Wtorek 21 Sierpnia 2018r. - 233 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Kazimiery

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 18.05.18 - 14:27     Czytano: [369]

Żar z polsko-żydowskiego kotła…


Do Żydów, jak większość Polaków, nic nie mam. Jak ktoś już powiedział, kiedy przestaną na nas pluć i o nas kłamać, my przestaniemy mówić o nich prawdę. Niech uprawiają swoją demokrację w Palestynie, nadzorując największe getto dzisiejszego świata strefę Gazy, swoje przekleństwo. Ostatni Krwawy Poniedziałek z ok. 60 zabitych i blisko 3,000 rannych Palestyńczyków dowodzi, że niczego z historii nie zrozumieli, więc będą zmuszeni i tę trudną lekcję powtórzyć, a jak wiemy czesne coraz bardziej idzie w górę. Nasuwa się tylko pytanie: dlaczego snajperzy i wojsko (wobec protestujących Palestyńczyków po drugiej stronie granicy) użyli ostrej amunicji, a nie gumowych pocisków, czy działek wodnych ?

Przez grzeczność nie zadam modnego pytania zadawanego ostatnio przez Żydów Polakom: “ Ilu Palestyńczyków uratowali w Krwawy Poniedziałek Żydzi?” Ups...Sprzątnijcie łuski i żeby się obyło bez premii dla snajperów. Na naszych oczach nakręca się spirala śmierci i nienawiści. Teraz Palestyńczycy otrzymali prawo do pomszczenia swoich ofiar i wkrótce ich terrorystyczne akcje mogą dotknąć Żydów w Europie i na całym świecie.

Toż nawet jaruzelska junta WRON była bardziej ludzka w tłumieniu naszego buntu w więzieniu w Kwidzynie 14 sierpnia 1982 roku. Działko wodne, pałki, wilczury, bez broni palnej, było wystarczające aby nas spacyfikować, połamać ileś tam żeber, spowodować kilka zawałów, wstrząśnień mózgu, odbicia nerek i uspokoić protestujących. Jedyne co metodami przypomina tamte czasy to użycie propagandy. Najciężej pobici zostali następnie oskarżeni o dotkliwe “pobicie” Bogu ducha winnych przedstawicieli oddziałów do pacyfikacji więziennych buntów. Odbył się sąd, który skazał naszych kolegów w majestacie prawa na lata więzienia. Dziś jest podobnie, winnymi są protestujący Palestyńczycy, niewinni są ich antysemiccy pogromcy. Swego czasu prof. Szlomo Sand (syn łódzkiego Żyda) dowodził, że palestyńczycy to w dużej części historyczni Żydzi, którzy przyjęli islam...

Izrael wyraźnie panikuje widząc niekorzystne zmiany zachodzące na bliskowschodniej scenie. W Libanie wybory wygrała koalicja z sponsorowanym przez Iran Hezbollah. W Syrii wspierany przez Rosję i Iran Assad został zwycięzcą po krwawej wojnie domowej. W strefie Gazy buntuje się 2 mln palestyńczyków rządzonych przez sponsorowany przez Iran Hamas. Również w Iraku mocną pozycję w wyborach uzyskali powiązani z Iranem szyici…

Oczywiście Bliski Wschód i Palestyna to niedomknięta Puszka Pandory, ale my Polacy z zainteresowaniem śledzimy to piekło głównie obserwując zachowanie i metody postępowania naszych niedawnych “Sąsiadów”. Ciekawe, że kiedy wskutek działań wojennych Palestyńczycy opuścili swoje miejsca zamieszkania, to według wykładni Żydów, utracili prawo do powrotu. Natomiast Żydzi, których niemieccy agresorzy przesiedlili do gett i obozów, bądź wypłoszyli ze swoich domów w Polsce, a następnie często je zburzyli, domagają się powrotu, odszkodowania, czy restytucji nawet wbrew prawu spadkowemu, na zasadzie więzi plemiennej.

