Czwartek 19 Października 2017r. - 292 dz. roku,  Imieniny: Michała, Piotra

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 19.05.17 - 20:28     Czytano: [374]

Dział: Głos Polonii

Wiosenne śpiewy


W czasach kiedy zwariować można od politykowania balsamem na nerwy staje się poezjowanie. W Polsce trwa walka o utracone stołki. Przegrani robią wszystko by powrócić do ciepłych gniazdek, a sprawujący władzę im na to pozwalają. Aż dziw bierze skąd w nich tyle tolerancji i z tego też powodu powstają rozmaite insynuację. Momentami odnoszę wrażenie gomułkowskich czasów propagandy o wzroście gospodarczym, a nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Zdążyliśmy przywyknąć, że rząd nie musi nic robić i tak to trwało. Nikt nie ma prawa rozliczać poprzedników za ich błędy (czytaj afery) od wszystkiego powinien bronić immunitet i tak też się dzieje. Ludowi pracującemu wystarczyć musi „sprawiedliwość” w nazwie partii. Powstaje wiele krzyku wokół drobiazgów i tak się łagodzi obyczaje. Ludzie lubią hasła, ale z nich się nie wyżyje. Słucham ich pół wieku i wszystkie o dziwo są podobne do siebie. No może coś zmieniło się w kulturze. Dofinansowano zdziwaczałe przedstawienie w warszawskim teatrze, Wyborczej też się nie skąpi grosza, może trochę mniej, ale zawsze coś. Jak kultura, to kultura. Nowy minister daje z siebie wszystko, a może jeszcze więcej. Głosi się prelekcje o pomocy dla Polonii, nie wymienia się jednak, o którą chodzi. Wszystkimi siłami wspomaga się sąsiednią Ukrainę jakby była ważniejsza od własnych obywateli. 500+ wszystkiego nie załatwi choć stał się ogólnokrajowym lekiem. Wzrosty i przyrosty muszą wystarczyć nam za pocieszenie. Zacząłem o poezjowaniu, w którym coraz częściej pojawia się jakaś nutka polityki wszak ważna to sfera.

W Jezuickim Ośrodku Milenijnym odbyła się kolejna ‘Wiosna poetycka”. Zapełniona kawiarenka rozbrzmiewała strofami wiosennych uniesień. Poeci z Chicago i okolicznych wiosek recytowali swoje poematy. Nie zabrakło też prozy. Pierwsza część wieczoru poświęcona była osobie naszego papieża. Mówią, że napisano o Janie Pawle II wszystko, co do końca nie jest prawdą. Ludzie wciąż wspominają naszego świętego, bo co tu dużo mówić był pierwszym Polakiem. To dzięki Niemu niektóre narody potrafią wskazać na mapie świata nasz kraj. Jedni nas niszczą, drudzy im pomagają, a nasz papież jest taką równoważnią i lekiem na wszystko. Dzisiaj brakuje nam takich autorytetów, a jeśli się zdarzają, to okazuje się, że w przeszłości byli zdrajcami. Papież, to wielka osobowość i nikt już nam Go nie zastąpi.

Druga część spotkania traktowała o wiośnie choć były również wyjątki. Zrzeszenie w pełnym rozkwicie, znowu przyjęło do swego grona czterech nowych poetów. Wciąż widać nowe twarze, a miejsce spotkań nie ma sobie równego. Kawiarenka w JOM ma swój specyficzny urok gdzie strofy brzmią inaczej. Dużo w naszej poezji jest miłości i wiary, to tematy, o których się często w dzisiejszej dobie zapomina. Nie można żyć samą komercją i chicagowskimi kronikami policyjnymi. Życie od każdego człowieka oczekuje czegoś więcej. Kto dzisiaj ma czas, by upajać się wiosną, spojrzeć na stworzoną przez samego Boga przyrodę? Poeci to czynią i utrwalają na papierze czy jak kto woli na dysku. Ostatnio odeszło od nas kilku poetów. Już nie wrócą, ale ich słowo pozostało z nami. Poświęciliśmy im parę chwil czytając napisane dla nich wiersze. Wspominaliśmy Beatę Dudek i Janusza Obarę. Taka jest kolej rzeczy jedni przychodzą, drudzy odchodzą, ale zostaje pamięć i dobre słowo.

Jak już wspomniałem Zrzeszenie się rozwija i rozrasta. Wiersze dojrzewają wraz z nami, co nie oznacza, że wszystkie są na odpowiednim poziomie. Niektórym coś brakuje, ale to coś można osiągnąć z czasem. Ogólnie poezja nie jest zła. Coraz więcej ludzi pisze prozę i nie jest wcale prawdą, że proza to coś gorszego od poezji. Często poezja nie spełnia swoich kryteriów i staje się jedynie słabym wierszem. Wieczór był wspaniały, a atmosfera iście domowa. O. Jerzy Karpiński powiedział piękny wstęp, a wieczór prowadziła Alina Szymczyk. ZLP nie śpi wciąż coś się dzieje. Cykle spotkań, a to następny już 11 almanach.

Uczestnicy wiosny poetyckiej: Maria Mili Purymska, Eugenia Kalembasa, Jan Żółtek , Ryszard Żmudzki, Marianna Soroborska, Eleonora Trzpit, Elżbieta Oliwkiewicz Allen, Katarzyna Murawska, Elżbieta Idziak, Jerzy Kowalewski, Józef Maciasz Broda, Maria Madetko, Wiesława Sykut, Ewa Bielicki, Laszek Bałdyga, Elżbieta Borowska, Małgorzata Dzieglewicz, Antoni Bosak, Władysław Panasiuk, Teresa Grzasko, Alina Szymczyk.
Z Polski: Barbara Smykowski, Sabina Grucela, Gitta Rutledge, Regina Nachacz, Henryk Musa, Janusz Kowalkowski

Przesłała: Alina Szymczyk
Chicago

       

   



Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

19 Października 1817 roku
W Szwajcarii odbył się pogrzeb zmarłego 4 dni wcześniej gen. Tadeusza Kościuszki.


19 Października 1969 roku
Urodził się Janusz Kulig, kierowca rajdowy, zmarł tragicznie na przejeździe kolejowym w 2004 roku


Zobacz więcej