Sobota 22 Lipca 2017r. - 203 dz. roku,  Imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.05.17 - 9:28     Czytano: [739]

Ubeckie żądania


Szanowni Państwo!

Póki nie obowiązywała poprawność polityczna, kłamstwo było postrzegane jako coś nagannego, czego należało się wstydzić. Ale „nowoczesnemu człowiekowi” udało się już wmówić, że w kłamstwie nie ma nic zdrożnego, podobnie jak w kradzieży, czy nawet morderstwie, zwłaszcza takim „zgodnym z prawem”. Ubecy mają czelność manifestować swoje żądania do przywilejów! Uzasadniają to prosto: skoro nie potraficie wpakować nas do więzień, to byliśmy i jesteśmy lepsi od was i musicie nas sowicie wynagradzać!

Według nich, to prawica zakłamuje historię PRL-u twierdzeniem, jakoby był to czas zniewolenia i obcego panowania. A przecież był to okres prosperity resortowych klanów, które przy okrągłym stole zapewniły sobie nietykalność. Dla dzisiejszego lewactwa kłamać w żywe oczy i innych oskarżać o kłamstwo, to właśnie normalność. Zastanawiająca jest jeszcze jedna „normalność”. Jak to się dzieje, że w „totalnej opozycji” przypada rekordowa ilość idiotów na metr kwadratowy? Czy możliwe, żeby sama negatywna selekcja dała aż taki imponujący wynik? Podejrzewam, że co znamienitsi przedstawiciele gatunku „opozycji totalnej” wspierają się jeszcze nowoczesną farmakologią, pospolicie nazywaną dopalaczami. To zapewne standard, bez którego okrzyki typu „precz z dyktaturą kobiet” trudno sobie wyobrazić.

Małgorzata Todd
www.mtodd.pl
Lub http://sklep.mtodd.pl

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Obraz, dźwięk, słowo 15/2017 (304)

Szanowna Pani Małgorzato

Zdaje się, że kreatorzy naszych gustów, preferencji w kupnie tego czy innego towaru, kreatorzy naszych preferencji politycznych i ideowych, by osiągnąć swój cel, najchętniej zaangażowaliby wszystkie nasze zmysły łącznie ze zmysłem węchu. Jednak „dawanie po oczach” wydaje się najskuteczniejszą metodą oddziaływania na nas (naczelne tak mają - są wzrokowcami). Dźwięk nieco słabiej spełnia swą rolę, a zwłaszcza słowo, bo ma „poważną” wadę (ma Pani rację) – musi angażować nasz umysł, co wielu z nas czyni niechętnie. Ale mniejsza o metody, ważniejsze jest to, co się chce przy ich pomocy osiągnąć. Ludziska to stworzenia stadne, lubią stadnie się zachowywać i dlatego tak szybko ulegają sugestii. A że jest nas dużo, to i problem stał się duży. Ponad 7 miliardów konsumentów, wyborców, robotników, niewolników, mięsa armatniego do „urobienia”– a to ci dopiero gratka.

Pozdrawiam Panią - Ewa Działa-Szczepańczyk

........................................


