Sobota 16 Grudnia 2017r. - 350 dz. roku,  Imieniny: Albiny, Sebastiana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.09.17 - 11:14     Czytano: [378]

Radykalnie czy ewolucyjnie





Niestety ciągle nie brak złych ludzi, którzy chcąc powrócić do przysłowiowego żłobu, gotowi są nawet zaszkodzić polskiemu państwu. Pudrowanie sądowej gangreny i oczekiwanie na pokajanie się reprywatyzacyjnej i VAT-owskiej mafii niczego nie da i nie można na to liczyć - to tak jak głaskanie głodnego krokodyla. Wcześniej czy później musi się to skończyć tragicznie, odgryzieniem ręki wyciągniętej do zgody.

To, że Nowoczesna Targowica nie chce żadnej poważnej debaty, żadnych realnych zmian w sądownictwie i chce wyłącznie, by było jak było, że jest gotowa nadal, mimo kolejnych porażek urządzać nam festiwale pogardy, uliczne zadymy i protesty, które teraz będą organizowane już oficjalnie przez PO są tylko dowodem na to, że ich prawdziwą intencją jest wyłącznie obalenie legalnego, polskiego rządu. Bezkarność, bowiem tylko rozzuchwala złoczyńców, a widmo przesłuchań ludzi służb premiera Donalda Tuska przed Komisją Śledcza d/s Amber Gold, a tym bardziej jeszcze zapowiedź komisji śledczej w sprawie wyłudzeń 200-250mld zł w podatku VAT słusznie budzi, prawdziwe przerażenie właścicieli III RP. Oczywiście wyjście na ulicę totalnej opozycji z PO i Nowoczesną na czele niewiele da, poza dalszym spadkiem ich notowań, ale warto pamiętać, że art. 128 kk ciągle obowiązuje.

Niewykluczone też, że „marszałek polny” Borys Budka będzie musiał jednak udzielić kolejnego wywiadu dla niemieckiej gazety, by móc powołać jakiś nowy volssturm, by ten stanął do walki w obronie tego, by było jak było. Jeśli więc Pan prezydent Andrzej Duda sądzi, że sędziowie wezmą sobie do serca jego stwierdzenie, że „sędziowie to nie są nadludzie”, to bardzo się myli. Nasi celebryci i komedianci co dzień ogłaszają nam, że wstydzą się swej polskości i brzydzą Polską, ale nie brzydzą się ciągle brać polskich pieniędzy, ani tym bardziej brać niemieckich pieniędzy, biegać na sygnał do niemieckiej ambasady czy na brukselskie korytarze. Ale, do prezydenta RP, PO nie chodzi. Nadal będą nas uparcie przekonywać, że brak publicznej dotacji, setek tysięcy złotych na bluźnierczy spektakl, typu „Klątwa” to dyktatura i zamach na wolność sztuki. Wszystko to tym bardziej trudne, że KE pozwala zabić Niemcom żubra, ale zabrania Polakom uśmiercać korniki.

Pytanie więc brzmi; czy będziemy mogli nadal sami decydować o sobie, mając taką dywersję totalnej opozycji we własnym kraju i pogłębiające się unijne szaleństwo? Sporo, tych zasadniczych pytań, jak widać, a przecież zwykli Polacy dostrzegają wyraźną poprawę i chcą normalności, a nie kolejnych zadym czy kolejnego puczu ze strony totalnej opozycji. Samozwańcze elity III RP pomału odchodzą w nicość, wraca polskość jako normalność i tak wielu się tego boi.

Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce


Wersja do druku

Jacek Socha - 08.10.17 19:59
Orawicz, co za duzo, to nie zdrowo...
Dziennikarska prawica (patrz artykul Pana Szewczaka) ma bardzo dobry zasob wiedzy z zakresu spraw gospodarczych - i nie tylko - i wie, ze jest prawo na bezprawie! A ty sam znasz sie na wszystkim tylko tyle co wyczytasz gdzies tam w lewackich mediach... i tyle.

