Poniedziałek 22 Października 2018r. - 295 dz. roku,  Imieniny: Haliszki, Lody

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 09.03.18 - 13:53     Czytano: [443]

Dział: Godne uwagi

Ciekawa rozmowa o Śląsku





CZY ŚLĄSK MOŻE STAĆ SIĘ POLSKĄ KATALONIĄ?

Profesor Franciszek Antoni Marek, pierwszy Rektor Uniwersytetu Śląskiego, wybitny znawca Śląska w rozmowie z Małgorzatą Soja

...

MS - W ekspertyzie na temat możliwości przyznania śląszczyźnie statusu języka regionalnego, napisał Pan Profesor, iż zwolenników tej inicjatywy nazywa warchołami, którzy chcą rozbić jedność języka polskiego.
Profesor Marek - Śląsk to najbardziej fenomenalna kraina Polski.
W zachowanych w domach i archiwach listach Ślązaków z pierwszej wojny światowej, odnajdziemy tylko język polski. Języka tego Ślązacy uczyli się z modlitewników...
Mową domu była gwara, także pracy, najbliższego otoczenia, rozmów z rodziną i sąsiadami. Natomiast do rozmowy z Bogiem służy Ślązakom wyłącznie język literacki.
Kościół był zawsze stróżem, powiernikiem, nauczycielem i obrońcą języka polskiego na Śląsku. Język śląskich pieśni ludowych, z których wiele ma rodowód przedchrześcijański, jest niemal wyłącznie literacki.

MS : Najbardziej znane, także poza Śląskiem, są zapewne dwie pieśni: „Szła dzieweczka do laseczka”, oraz gogolińska „Karolinka”.
Czy poza zaśpiewaniem tych dwu pieśni, przeciętny Polak wie coś jeszcze o Śląsku?

Prof. Marek: - Polscy Ślązacy są dzisiaj tak samo znani w Polsce, jak byli znani ich przodkowie w Polsce przedrozbiorowej, czyli zupełnie nieznani.

MS - Momentami w polskich mediach zaczęła pojawiać się kwestia: Czy Śląsk to polska Katalonia?
Prof. Marek: - Działający na Śląsku Ruch Autonomii nie kryje swych sympatii wobec nastrojów niepodległościowych Katalończyków. Znawcy Śląska twierdzą, ze choć temat wydaje się brzmieć atrakcyjnie, to nie ma w nim nic z prawdy. Po pierwsze Ruch Autonomii Śląska nie cieszy się w społeczeństwie śląskim za wielkim poparciem, poza tym między Śląskiem a Katalonią trudno szukać analogii, zupełnie inne są bowiem uwarunkowania historyczne, kulturowe i społeczne. Katalonia nie od dziś walczy o wyzwolenie i zwiększenie autonomii, ma bowiem własny język, własną kulturę. Ślązacy posługują się gwarami, które pochodzą od dialektu wielkopolskiego i małopolskiego, a jedynie sytuacja polityczna, czyli rządy niemieckie w XIX i XX wieku, wprowadziły wyrażenia z dziedziny techniki i administracji niemieckiej, które zresztą Polacy szybko spolonizowali. I tak na przykład nie mówi się, że idę „na Banhof”, tylko na „banę”, Takie przykłady można mnożyć.
Ślązacy poświęcili nie jedno życie za Polskę i możliwość bycia jednym narodem. Do historii powstań śląskich dodajmy jeszcze komunizm, strajki, pacyfikację kopalni Wujek, czy Manifest Lipcowy.
Nawet władze Trzeciej Rzeszy wiedziały to, czego śląscy separatyści nie wiedzą, iż lud górnośląski nie rozumiał urzędowego języka niemieckiego, natomiast rozumiał literacki język polski. A był to lud, który nie pobrał w swym życiu ani jednej lekcji języka polskiego i kształcony był w przymusowych, ośmioklasowych szkołach niemieckich.
Spuścizna śląska to nie tylko folklor i mowa, to także sposób zachowania, wartości moralne. Poczucie bohaterstwa, etos pracy, są nieco inne na Śląsku niż jest to w polskiej mentalności, ukształtowanej w dużej mierze przez tradycję romantyczną. Na przykład oddać życie na wojnie, to nie jest chwałą, natomiast nie dać się, przeżyć, przechytrzyć wroga to zasługa. Praca jest powinnością, nie ma więc co zachłystywać się pięknymi poematami na jej cześć. Ten, kto uratuje zasypanego pod ziemią kolegę, nie jest żadnym bohaterem, zachował się normalnie.

MS: - A jednak ruch autonomiczny próbuje wprowadzić gwarę do szkół, jako język wykładowy, do literatury, a nawet do kościoła.
Prof. Marek: - Jest to oczywiście nadużycie, a gdy chodzi o sprawy kościelne, to próby tłumaczenia na „język śląski” Pisma Świętego, wywołują albo śmieszność, albo zgorszenie.

