to przyjacielska rada.

Wszystkich komentarzy: (26)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18 Grudnia 1947 roku
Urodził się Steven Spielberg, amerykański reżyser, scenarzysta i producent filmowy.


18 Grudnia 1982 roku
Nastąpiło zawieszenie stanu wojennego w Polsce.


Zobacz więcej