Powieść w odcinkach

Małgorzata Todd
WOJNA WRON


Odcinek 7

– Będę u cioci Marysi – Marcin nachylił się, żeby wyszeptać te słowa do ucha Kamili, raczej udając konspirację. Każdy pretekst był dobry żeby zbliżyć się do ukochanej. Jej włosy pachniały wiatrem i czymś jeszcze. Nie umiałby określić co to było, ale do niej jakoś dziwnie nie pasowało. Przyszła mu do głowy niedorzeczna myśl, że ten zapach kojarzy mu się z wojną.
Kamila przyjmowała meldunki od pozostałych osób. Nie było na co czekać. Zbiegł po schodach i wyszedł na ulicę. Owionął go nieprzyjemny ostry wiatr. Otulił się mocniej długim kożuchem, pokrytym brezentem, dobrym na najgorszą pogodę.
Do cioci Marysi były trzy przystanki autobusowe, ale o tej porze żaden autobus już nie kursował. Piesza przechadzka do przyjemnych nie należała, bo prócz wiatru marsz utrudniały zaśnieżone i oblodzone chodniki, a słabe oświetlenie też w wędrówce nie pomagało. Należało zająć myśli czymś innym. Na przykład: co tak naprawdę oznaczało ostrzeżenie Kamili? Znał ją od dawna, właściwie można powiedzieć – od zawsze, ale mimo to miał wątpliwości czy zna ją dobrze. Wiedział oczywiście o jej uczuciach do Szymona Wrońskiego, o którego, nie ma co ukrywać przed samym sobą, był zazdrosny. Nie było to jednak związane z obecną sytuacją.
Nagły krzyk i tupot podkutych butów wyrwał go z zamyślenia. Jakiś człowiek biegł w jego stronę, a za nim kilka niewyraźnych sylwetek. Rozległ się huk wystrzałów. Ścigany był tuż, więc Marcin uskoczył przed pędzącym mężczyzną. Ponowne odgłosy wystrzałów kazały mu natychmiast szukać schronienia. Brama najbliższego domu była otwarta. Dzielił go od niej dystans kilkudziesięciu kroków. Biegł jak najbliżej ściany. Kiedy udało mu się osiągnąć cel, usłyszał „stój!”. Nie był pewny, czy rozkaz dotyczył jego, ale rozsądek nakazywał zatrzymać się.
– Dokumenty! – Milicjant w hełmie i z karabinem gotowym do strzału wyciągnął rękę.
– To nie ten – powiedział drugi, który właśnie nadszedł.
– Zamknij się.
Marcin rozpiął kożuch, żeby dostać się do wewnętrznej kieszeni, w której miał dowód osobisty. Kątem oka widział, jak trzech innych milicjantów biegło za ściganym.
– Prędzej – ponaglił Marcina milicjant oświetlając mu twarz latarką.
W chwilę później, kiedy uważnie studiował dokument, Marcin mógł mu się przyjrzeć w odblasku latarki. Znał tę twarz! I chociaż było to niewiarygodne miał przed sobą Ilicza. Tamten na szczęście go nie poznał. Oddał mu dowód i kazał „rozejść się!”.

CDN

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

6 maja 2017 r. | Nr 18/2016 (307)

Wersja do druku

Ricky Dick. - 02.06.17 10:48
"Na jedlinie w Poroninie wiszą gacie po Len(Stal)inie.
Kto chce w Polsce awansować musi gacie pocałować".

W taki wymowny sposób górale zrymowali rzeczywistość w Polsce minionego okresu, jedynie słusznego wg KPZR i PZPR.

A co dzisiaj jest aktualne?

Na Platformie wszystko w normie.
Mówią starsi i mądrzejsi.
Jak zaczęli spółki liczyć,
Nie mogli się kasy doliczyć.

Amber Gold nam spłodzili,
Długów wielkich uczynili.
Rozwalili stocznie, spólki,
O tym mówiły nawet jaskółki.

Z kretesem wybory przegrali,
bo od Angeli rozkazów czekali.
Stracili raj swój "korytem" zwany
Skok na Polskę nie był za bardzo udany.

Wylewają teraz łzy krokodyle,
w rankingach pozostają daleko w tyle.
Oszustwo jednak się nie opłaca,
Tylko uczciwość ludziom popłaca.

Wiedzą to dzisiaj wszyscy Polacy,
I wszystkie gminy, wszystkie powiaty,
I w tym również miasto Augustów,
Że, ta partia to "Platforma Oszustów"

I to by było na tyle proszę państwa.

