Środa 13 Grudnia 2017r. - 347 dz. roku,  Imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.07.17 - 19:57     Czytano: [236]

Kraina papieża Franciszka


„Nie czekaj mnie w Argentynie
Mój statek tam nie zawinie
Wszystko przepadło, wszystko na próżno
Twój list dostałam o dzień za późno”.

Nigdy na miłość nie jest za późno, bo kto raczy wiedzieć czy to ostatnia, czy pierwsza.
Kochać kogoś, kochać Ojczyznę, to do śmierci być przywiązanym, za nią tęsknić i płakać, i kochać do woli. Kto wyjechał z Ojczyzny, wie jak miłość boli i niech każdy pojmie, kto zostaje w domu, jakim szczęściem Bóg go obdarzył.

Argentyna z łac.(argentum) srebro, jest drugim (po Brazylii) co do wielkości krajem na kontynencie Ameryki Południowej. Urzędowym językiem jest hiszpański, a główne wyznanie to chrześcijaństwo. Jest to kraina z wielkim oknem na świat, bo Atlantyk do takich właśnie należy. 37 mil. ludzi to mieszanka rodzimych Indian, osadników hiszpańskich z przybyszami z południa Europy.
Kraina to zamożna, należąca do najbogatszych krajów Ameryki Południowej, choć też ucierpiała na skutek niestabilności politycznej, kiedy to państwem na przemian kierowało wojsko z rządami cywilnymi. Wiemy coś o tym, bo rządziła nami w r o n – a.
Argentyna to w większości urodzajne ziemie, w których ukryły się olbrzymie ilości surowców mineralnych. Państwo eksportuje pszenicę, kukurydzę, mięso, skóry zwierzęce i wełnę.
Głównymi gałęziami gospodarki są: przemysł chemiczny, petrochemiczny, maszynowy i hutniczy. Ropa i gaz ziemny to wielkie rezerwy państwowe. I mimo tych dóbr kraj posiada duże zadłużenie za granicą. To chyba bolączka złego zarządzania dobrami, a częściowo też przywłaszczania ich przez garstkę uprzywilejowanych osób. Nie ma innej alternatywy usprawiedliwiającej ten światowy proceder. Tak jest najlepiej. Jedni mają za dużo, drudzy nic, oto cała filozofia, której nie może, a raczej nie chce rozwiązać świat. Choćby na każdym podwórku była mała kopalnia złota, żaden gospodarz nie będzie dopuszczony do jej eksploatacji i na tym drodzy państwo polega prawdziwa „demokracja”.
Światowymi zasobami zarządza tylko jeden procent populacji. Zaciągane lichwiarskie pożyczki nie są praktycznie do spłacenia, procenty w wielu przypadkach przewyższają dobra narodowe, ale o to właśnie pożyczającym chodzi.

Nawet tango- narodowy taniec Argentyny do niedawna zakazany był w wyższych sferach, wszak uznawano go za taniec biedoty. To jedna ze scenek z Tytanica, gdzie hermetycznie odseparowano jednych od drugich.
Tango pochodzi ze slumsów otaczających Buenos Aires. Muzyka i ekspresyjne ruchy oddają nadzieje robotników, czasami są radosne, ale najczęściej smutne, dosłownie tak, jak ich los. Jak widać prawa człowieka i śmieciowe umowy nie należą do najnowszych wynalazków. Już wtedy zauważono, że do tanga trzeba dwojga, a to już małe zgromadzenie, którego się zawsze rządzący obawiają.
W Polsce rozwalono (czytaj oddano za grosze) duże zakłady pracy, bo tam właśnie powstawały protesty. Małą grupkę łatwiej jest opanować.
Z reguły biedni tworzyli gospodarki oddając się bez reszty pracy, a te były łatwym źródłem dochodu ludzi bogatych, zwanych często „sprytnymi”. To dla nich gra orkiestra-wszystkie rodzaje muzyki, również tango.
Tango zawiera w sobie wiele elementów kultury afrykańskiej i europejskiej np: włoskiej, hiszpańskiej, polskiej i żydowskiej. Tango to klasyka światowa, to jak się okazuje taniec dla większości, a jego piękno zawędrowało też na salony.
Cała historia świata składa się z bogatych i biednych, ci pierwsi niczym insekty żywią się krwią tych drugich. To prawda, której nie chcą słuchać ludzie tworzący rzekomy nowy ład światowy. Politycy czynią różne zabiegi służące do uzdrowienia gospodarki, a wystarczy rozliczyć bogaczy i skonfiskować to, co zagrabili innym. Bogactwo rodziło się z niewolnictwa, zwanego dzisiaj tanią siłą roboczą. Nawet ci, co chcieli zwalczyć niewolnictwo jak prezydent Jefferson mieli na swoich plantacjach blisko 200 niewolników.
Zawsze najprostsze rzeczy są najtrudniejsze do zrozumienia i wprowadzenia w życie. Biednych nikt nie dopuszcza do rządzenia w obawie dociekania prawdy. Jeśli nie zlikwiduje się przekrętów, nigdy nie będzie sprawiedliwości i dotyczy to całego świata. Do tego nie potrzebni są profesorowie lecz zwyczajni uczciwi ludzie, których jeszcze można spotkać tu i tam, można spotkać dosłownie na ulicy.
Partie potrzebne są po to, by kontrolowana ścisła grupa ludzi wchodziła jeden po drugim, aby zacierać ślady po tych, co odchodzą. Zatem ciągłość przestępcza jest doskonale zachowana.
Jeśli niepracująca córka premiera wydaje niebotyczne kwoty na luksusowe auta i mieszkanie, aż w końcu kupuje molo, coś nie jest tak. Musimy pamiętać, że ryba psuje się od głowy. Jedyną drogą do dobrobytu jest rozliczenie wszystkich, począwszy od ery Gierka, chyba że są jeszcze towarzysze Gomułki, innej drogi nie ma. Trzeba wziąć pod uwagę, iż sprzedano 4 000 zakładów pracy. Wszystko ukrywa się przed narodem, najpierw doprowadza do upadku, a potem oddaje się za marne centy. Mądry kupuje, a głupi sprzedaje i tym samym staje się czyjąś kolonią. My już taką jesteśmy. Polacy parobkami świata.
Zawsze mnie ciągnie do Europy i tym razem również się zagalopowałem, bo zatarły się dawno różnice pomiędzy kontynentami. Niemal na wszystkich mieszkają bogaci i ubodzy, średniej klasy raczej nie ma.
Argentyna - Ojczyzna papieża Franciszka, to państwo leżące nad południowym Atlantykiem, graniczące z Chile (zachód), Boliwią i Paragwajem (północ), Brazylią i Urugwajem (pół. wschód). Około 500 km na wschód od Argentyny leżą wyspy Malwiny/Falklandy, o które trwa spór z Anglią. Najpierw zagarnęli je Hiszpanie, potem Anglicy. Poniżej na samym koniuszku Argentyny leżą odkryte przez Ferdynanda Magellana skaliste wyspy zwane Ziemią Ognistą. Słynny przylądek Horn, gdzie najlepsi marynarze hartują ducha, to diabelski młyn wód łączących się dwóch oceanów Atlantyku ze Spokojnym. Argentyna, to ósmy, co do wielkości kraj na świecie, ozdobiony skalistymi wysokimi górami jakimi są Andy. Przez terytorium Argentyny płyną duże rzeki: Paragwaj, Urugwaj, Parana, Iguazu. Tam utworzyły się najpiękniejsze wodospady, jest wiele uroczych jezior, w Andach Patagońskich jest ich aż 400. Łatwiej by opisać czego w Argentynie nie ma, to skarbnica i raj na ziemi. W Argentynie nie brakuje zróżnicowania; od pustyń, prerii, sawann, lodowców, aż po żyzne lessowe gleby. Aż trudno udowodnić skąd się tam bierze bieda.
Bogata flora i fauna. Wiele gatunków roślin i drzew. Żyją tu lamy, małpy, jaguary, również kolibry i papugi. Nie brakuje ryb, słoni morskich, wielorybów, są nawet groźne piranie.

