Poniedziałek 20 Listopada 2017r. - 324 dz. roku,  Imieniny: Edyty, Rafała

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 12.05.17 - 11:44     Czytano: [631]

Dział: Głos Polonii

Trudno uwierzyć!


Kiedy w Polsce, w czasach stanu wojennego uciekaliśmy przed milicyjnymi pałkarzami, którzy na rozkaz swoich panów z SB gonili nas jak gonić potrafią tylko myśliwskie, tresowane psy i potem, kiedy zwyciężyła nasza "Solidarność", nikomu do głowy nie przyszło, że w wolnej Polsce ci sami ludzie, SB-ckie sprzedawczyki, będą demonstrować na ulicach przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi. Że będą mieli cześć pokazać te swoje bezwstydne twarze. Bez cienia godności i poczucia winy za to co zrobili Polakom, będą mieli czelność wyjść na ulice i odsłonić się. Że raz jeszcze, po wielu latach, pokażą jak nienawidzą Polski i jak ważne są dla nich pieniądze, dla których gotowi są zrobić wszystko.

Ktoś powie - przecież jest w Polsce demokracja i każdemu wolno demonstrować. Rzeczywiście demokracja jest, choć bardzo młoda i słaba, zezwalająca na wiele, zbyt wiele. Właśnie hasła w jej "obronie" bezczelnie wznoszą dziś SB-cy. A ja zapytam, gdzie jest sprawiedliwość? Dlaczego ludzie ci pozostali całkowicie bezkarni? Dlaczego przez tyle lat żyją sobie bezpiecznie i dostatnio, otrzymując z pracy innych, uczciwych obywateli tak wysokie emerytury, urągające ich ofiarom?

Można otwierać oczy ze zdumienia, kiedy widzi się w telewizji jak byli wysocy oficerowie Służby Bezpieczeństwa: gen. Dukaczewski, gen. Stańczyk. gen. Jasik i inni mazgułopodobni, stają przed Sejmem Rzeczypospolitej, na podwyższeniu, bez cienia wstydu. Wykrzykując na warszawskich ulicach domagają się zachowania finansowych przywilejów, jakie otrzymali od swoich koleżków z komunistycznych władz w PRL. Można też niepomiernie dziwić się, że na takie występy komunistów z krwi i kości pozwalają obecne władze. Popierani przez swoich zwolenników z ruchu "Obywatele RP", SB-ckie sieroty po Stalinie, nagle, w poczuciu zupełnej bezkarności podnoszą bezwstydnie głowy, przyczajone dotychczas. Uznali, że nadszedł ich moment. Bo władza, zajęta sprzątaniem po latach ich zdradzieckich rządów, po latach bezkarnego rozkradania Polski i sprzedawania kraju obcym, zdecydowała się na odważny krok naruszenia ich spokojnego status quo.

Dziś władza wreszcie domaga się minimalnej sprawiedliwości, próbując zrównać wysokie apanaże komunistów ze średnią polską emeryturą i zgodnie z przyjętą już ustawą, zamiast kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, wypłacać dawnym SB-kom mniej. Chce to uczynić właśnie w imię sprawiedliwości, w imię obrony godności tych, którzy za Polskę oddali życie, jak górnicy z "Kopalni Wujek", jak zamordowani przez SB księża: Popiełuszko, Suchowolec, Niedzielak oraz szesnastu innych kapłanów zamordowanych przez reżim komunistyczny. Także w imię zwykłej, ludzkiej solidarności z tymi, którzy jeszcze pozostali.

W obronie własnych nabitych kont i wypełnionych po brzegi kieszeni, SB-cy i ich przyjaciele z Polski i zagranicy są w stanie zrobić wszystko. W swoich żarliwych przemówieniach, kiedy już się skrzykną i staną gdzieś na ulicznym podium, wygrażają demokratycznie wybranej obecnej władzy, rządzącej partii PiS, premier Beacie Szydło i polskiemu prezydentowi. Wzywają do protestów, a nawet wspominają o broni, w której posiadaniu nadal są. Wtedy wydaje się jasne, że przywileje, jakimi są ich wysokie emerytury, które uzyskali służąc obcemu państwu, pomiatając Polakami, mordując ich i wyprzedając Rzeczpospolitą, to jedynie pretekst do walki o powrót dawnych czasów. To chęć powtórnego zawładnięcia państwem polskim i oddania go pod obce panowanie. Tak czynią zdrajcy Polski, komunistyczni zdrajcy.

Wtóruje im w tych zamierzeniach PO, wystawiając na sam przód w rozmaitych marszach protestu takie postacie jak pani Kopacz, Niesiołowski, Lis i cała reszta. Kpią przy tym z tych, którzy byli prześladowani, więzieni i bici przez ich obecnych kolegów z SB. Wcześniej umawiali się z SB-kami w Magdalence, teraz idą z nimi ramię w ramię domagając się "wolności". Ci zniewoleni, którym wszystko wolno, którzy nie boją się niczego, żadnych konsekwencji.

Znany z bezmyślnego uśmiechu na twarzy, rzecznik PO - J.Grabiec, w dniu 2 maja w programie TVN Info "Minęła 20" odważył się nawet, występując w obronie SB-ków powiedzieć, że "należy się im szacunek". Mącąc młodym ludziom w głowach, powiedział tak publicznie, w obronie bandytów, którzy byli oprawcami Polaków. Inny wyznawca dawnych lat, gen. Stańczyk, w sondzie ulicznej stwierdził, że jako emeryt SB nie jest w stanie wyżyć za 2 tysiące złotych i pytał, czy jest czymś haniebnym fakt, że służyło się w SB?

Tak oto kpią sobie dziś prześladowcy z tych, których kiedyś prześladowali i których zwalczają nadal ze wszystkich sił i wszelkimi metodami. Zapraszani niestety do niezależnych dyskusji, a przede wszystkim za pośrednictwem zaprzyjaźnionych mediów, w tym telewizji POLSAT, każdego dnia plują na Polskę i obecny rząd. W imię "obrony wolności i demokracji".
Aż trudno uwierzyć, że doczekaliśmy takich czasów.

Monika Wiench
Melbourne

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

20 Listopada 1955 roku
Zmarł Tomasz Arciszewski, polski polityk, premier II RP na uchodźtwie (1944-1947) (ur. 1877)


20 Listopada 1925 roku
Urodził się Robert Fransis Kennedy, młodszy brat prezydenta Johna Kennedy. Zginął w 1968.


Zobacz więcej