Sobota 27 Maja 2017r. - 147 dz. roku,  Imieniny: Amandy, Jana, Juliana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 11.04.17 - 19:13     Czytano: [249]

Dział: Godne uwagi

Narody potrzebują prawdziwych elit





W dniach kiedy miliony Polaków, nie tylko katolików, oczekują Zmartwychwstania, kiedy czuwają i wypatrują przyjścia prawdziwego przywódcy narodów, dobrego pasterza, który wie dokąd prowadzić ludzkie stado, jednocześnie z wielkim niepokojem patrzymy na stan, a właściwie upadek, degradację i demoralizację naszego ludzkiego-politycznego przywództwa, na poziom i jakość współczesnych elit gospodarczych i politycznych na całym świecie.

To przecież te dzisiejsze tzw. elity porzuciły już wszelkie hamulce, złamały wszelkie reguły i zasady moralne, pogardziły tożsamością narodową i odeszły od tradycyjnych wartości. Przestały dbać o idee dobra, piękna, prawdy i sprawiedliwości. Z kłamstwa, manipulacji, spekulacji, wszechogarniającej konsumpcji i tzw. totalnej wolności uczyniły bożków, które kompletnie zawiodły. A właśnie współczesne narody jak i zwykli ludzie, rozpaczliwie poszukują dziś swych prawdziwych elit, przywódców gwarantujących powrót do korzeni cywilizacji łacińskiej, tożsamości narodowej i prawdziwej duchowości.

Również my tu nad Wisłą obserwujemy od wielu lat kompletny upadek obyczajów, wartości i wzorców zachowań godnych naśladowania pośród zwłaszcza tzw. „opozycji totalnej”, właścicieli III RP, którzy wzywają do publicznej debaty przy pomocy tzw. „bejsbola”, jak to zaproponował przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO - Sł. Neuman czy zwykłej dechy jak to obwieścił były prezydent RP - B.Komorowski.

Domorośli ideologiczni przywódcy neoliberalizmu, byli sędziowie TK, a nawet byli premierzy i prezydenci z czasów rządu PO-PSL posługują się dziś językiem meneli, chamskim, skrajnie brutalnym i niezwykle agresywnym i przykłady narracji Wł. Frasyniuka, J.Stępnia, L.Wałęsy czy L.Balcerowicza nie są tu wyjątkami, ale z pewnością niewiele mają wspólnego z jakimkolwiek rozumieniem słowa elita, wybrańcy narodu czy prawdziwi przywódcy pokoleń.

Dzisiejsi przedstawiciele tzw. łże-elit, to często pospolici kłamcy, zwykli oszuści, ignoranci, ludzie sprzedajni, często bezbożni, a z pewnością wrogowie dobrych zmian, którzy nie raz już zawiedli własne społeczeństwa. Ci ludzie bez słowa żenady, bez żadnej refleksji i całkowicie bezkarnie od lat zaklinają rzeczywistość, potrafią zapewniać o tym, że ziemię pod Smoleńskiem przekopano na metr w głąb, a zwłoki 96-ciu ofiar dramatu traktowano z szacunkiem.

To ludzie, którzy o dziś rządzących przeciwnikach politycznych nie potrafią powiedzieć inaczej niż dyktatorzy, barbarzyńcy, szaleńcy czy faszyści, jak to czynią choćby R.Petru i G.Schetyna. Niestety pośród tzw. elit politycznych pozbawionych wszelkich cnót, nie tylko w naszym kraju dominują dziś miernoty, karły moralne, pazerni ignoranci, poprawni politycznie i bezpłodni intelektualnie. Jak to powiedział prawdziwy książę ducha i myśli, wspierający ideę odrodzenia narodu polskiego, przedstawiciel prawdziwej elity abp. Marek Jędraszewski podczas Mszy Św. w Niedzielę Palmową w Katedrze Wawelskiej; „Także dziś są ludzie gotowi przyjąć zapłatę od możnych tego świata, by zdradzić Jezusa”, ale wydaje się też, że są pośród tej tzw. elity, ci którzy gotowi są zdradzić także własny naród, prawdziwe idee, jego dążenia i aspiracje, przeciwstawić się idei dobra wspólnego i tożsamości narodowej. Niewielu z nich potrafi dawać dziś świadectwo prawdzie, polskiej historii czy wręcz podstawowym wartościom świata chrześcijańskiego.

Jakże nieliczni z pośród dzisiejszych elit politycznych i finansowych potrafią wyrazić to polskie Credo, służyć dobru, pięknu i prawdzie, skutecznie przywracać nam Polakom podmiotowość i szacunek na arenie międzynarodowej, być ludźmi pełnymi cnót niczym grecki „Aghatos”. Mamy dziś dopiero zalążki takich właśnie elit nad Wisłą, które zaczynają przywracać Polakom pamięć historyczną, poczucie wartości i godności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, prawdziwych intelektualistów, erudytów, ludzi mądrych i szlachetnych, a nie tylko celebrytów, znanych głównie z tego, że są znani, czy pseudo-autorytetów rodem ze studia TVN-24.