MS:- Od XIV wieku Śląsk należał do władców niemieckich, jednak nie cały, bo do XVII wieku byli na Śląsku Piastowie. Jak w skomplikowanej historii tej ziemi rozwijała się polskość?
Prof. Marek: - W książce „Przygody z Opatrznością”, opublikowanej w 2004 roku przez bp Ignacego Jeża, zasłużony biskup pisze: „Postawa Ślązaków w czasie powstań i plebiscytów, byłaby niezrozumiała, gdyby nie przyjąć założenia, że to po prostu część Polski".
Dlaczego chcieli do niej należeć? Aż dziw, że mimo odłączenia przez tyle wieków od reszty kraju, od czasów Kazimierza Wielkiego, który sprzedał Śląsk Czechom, Ślązacy zachowali polskość, mimo że byli otoczeni niemieckim żywiołem. Jak to możliwe, żeby przez tyle wieków, gdy nie było łączności z językiem ogólnopolskim, zachować takie umiłowanie języka macierzystego.
W ponad tysiącletnich dziejach Śląska, ściślej aż do końca I Wojny Światowej, nie kwestionowano polskości ludu górnośląskiego, Niemcy zawsze uważali Górnoślązaków za Polaków. Dopiero w okresie powstań śląskich, gdy widzieli, że tracą część Górnego Śląska na rzecz Polski, zaczęli im nachalnie wmawiać, że są Ślązakami, a nie Polakami.
Na skutek pierwszej wojny doszło do podziału Górnego Śląska pomiędzy odradzające się państwo polskie, a Republikę Weimarską, podział ten poprzedzony był III Powstaniem Śląskim i plebiscytem.

MS:- Kult Piastów utrzymywał się na Śląsku długo po ich śmierci. Polacy na Śląsku na imieniu Piastów budowali swą tożsamość narodową i dumę z bycia Polakami..
Prof. Marek: - Zauważmy przy okazji, ze w żadnej krainie polskiej, nie ma tylu nagrobków Piastów, co na Górnym i Dolnym Śląsku. Są nawet w wiejskich kościołach, nie mówiąc o tak wspaniałych nekropoliach, jak w Opolu, Brzegu, Legnicy i gdzie indziej. Idąc przez cały Śląsk, musimy przyznać: to naprawdę jest ziemia Piastów, a Piastowie to nasza polska, od czasów przedhistorycznych, dynastia.

MS: Po 1989 roku uwolnił się dyskurs o tożsamości narodowej Ślązaków. Powołane zostało Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim, które stało się reprezentantem politycznym osób proweniencji niemieckiej. Tezy zawarte w raporcie „O stanie Państwa”, wydane przez PiS, głoszą, że „śląskość” jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przyjęciem zakamuflowanej opcji niemieckiej.
Prof. Marek: Panuje ogólna zgoda, że śląskość opiera się na trzech filarach: rodzinie, religii, pracy.
Śląska religijność cechuje się bogactwem odrębności. Składają się na to własne miejsca pielgrzymkowe, jak Góra Świętej Anny, czy Piekary Śląskie. Cechą charakterystyczną jest także otaczanie czcią świętych, takich jak Roch, Urban, Barbara, czy Jadwiga Śląska.
Przyjęło się teraz mówić o ukształtowaniu nowożytnego narodu po rozpadzie struktur feudalnych. Ale czy taka cezura nie jest jednostronna? Czytała Pani listy Jana Sobieskiego do żony Marysieńki. Pisze on w nich, z jaką radością i serdecznością witała go ludność Górnego Śląska, kiedy idąc na odsiecz Wiednia nawiedza Sanktuarium Maryjne w Piekarach. Pisze, że witają go w naszej, czyli polskiej mowie i on także widzi w nich lud polski. Zwróćmy zresztą uwagę, iż sam król, idąc pod Wiedeń, postanawia nawiedzić polskie ośrodki kultu maryjnego i po Częstochowie jedzie do Piekar Śląskich, które już wówczas nie leżały w granicach Rzeczypospolitej.

MS:- Niezmiennie fascynuje mnie, że polski język literacki używany był w pieśniach, słynnych godzinkach do Najświętszej Maryi Panny, gorzkich żalach, nieszporach..
Prof. Marek: - A wie Pani, skąd się wzięły na Śląsku, w powszechnym używaniu, te pieśni?
To przede wszystkim zasługa księdza, Bogdana Bogedaina, pochodzącego z Wróblina, pod Wrocławiem, który jako „farorz”, czyli proboszcz, pilnował trwałości języka polskiego.
Ksiądz Bogedain zakładał szkoły polskojęzyczne, seminarium nauczycielskie dla polskojęzycznych nauczycieli, wydawał gazety polskie, a przede wszystkim wydał „Chorał” czyli „doświadczony zbiór do przeszło 500 pieśni w języku polskim ułożonych”. Ks. Bogedain, który z czasem został biskupem sufraganem wrocławskim, korzystając ze swej funkcji, uczynił śpiewnik obowiązkowym.