Tuż przed otwartym konfliktem budujący motywację swoich obywateli do krwawej rozprawy agresor najpierw przystępuje do demonizowania/odczłowieczania przeciwnika. Tak robił Hitler/Goebbels z Żydami, Polakami, czy Rosjanami, otwarcie malując ich w najbardziej czarnych kolorach jako bezwartościowych, podłych bezwartościowych nieudaczników, których należy wziąć za mordę. Dziś Izrael tak przedstawia najbardziej inteligentną nację wśród Arabów, Palestyńczyków, przypisując im również anarchizm, niezdolność do samodzielnego życia państwowego i skłonności do terroryzmu. King David Hotel. Zapomniał wół jak cielęciem był…

Z niepokojem obserwujemy zachowanie Izraela i diaspory w stosunku do Polaków. Mało im widać kłopotów z Palestyńczykami i od jakiegoś czasu podkręcają akcje propagandowe właśnie demonizujące Polaków i Polskę. Najpierw zagłady dokonali Niemcy, ale ci już odkrztusili miliardy marek i po takiej kuracji czują się o wiele lepiej. Później zarzucano Polakom, że spowodowali śmierć ok. 2,500 Żydów, kiedy to nie pomogło inflacyjnie podbito tę liczbę do 200,000, kiedy Polacy zaczęli wierzgać, zdecydowano się na domiar do 500,000! Sufit jest cierpliwy, wkrótce będzie i milion…

W mediach słyszymy powtarzaną mantrę, że Izrael jest jedyną oazą demokracji w blisko wschodnim morzu autorytaryzmu. Byłoby dobrze jakby ktoś delikatnie zwrócił im uwagę, że kraje demokratyczne, bądź pragnące za takowe uchodzić nie używają ostrej amunicji przeciwko demonstrantom. Czy Amerykanie powinni kopiować metody swojego strategicznego sojusznika i strzelać do Meksykanów i innych ludzi próbujących nielegalnie przekroczyć granicę?

Ameryka ma swoje kłopoty i osiągnięcia, swego czasu okrzyknięto Billa Clintona pierwszym czarnym prezydentem, ale kiedy ktoś przyjrzał się mu bliżej (może Monica Lewinsky?) okazało się to nieprawdą. Wybrano więc Obamę, ale ten również miał “feler”. Okazało się, że to komuch z globalistycznej stajni Sorosa. Teraz mamy pierwszego syjonistycznego prezydenta, który próbuje uratować pożeraną przez globalistów Amerykę, oraz Izrael.

Prezydent Trump, którego zwycięstwo w prezydenckich zmaganiach zaskoczyło rozleniwionych globalistów i deep state (Hillary Clinton nie miała z kim przegrać) więc zmontowali kilka zasadzek, które w ciągu paru miesięcy miały doprowadzić do zniszczenia Trumpa i do pożądanej korekty błędu. Jednak Trump to stary zaprawiony w bojach, negocjacjach i rozmaitych podchodach lis i dalej biega w swoim nowym kurniku.

Tak więc w swoich zapasach z niszczącymi go globalistami Trump “na gwałt’ potrzebuje sojuszników. Im bardziej zagrożony jest działaniami specjalnego prokuratora d/s badania rosyjskich wpływów Muellera tym bardziej zbliża się do syjonistów i nawet tzw. “never Trumpers”, dla których nie był pierwszym wyborem. Pamiętamy, że Trump w kampanii wyborczej głosił opcję narodową “America First!” jednocześnie wyśmiewając niemądre i finansowo rujnujące zaangażowanie się USA w rozmaitych zakątkach świata w roli globalnego żandarma. Dziś to zupełnie inny polityk z nowym (bądź odtajnionym?) programem uwikłanym w “umacnianie” pokoju na wielu kontynentach. Przypomina to sytuację prezydenta Busha Jr, który głosił program odbudowy USA, ale błyskawicznie (melodia blitzkrieg) został wplątany (9/11) w liczne wojny i rujnujące amerykański budżet rujnowanie krajów, których przeciętny Amerykanin nie mógłby pokazać na mapie.

W internecie wrze od niezadowolenia amerykańskich Polonusów w związku z niewyraźną postawą polskiego rządu i prezydenta Andrzeja Dudy w obliczu przyjętej w Kongresie i podpisanej przez Trumpa roszczeniowej ustawy 447. Oficjalne stanowisko Rządu i Prezydenta jest: “Polacy, nic się nie stało”. Wczoraj miejscowi Polacy chcieli nawiązać bliższy kontakt z Prezydentem Dudą podczas jego wizyty w Jersey City (przy okazji wystąpienia w ONZ). Skarżą się, że zostali źle potraktowani przez polskich (konsul w Nowym Jorku Maciej Golubiewski) i amerykańskich organizatorów (burmistrz Steven Fulop). Fulop wcześniej zasłynął z bezczelnego zbluzgania marszałka polskiego Senatu Stanisława Karczewskiego, a po tym odmawiał bezpośrednich przeprosin. PAD, podobnie jak gospodarz Fulop złożył wieniec pod skazanym na usunięcie z obecnego prominentnego miejsca Pomnikiem Katyńskim. Zgromadzoną Polonię razem z Komitetem Pomnika Katyńskiego usunięto poza główną scenę ceremonii, nie pozwalając im nawet demonstrować polskich flag.