Pośród dzisiejszych elit nie brakuje fałszywych proroków, faryzeuszy, złych ludzi i zwykłych Judaszy, gotowych za 30 srebrników sprzedać własne państwo i własny naród. „Elity nie mogą iść drogą zemsty i nienawiści”, ale muszą iść drogą egzekwowania prawa i odpowiedzialności za złe uczynki.


Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce


Wersja do druku

Jan Orawicz - 14.04.17 1:39
Lubomirze ten Pana komentarz jest ś w i e t n i y i c e l n y w każdym jego wyrazie!! Gratuluę Panu ... jak coś!!!

Lubomir - 13.04.17 16:54
Wciąż trudno odkryć nam elity w zadufanych w sobie narcyzach, figurantach pochodzących z kolejnych ustawek czy w nieomylnych celebrytach-nadludziach. Ciągle zapatrzeni jesteśmy na elity, które ginęły w katowniach i leżą na cmentarzach. Jednak nie tworzenie się nowych elit, mogłoby jedynie świadczyć o sukcesie morderców z KL Auschwitz-Birkenau, Katynia, Wzgórz Ponarskich, Wzgórz Wuleckich i Wołynia. Po ich zbrodniach miały już nigdy nie odrodzić się polskie elity. Miało także nie być już narodu polskiego i polskiego państwa. Miał istnieć jedynie jakiś niewolniczy motłoch, kwalifikowany przez naukę niemiecką, jako podludzie. Boli zatem, kiedy ludzie otrzymujący od polskich wyższych uczelni status elit, zachowują się jak taki właśnie niewolniczy motłoch. Jaskrawym i bolesnym przykładem jest tutaj negatywnie sławna Hanna G-W. To miała być przedstawicielka znakomitej elity warszawskiej, znakomitej elity polskiej. Ponoć cieszyła się natchnieniem samego Ducha Świętego. Jeden pozytywny przykład może pociągnąć za sobą miliony naśladowców. A jakie spustoszenie w umysłach Polaków sieje tak ohydny przykład?. Do istnej satanistki nie przyznaje się ani Ameryka,ani Izrael, ani Niemcy, ani Rosja. A ona wciąż finansuje i krzewi 'Klątwę' i bryluje w stolicy. . Kto zatem może odwołać oszustkę i demoralizatorkę, skoro nie może zrobić tego Państwo Polskie?. Niemożność Rzeczypospolitej Polskiej jest tutaj widoczna w stu procentach. Przygłup nie używający języka polskiego, tylko dumny ze znajomości kryminalnego żargonu, wciąż usiłuje wmówić otoczeniu, że on jest przedstawicielem polskiej elity. Profesora - partyjnego gawędziarza czy inżyniera - karbowego od pilnowania ustroju, też trudno uznać za elitę. Niekiedy można odnieść wrażenie, że o polskiej elicie znów należy mówić wyłącznie w czasie przeszłym, że są to wyłącznie ci co zginęli pod Smoleńskiem. 'Dobra Zmiana' przechodzi teraz test. Na razie inteligentnie próbuje tonować żądania Berlina i Brukseli, Tel Awiwu i Waszyngtonu, Moskwy, Kijowa i Ankary. Nie jest to wszystko na pewno łatwe. A przecież dochodzą 'krety' podgryzające od wewnątrz. Nic tylko życzyć sukcesów tym, którzy mową i uczynkiem starają się pretendować do miana polskiej elity umysłowej i duchowej. Za bezcenne należy uznać to, że 'Dobra Zmiana' mówi o służebnej roli władzy. To bardzo szlachetne i obiecujące, szczególnie w środowiskach gdzie wciąż pełno niemal dozgonnych, czerwonych feudałów. To sygnał, że uzurpatorzy powinni pakować swoje walizki!.

Jan Orawicz - 11.04.17 20:51
Panie doktorze, po przeczytaniu tego analitycznego artykułu Pana
tak oto na koniec mi sie ta sprawa zrymowała: Pozdrawiasm

Spadek po Peerelu
Niedouków i moralnych
Zgniłków mamy wielu!
W nie odległym spadku
Po Peerelu!!
Na intratnych -
Różnistych posadkach,
Siedzą sobie na
Swych spasłych zadkach!
Tak po prawdzie,
Na krwawicy Narodu,
By wydzielać z siebie
Tylko wiele smrodu!!

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

27 Maja 1990 roku
Odbyły się pierwsze według nowej ustawy (8 III 1990) wybory samorządowe.


27 Maja 1910 roku
Zmarł Robert Koch, niemiecki bakteriolog, współtwórca nowoczesnej mikrobiologii i nauki o chorobach zakaźnych.


Zobacz więcej