Środa 18 Października 2017r. - 291 dz. roku,  Imieniny: Hanny, Łukasza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 25.08.17 - 22:47     Czytano: [256]

Dział: Głos Polonii

Kolegom z Solidarności


Kiedy na początku sierpnia 1980 roku na Wybrzeżu wybuchły pierwsze strajki, które miały wkrótce doprowadzić do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, nie wiedzieliśmy jak potoczy się historia i jaki los spotka ludzi, którzy podjęli walkę z represyjnym, komunistycznym ustrojem.

Dziś, po trzydziestu siedmiu latach ludzie ci, najodważniejsi z odważnych, gorący patrioci, dzięki którym Polska i Polacy mogą cieszyć się wolnością, otrzymują od władz Rzeczypospolitej symboliczne podziękowanie. Jest nim Krzyż Wolności i Solidarności - odznaczenie przyznawane i wręczane przez prezydenta RP, na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej. Krzyż ten jest nie tylko symbolem wdzięczności, lecz także dowodem pamięci dla tych, którzy w tamtych mrocznych latach głębokiego komunizmu stanęli odważnie „naprzeciw glinom, naprzeciw tankom” jak głosi piosenka.

To oni, nasi koledzy z Solidarności, zakładali oddziały Związku w swoich zakładach pracy, uczestniczyli w zebraniach i już od pierwszych chwil tej działalności upominali się o ludzką godność i społeczną sprawiedliwość. Później, w stanie wojennym codziennie narażając nie tylko swoje zdrowie, ale i życie, znosili esbeckie prześladowania, godziny przesłuchań, zastraszanie ich i ich rodzin, nękające rewizje w domach i zakładach pracy. To oni stali zawsze czele tłumu podczas „nielegalnych” antykomunistycznych manifestacji, narażali się na aresztowanie, ciosy milicyjnych pałek i represje. To oni byli zwalniani z pracy, sądzeni i więzieni za każdą nieprawomyślną ulotkę, za udział w niedozwolonym strajku, a nawet za otwarte głoszenie negatywnych opinii o ówczesnym prokomunistycznym rządzie.

Obecnie, wielu z nich w kraju, a także wielu z nich przebywających poza granicami Polski, może mieć satysfakcję - bo ich walka i poświęcenie przyniosło Polsce wolność i niepodległość. I choć nie zawsze zgadzają się z tym, co dzieje się na przestrzeni wielu lat w naszej Ojczyźnie, jednak ich główny cel, o który walczyli, został osiągnięty.

Dziś, w sierpniowe dni, kiedy po raz kolejny wracamy myślą do pierwszych solidarnościowych zrywów, warto powiedzieć Kolegom z Solidarności, mieszkającym w Polsce, ale i tu, w Australii - dziękujemy. Dziękujemy za Wasze nieprzespane noce, za dni i miesiące Waszego niepokoju o najbliższych, za mobilizowanie do walki ludzi zastraszonych lub niezdecydowanych. Dziękujemy Wam za odwagę, za naszą wolność i za ówczesną solidarność.

Krzyż Wolności i Solidarności, który w początkach sierpnia br. przyznano naszym koleżankom i kolegom ze Związku Więźniów Politycznych w Australii: Zofii Kwiatkowskiej, Elżbiecie Szczepańskiej, Hubertowi Blaszczykowi, Andrzejowi Klycie, Bogdanowi Płatkowi, Andrzejowi Pokorskiemu i Henrykowi Sawickiemu - należy do szczególnie zaszczytnych wyróżnień. Jest on uznany jako piąty w hierarchii ważności po Krzyżu Virtuti Militari przed Złotym Krzyżem Zasługi.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa Krzyż jest nagrodą dla działaczy opozycji wobec dyktatury komunistycznej, którzy w okresie od 1 stycznia 1956 roku do 4 czerwca 1989 roku, z wyłączeniem okresu od 31 sierpnia 1980 roku do 12 grudnia 1981 roku, na terytorium Polski co najmniej przez 12 miesięcy; byli aktywnymi członkami nielegalnych organizacji, które stawiały sobie za cel odzyskanie przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowanie praw człowieka w PRL; prowadzili zagrożoną odpowiedzialnością karną lub represjami działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania praw człowieka w PRL.