Coraz więcej Polaków w Kraju i zagranicą poznaje siłę i możliwości żydowskiego lobby w Ameryce, które wydaje się osiąga teraz apogeum swoich wpływów, szczególnie przez układy rodzinne (Ivanka i Jared Kushner z chasydzkiej sekty Chabad Lubavitch o wielkich wpływach w Rosji, na Ukrainie jak i w Polsce).

W świecie materialnym wzbogaconym ideami nie ma próżni, po Krwawym Poniedziałku Turcja na polecenie prezydenta Erdogana wydaliła izraelskiego ambasadora Naeha, podobnie postąpiła Republika Południowej Afryki. Turcji (członek NATO) marzy się wielkość, suwerenność i przywództwo w regionie.


https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18zMjZiM...

Polskie stosunki z Żydami wymagają kapitalnego remontu. Rząd polski narzekając na “trudną sytuację” robi co może aby pogorszyć swoją sytuację tak wśród swoich wyborców jak i na świecie uparcie dalej finansując z kieszeni polskiego podatnika filmy oczerniające Polaków i dając granty na badania i publikacje autorów oczerniających dobre imię Polski. Ostatnio w paszcze antypolskiego smoka (Grabowski/Engelking) min. Gliński wrzucił następne pół miliona, aby dofinansować “Dalej jest noc” (a co ma być przy takiej polityce?). Przecież to finansowanie plucia na Polskę, jakich rezultatów rządzący politycy spodziewają się po takich dotacjach? Głupich istotnie nie sieją, są wybierani przez wyborców...

Żydzi nie bardzo troszczą się o swoje zaniedbane cmentarze w Polsce dbają o nie Polacy. zastanawiałem się, dlaczego w Yad Vashem jest tylko ponad 6,500 polskich “Sprawiedliwych”. Otóż oglądałem kilka filmów na YOUTube i czytałem kilka wypowiedzi w izraelskiej prasie, tu otrzymałem odpowiedź. Uratowani Żydzi nie zgłaszali swoich zbawców na “drzewka”, ale wysyłali ich na przysłowiowe drzewo. Wiem piszą, że chcieli jak najszybciej zapomnieć to piekło urządzone im przez Hitlera. I mimo, że obiecywali niebo wdzięczności i cały świat swoim polskim biednym, też ryzykującym przecież swoje i swojej rodziny życie, niewdzięcznie i nieludzko o nich zapomnieli. Bywało i gorzej, taki czarny ptasior Jerzy Kosiński, jeszcze na swoich wybawcach zarobił forsę i zdobył sławę bezwstydnie ukazując ich jako prymitywnych zwyrodnialców. Na podstawie kalumni tego niewdzięcznika, który tak marnie skończył, jak żył powstaje międzynarodowy film (czesko-słowacko-ukraiński: prawdziwi “sąsiedzi”), a polski podatnik finansuje teatralną adaptację paszkwilu Kosińskiego nakręcając dalej pogardę i nienawiść. Może min. Gliński zamiast finansować tę nienawiść powinien zadbać o los tych polskich “Sprawiedliwych”, aby nie dożywali swoich dni w nędzy? Jeśli nie on, to kto to uczyni i kiedy? Sumienie...

Jedno jest pewne, widać jak opóźniona i potrzebna była nowelizacja do ustawy o IPN. Kiedyś Polacy musieli się dowiedzieć co o nich tak naprawdę myślą Żydzi, którym Polska dawała w miarę bezpieczne schronienie przez ostatnie 800 lat. Polacy zrozumieli, że w wykładni monopolizującej i rezerwującej cierpienie w II wojnie światowej dla Żydów nie ma zbyt wiele miejsca dla polskich ofiar. Natomiast Polacy trafiają do kategorii sprawców żydowskiego cierpienia i zagłady. Jeśli myślisz inaczej, uważaj możesz zostać antysemitą…

Moja stara znajoma zniesmaczona tak bezkarnymi żydowskimi atakami na dobre imię Polski i Polaków, oraz niemrawą, mdłą obroną tychże przez polski rząd i prezydenta ostrzegła, że jak tak dalej pójdzie to na pytanie skąd jest, będzie odpowiadała “Holland”, w miejsce “Poland” (fonetycznie brzmi podobnie), albo jeszcze bezpieczniej: ze Szwajcarii (bo oni już zapłacili haracz).

