Piątek 18 Sierpnia 2017r. - 229 dz. roku,  Imieniny: Bogusława, Bronisława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.08.17 - 13:48     Czytano: [422]

Niemcy muszą zapłacić

za koszmarne zniszczenia wojenne



Zanim Niemcy zaczną nas uczyć praworządności i kultury politycznej oraz obcinać nam wraz z Fransem Timmermansem unijne dotacje, najpierw niech się rozliczą z Polską i zapłacą reperacje wojenne.

Czas na elementarną sprawiedliwość dziejową, za gehennę Polaków, gigantyczne straty i zniszczenia z czasów II wojny światowej i to bez względu na to, ile niemieckich nagród przyjmie jeszcze były premier Donald Tusk i ile niemieckich pieniędzy otrzymają fundacje działające w Polsce, które chcą obalić legalny, polski rząd na ulicy. Możemy żądać odszkodowań od Niemiec za II wojnę światową. Sprawiedliwość dziejową Niemcy rozumieją tylko wówczas, gdy muszą zapłacić, a muszą wreszcie zapłacić za koszmarne zbrodnie wojenne i niewyobrażalne straty i zniszczenia, bez względu na to czy były MSZ, przewodniczący PO Grzegorz Schetyna uzna tego typu działania za „absurdalną agresję wobec Niemiec”. Straty te można oceniać, tylko w przypadku zbrodni i zniszczeń stolicy Polski - Warszawie na ponad 50 mld zł. Straty całego polskiego państwa, narodu i gospodarki, z powodu niemieckich zbrodni wyceniane są przez Grzegorza Kostrzewę-Zorbasa i jego współpracowników na ok.845 mld dolarów, czyli blisko 3 bln zł, ale są też wyceny mówiące nawet o kilkunastu bilionach złotych.



Obecny rząd w Namibii żąda „tylko” 30 mld euro odszkodowania za ludobójstwo 85 tysięcy osób pochodzących z miejscowych ludów Herero i Nama z czasów niemieckiego, kolonialnego panowania w latach 1904-1908. Niemcy proponują zaledwie fundusz 100 mln euro, nic więc dziwnego, że rząd Namibii szykuje przeciw Niemcom wniosek do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze. Być może też Grecja, członek Unii Europejskiej jest tak poniewierana i dociskana przez Niemców i Komisję Europejską, bo żąda od Niemców odszkodowań za straty wojenne z lat 1941-1945 kwoty 320 mld dol. Polska nigdy nie zrzekła się odszkodowań wojennych od Niemiec i nigdy nie zostało to oficjalnie zarejestrowane, tym bardziej, że w 1953 roku Polska była pod okupacją wojsk rosyjskich. Niewykluczone, że niezwykle skomasowana agresja przeciwko nowemu, polskiemu rządowi i PiS i chęć obalenia go jak najszybciej, przy pomocy „ulicy i zagranicy” oraz działań polityków, pieniędzy i mediów niemieckich, w tym publicznej telewizji ZDF czy „Deutsche Welle” oraz niektórych komisarzy i eurobiurokratów unijnych, wynika właśnie z tego, iż Niemcy zdają sobie sprawę, że nowy, polski rząd i PiS o takie odszkodowania i reperacje należne Polsce, wcześniej czy później wystąpią.



Być może stąd są tak wściekłe, wojownicze i nieuczciwe ataki na Polskę ważnego, niemieckiego polityka szefa SPD Martina Schultza, tak ochoczo wspierane nad Wisłą przez Nowoczesną Targowicę. Być może o tym również radziła i martwiła się nie tak dawno totalna opozycja na spotkaniu w niemieckiej ambasadzie. Być może stąd nawoływania niemieckich polityków do ukarania Polski i napiętnowania na arenie międzynarodowej, bo Polacy chcą tego, co im się słusznie należy - wielosetmiliardowych odszkodowań za wojenną hekatombę. Dobrze, że dziś kibice polskiego, piłkarskiego klubu Legia Warszawa tak skutecznie realizują polską politykę historyczną, trzeba równie skutecznie realizować politykę odszkodowań wojennych wobec Niemiec, które swą butą i arogancją, znów chcą uczyć europejskie narody kultury politycznej, praworządności i dyscypliny. Już czas na dziejową sprawiedliwość, czas na wyrównanie rachunków z Niemcami, zaś Donalda Tuska oddamy Niemcom za darmo.

Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce


Wersja do druku

Lubomir - 14.08.17 9:00
Trochę niepokoi fakt, że Brytyjczycy dali się złamać duchowo dyktatorce Merkel i postanowili opuścić struktury europejskie. To Brytyjczycy powinni iść z nami - w koalicyjnym, pierwszym szeregu państw zwalczających i neutralizujących niemiecką dominację w Europie. Bez Wielkiej Brytanii rosną szanse Niemców - na pokojowe zawojowanie naszego kontynentu. Straty Wlk Brytanii poniesione z tytułu rozpętanej przez Niemców Hitlera wojny, były także ogromne i również są do wyliczenia. To Brytyjczycy byli jednymi z pierwszych, którzy uznali za najsłuszniejsze rozwiązanie - podział imperium germańskiego na m.in. Wolne Państwo Bawarskie i Wolne Państwo Heskie. Gdyby projekt uznały inne państwa, dzisiaj Europa czułaby się o wiele bezpieczniejsza a miejsce rozkwitu kariery Hitlera - Bawaria, byłoby spokojnym alpejskim państwem, jak Republika Austrii. Chyba warto czasami powracać do historycznych rozwiązań?. Tym bardziej, że wówczas zawsze można liczyć na partnerstwo i wsparcie Waszyngtonu.

Jan Orawicz - 12.08.17 21:44
Brawo Panie Marian!! Nastęna porcja pańskiego zdrowego widzenia
maszych Polskich spraw! A to kołysze serce Polaka! Serdecznie Panu
gratuluje takich komentarzy! To są- jakby rzec takie neutralizatory na
czerwone jady i zajady, pitraszone przez żydokomunę!Oni dostali już
wścieklizny,bo myśleli,że do końca ich podłego krasnego żywota bedą
ożerać Polske.Ale my Polacy z naszymi sercami na dłoniach w takich
układach powinniśmy wreaszcie grzecznie ich wyprosić z Polski,by sobie
powędrowali do swej rdzennej ojczyzny albo tam skąd ich Baćko Stalin
wyprawił do Polski,a ściślej wtedy radzieckiej republiki pod tytułem PRL.
Pierwszy powinien ruszyć tam Szechter- Michnik ze swoim bratem
zbrodniarzem,który się ukrywa przed sprawiedliwoącią.Zachowyanie tego
osobnika spod ksywy A. Michnik jest ostatnio bardzo agresywne,kraszone
jezykiem wulgarnym.Na co my jako Polacy pozwalamy?! Gdzie jest nasze
PRAWO KARNE?! Proszę, jak się też podle zachowuje towarzyszka H.G.W,
jako prezydent Warszawy,czyli stolicy Polski! Za co ta tolerańcja wobec
takich osobników? Że mając pochodzenie żydowskie, maja prawo być
bezkarni?! Kto dopuszcza do takiego bezprawia?! Pozdrawiam

MariaN - 12.08.17 18:31
Ostatnie lata to gwałtowne odcedzanie plew od zdrowych ziaren zycia. Jakie szczeście nas nawiedziło ze możemy tak szybko układać przyszłość Polski, dynamicznie robić swoje. Wystarczy, że Jarosław Kaczyński przedstawi pomysł, już rzecz sie dzieje a sprzedawczyki szczekają i psioczą. Wspomniał o reparacjach a tzw. opozycja mówi NIE, bo nie można psuć relacji z Niemcami. I jak to nazwać jak nie , po raz kolejny zdradą, a za zdradę to wiemy jaka jest kara. Jak można mówić, że "Polska w 1953 zrezygnowała z odszkodowań za II WŚ". Przecież to smieszne, Polska była wówczas PRLem i zwracała sie do NRD. Oba panstwa dziś nie istnieją, są Niemcy (spadkobierca III Rzeszy) i Polska, najbardziej poszkodowane państwo i takie są fakty. Potrzeba 2 kadencji tego rządu aby sprawę zrealizować. Ciekawe kiedy włączy się w to prezydent Andrzej Duda, bo na razie milczy

