Poniedziałek 24 Września 2018r. - 267 dz. roku,  Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 25.05.18 - 9:20     Czytano: [211]

Kontynenty i kraje


Nie trzeba być uczonym, by znać odrobinę geografii, historii, a nawet astronomii. Trudno mieszkać na planecie całkowicie nieznanej. Błądzić w słonecznym dniu, gdzie promienie słońca docierają niemal w każdy zakątek naszego globu. Czasami gdy słyszę, jakie dziwne rzeczy opowiadają ludzie, wydaje mi się, że analfabetyzm powraca wraz z chorobami, na które wynaleziono leki pół wieku temu. Osiągnęliśmy pełny dostęp do wiedzy. Kiedyś nauka czytania była zakazana dla świeckiej osoby o czerwonej barwie krwi. Nie tak dawno w szkole podstawowej zdobywano wystarczającą wiedzę, która mogła być dostatecznym drogowskazem na dalszą drogę życia. Zauważono jednak, że ludzie są zbyt mądrzy i zaczęto wycofywać ze szkół nawet owe podstawy, a głównie historię, która często opowiada o niekoniecznie świetnej przeszłości narodów. To prawda, że piszą ją zwycięscy w sposób odpowiadający jedynie sobie. Są ludzie wiedzący wszystko, ale nie słyszeli o wspomnianych podstawach, które bywają fundamentem koniecznej dzisiaj wiedzy. To prawda, iż mające miejsce wielokrotne zabory przesuwały granice, zatem trudno określić nasze położenie przed i po nich. Nie przesuwały się jednak lądy i wody, i choć może opada ich poziom, nie zmieniają swojej objętości, a już na pewno położenia. Postanowiłem zatem zrobić małą wyliczankę, która jest „tabliczką mnożenia” i pomimo wyuczonej profesji powinna być każdemu znana.

