Sobota 17 Listopada 2018r. - 321 dz. roku,  Imieniny: Grzegorza, Salomei

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.12.17 - 9:49     Czytano: [532]

To był Dobry Rok





Drogi Kornelu, daj szansę nowemu premierowi i nowemu rządowi, bo przed nami jeszcze jego rekonstrukcja, która wcale nie musi być taka prosta. Nawet opozycja, oczywiście ta normalna, nie totalna, daje z reguły 100 dni spokoju nowemu premierowi. I choćbyś nie wiem jak się wytężał, nie przerobisz 7 tysięcy muzułmanów na Polaków i katolików, kochających schabowego i mających wrodzoną rycerskość wobec dam. Ani to wykonalne, ani potrzebne, a i Timmermans orderu Ci za ten chrześcijański gest i tak nie przyzna, a zamieszania i kłopotów nowemu rządowi - dobrej zmiany można narobić całkiem sporo.

UE chodzi dziś bowiem o zupełnie inne wartości niż te, które my uznajemy i cenimy. Miłosierdzie, to niewątpliwie cecha chrześcijańska, ale politycy pieniądze biorą nie za porywy serca, tylko za troskę i działania na rzecz bezpieczeństwa obywateli i obronę wspólnoty narodowej i chrześcijańskiej. Polacy generalnie już zaakceptowali w przeważającej liczbie poglądy i postawę MSW M.Błaszczaka w tej sprawie i to nawet ta myśląca jeszcze część tzw. lemingów. I niech tak już lepiej pozostanie. Wyborcy - suweren chcą bowiem jednoznacznych postaw od rządzących, chcą pomagać, ale tam na miejscu i lepiej niech to pozostanie w rękach księdza prof. W.Cisło.

Drogi Kornelu, jeśli chcesz wesprzeć własnego syna - nowego, polskiego premiera, jeśli słucha Twoich rad, to przypomnij starą maksymę, że ten jest wielki, kto czuje ducha Narodu, kto ma obowiązki polskie i że kto naród i wspólnotę chrześcijańską ratuje, ten prawa nie łamie, że orzeł wysoko szybuje, gdy ma oba skrzydła sprawne, że spółki SP, to nie może być żaden łup polityczny, a dobrze naoliwiona machina, gdzie najlepsi, o polskich, mężnych sercach, uczciwie i dla dobra polskiej racji stanu wspólnie realizują plan dla Polski. Rządzenie takim krajem, jak Polska, z tak wrogą i nikczemną opozycją to nie będą przelewki, również w 2018r., że Polacy oczekują na koniec bezkarności tzw. elit, a zwłaszcza wyjaśnienia afer poprzedniego rządu PO-PSL, wskazania i ukarania winnych miliardowych afer i marnotrawstwa publicznego grosza, że warto zyskiwać nowych, politycznych przyjaciół i przekonywać do swych racji wątpiących, nie tracąc jednak wypróbowanych, prawdziwych druhów i tzw. żelaznego elektoratu, że nie warto ulegać dyktatowi Unii i eurobiurokratów i bezkrytycznie przyjmować i akceptować tzw. poprawność polityczną pozostając półkolonią gospodarczą. Unia dziś niestety opiera się na zupełnie innych wartościach, a właściwie pseudowartościach, głównie lewicowo-liberalnych i antychrześcijańskich innych niż nasza czy węgierska wspólnota narodowa.

To przecież już koniec 2017r. roku dobrego dla Polski i Polaków, nie tylko ze względu na sensacyjnie pozytywne wyniki gospodarcze, finansowe i budżetowe.
To rok, w którym Polacy zobaczyli trochę więcej pieniędzy w swoich portfelach, zwłaszcza rodziny wielodzietne, rok w którym nieco łatwiej o pracę.
To był rok przywracania silnego i sprawnego państwa i naprawy Rzeczpospolitej, przywracania godności zwykłym ludziom, zwłaszcza tym wykluczonym i zaniedbanym przez ostatnie lata.
To rok wielkiego, bardzo oczekiwanego i z wielkim trudem osiągniętego sukcesu w reformie polskiego sądownictwa, realnego uszczelnienia systemu podatkowego, ukrócenia rabunku polskiego majątku narodowego i początku repolonizacji gospodarki i finansów.
Rok 2017 to początek rozbijania złodziejskich mafii VAT-owskich i reprywatyzacyjnych i miejmy też nadzieję, że długo oczekiwanego przez polskie społeczeństwo wymierzenia sprawiedliwości prawdziwym aferzystom i pospolitym złodziejaszkom oraz skorumpowanym elitom, rok egzekwowania prawa również wobec tych wielkich i ustosunkowanych. I tym dziś powinniśmy sobie zaprzątać głowę, być dumnym z osiągniętych już efektów, po zaledwie 2 latach rządów PIS. To o tym powinniśmy debatować i to analizować, jak czynić to wszystko lepiej, mądrzej, szybciej i zarazem bardziej profesjonalnie, nie popełniając kolejnych błędów w całym 2018r. jak i kolejnych latach.