analityk - 11.08.17 16:07
Pani Tereso, dziękuję za uwagę do komentarza. Informuję, że nie pisuje dla "poklasku" - czego nigdy nie robiłem, i takich reakcji nie oczekuje. Więc jestem "anonimiarzem". Dla analityka, jest ważne wyskoczyć z natarczywości obrzydzania narracjami, na korzyść konkretów. Wskazując na pewne ważne argumenty logiczne, w jak najkrótszym zarysie, aby pobudzić czytelnika, do samodzielnego myślenia. Całościowe zamkniecie tematu, nie jest konieczne. Ja to nazywam, "świętą wolną strefą myślenia, czytelnika". Którzy to jednak czytają, tylko wstydzą się reagować. Być może, wybitne pióra, boja się śmieszności "zreparowania moich oborowych kaloszów" - w gruncie rzeczy chodzi o "Naprawę uczynionych krzywd, Polsce i Polakom w II WŚ. Pozdrawiam.

Teresa - 11.08.17 2:15
Panie analityk, bardzo dobrze analizujesz te wazne historycznie sprawy!
Ale kto ci tutaj za to przyklasnie? To pismo jest zbiorem osob obojetnych
na takie wazne tematy.

analityk - 10.08.17 7:23
Celebrowanie w "obozach", najlepiej i wszystko wiedzących i politycznych - traci sens racjonalny w w procesie Reperacji. Każdy uważa, że nadarzyła się okazja do zbijania punktów, i zaistnienia na wieki w historii polskiej. Dążenie do własnych 5 min, to paszport na urzędy do końca życia, tylko ze nie posiadają żadnych kwalifikacji. Nie powinien decydować szyld: partyjny, czy posad rządowych, a już żadne ministerstwo, które nie ma pojęcia ani żadnych doświadczeń w kwestiach Reperacji. Na pewno nie znają map, i jak było napadane i szabrowane Państwo. A po za tym, trzeba umieć rachować - czas to pieniądz. Dla przykładu: mamy miasta duże, średnie, małe i wioski. Powstały one z nakładów Obywateli Państwa, czyli poniesione koszty majątku wspólnego. Zostały napadnięte i zniszczone, czyli cały majątek zniweczono i został utracony. Po wojnie, aby przywrócić ten majątek, trzeba to było odbudować i przez lata finansować. Pytanie proste, osiągnięte po wojnie na przestrzeni lat, ile razy dana społeczność, aby osiągnąć przywrócenie do poziomu z przed wojny, dokonała nakładów? - X2, słownie: dwa razy + utrata miejsc pracy i środków do dalszej egzystencji i rozwoju + czas odbudowy!
Dlatego, tymi sprawami, powinni się zając fachowcy, nie politycy i prawnicy. W tej sytuacji Polska - powinna stać na twardym gruncie poniesionych strat, a nie kombinowania mieszania wagonami praw wszelakich łącznie z międzynarodowymi, co jest mataczeniem na starcie - niekorzystnym dla Polski.

Teresa - 09.08.17 18:49
Panie MariaN, jak sie w morde nie uderzy chama,
to sie nie konczy Drama!! My cigle bawimy sie z takimi
w przebaczania i za to mamy,to co mamy!

Lubomir - 08.08.17 22:54
Chyba warto byłoby, żeby i w Moskwie, Mińsku i w Kijowie przypomniano sobie o zbrodniach i grabieżach niemieckiej III Rzeszy. Może wówczas propaganda niemiecka nie straszyłaby Polski i Krajów Bałtyckich rosyjskimi Iskanderami, ale sam Berlin podkuliłby swój 'neohitlerowski ogon'. Przepompowywanie rosyjskich surowców strategicznych do 'Merkellandii', to zagrożenie o wiele większe dla Rosji, niż usuwanie w Polsce niewiele znaczących symboli imperium sowieckiego.