MS:- Literatura powstała na Śląsku i tworzona przez Ślązaków w XIX i XX wieku, posługuje się literacką polszczyzną. Wybitni poeci śląscy, tacy jak ks. Norbert Bończyk, czy Konstanty Damrot, tą piękną polszczyzną wyrażają miłość do Ojczyzny, którą jest dla nich Polska.
Prof. Marek: - W latach stalinowskich, po 1949 roku, usunięto ze szkół i bibliotek, dzieła pisarzy śląskich: Bończyka, Damrota, Ligonia, Jaronia i in. tak więc prawda o tradycjach śląskich była zamazywana.

MS:- I to Pan Profesor napisał pierwszą książkę po październiku 1956 roku: ”Ksiądz Norbert Bończyk, poeta i patriota”. Przedstawił Pan Profesor całą galerię zasłużonych księży śląskich, których nazywa Pan „filarami Ojczyzny”.
Prof. Marek: - Chciałem oddać prawdę o społeczności śląskiej, szczególnie duchowieństwie, dzięki któremu lud śląski utrzymywał nie tylko wiarę, ale i mowę ojczystą.

MS:- W książce również wybitnego znawcy Śląska, prof. Zbigniewa Zielonki, wydanej w 2006 roku, a poświęconej poezji ks. Norberta Bończyka, czytam, iż w całej literaturze patriotycznej tworzonej pod zaborami, nie ma tak odważnej wizji zjednoczenia Polski, jak u ks. Bończyka.
Prof. Marek: - Aż dziw bierze, że poemat „Góra Chełmska” udało się opublikować w czasie rządów Bismarcka. Raczej należy to tłumaczyć brakiem wyobraźni... nie wyobrażali sobie bismarccy urzędnicy, że na Śląsku ktoś tak znać może problematykę ogólnopolską. W „Górze Chełmskiej” ks. Bończyk widzi ojczyznę od Bałtyku po Tatry i od Ostrej Bramy po Jasną Górę i Górę Świętej Anny.

MS:- Mitem replikowanym z pokolenia na pokolenie jest mit śląskiej krzywdy...
Prof. Marek: - Zanim powstał ruch autonomii, wołano w Polsce o krzywdach Ślązaków. Ogromna część tych krzywd, to zbrodnie Armii Czerwonej w czasie wkraczania na Śląsk w 1945 roku. Potem za czerwonoarmistami przyszli administratorzy, którzy nie znając historii Śląska, rozprawiali się ze Ślązakami. Śląsk został ogołocony ze swych zasobów materialnych przez władze radzieckie, które wywoziły nie tylko maszyny i urządzenia, ale i dziesiątki tysięcy mężczyzn.

MS - Podczas koncertu patriotycznego z okazji Święta Niepodległości 11 Listopada 2017 roku, Prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda powiedział w Katowicach: Kultura polska, to także kultura Śląska. Motywy kultury śląskiej pobrzmiewają w polskiej muzyce, literaturze, w całej kulturze. Śląsk jest częścią polskości, a polskość częścią Śląska. Pradziadkowie i dziadkowie nie wyobrażali sobie, by Polska mogła istnieć bez Śląska i dlatego szli do pierwszego, drugiego i trzeciego Powstania Śląskiego.
Prof. Marek: Ślązacy nie mają swej polskości na pokaz. Wielokulturowość Śląska była normą aż do 1945 roku, potem komuniści uznali to za akt zdrady. Polacy w reszcie kraju byli przekonani, że komuniści hołubili Ślązaków, a tymczasem prawda jest taka, że ta śląskość wyjątkowo im przeszkadzała. Wówczas Ślązacy czuli, że podobnie jak w czasach panowania niemieckiego, ich tożsamość jest zagrożona.

MS – Dziękuję za rozmowę.

Z prof. Franciszkiem A. Markiem rozmawiała Małgorzata Soja


(Redakcja GI KWORUM dziękuje pani Małgorzacie Soja za przesłanie bardzo interesującego wywiadu z Rektorem Uniwersytetu Śląskiego)


Wersja do druku

Lubomir - 09.03.18 19:49
Wygląda na to, że na Uniwersytecie Śląskim sporo zmieniło się od czasów wielkiego polskiego patrioty, rektora profesora Marka. W murach zacnej uczelni narodził się i solidnie okopał antypolski szkodnik, Jerzy Gorzelik, czy raczej Joerg Gorelick i wciąż działa na szkodę Polski, Polaków i polskości. Spotkania z separatystami hiszpańskimi, to u Gorelicka standard.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Października 2009 roku
Zmarł Maciej Rybiński, publicysta, felietonista, pisarz i komentator polityczny, aresztowany w stanie wojennym (ur. 1945)


22 Października 1770 roku
Konfederacja barska ogłosiła detronizację Stanisława Augusta Poniatowskiego.


Zobacz więcej