Przed rokiem ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Łukasz Kamiński stwierdził: "..Uznajemy za szczególny zaszczyt, że to właśnie Instytut Pamięci Narodowej opracowuje szczegółowe wnioski, dzięki którym Prezydent w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej nadaje to odznaczenie osobom zasłużonym dla odzyskania przez Polskę niepodległości...” /PAP/

Kolegom z Solidarności zamieszkałym na emigracji w Australii i odznaczonym tym zaszczytnym wyróżnieniem, należą się szczególne gratulacje i podziękowanie.

Monika Wiench
Melbourne

Poniżej sylwetka jednej z odznaczonych osób:

Elżbieta Szczepańska, urodzona w Sosnowcu. Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Wydz. Nauk Społecznych, kierunek psychologia (1974), specjalizacja I stopnia w zakresie psychologii klinicznej (1984). Emigrowała do Australii z paszportem wydanym w jedną stronę, w roku 1987. Decyzję o emigracji podjęła w wyniku bezustannych prześladowań ze strony SB. Jest psychologiem, działaczem społecznym, lekkoatletką, mieszka i pracuje obecnie w Zachodniej Australii.

W latach 1982-1988 rozpracowywana przez Wydział III Komendy Wojewódzkiej MO/WUSW w Katowicach - kryptonim nadany przez SB - Reformatorka.

W latach 1974-1981 była pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego w Katowicach (od 1980 AWF). Od października 1980 w „S”, współorganizatorka Komitetu Założycielskiego na AWF w Katowicach, następnie przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność, współinicjatorka powołania "Solidarności" na uczelni; XI 1980 – III 1981 oddelegowana do pracy związkowej w MKZ Katowice, prowadziła Dział Interwencji, uczestniczka rozmów MKZ z komisją rządową ws. realizacji Porozumienia Katowickiego; w 1981 współzałożycielka Regionalnego KOWzP w Katowicach, członek Akademickiej Górnośląskiej Komisji Porozumiewawczej Nauki. W VII i XII delegat na I i II WZD (Województwa Katowickiego) Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.W nocy 13 grudnia 1981 internowana w Ośr. Odosobnienia w Jastrzębiu-Szerokiej, następnie w Sosnowcu, Katowicach i Darłówku, 6 marca 1982 zwolniona. W latach 1982-1985 kolporterka prasy podziemnej, m.in. „Tygodnika Mazowsze”, „KOS”, „PIK”, „RIS”, „WiS”, „Górnika Polskiego”, oraz książek wydawnictwa NOWa; 1982-1987 aktywna działaczka Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, łączniczka, uczestniczka wielu akcji ulotkowych w Katowicach i Siemianowicach Śląskich, współorganizatorka wykładów Latającego Uniwersytetu na Śląsku. W latach 1982-1984 kilkakrotnie skazywana za działalność związkową przez kolegium ds. wykroczeń w Katowicach. W latach 1984-1987 wielokrotnie zatrzymywana, i przesłuchiwana przez SB, przeprowadzano u niej kilkukrotne rewizje mieszkania.

Elżbieta Szczepańska swoje wspomnienia z okresu Solidarności zawarła w książce "Zanim Wybaczę. Pamiętnik Walki i zdrady" wyd. Replika, 2009

Wersja do druku

czytelnicy - 08.09.17 13:58
Wielu bohaterow Solidarnosci poswiecalo swe zdrowie i zycie abysmy doszli do wolnej Polski .Wszyscy powinni miec przed oczami dobro Polski , a nie wlasne.Dbajmy wszyscy o wolnosc i bezpieczenstwo Polakow i Polski,przebaczmy wrogom i modlmy sie za nich,zjednoczenie bedzie blizsze.

Lubomir - 31.08.17 21:50
Prawdziwy ojciec Solidarności JPll apelował o Odnowę religijną, moralną, biologiczną i cywilizacyjną. Róbmy tylko to i...aż to!