Czy polscy przywódcy (razem z totalnie kunktatorską opozycją) nie mają przysłowiowych jaj i jedyną opcję jaką rozważają to pozycja u klamki (tym razem) amerykańskiego sojusznika? Wiemy, to nie jest jeszcze dno. Rysuje się inny bardziej paskudny obraz. Obraz niemocy oczarowanych PR-em obcych szamanów, a może nawet kolorowymi koralikami dziesiątkujący wyobraźnię, dumę i polskie obowiązki (Roman Dmowski) dowodzący, że sojusz z USA nie ostanie się bez uległości wobec Izraela. Tylko z silnym, silnie łupiącym kieszenie Polaków pośrednikiem Polska jest w stanie przeżyć jak jakieś Puerto Rico u boku USA! Czy taka jest przerysowana wyżej wykładnia dzisiejszej polskiej racji stanu? Czy niegdyś dumni Polacy nabyli jakiś gen służalczości i już nie potrafią odbić się od agenturalnego modelu obcego sponsoringu okrągłego stołu?

Dzisiejsza sytuacja przypomina mi słynny esej (z 1800 r.) Józefa Pawlikowskiego (urodzonego w Rozprzy k/Piotrkowa Trybunalskiego), osobistego sekretarza Naczelnika Kościuszki na paryskim bruku, w którym Autor zapytuje: "Czy Polacy mogą się wybić na niepodległość". Pawlikowski, za Naczelnikiem zaleca przygotowanie sił własnych. Do takiego Naczelnika tęskno mi Panie!

Jacek k. Matysiak
2018/05/18, Kalifornia

Wersja do druku

Aaron Waxmann - 10.07.18 13:58
Anna Raźny, prof. UJ: Ustawa 447 - tryumf rasizmu (ciąg dalszy - koniec)

Aby wyjść z geopolitycznej pułapki, w jakiej Polska znalazła się na życzenie własnych rządów - a także dużej części zniewolonego amerykańskim mitem społeczeństwa - i nie tylko stawić czoła ustawie 447, ale również nie dopuścić do prowokowanej przez USA i NATO wojny z Rosją na naszym terenie, trzeba potężnego zrywu Polaków.

Takiego zrywu, który w pierwszym rzędzie osłabi wpływy obozu amerykańsko-izraelskiego w Polsce (PiS, partia Gowina, partia Ziobry- (dop. red.), a w konsekwencji odsunie go od władzy. Początkiem powinno być odrzucenie ustawy 447 na fundamencie cywilizacji chrześcijańskiej, a następnie wypracowanie na wybory parlamentarne programu, który nie tylko obroni nasze aktywa przed rasistowską cywilizacją (Izraela i USA (dop. red.), ale pozwoli zapoczątkować nasz suwerenny rozwój. .

Program zabezpieczający polskie dobra naturalne - wody, lasy i złoża - przed wyprzedażą, koncesjami i dzierżawą dla zagranicznych firm jest realny. Jego gwarancją jest nasza cywilizacja Na takiej bazie jest realne również zjednoczenie wszystkich pozasystemowych środowisk narodowo-patriotycznych.

Anna Raźny - prof. UJ

Ps. Obóz rządowy z PiS-em na czele nie reagował gdy w USA trwała żydowska akcja procedowania ustawy 447 JUST w Kongresie. Tylko środowiska polonijne rzuciły rękawicę żydowskim knowaniom w ustanowieniu w USA prawa umożliwiającego bezpodstawny rabunek Polski i Polaków na setki miliardów dolarów ( list z żądaniami finansowymi wysłany do polskiego rządu przez żydów z przedsiębiorstwa holokaust mówi o kwocie 300 mld dolarów). To obecny rząd jest odpowiedzialny za zaniechania w tej kwestii. Wciska nam się starą śpiewkę poprzedników.

Hej, Polacy nic się nie stało. Judejczykowie zadłużyli nas na biliony dolarów.
Co to tam dla nich zadłużyć nas o następne 300 mld.
I w ten sposób sprzedadzą nam Polskę bez głosu i sprzeciwu Polaków.
Wierzyciele mogą odebrać swoje wierzytelności w naturze, najlepiej w postaci terytorium. I tak powoli stajemy się niewolnikami żydowskiej lichwy. Zastawili nasze państwo i naszą przyszłą egzystencję, nasz byt.