MariaN - 08.08.17 10:31
Tak, to prawda, Polacy wstali z kolan rzuceni na nie przez zdrajców, antypolaków. Dziś ich dzieci i wnuki kontynuują zdradziecką polityką, ale to już koniec, wiecej do władzy was Polacy nie dopuszczą i możecie teraz kpić i wyśmiewać sie z dążeń wolnościowych i aspiracji bycia w grupie najbogatszych krajów świata, możecie tylko sie naśmiewać, że chcemy podważyć traktaty jałtańskie i jakieś inne, możecie sie tylko naśmiewać, nic więcej. Długo tak nie wytrzymacie, bo jesteście przyzwyczajeni do panowania nad polskim narodem, oderwani od koryta wyginiecie jak dinozaury, raz na zawsze. A dlaczego to Polska nie może żądać odszkodowań za ludobójstwo niemieckie na polskim narodzie, a Holandia, Belgia, Anglia czy Izrael może. To już przeszłość, właśnie wstaliśmy z kolan, czy to sie komuś podoba czy tez nie i staliśmy sie pełnoprawnym członkiem NATO i UE.

analityk - 08.08.17 6:00
Coś się ruszyło w/s Reperacji II WŚ. Ten proces, powinien być ustalony ustawą legislacyjną przez Sejm. Obecnie zbyt wielu, uważa się za reprezentanta Narodu w tej istotnej dla nas kwestii moralnej i materialnej: w tym i szabrownictwa, utraty polskich ziem i populacji. Zarówno na zachodzie i wschodzie: Katordze w KL, mordowanie na kresach i Syberii, kradzieży ponad 200 tysięcy polskich Dzieci, jak również łapanki do przymusowej pracy w Niemczech. Jest na pewno jeszcze więcej spraw do wykazania.... Wiec jest to ogromna i rozważna praca, do stworzenia dokumentacji NARODOWEJ z legitymacji ustawy parlamentu RP, biorąc pod rozwagę, że ten dokument byłby zarówno prawdziwą historią Polski, której wielu się obawia, wiec ją przekłamuje. Pan Szczerski z Kancelarii Prezydenta, trochę przedwcześnie wyskakuje przed orkiestrę, składając gotowce kombinacji, tylko pewnych działów " wybierając metody i ich pogrupowania wybiórcze - jak te, to nie tamte rozwiązania?.." co nie wróży niczego dobrego. Ta komisja sejmowa "Reperacji", powinna być wybrana z fachowców na okres - aż do ukończenia, procesu Reperacji. Może to zająć wiele lat - ekipy obecnej władzy mogą ulec zmianie w trakcie procedowania i wszystko zmienić. Ostatni ale ważny element, że taka Komisja Reperacji - nie działa doraźnie, dla czy na korzyść osób, lub ugrupowań wpływów (zewnętrznych też), pracują obiektywnie dla Polski i ich obywateli.

ku mnie kasiorka, ku mnie - 08.08.17 1:58
Może jakiś głupek bedzie chciał podważać ustalenia Jałty i Teheranu? Też były niesprawiedliwe. Widać że wstaliscie z kolan, lecz potylicą mocno uderzyliście o kant stołu albo może o balaski. Przy was Czaja i Hupka do niegroźne emeryty.

Lubomir - 07.08.17 21:17
Zdecydowane żądanie odszkodowań wojennych od Niemców przez państwa rabowane i okupowane przez III Rzeszę, to najskuteczniejszy sposób na zablokowanie realizowanego przez Schroedera, Merkel oraz niemieckich euronazistów i neonazistów projektu IV Rzeszy. Wszyscy, od Grecji i Państw Bałkańskich - po Polskę i Norwegię, muszą postawić Berlin pod murem prawa i sprawiedliwości. Rozmontowywanie kapitału Hitlera powinno stać się solidnym źródłem dochodów dla europejskich prawników, przede wszystkim prawników z państw - ofiar niemieckich zbrodni lat 1938-45.