Lubomir - 07.10.17 12:01
Desperaci i renegaci opłacani przez Berlin i okolicę, muszą robić w Polsce zadymy, żeby odwrócić uwagę Polaków od tego co faktycznie robią Niemcy. Tymczasem Niemcy zwożą do siebie pochowane po świecie sztaby hitlerowskiego złota i drukują na wyścigi najnowsze niemieckie marki. Przecież Czwarta Rzesza Niemiecka musi mieć własną walutę. O tym mówią niezależni informatorzy. Oby złote sztaby posłużyły do wypłaty odszkodowań wojennych dla Polski, a może i dla Grecji, Państw Bałkańskich, ale i Belgii, Holandii, Włoch, Czech, Węgier, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Francji oraz miast Zachodniej Rosji, Litwy, Białorusi i Ukrainy.

czytelnicy - 04.10.17 23:26
Bardzo dziekujemy Panu Ekonomiscie Szewczakowi za trafne artykuly i spostrzezenia.Jestesmy przekonani,ze Patrioci obecnie wyprowadza Polske na wyzyny,a Narod poprze czynem i modlitwa.Serdecznie pozdrawiamy.czytelnicy.

Jan Orawicz - 03.10.17 14:49
Polska prawica przy sterach władzy, jakby nie wiedziała,że jest PRAWO
NA BEZPRAWIE! Jeżeli komuś chce się bezprawnych awantur- opartych na łganiach,to na to są fachowcy od prawa! Ale w sądach,na wiodących
stanowiskach, zadki grzeją nadal skomuszali osobnicy.A są to już, wyrafinowani
starsi hamulcowi tego wszystkiego,co rozwijamy ku chwale ojczyzny.To jest
temat dużego kalibru.Ale nasza dziennikarska prawica, dysponuje nazbyt
małą grupą znawców elementarnych spraw natury gospodarczej itp! To są
ludzie po studiach humanistycznych,którym brakuje wiedzy z zakresu spraw
gospodarczych itp.Nie jest lekko rządowi, wyciąganie kraju z posowieckiej
magmy!

Antek - 03.10.17 9:43
Trzeba się zastanowić po co propaganda stwarza iluzję zindoktrynowanym w państwowo-partyjnych szkołach Polakom, że światem mają rządzić, wcześniej robole lub teraz lud.
Z własnych obserwacji wyciągam takie wnioski, gdyby po wojnie w Polsce wygrała opcja "władzy ludu" to byśmy dzisiaj byli nie zadłużeni na bilony a na kwadrylion zielonych papierków z wizerunkiem Waszyngtona. Polak mieszkałby w namiocie lub ziemiance i czekał na łaskę obcego kapitalisty aż zechce go wykorzystać w postawionej za grosze blaszanej budzie . Korwin byłby u niego szefem ochrony i propagandy. Szczytem kariery pozarolniczej byłoby dla Polaka klejenie śmierdzących butów lub nicowanie odzieży.
Jak widzę jak dzisiejsza "demokratyczna" propaganda pieje z zachwytu nad nową ścieżką rowerową a zionie nienawiścią do tych Polaków co od podstaw wybudowali polski przemysł stoczniowy, metalurgiczny, chemiczny i dali mieszkania milionom polskich rodzin to czegoś tu nie rozumiem.
W Niemczech i Czechach nie widzę tablic postawionych przez gminnych wybrańców ludu z napisem "teren inwestycyjny ..... ". U nas gminy wegetują wysprzedając resztki majątku i liczą, że jakiś obcy miliarder do nich zawita. W gminach powstały sitwy, które opanowały też oświatę i lecznictwo i robią kasę na głupich Polakach.
W skali kraju to są przjadane miliardy złotych przez małą grupę u koryta i tego nikt nie zamierza ruszyć. Gminni bonzowie co przez lata naciułali po urzędach miliony nawet nie marzą, żeby być kapitalistą w demokratycznej Polsce. Swoje dzieci dalej upychają po kolejnych synekurach. Za złej komuny przemysł zasilał zusowską piramidę rentowo-emerytalną, dzisiaj są to urzędy.

Jan Orawicz - 03.10.17 1:32
(C)Hamil-ton. nie Lubomir dyrdymoli,ale właśnie ty!
I tego nie zauważyłęś?! Wybacz,ale Cieńki twój
iloraz inteligencji.W ocenach ludzi,rozgarnięta osoba
nie stawia płytkich,a zarazem złośliwych ocen!
Pozdrawiam z życzeniem rozwagi -
w ocenach intelektualistów,
znaczącego formatu.

(C)Hamil-ton - 02.10.17 20:30
Pan Lubomir wypisuje różne dyrdymały.
Wódz, iluzje i realia.
Przedstawienie przez Prezydenta projektów ustaw reformujących sądownictwo ponownie wywołało dyskusję nad kwestiami ustrojowymi - ustrój prezydencki, kanclerski czy może nic nie zmieniać?