J.V.Miarka, Wroclaw - 27.08.17 12:30
Orawicz, dobrze rymujesz ale wymieszales to wszystko juz tak, ze odleciales od rzeczywistosci - z batem.
I nie tylko ty. Kiedy zachodzi jakas potrzeba, to jest odwolywanie sie do idealow Solidarnosci, ale i kiedy wkracza inna potrzeba, to nastepuje utrata pamieci, ze ci wymienieni prezydenci zaistnieli dzieki AWS - Akcji Wyborczej Solidarnosc.
Prezydent Poznania Jacek Jaskowiak, to przeciez kumpel i b. manager "barda Solidarnosci" Jacka Kaczmarskiego.
Prezydent Gdanska Pawel Adamowicz w 1998 roku byl wspolorganizatorem strajku okupacyjnego w UG, i tez zostal radnym z poreki AWS.
Prezydent Opola wywodzi sie z PO ale do lokalnych wyborow szedl z ludzmi Solidarnej Polski.
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski jest czlonkiem Swiatowego Zwiazku Armii Krajowej, a kariere samorzadowca rozpoczynal z poreki AWS.
Byl czas, ze na AWS, nie mozna bylo powiedziec zlego slowa.
Dzisiaj ci sami krytykuja Rzad Dobrej Zmiany.
Aby rozpoczac biznes, w miejsce starego, ktory bankrutuje nalezy wpierw wysprzatac pomieszczenie. Chaotyczne rzucanie starych gratow z kata w kat niczego nie zmieni.
Beda wybory samorzadowe. Co my wirtualnie mozemy zrobic aby pomoc obecnemu rzadowi wyrwac sie z tego marazmu? Musimy glosowac realnie, aby pozniej nie narzekac, musimy znac ludzi na ktorych oddajemy wlasne glosy. I o takich kandydatach dyskutowac i ujawniac ich zyciorysy i przekrety.
W internecie jest tysiace komentatorow ale tylko komentujacych. Jesli cale rodziny komentatorow, znajomi, przyjaciele i sasiedzi - pojda do urn i oddadza glosy na prawych ludzi, na Polakow - to cwaniakow, kombinatorow, salonowcow, komuchow i lewakow nakryjemy czapkami. Ale wpierw musimy przestac plakac i zmieniac poglady jak rekawiczki...

Jan Orawicz - 27.08.17 3:56
Z jakiego to powodu, czerwony Prezydent Gdańska jest nadal Prezydentem?!
To samo ma się z aroganckim czerwonym prezydentem Poznania,Sopotu,Opola
i dalszych wielu im podobnych prezydentów z polskich miast.A ilu komuchów
rządzi powiatami,gminami wiejslimi,to łeb boli!! Wwaadzdzaa Ludowa żyje jak
żyła w PRL, na wysolachnych gażach i krwawicy Narodu! Nowa wwaadzdzaa
honoruje zasadę: Kruk krukowi oka nie wykole!! Czy kruk lewacki,czy prawicowy -
jeden drugiemu nie urwie głowy!! Uścisną czule swoje grabule! Wychylą po
bratersku kielichy. Przegryzą do tego michę zagrychy! I już po ptakach i po
krzyku! A żywot poleci znów w krasnym szyku! Jak odkomuszyć kraj skomuszały?
ŻEBY WYRASTAŁ NAM DO CHWAŁY?! To jest dylemat nad dylematy. Czas towarzycho popędzic batem!!!

Sewertn K - 26.08.17 23:27
Panie Marian,to nie jest normalna opozycja,ale żydokomunistyczni zdrasjcy!

MariaN - 26.08.17 13:15
A w Polsce cd kodowskiego kabaretu, chcieli być organizatorami rocznicowych uroczystości w Gdańsku, nawet zarezerwowali już plac przed Krzyżami na cały dzień i... wspaniałomyślnie zaprosili NSZZ Solidarność do obchodów. Cyrk, ci ludzie są tak głupi, ze trudno o komentarz. Całe szczęście, że wojewodą jest normalny na umyśle człowiek i cofnął pozwolenie. Cały czas trwa walka o symbole i narzucanie swoich narracji historycznych, a Wałęsa przylepia sie do ciemnego towarzystwa, do takich paskudnych sytuacji doprowadziło trwanie w kłamstwie przez niego. A mogło być zupełnie inaczej, gdyby Wałęsa przyznał się do współpracy gdy był prezydentem, nastąpiła by lustracja i dekomunizacja, nie rozkradziono by tak Polski. Ale nigdy nie jest za późno by zmieniać kraj, w ostatniej chwili nadeszła "dobra zmiana" i niech trwa jak najdłuzej a może długo przy tak głupiej opozycji

Wszystkich komentarzy: (6)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18 Października 1922 roku
Działalność rozpoczęła rozgłośnia radiowa BBC.


18 Października 1981 roku
Gen. Wojciech Jaruzelski zostal I sekretarzem PZPR. Zastąpił Stanisława Kanię.


Zobacz więcej