Na ziemi występuje siedem kontynentów różnej wielkości, które na skutek ogromnych sił działających głęboko w jej wnętrzu są w nieustannym ruchu. Serce ziemi jest gorące i bardzo wzburzone. Wytworzone ciepło wewnątrz planety wędruje do góry, gdzie napiera na zimną skalistą skorupę ziemską, rozrywając ją na fragmenty (płyty) i wymusza ich rozsuwanie się. Kontynenty unoszone przez płyty są w nieustannym ruchu i każdego roku przesuwają się względem siebie o centymetr. Według nauki, dawniej wszystkie tworzyły jedno i z biegiem czasu przemieszczały się aż do dzisiejszego stanu.
Mówi się, że Ziemia jest mała, możliwe, ale nie względem człowieka.
Ziemia, to wciąż olbrzymi obszar lądu i wód, choć w żaden sposób nie porównywalny do kosmosu, to tylko jedna z wielu planet. Trzy czwarte obszaru ziemi zalewają wody, w tym jedną trzecią zajmuje największy i najgłębszy Ocean Spokojny zwany też Pacyfikiem. Następnym, co do wielkości jest Ocean Atlantycki, Indyjski, Lodowaty (Morze Arktyczne) i otaczający Antarktydę Ocean Południowy. Wszystkie łączą się w jedną całość i stanowią olbrzymie obszary wodne. Mórz na świecie jest 71, nie licząc Morza Kaspijskiego (największego słonowodnego jeziora świata) i Morza Martwego najbardziej zasolonego. Powierzchnia ziemi wzbogacona jest niezliczoną ilością jezior, z których największym (słodkowodnym) pod względem powierzchni jest Jezioro Górne na pograniczu Kanady i USA, a pod względem zasobu wody i głębokości Jezioro Bajkał położone na Syberii. W Polsce największym jest Jezioro Śniardwy. Są też na świecie cuda natury, do których z pewnością należy leżące na Wyspie Trynidad jezioro asfaltowe (z naturalnym asfaltem).
Na ziemi wije się wiele rzek i niezliczonych strumyków. Największą rzeką jest Amazonka leżąca w Ameryce Południowej. Płynie na dł. 7040 km. i jest dłuższa od Nilu o 200km. Jej szerokość w dolnym biegu sięga do 100 km. Można nią spokojnie opasać Polskę dwa razy.
Na ziemi leży 243 państwa rozmaitych rozmiarów. Każdy kraj zamieszkuje pewna liczba ludności podzielona na rasy, religie, a więc różne kultury. Strefy klimatyczne i roślinne tworzą znakomitą mozaikę i chronią świat od monotonności, czego nie można powiedzieć o polityce. Na świecie od stuleci istnieje podział polityczny. Całą Ziemię zamieszkuje ponad siedem miliardów ludzi, to wcale nie tak wiele biorąc pod uwagę spore tereny; jedne przeludnione drugie zaś prawie puste. Najbardziej zaludnionym jest leżące w Chinach Makau (19.350 osób na km.2), a najmniej największa wyspa Grenlandia należąca do Danii (0,03 mieszkańców na km 2.)
Ludzie na ogół osiedlają się w dolinach rzek, terenach łatwych do uprawy i sensownej komunikacji. Żyją również w surowych klimatach, co też nie jest rzadkością. Tylko bogacze uciekają od zgiełku, kupując jakieś bezludne wyspy. „Uciec od siebie, od przyjaciół…” niekiedy jest to jedyne wyjście. Jeśli już człowiek ucieka od drugiego staje się podobny do zwierzyny. Nikt bez powodu tego nie czyni.
Przeszło dwieście państw, w większości mało znanych. Nie umieszcza się biedoty na pierwszych stronach gazet, chyba, że ktoś na nią napada. Kiedy zajrzymy do historii obojętnie, którego wieku, wszędzie roi się od napadów, najazdów, albo innych podchodów rozmaicie zwanych .Europejczycy panoszą się za wielkimi wodami i odwrotnie. Wszędzie kolonie, wszędzie zabory. Dziwimy się nowopowstałym piratom, korsarzom, ale oni biorą wzór z historii. Powstają wciąż jakieś małe państewka, odrywają się od swych planet, ale to jedynie fikcja. Podział polityczny wciąż się rozgrywa i małe państewka padają ofiarą lwów i tygrysów. Jeśli obserwujemy dość uważnie życie na sawannie z łatwością zauważamy, iż niczym nie różni się o pozostałego świata. Prawo natury stosowane jest wszędzie, silny pożera słabego, a i sępów nie brakuje.
Nie bez kozery przybliżyłem otaczające nas wody, bo to właśnie one były drogą do zdobywania łupów przez różne formacje morskich rabusiów małego i tego wielkiego kalibru. Nie wszystkie kolonie powstały w efekcie wielkich odkryć geograficznych. Pierwsze zakładano już w starożytności w rejonie morza Śródziemnego. Również do XIX w. Europejczycy splądrowali obie Ameryki, Australię, Afrykę i Azję. Nie zawsze też osadnictwo miało charakter pokojowy. Przykładem niech tu będzie nie tak odległa od nas Irlandia. Szmaragdowa Wyspa nie leżała bezpośrednio na szlaku handlowym, z dala od piratów, pomimo to nie ominęła ją wiekowa gehenna. Od 500 r. p.n.e. cały czas była napadana i okupowana przez różne plemiona. Później darowana przez angielskiego papieża Hadriana IV Henrykowi II. Były też różne Unie, wiele stoczonych bitew, aż do częściowej wolności w1921 roku. Do dzisiaj północna część tej wyspy należy do Wielkiej Brytanii. Losy kontynentów są długie, a jeszcze dłuższe umieszczonych na nich państw. To historia zwięzła, nie sposób opisać jej w skrócie. To tylko jeden z wielu przykładów. Kolonie różnych państw rozsiane są niemal wszędzie, czego znakomitym przykładem może być Nowa Kaledonia (Francuska kolonia) leżąca koło Australii.
Na wstępie wspomniałem o przesuwaniu się kontynentów, ale nie na tyle, by Europa sięgała Australii.
Państwa mające silnie rozbudowane floty zajmowały najodleglejsze miejsca na ziemi, przywłaszczając je sobie. Do dzisiaj wiele znaczących państw ma rozrzucone po świecie kolonie. Już nie odkrywa się nowych lądów, wszak wszystkie dawno zostały odkryte. Dzisiaj można je zabierać dowolnie wybranym sposobem; niekoniecznie militarnym, choć i z tego typu rozwiązań się nie rezygnuje. Modnym stało się zabieranie państw nie radzących sobie ze spłatą pożyczek czy innych zobowiązań. Tak bankrutują kraje, a później ktoś zamożniejszy je wykupuje i nimi włada. Kontynenty przesuwają się każdego roku względem siebie o wspomniany centymetr, a zabory nie znają granic. Tak budowany jest nowoczesny świat, w ten oto sposób nabywa się nowe niewolnicze siły zwane umownie - tanimi. Aby biznes przynosił olbrzymie dochody należy zatrudniać tanią siłę roboczą, a produkt sprzedać jak najdrożej. Innej możliwości nie ma. Bogactwo powstaje z pomnożenia biedy. Słowo wyzysk upiększano przez wiele wieków, aż wreszcie przybrało miano biznesu. Żyjemy w czasach gdzie niewolnictwo sięgnęło zenitu. W XXI w. również upiększono je słowami, ale nadal oznacza to samo. Nikt uczciwy nie staje się milionerem, ale bogatym jest jedynie ten, kto posiada jakąś wiedzę.