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, udzielił wywiadu, w którym stwierdził: "Zupełnie otwarcie powiedziałem panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, iż nie widzę żadnych przesłanek, przy ustabilizowanym systemie politycznym, do tego, by wprowadzić w Polsce system prezydencki, który zawsze tworzy ryzyko, iż osoba bez odpowiedniego doświadczenia politycznego, bez umiejętności, a czasem - może się tak zdarzyć, tylko proszę nie odnosić tego do pana Andrzeja Dudy - człowiek złej woli uzyska bardzo dużą władzę, i to bez realnej kontroli"....

..."Ustabilizowany system polityczny" i "realna kontrola" przy obecnych rozwiązaniach to iluzja. Minister zgłasza projekt ustawy, nad którą jako poseł proceduje i głosuje, następnie jako minister wprowadza ustawę w życie a jako poseł kontroluje działalność ministra. To jest "stabilizacja" i "realna kontrola"? W dodatku trzeba pamiętać, że w obecnym systemie to tak naprawdę kilku prezesów i "baronów" partyjnych kontroluje cały kraj poprzez listy wyborcze i tzw. "miejsca biorące", a posłowie i senatorowie w wyniku ordynacji większościowej kompletnie nie odpowiadają przed wyborcami. Pytanie zasadnicze: kto kontroluje owych prezesów i "baronów"? Przypominam też, że w polskim parlamencie często obowiązuje "dyscyplina partyjna" podczas głosowań. Wyłamanie z "szeregu", choćby wypowiedziami nie pokrywającymi się z "jedynie słuszną linią partii" grozi konsekwencjami, również w PiS. Ot, chociażby przykład posła Łukasza Rzepeckiego.
Prezydent ma w Polsce najsilniejszy mandat demokratyczny do sprawowania władzy. Dopóki nie zostaną zlikwidowane patologie, gdzie poseł / senator (władza ustawodawcza) może być zarazem ministrem (władza wykonawcza), gdzie jako poseł / senator odpowiada tylko i wyłącznie przed prezesem partii i jego "baronami" a nie przed wyborcami, system prezydencki jest najlepszym rozwiązaniem. A coś mi mówi, że próby ograniczenia władzy prezesów i "baronów" spotkają się ze sprzeciwem i "porozumieniem ponad podziałami".

Michał Nawrocki

Ps.
To są skutki systemu większościowego - "poseł / senator odpowiada tylko i wyłącznie przed prezesem partii i jego "baronami" a nie przed wyborcami".
Czy casus Rzepeckiego z PiS zmienia postać rzeczy? Rzepecki chce być odpowiedzialny wyłącznie przed wyborcami. Ooooooo! To mu nie ujdzie na sucho.
Gdzie tu zauważacie DEMOKRACJę obywatele RP? System wygląda na mafijny zamiast demokratyczny (herszt i jego żołnierze).
Raz zdobytej władzy nie oddamy! Skąd my to znamy? Czy system prezydencki daje możliwość powrotu do władzy totalnej opozycji (w rzeczywistości totalnej klapy)?
Jak na tym tle widzimy prezydenturę Andrzeja Dudy, niegdysiejszego członka byłej Unii Wolności czy Unii Demokratycznej a więc partii na wskroś żydowskich.
Tak czy owak SANHEDRYN jednak decyduje. Raz zdobytej władzy w Polsce Żydzi nie oddadzą nigdy? Mimo, że mają swój obiecany Izrael.
Systemy systemami ale racja musi być po ICH stronie zdają się twierdzić obywatele RP chrzczeni scyzorykiem.

To jednak SANHEDRYN o wszystkim decyduje a nie wyborcy. Dowodem jest taka oto sytuacja. Wyborcy dostają taką alternatywę wyborczą, że bez względu na wynik wyborów są one wygrane. Przeciętny wyborca praktycznie nie ma wpływu na wynik wyborów. Wszystkich wyznaczają bossowie i baronowie partii politycznych. A co to ma wspólnego z demokracją? Wyborca jest tylko szczuty demokracją.

carbon - 02.10.17 11:32
Polska jest bogata. Polaków stac na dokładanie do polskiego wungla, który jest droższy od australijskiego loco Gdynia

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wegiel-kopalnie-energia-z-wegla,162,0,2371746.html