W. Panasiuk - 07.08.17 20:38
Pójdźmy śladami Żydów, którzy nie mają żadnych zahamowań względem upomnienia się o swoje, a nawet i więcej. Żeby utrzeć Niemcom nosa należy dochodzić prawdy. Jeśli się kogoś nauczy szacunku nie będzie nas pouczał, co mamy robić. Zauważyłem, że zaczynamy wstawać z kolan choć idzie to żółwim krokiem - to cieszy. Stanowczość to żadna wada.

jan kosiba - 07.08.17 20:30
Reparacje wojenne

Reparacje wojenne (łac. reparatio "naprawa" od reparare "odzyskiwać; odnawiać") [1] - rekompensaty finansowe za straty i szkody spowodowane przez działania wojenne, wypłacane zaatakowanej stronie konfliktu w przypadku jej zwycięstwa bądź korzystnego dla niej rozejmu, wynikające z łamania przez napastników postanowień Konwencji haskiej z 1907 roku bądź innych aktów prawa międzynarodowego. Do I wojny światowej odszkodowania były nakładane wedle uznania wygranych, dopiero traktat wersalski ustanowił obowiązek wypłacania rekompensat (przez Niemcy por. też Plan Dawesa), a po II wojnie światowej uregulowały je konferencja jałtańska i konferencja poczdamska oraz pokój paryski (1947).

Reparacje dzielą się na dwa rodzaje:

międzynarodowe - wynikające z poniesienia strat finansowych przez państwa napadnięte (zaatakowane),
indywidualne - wynikające ze straty zdrowia (bądź życia dla członków rodziny poszkodowanego), prześladowań lub przymusowej pracy.

Od reparacji należy odróżnić kontrybucję.

Wynika z tego, że reparacje należą się państwu polskiemu (międzynarodowe) jak również polskim obywatelom i ich spadkobiercom , którzy stracili majątek lub zdrowie czy nawet życie (spadkobiercy).

Do 1989 roku państwo polskie faktycznie było pod okupacja sowiecką a rządy w Polsce sprawowali w imieniu sowietów ich pomazańcy. Nie było to państwo niezależne i niepodległe. Zrzeczenie się reparacji w stosunku do nieistniejacego już II państwa niemieckiego (tyle że koministycznego) nie rozwiązuje problemu reparacji od obecnego państwa niemieckiego.

Oprócz drobnych kwot za prace przymusowe w Niemczech na rzecz osób indywidualnych Niemcy nie wypłaciły Polsce jakichkolwiek odszkodowań w myśl Konwencji Haskiej z 1907 r. oraz konferencji jałtańskiej, konferencji poczdamskiej i pokoju paryskiego z 1947 roku.

Drodzy przyjaciele zza Odry, drodzy moskale, miejcie honor i wypłaćcie należne Polsce i jej obywatelom reparacje wojenne. Państwo niemieckie i bolszwicka Rosja (tzw. Związek Sowiecki) zniszczyły Polskę i jej mienie oraz dokonały eksterminacji ludności. Macie zobowiązania prawno-międzynarodowe wobec Narodu i państwa polskiego. Wypełnijcie je.

Polacy zawsze działali siłą argumentu a nie argumentem siły jak oba ww. państwa agresorów.

Polacy żądają tylko naprawienia zniszczeń i wyrównania strat. To jest dystans jaki dzieli Polskę i jej obywateli w rozwoju w stosunku do tych państw , które nas zniszczyły i mordowały.
Prawo międzynarodowe mają przede wszystkim przestrzegać państwa silniejsze militarnie i wielkie obszarowo. I tego Polska oczekuje.

Polska nie może się zrzec tych reparacji. To Polsce należy się jak psu micha.

Wszystkich komentarzy: (14)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18 Sierpnia 1944 roku
Zginął w Powstaniu Warszawskim Jan Romocki, podporucznik Armii Krajowej, podharcmistrz, poeta (ur. 1925)


18 Sierpnia 1989 roku
Zmarła Aleksandra Śląska, polska wybitna aktorka filmowa.


Zobacz więcej