Ten Nowy Rok 2018 może być jeszcze większym wyzwaniem, bo wrogów zewnętrznych i wewnętrznych, ani sprzedawczyków, ani szkodników w Polsce nie brakuje. Mimo to 2018r. może być równie dobry jak ten właśnie mijający rok, będzie on wymagać od nas mądrej jedności, ale z zachowaniem własnych ocen i poglądów, nowej wizji, ale i trwania przy tradycyjnych polskich wartościach, bez konieczności przerabiania kogokolwiek na Polaków. Dziś coraz bardziej widać, że warto być Polakiem, choć lekko nie będzie.

Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce



Wersja do druku

MariaN - 07.01.18 16:45
Dużo dobrego sie wydarzyło w tamtym roku, ale to jeszcze nie koniec, maszyna dopiero sie rozpędza, na razie pracuje na 30 procent, za dużo jest konfidentów i zwykłych pospolitych złodziei, którzy przez cały okres 3 RP kombinowali gdzie tu urwać cudzego dla siebie. Teraz powoli wychodza na wierzch machloje partii oszustów, która moim zdaniem powinna być zdelegalizowana i to jak najszybciej. Wiele jest na to powodów, wielokrotnie czytałem w tym miejscu wiec szkoda piora by znów cytować. Takiego złodziejstwa białych kołnierzyków nigdy nie było, nawet w peerelu, więc CBA do dzieła, nadszedł czas sprawiedliwości. Za 2 lata wybory, dużo ludzi niezadowolonych ze perfidni złodzieje jeszcze nie siedza i mogą nie zagłosować znów na dobrą zmiane

Lubomir - 31.12.17 11:39
Niegdyś, grubo po zakończeniu II wojny Światowej, pewien Japończyk - po latach konspiracji, opuścił dżunglę i dowiedział się, że od wielu lat nie toczy się już żadna wojna. Kiedy pan Kornel wyszedł już ze swojej konspiracyjnej piwnicy i ogłosił to światu, to wszystko co mówi, wypadałoby przyjmować za swoiste prawdy objawione. Jednak własne przemyślenia niekoniecznie muszą pokrywać się z tym, co myśli ogół Polaków. Do sposobu Merkel na podbijanie Europy przy pomocy kapitału Hitlera i manipulowanych przez Berlin tzw uchodźców - nie jest w stanie przekonać Polaków, nawet ujawniający się oficjalnie pan Morawiecki-senior. Widać jak kredytami udzielanymi przez 'kapitał Hitlera' i niemiecką polityką uchodźczą dla Europy - 'zajeżdżana' jest Grecja i 'zajeżdżane' są Włochy. Widać jak zniewalane są filary cywilizacji europejskiej. Czy Polska ma godzić się na to samo?. Może lepiej byłoby nadal siedzieć w piwnicy i nie ujawniać światu antyludzkich 'rewelacji'. Syryjczycy i m.in. Irakijczycy nadal chcą żyć, zakładać rodziny i rodzić się na swoich ziemiach rodzinnych a nie szukać ojczyzny na innym kontynencie. Rugowanie mieszkańców terenów biblijnych, przypomina niemiecką szkołę myślenia, przypomina pruskie rugi. Egoizm i nazizm niemiecki też kazał wyrzucać rdzennych mieszkańców z ich ziem ojczystych. Podobnie czynił sowiecki uczestnik paktu Ribbentrop-Mołotow. Potomków takich 'uchodźców' można dzisiaj odnaleźć na Syberii, w Kazachstanie, Uzbekistanie i w Tatarstanie. Myślę, że pozyskiwać dla Polski można potomków zukrainizowanych polskich Łemków czy Hucułów, ale nie muzułmańskich fanatyków, często z niemieckim obywatelstwem. Wojownicza mniejszość niemiecka np. z Opolszczyzny, pojawia się ze swoimi niemieckimi transparentami na imprezach sportowych, nawet poza Polską. Politycy polscy wydają się nie dostrzegać tej bezczelności i tego zagrożenia. Podobnie nie widzą zastępowania lokalnej polskiej historii - historią niemiecką i niemieckimi bohaterami i autorytetami a tak przecież dzieje się na Dolnym i Górnym Śląsku, na Śląsku Opolskim, na Pomorzu Zachodnim i Pomorzu Gdańskim.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Listopada 1913 roku
Urodził się Aleksander Bardini, aktor i reżyser teatralny (zm. 1995)


17 Listopada 1889 roku
Zmarł Juliusz Ligoń, polski działacz społeczny, publicysta, poeta z Górnego Śląska (ur. 1823)


Zobacz więcej