Władysław Panasiuk

Wersja do druku

Lubomir - 28.05.18 13:27
Niekiedy możemy odkryć zjawisko, że wielu osobom zależy na tym, żeby przekształcić kontynent w kraj. O ile to udało się w przypadku Ameryki Północnej i Stanów Zjednoczonych, nie ma zgody na taki proces w Europie. Tutaj jednoczycielami chcieliby być najwyraźniej Niemcy, a to oznacza tylko jedno - budowanie w Europie kolejnej Rzeszy. Najwyraźniej chodzi o Czwartą Rzeszę. Państwa Europy miałyby jedynie pozostać kolaborantami Niemiec i zapleczem taniej, niewykwalifikowanej siły roboczej. Miałyby wyzbyć się swojej tożsamości i suwerenności.

Artur Sołonka - 28.05.18 10:56
Tak, owa "zielona wyspa", którą skumowane lewactwo podawało nam jako przykład do życia, pokazała na co stać tzw. "postępowy zachód". Ale uważny obserwator mógł zauważyć, że zaraza hedonizmu wkrada się już do wszystkich narodów. Tego można było oczekiwać, ale nie tak nagle!
Irandia w której dzięki misji św. Patryka dokonała się pełna chrystianizacja ludności już w V-VI wieku chyli się ku upadkowi. Nie mała w tym zasługa lewactwa ogólnoeuropejskiego, której przedstawicielem jest w Irandii, obecny premier, też boćkujący gej... i to wszystko co pogrąża Irlandię w moralnym bagnie nazywa "kuluminacją cichej rewolucji, która odbywała się przez ostatnie 10-20 lat".
Smutne to, że za zabijaniem opowiedziało się aż 66,4 procent uczestników tego morderczego referendum. Dziwne to, że ojcowie Kościoła w Irlandii zachowywali się tak biernie w czasie tej wrzaskliwej propagandy lewactwa, mającej na celu uzyskać prawo do zabijania!

Historykom, statystykom i demografom pozostaje od zaraz prowadzenie badań porównawczych... czy więcej dzieci Irlandczyków wymordowały hordy dzikich Wikingów, czy więcej zginie z rąk ginekologów - zaledwie poczętych dzieci - na życzenie ich matek. I ile jeszcze zdąży się narodzić!!

Tak to piątkowe referendum uhonorowało sobotni DZIEŃ MATKI!!!