Jan Orawicz - 02.10.17 1:15
Patrząc na dzisiejszy - bardzo przestarzały system wyborczy na czołowe
postacie do centralnej i lokalnej władzy myślę,że jest wielachny czas na
ważną zmianę w tym zakresie.Otóż dla ubiegajacych się na ważne stanowiska
kierownicze w państwie i z góry - aż do wiejskich gmin, wybór osób powinien
być oparty o konkursy.Na najwyższe szczeble,wymóg w zakresie wykształcenia- najwyższy z ekonomii gospodarczej,organizacji pracy i kierowania.Piszę
najwyższy,to znaczy profesor,a niżej doktor.Do tego konieczna dobra
znajomość - głównie języka angielskiego. Już mamy wiek lotów poza naszą
planetę,a w tych naszych - ziemskich ważnych sprawach drepcemy w miejscu!
Nadal bawimy się w polityczne wybory bardzo kosztowne,a w dodatku, często
fałszowane przez partyjne kliki.W takich wyborach, zwykle wygrywają osobnicy
wierni i mierni określonej partyjnej klice.I w taki sposób mamy zwykle takich
prezydentów jakim był - także Komorowski.Taż mieliśmy podobnych premierów!
Prezydentów miast - wyliczanka w dół jest długa.A więc wybory powszechne itp,
to jest kosztowny przeżytek, w całym tego słowa znaczeniu.Dzisiaj - wreszcie
powinien się liczyć talent i wysokie wykształcenie z dorobkiem twórczym. Ale wiem z góry,że bedę nazwany za to wskazanie dziwakiem,a także klapniętym w
mózgownicę.

Lubomir - 01.10.17 12:59
Myślę, że dużo zależy od polskich obywateli - dysponujących głosem, a w szczególności głosem wyborczym. Trzeba odejść od swoistego przymusu 'świętego spokoju' i swoiście pojmowanej normalności, normalności polegającej na przyklepywaniu od dawna ustawionych, wciąż tych samych kandydatów. Czas na realne wybory, a nie przyklepywanie dożywotnich sołtysów, umysłowych inwalidów i impotentów. Życie nie znosi stagnacji. Na urzędach nie potrzebni są ani figuranci, ani matuzalemowie. Rzeczywistość potrzebuje ludzi mobilnych, a nie zasiedziałych w skórzanych fotelach!.

MariaN - 01.10.17 11:38
Obiektywnie patrzac trzeba stwierdzić , ze rzadząca prawica działa b. mądrze, chociaz niektórzy narzekają na powolność, ze mafiozi i aferzyści jeszcze nie siedza w pierdlu. Od dzisiaj wchodzi w zycie wiele nowych ustaw poprawiające zycie zwykłych ludzi, - ucywilizowano ostre dyżury w szpitalach, 39 tys. ubeków dostanie średnią emeryture zamiast kilkanascie tys., obniżono wiek emerytalny, podwojona ulga dla artystów, którą zabrały tuski, emeryci górnicy dostaną za zaległy deputat 10 tys. , co druga niedziela wolna od pracy a z drugiej strony platfusi szykują 3 pucz w obronie kasty w sądzie i ubeków. Kto na nich bedzie głosował za rok czy za dwa, z resztą jak tak dalej bedą odkrywane afery platformiane jak dotychczas ta partia powinna być zdelegalizowana. Dobrze powiedział Cejrowski o sedziach, wszyscy won...

Lubomir - 30.09.17 21:12
Czerwony reżim upadających komunistów, został podstępnie zastąpiony przez brunatno-czerwony reżim Thuzka. Dzisiaj hojnie obdarowani przez sługę Berlina i Moskwy - usiłują bronić swoich 'zdobyczy'. Łatwo rozdawać nieswoje. A przecież dokładnie to robił antypolski awanturnik, sabotażysta i malwersant z Pomorza!. Silne jednością i dojrzałością Polskie Państwo - boli antypolskich grandziarzy i degeneratów. Jednak jak pięknie to ujmują Włosi: 'La politica e' l'arte della combinazione degli opposti' {polityka jest sztuką łączenia przeciwieństw}. Zatem czasami trzeba będzie połączyć radykalizm i działanie ewolucyjne. Po prostu, radykalnego wroga trzeba na drodze ewolucyjnej neutralizować. Tyle tylko, że wróg ułatwia to zadanie, sam wyklucza się swoim jawnie zdradzieckim zachowaniem. A od jawnego zdrajcy odsuwają się wszyscy. Nawet dawni, zagraniczni mocodawcy.

Wszystkich komentarzy: (12)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16 Grudnia 1922 roku
W gmachu "Zachęty" został zastrzelony Gabriel Narutowicz, prezydent RP (ur. 1865)


16 Grudnia 1981 roku
Pacyfikacja strajku w kopalni "Wujek" w Katowicach. Służby MO zabiły 9 górników.


Zobacz więcej