Aaron Waxmann - 10.07.18 13:32
Profesor Anna Raźny z UJ: Ustawa 447 - tryumf rasizmu. (ciąg dalszy II)

Ustawa obnaża prawdziwe oblicze nie tylko roszczeniowych środowisk żydowskich, ale również Kongresu USA. Oblicze wrogie wobec Polski. Posiadając gwarancję militarną Stanów Zjednoczonych, ustawa mówi nam wyraźnie: nie miejcie żadnych złudzeń!. Dla polskiego społeczeństwa - zniewolonego mitem Ameryki jako imperium dobra z czasów zimnej wojny, utrzymywanego do tej pory w politycznym posłuszeństwie dla tej iluzji - to poznawczy szok. Przeciętni polscy obywatele boją się prawdy o największym "sojuszniku" Polski. A tymczasem prawdziwe oblicze Ameryki narzucającej światu ateistyczną cywilizację rasizmu, zostało szeroko opisane już w latach 90. przez autorów zachodnich i rosyjskich różnych opcji politycznych. Wystarczy w tym miejscu przypomnieć Patricka Buchanana, Alaina Bluma, Plinio Corr ę de Oliveira, Naomi Klein, Aleksandra Dugina, Aleksandra Panarina. Wszystkie te analizy cywilizacyjnej roli USA we współczesnym świecie zostały w Polsce zlekceważone, a niektóre - np. Dugina - napiętnowane jako wrogie. Warto więc w tym miejscu przypomnieć prace Aleksandra Panarina, m.in. jego książkę Pokusa globalizmu (Iskuszenije głobalizmom - 200o), gdzie autor wykazuje, że narzucana światu przez USA cywilizacja jest sprzeczna z chrześcijaństwem. Z perspektywy tej sprzeczności jest ona antycywilizacją. Z punktu widzenia chrześcijańskiej etyki oparta na skrajnym liberalizmie ideologia amerykańskiego globalizmu - realizowana z irracjonalną determinacją przez USA i ich sojuszników - jest według Panarina nihilistyczną i jednocześnie rasistowską utopią. Ustanawia bowiem porządek świata w interesie bogatych przeciwko biednym. W porządku tym dominują jako instrument jego realizacji: manipulacja, fałszowanie prawdy, podwójne standardy. Konieczny jest powrót do moralno-religijnego fundamentalizmu. Stanie się on - prognozuje Panarin - podstawą mobilizującej kultury, dzięki której możliwa będzie w XXI wieku obrona biednych przed bogatymi.

Takie poglądy są w Polsce z góry skazane na odrzucenie, mimo iż można je wykorzystać dla naszej obrony przed realizacją ustawy 447. Potężne lobby proamerykańskie i proizraelskie, agentura amerykańsko-izraelskiego wpływu zrobiły wszystko, aby zniewolenie amerykańskim mitem w Polsce trwało do dziś. Wszelka krytyka panującej opcji politycznej i próba budowania alternatywy traktowane były i są nadal jako zdrada Polski, czego dowodem jest uwięzienie ponad dwa lata temu Mateusza Piskorskiego, któremu sformułowano bez dowodów prawnych zarzut, iż służył interesom Rosji i Chin. Tymczasem udokumentowane zarzuty służenia interesom amerykańsko-izraelskim można postawić tysiącom osób z rządzącego Polską układu politycznego i jego zaplecza intelektualnego, medialnego, biznesowego. To rzesza wyznawców - z obecną władzą na czele - tej samej ideologii, która zniewoliła amerykański establishment polityczny i będący jego emanacją Kongres USA. To oni, a nie Amerykanie pilnują ideologicznego status quo w Polsce i nie dopuszczają do przyjęcia zgodnej z polskim interesem narodowym i naszymi normami cywilizacyjnymi polityki zagranicznej. Oni odpowiadają za zwasalizowanie Polski wobec tandemu USA-Izrael i za wyobcowanie jej w UE, gdzie odgrywamy rolę konia trojańskiego tego tandemu. Obecnie odpowiadają za to, że Unia Europejska nie staje po naszej stronie i nie stanie w konfrontacji z ustawą 447. Także za to, że nie stanie po naszej stronie nade wszystko Rosja, mająca środki nacisku zarówno na USA, jak i Izrael. Działający w Polsce bez żadnych przeszkód obóz amerykańsko-izraelski uczynił z nas bowiem jej największego w Europie wroga. A tak niewiele trzeba było zrobić, aby teraz uzyskać przychylność Moskwy. Wystarczyło nie wychodzić przed unijny szereg w sferze militarnej i budować własną defensywną armię. Wystarczyło odrzucić rolę podżegacza wojennego i ideologa euromajdanu w Kijowie, zostawić w spokoju pomniki czerwonoarmistów, które przypominały Moskwie, że była i być powinna gwarantem zachodniej granicy Polski.