Kolejnym etapem mają być referenda związane z eutanazją. "Miłujmy się" wrzeszczy świat! Postęp! Wolność! Wolność do wszystkiego! Precz z historią! Wybierzmy przyszłość!
Widmo barbarzyństwa krąży nad światem!

W Panasiuk - 25.05.18 18:04
I to mi się podoba, p Sołonka stanął na wysokości zadania i skomentował mój felieton merytorycznie. Tak też być powinno. Historia ma wiele niewiadomych, ale o to warto się sprzeczać. Dziękuję za komentarz.

Artur Sołonka - 25.05.18 14:01
Panasiuk pisze:

Losy kontynentów są długie, a jeszcze dłuższe umieszczonych na nich państw. To historia zwięzła, nie sposób jej opisać w skrócie. Ale...kto umieszcza państwa na kontynentach???
Panasiuk pisze o Irlandii, że "później darowana przez angielskiego papieża Hadriana IV Henrykowi II". Też krótko, zwięźle, ale czy prawdziwie?

Z kolei Wikipedia - jako źródło większości komentatorów i przypadkowych historyków, podaje, że -1155 - król Anglii Henryk II Plantagenet uzyskał zgodę Papieża Hadriana IV na najazd na Irlandię.
Już w tych dwóch "źródłach" zderzają się przeciwieństwa historii i logiki - "darowizna" i "najazd"...
"Darowana przez angielskiego papieża"... Anglia nie miała swojego papieża, a tylko Papież Hadrian IV był angielskiego pochodzenia, więc ten papież nie mógł niczego podarować!
A jeśli chodzi o tę zgodę na "najazd", (a nie na darowiznę") to jedni powołują się na "Papal Bull" (Laudabiliter) wydaną w 1155 roku przez papieża Hadriana IV, drudzy twierdzą, że jest problem, jak się na tę bulle powoływać, bo została zagubiona wieki temu (XIII w.?) i nie ma z czego zrobić kopii, a więc skąd może być wiadomo co tam było zapisane,

I tak dzieje się od 13 wieku - jeden scholar przekazuje drugiemu nie to co było, a tylko to co o tym myśli. W efekcie wychodzi z tego już tylko osobista
interpretacja - z czasem wcale nie podobna do tego co wydarzyło się np. w tym 1155 roku.
Ostatnio prof. Anne Dugan udawadnia, że na podstawie zbadanych dokumentów i innych śladów historycznych, że król Henryk II, pokazywał ten dokument (Laudabiliter) liderom kościoła w Irlandii nie przed, a zaraz po tym jak dokonał najazdu, i wszyscy się na to zgodzili, wierząc, że w ten sposób zostanie zaprowadzony porządek w podzielonym kościele irlandzkim.
Udowadnia też, że doradca króla - "spin doktor" przerobił ten dokument, oczekując wysokiej pozycji przy królu ... do spraw kościoła.

Jednym słowym sugestia, że Irlandia była podarowana przez Papieża królowi Henrykowi II, nie może być tezą, a zaledwie tylko malutką hipotezą.

Aktualnie Irlandia upada jako naród katolicki! Ostatnie referendum wygrane przez tych, którzy za małżeństwo uważają dwóch chłopów boćkujących się i przez dwie kobiety wargujących się, jest dowodem dekadencji tego kraju. I zaniku pamięci (historii), która mówi, że za przynależność do katolickiej wspólnoty, która broniła swego terytorium ginęły miliony, a drugie miliony w czasie klęski "ziemniaka" - w której przetrwały tylko te jednostki, które mogły podzielić się tym ziemniakiem.
Aktualnie czytam informację o referendum aborcyjnym, które niedługo nastąpi. Jedni będą walczyć o prawo do zabijania, a drudzy o prawo do życia nienarodzonych dzieci. I ten wynik będzie świadczył o tym Narodzie!
Więcej o dodatkowych sprawach w wolnej chwili.
A jednak historia to też polityka!!!

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Września 1801 roku
Włączenie Gruzji do Rosji.


24 Września 1926 roku
Utworzono przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe.


Zobacz więcej