Czwartek 18 Stycznia 2018r. - 18 dz. roku,  Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.10.17 - 11:04     Czytano: [323]

Młodzawy


Gdy szaruga za oknami
kiedy wiatr groźnie zawyje
wtedy pomyśl bo czasami
wizje tłoczą się niczyje

przedstawiają one czasem
drzewa obsypane kwieciem
małą strugę rwącą lasem
zieleń pól obfitą w lecie

dawnych wspomnień czas miniony
który drogi sercu memu
świat dzieciństwa przybliżony
czyż ? ... nie służy to niczemu

tylko twarz babci przemyka
ze starego domku cienia
tak jak woda ze strumyka
w sercu budzą się wspomnienia

dwie ławeczki na podwórku
jakieś garnki na sztachecie
ktoś oparty na kosturku
wiatr swe opowieści plecie

stara furtka się zamyka
wiadro z taflą wody w studni
jak iskierka z popielnika
czas miniony w myślach dudni

i w kolorach spod fajerki
ujrzysz babcię ukochaną
daje nam wnuczkom cukierki
siedząc smutna tam pod ścianą

huragany kwiecia w górze
strąconego przez wiatr szumny
złote liście w traw purpurze
kogut na podwórku dumny

i niebieska chatka stara
kryta złotem lichej słomy
wraca do mnie niczym mara
dając smutek przeogromny

malw różowych szereg cały
słoneczniki w żółtej barwie
wróble z dachu odleciały
i stokrotek babcia narwie

te Młodzawy świętokrzyskie
ten kawałek ziemi miłej
są tak bardzo sercu bliskie
bo zdarzyło się tu tyle


EWA MICHAŁOWSKA WALKIEWICZ

Wersja do druku

W. Panasiuk - 25.11.17 17:54
Pani Ewo. Myślałem, że tylko emigranci piszą nostalgiczne strofy, ale widzę, że się myliłem. Wspomnienia bywają jedynym źródłem powrotów do najpiękniejszych młodzieńczych lat. Jak miło, że współpracuje Pani z literatami w Chicago. U ubiegły piątek w kawiarence JOM odbył się piękny wieczór, to już 11 edycja jesieni poetyckiej. Czytaliśmy wiersze nadesłane z Polski i własne. Jest nas coraz więcej i każdy jak umie Boga chwali. Miałem zaszczyt prowadzenia wraz z Aliną Szymczyk tego spotkania, na którym wspominaliśmy krótkie życiorysy artystyczne Wszystkich Państwa. Czytam Pani artykuły i podziwiam talent literacki. Jestem nieco związany literacko z Regionem Świętokrzyskim. Bywałem na posiadach u dr. Zarębskiego, współpracowałem z gen. W. J. Obarą pisząc od pierwszego do ostatniego wydania jego kulturalno_literackiego magazynu. Współpracuję również z Radostową. mamy więc wspólnych znajomych i wspólne wydawnictwa. Na Kworum piszę niemal od samego początku. Miło mi, że mogę podziwiać talent wspaniałych ludzi, których spotykam na swej drodze. Pozdrawiam panią serdecznie.

Artur Sołonka - 25.11.17 12:33
Pani Ewo
CAŁY WIERSZ MIŁO SIĘ CZYTA, TYLKO ROMUŚ vel poeta, świergoli, recenzując DUMNIE, że wrÓbelki, to są wrUble... I Z TEGO WYNIKA - Jego - WARSZTATOWA - LITERACKA- gramatyka! Ot, myślowy bałagan - z wiatru - HURAGAN....

Roman S - 24.11.17 18:07
Droga poetko, tylko huragan groznie wyje,a wruble nie odlatują tak jak
ptaki przelotne. Wróbelki są wierne swojej zagrodzie.Reszta wiersza piąkna!

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18 Stycznia 1951 roku
W więzieniu na Rakowieckiej został zamordowany Szef Wywiadu XXIII Okręgu NZW por. J. Przybyłowski ps. "Onufry"


18 Stycznia 1654 roku
Ugoda perejasławska, została zawarta pomiędzy Rosją a Kozakami podczas powstania Chmielnickiego


Zobacz więcej