Aaron Waxmann - 23.05.18 10:50
- prof. Anna Raźny z Un. Jagiellońskiego: Ustawa 447 - triumf rasizmu.

"Wszystkie aspekty ustawy 447 Kongresu USA mają charakter negatywny. To rażąco zła ustawa pod każdym względem - nie tylko prawnym, moralnym i politycznym, ale również cywilizacyjnym. Jej determinantą jest teza o nierówności ofiar niemieckiego nazizmu i II wojny światowej zarówno w sferze prawa i sprawiedliwości, jak i prawdy oraz moralności - czynników kształtujących nie tylko politykę oraz relacje społeczne, ale również kulturę i cywilizację. Ustawa mówi o zadośćuczynieniu finansowym jedynie dla ofiar holokaustu - również w sytuacji, gdy nie pozostawiły one spadkobierców - a więc o mieniu bezspadkowym. Trzeba więc mocno podkreślać, że mówi jawnie o haraczu, gdyż roszczenia spadkobierców żydowskich - w tym wypadku z USA- zostały zaspokojone już w 1960 roku, kiedy Polska wypłaciła na ten cel 40 milionów dolarów rządowi amerykańskiemu na mocy umowy międzypaństwowej.

Bezzspadkowe mienie w postaci rekompensaty finansowej miałyby przejąć organizacje żydowskie z USA i Izraela. Pytania nie tylko Polaków, ale także uczciwych Żydów - również w Izraelu i USA - wyrażające sprzeciw, są oczywiste: a co z ofiarami ludobójstwa innych narodów - np. z Polakami zamordowanymi przez Niemców czy banderowców na Wołyniu i we Wschodniej Małopolsce? Na jakiej podstawie Kongres USA dokonał segregacji ofiar hitlerowskich Niemiec według narodowości i podzielił te ich miliony na lepszych i gorszych? Lepszym czyli reprezentującym naród żydowski należy się wszystko - nie tylko cześć i nimb wyjątkowości, ale również bezspadkowe mienie, które dla pamięci o nich mają przejąć nieuprawnione do tego instytucje. Cała reszta ofiar - z polskimi na czele - jest gorsza tylko dlatego, że jest innej narodowości. Skalę tego rasizmu powiększa nałożony ustawą 447 na "gorsze" ofiary- a nade wszystko na ich spadkobierców - obowiązek finansowego zadośćuczynienia lepszym ofiarom. Polacy mają więc płacić żydowskim instytucjom za to, że są gorszymi ofiarami. To triumf rasizmu w sferze nie tylko prawa, ale również moralności i kultury, a co za tym idzie - cywilizacji. Jest on zaprzeczeniem podstawowych elementów cywilizacji chrześcijańskiej, które Feliks Koneczny niezwykle trafnie ujął jako quincunx - prawda, dobro, piękno, zdrowie i dobrobyt. Wszystkie te kategorie współtworzą dobro wspólne, Wszystkie wykluczają wszelkie formy rasizmu.

Przyjęta przez Kongres USA ustawa 447 jest absurdem w sferze historii i polityki: wbrew prawdzie i faktom wskazuje jako winnego - który ma zapłacić za holokaust - nie Niemcy, lecz Polskę. Wskazuje nie sprawcę, lecz ofiarę. Ten rewizjonizm historyczny jest antyaksjologicznym precedensem w historii światowej. Oparty jest bowiem nie tylko na antywartościach: niesprawiedliwości, fałszu moralnym i historycznym, odrzuceniu zasad demokracji i obowiązującego w naszej cywilizacji prawa - ale również na stojącej za ustawą potędze militarnej USA. Stany Zjednoczone zdecydowały się temu precedensowi patronować, gdyż uległy ideologii głoszącej nie tylko wyjątkowość holokaustu, degradującą wszystkie ludobójstwa innych narodów i wywołane nimi ich cierpienia, ale również uznać wyjątkowość narodu żydowskiego i jego państwa Izrael, zwalniającą go z odpowiedzialności za zagrażającą światu zbrodniczą politykę na Bliskim Wschodzie. Istotę tej polityki wyraża najpełniej pojęcie rasizmu. Rasizmu totalnego, eksponowanego w ustawie 447 na płaszczyźnie ekonomicznej. Oto Polacy jako naród, społeczeństwo, wspólnota obywatelska stają się w majestacie amerykańskiego prawa nie tylko gorsi, zasługujący na poniżenie, ale również na ograbienie....)