Pastwiska i grunty orne stanowią 60% powierzchni Argentyny, to kraj rolniczo przemysłowy. Oprócz wyżej wymienionych produkuje się tu wino, uprawia rośliny oleiste, trzcinę cukrową, tytoń. Rosną cytryny i pomarańcze, hoduje się zwierzęta domowe, słowem, to kraj miodem i mlekiem płynący. Lasy stanowią 22 % powierzchni tej ziemi. Spore zasoby berylu potrzebnego w przemyśle elektronicznym, występuje też uran. Produkuje się samochody, papier. Jest dobrze rozwinięta turystyka i co jeszcze potrzeba. W latach 1890-1930 Argentyna mieściła się w pierwszej dziesiątce najbogatszych krajów świata. Na przełomie lat 20-30 kraj popadł w wielki kryzys, od lat 60 do 70 było lepiej. W latach 80 znowu katastrofa gospodarcza aż do lat 90, później znowu kryzys 2001- 2002. Jestem ciekaw ile podczas kryzysu wybudowano willi rządowych, ile prywatnych, ile zakupiono samolotów, a ile jachtów, bo kryzys to najlepsza pora na wzbogacenie się jednostek
Teraz jest super, bo od roku 2007 krajem rządzi pani prezydent Cristina Fernandez de Kirchner, ach te kobiety!

Można by jeszcze wiele pisać o krainie nowego papieża, ale sadzę, że ta wzmianka pozwoli przybliżyć Argentynę. Kilka razy słyszałem przypadkowo, że Papież Franciszek pochodzi z zacofanego i biednego kraju i dlatego jest taki skromny. Okazuje się, że skromność nie koniecznie musi wynikać z biedy, to jeden z najważniejszych darów niebios. Gdyby większość z nas posiadała ten dar, byłby raj na ziemi. Myślę, że Argentyński biskup swoim przykładem przyczyni się do tego, wszak skromność to nie tylko dar, ale i oszczędność, o której wielki bogaty świat zapomniał. Wszystkie dziedziny życia przytłoczył biznes i tylko pieniądze stanowią o wartości człowieka. A my żyjemy tyko marzeniami, snem, który trwa zbyt długo.

„Nie, to niełatwe, lecz uwierz mi
już nie dało się żyć tylko snem.
Człowiek musi coś jeść
i pić coś, oprócz łez.

Nie czekaj mnie w Argentynie…”

Władysław Panasiuk

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

13 Grudnia 1981 roku
Ronald Reagan wprowadza sankcje gospodarcze wobec PRL.


13 Grudnia 1981 roku
Junta wojskowa (WRON) pod przewodnictwem Wojciecha Jaruzelskiego wprowadziła stan wojenny w Polsce. Zginęło bezpośrednio około 100 osób. SW trwał do 22.07.1983 r.


Zobacz więcej