Lubomir - 11.05.17 18:28
Panie Janie, można odnieść wrażenie, że cynicznych malwersantów i pospolitych złodziei uznano za pionierów nowego kapitalizmu. Dziwna to nobilitacja!. W kręgach zbliżonych do polskich prawników, można było słyszeć słowa podziwu dla 'nowej szlachty'. Padały stwierdzenia, że w komunie to było 'wsiem rawno - wsiem gawno', a teraz to przynajmniej narobiło się bogatych ludzi w Polsce. Nie wiadomo, śmiać się czy płakać - nad losem Rzeczypospolitej Polskiej?. 'Narobiło się' faktycznie bogatych a nawet niektórzy z nich 'zrobili' magistrów, docentów i profesorów. Tyle, że w sumie można ich nazwać elitą zastępczą. Elitą burzącą i niszczącą a nie budującą i tworzącą. Ta 'elita' miota się po obcych salonach, by zbratać się przeciwko Polsce, Polakom i polskości.

Jan Orawicz - 11.05.17 2:20
Pane Lubomirze tak ,a nie inaczej mają się obecnie polskie sprawy. A to
ku naszemu rozgoryczeniu.Nie spodziewaliśmy się po wyborach władzy
prawicoweej,że czerwonym łotrom i złodziejaszkom nie spadnie ani jeden
włos z ich zakazanych pał za ruine gospodarcza Polski! Oto święte krowy,a
ścislej, czerwona hołota spod sierpa i młota!!! Takiego obrotu sprawy, wielu
z nas się niespodziewało.Ale symptomy tego to były sprawy dwóch tow.
prezydentów- Poznania i Gdńska. O co poszło? Nie muszę przypiominać!
Oni Pokazali poklskiemu prawemu społeczeństwu,że wtedy odejdą od
koryt z czubkiem kiedy o tym sami zdecyduja,a nie Prezydent RP!! Co tam
dla nich Predydent RP!!! Jakby to był torzysz prezydent.Kwaśniewski,
to już byłaby inna sprawa! Na to wszystko brak słów!!! A no,bo wychodzi
na to!!:
... Krasna prawda
Waadzaaa wasza,
Polska nasza!!!
Kto odwrotnie
Rzecz pojmuje,
Tego sobie pożałuje!!

Lenin przecie
Wiecznie żywy !
W nas on jest,
Tak jak prawdziwy!!

Kto w tę prawdę
Wierzyć nie chce,
To się go, gdzie
Trza połechce!

I po wszystkim!
I po krzyku!
Staniem w swoim
Krasnym szyku!

Lenin w górę
Aż podskoczy !!
Tak go to to
Zauroczy!!

Lubomir - 10.05.17 18:55
Jeszcze nie rozliczono się z komuną, a tu antykomuniści rozgrabili majątek m.in. polskiego górnictwa. Urosły fortuny familii 'naprawiających' górnictwo. Dzisiaj nazwiska: Buseck, Steinhoff i Markowski można usłyszeć przy okazji rozmów o budowie niemieckiej kopalni pilotażowej w Orzeszu. Jeszcze kilka lat temu ci 'naprawiacze polskiego górnictwa', z dziką radością likwidowali kopalnie Zagłębia Dolnośląskiego i Zagłębia Górnośląskiego. Dzisiaj Polacy mają do wyboru, albo polskie biedaszyby, albo zgodę na budowę niemieckiej kopalni. Antykomunizm podał sobie rękę z komunizmem?. A może to wciąż ci sami komedianci rozdają karty?. Tacy kolejni Kuronie, kolejni komuniści i antykomuniści w jednych osobach?. Dwulicowość zawsze cechowała Niemców. Jednak po 1945 roku rzekomo nie było już w Polsce dwulicowców. Niemcy najwyraźniej zaczynają napływać, przynajmniej do górnictwa, do niedawna nazywanego - polskim górnictwem.

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Lipca 1991 roku
W gmachu byłego Komitetu Centralnego PZPR otwarto Giełdę Papierów Wartościowych.


22 Lipca 1983 roku
Rozwiązano WRON i zniesiono stan wojenny w Polsce


Zobacz więcej