Lubomir - 21.05.18 12:17
Jaka wielka szkoda, że prezydent tak ważnego państwa antyhitlerowskiej koalicji, jakim bez wątpienia były Stany Zjednoczone Ameryki, nie dostrzega problemu braku zadośćuczynienia Polsce, zarówno przez barbarzyńców niemieckich, jak i przez barbarzyńców rosyjskich. Przecież prawdziwemu Amerykaninowi powinno zależeć na wyrównaniu historycznych rachunków i na osłabieniu niemiecko-rosyjskiej hegemonii w Europie. Chyba, że lobby niemieckie i rosyjskie nie pozwala na to. Wiele wskazuje na to, że właśnie to lobby włączyło do antypolskiej i antyeuropejskiej gry - maleńki Izrael. Ameryka byłaby w stanie pomóc Polsce stać się realną Drugą Japonią czy nawet Drugą Wielką Brytanią. Uległość wobec grandziarzy i rabusiów, może tragicznie odbić się zarówno na losach Ameryki, jak i Polski.

Ricky Dick. - 21.05.18 10:28
Prezydent Duda rozmawiał w Nowym Jorku z organizacjami żydowskimi

Nowojorski konsulat RP był miejscem środowego spotkania Andrzeja Dudy z i jego żony Agaty Kornhauser-Dudy z reprezentantami organizacji żydowskich. Krzysztof Szczerski, minister w kancelarii prezydenta zapewnia, że rozmowy nie dotyczyły spraw majątkowych.

Prezydent D(J)uda rozmawiał w Nowym Jorku z organizacjami żydowskimi

- Nie było mowy o kwestiach majątkowych. Rozmówcy zgodzili się, że dzisiaj wielka odpowiedzialność leży po stronie środowisk, którym zależy na dobrych relacjach polsko-żydowskich, tak aby debata nie była zdominowana przez postawy skrajne po każdej ze stron, które ostatnio się pojawiły - stwierdził Szczerski.

Oświadczenie odnosiło się do podpisanej ostatnio przez prezydenta Donalda Trumpa ustawy "o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST). Zobowiązuje ona rząd amerykański do wspierania roszczeń organizacji żydowskich, zabiegających o przejęcie mienia ofiar Holokaustu, w tym bezspadkowego. Zgodnie z prawem wielu krajów, również Polski, przeszło ono na rzecz państwa.

W programie wizyty znalazło się m.in. złożenie - prawdopodobnie w towarzystwie burmistrza Stevena Fulopa - kwiatów pod pomnikiem katyńskim w Jersey. Para prezydencka będzie przebywać za Oceanem do najbliższej niedzieli.

Źródło: rmf24.pl
Za: Polonia Christiana - pch24.pl (2018-05-16)

Komentarz:

Prezydent Andrzej Duda był już podczas wcześniejszych wizyt wygwizdywany przez Polonię amerykańską. Dlatego nie dziwi, że zrezygnował ze spotkania z Polonią w Chicago. Zrezygnował ze spotkania się z Polakami za granicą bo prawdopodobnie bał się ponownego wygwizdania.
Natomiast prezydent Polski nie żałował czasu i chęci spotkania z diasporą żydowską w USA co niebawem uczynił w konsulacie RP w towarzystwie swojej żony Agaty. Rozumiem, że ze względu na swoją żydowską żonę Agatę Kornhauser spotkanie z przedstawicielami wpływowych Żydów amerykańskich było wytłumaczalne.
Prezydent Polski musi jednak pamiętać, że jest państwowym urzędnikiem i w obliczu frontalnych ataków społeczności żydowskiej w USA posądzających Polskę i Polaków o sprawstwo holokaustu w II WŚ nie powinien spotykać się ze środowiskami jawnie i oszczerczo atakującymi naród i państwo polskie. Tego wyczucia i dystansu wyraźnie zabrakło panu prezydentowi.

Pan prezydent Rzeczypospolitej woli jednak spotkania z Żydami niż z Polakami w USA.
Wizyta prezydenta w USA miała charakter urzędowy w związku ze zmiennym przewodnictwem Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

W. Panasiuk - 19.05.18 23:37
Bardzo dobitny i prawdziwy felieton p. Matysiaka i tu nic dodać, nic ująć. Taka jest Polska rzeczywistość i nie widzę tu żadnej napaści na prawicę. Autor przedstawia fakty, których nie da się już ukryć pod żadnym pozorem. Nasza służalcza postawa nie prowadzi państwa w dobrym kierunku. Może nas to drogo kosztować i zabrać więcej niż otrzymaliśmy. Prawo prawem, ale słuszność zawsze mają silniejsi i tego akurat nie trzeba tłumaczyć. Doceniam wszystkie dobre poczynania rządu, bo one są, ale nie popieram tego, o czym autor szczegółowo opisuje, ogólnie mówiąc pozycji kolankowej. Oby się nie okazało, że znowu jesteśmy mądrzy po szkodzie. Wszyscy wiemy jaką przeszłość zgotowali nam sojusznicy, więc tym bardziej mamy powody do dmuchania na zimne. Nie ma tu żadnej przesady. Po raz kolejny powtarzam- nie ma świętych krów i tych, którzy jedynie słusznie postępują. To już mamy za sobą. Uwierzyliśmy słowom Wałęsy, Barcelowicza i im podobnym, o rezultatach pisać nie muszę. Wiem, że znowu narażam się swym komentarzem ( bo nie stosuje się do większości), ale o to nie dbam, zawsze trzymam się swoich zasad. Nie popieram żadnych partii: tych złych i tych dobrych, bo uważam, iż świętych nie ma na ziemi. Nie zagłaskujmy kota, dajmy mu odetchnąć. Takie jest moje zdanie, czy słuszne, to się kiedyś okaże.

J.Orawicz - 19.05.18 21:45
Panie Matyjasik gdbyś Pan wiedział jakie bagno po Żydokomunie
odziedziczył wreszcie - po długich latach rząd prawicowy RP to by
pan nie wypisywał tak łatwo tych zarzutów o charakterze spraw
żydowskich, dziejących się w kraju. Za czasów Żydokomuny pan
w tych sprawach dziwnie milczał! Kiedy prawica wreszcie doszła
w Polsce do władzy to też nagle zaroiło się od paluszków,które
wskazują, co ma robić obecny Rząd RP i w tych sprawach ,co to
dotyczą obywateli RP pochodzenia żydowskiego.Krasny spadek
po wielu latach na Rząd RP jest ogromny!!! Ciężar gatunkowy tego
spadku z długich czerwonych lat jest OGROMNY - w zasadzie w
każdej dziedzinie życia kraju! Jak się tych spraw nie zna to się
łatwo wypisuje zarzuty. Żydzi maja ogromne wpływy w zasadzie na
całym świecie, więc stać ich na wyczynianie różnych szkodliwych
zakusów przeciw ich krytykantom itp. Stąd my Polacy wolimy - dla -
świętej zgody przełykać niejedną żydoowską goryczkę! Pozdrawiam!

Lubomir - 19.05.18 11:43
Obcowanie Żydów z prześladowcami i oprawcami, Niemcami i Rosjanami - przekształciło biblijnych Izraelitów i polskich Żydów w całkiem inny naród. Izraelczycy w większości są już nowoczesnymi ateistami. Niemiecki marksizm i rosyjski leninizm wycisnęły piętno na żydowskiej duszy. Niemiecki i rosyjski imperializm zaćmił poczucie biblijnej i polskiej, międzyludzkiej więzi. Żydzi zawsze uznawani przez Polaków za stały fragment polskiej rzeczywistości i za współobywateli, nagle zaczęli wyrastać na kogoś niechcianego. Inteligencja, kupcy i budowniczowie - zaczęli być wpychani na pozycje przyszłych rabusiów Polski. Jest to przekreślanie tysiącletniego dorobku polskiej i żydowskiej religijności, polskiej i żydowskiej harmonii. Jak bardzo często pieczętowanej więzami rodzinnymi. Berlin i Moskwa osiągają swoje cele - zdejmują kajdany z rąk, ale wpychają je na ludzkie dusze. Zaborczy marksizm-leninizm ma się coraz lepiej na biblijnej ziemi, na ziemi na której narodził się Chrystus i Jego religia. Diaspory z Ameryki czy innych państw, są najwyraźniej inspirowane przez chciwych i żądnych łupów przybyszów z Berlina i z Birobidżanu.

Wszystkich komentarzy: (8)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Sierpnia 1999 roku
Zmarł Jerzy Harasymowicz, poeta polski, zostawił po sobie 56 tomów wierszy (ur. 1933)


21 Sierpnia 1944 roku
21 d. Powst. Warszaw.: Natarcie oddz. żoliborskich i Grupy AK Kampinos w celu połączenia Żoliborza ze Starym Miastem. Niemcy wysadzili "Pawiak"


Zobacz więcej