Niedziela 21 Października 2018r. - 294 dz. roku,  Imieniny: Celiny, Janusza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 25.05.18 - 18:38     Czytano: [266]

Protest zgodny z teorią


Szanowni Państwo!

Starsi ludzie z pewnością pamiętają porzekadło bardzo popularne za pierwszej komuny: „socjalizmu się nie lękaj; mało rób, a dużo stękaj!” Korespondowało z nim inne porzekadło, jeszcze bardziej popularne: „czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy!” Toteż wprawdzie partia co i raz podrywała ludzi do zwiększania wydajności, a podczas słynnych „gospodarskich wizyt” Edward Gierek w tym celu rozmawiał nawet z krowami, ale efekty tych wszystkich apeli i perswazji były mizerne. Przyczynę wskazał amerykański ekonomista Gary Stanley Becker, który w 1992 roku dostał nagrodę Nobla z ekonomii za udokumentowanie spostrzeżenia, że ludzie zachowują się tak, jakby kalkulowali, nawet jeśli tego nie robią. Swoje obserwacje opublikował w książce, której polskie tłumaczenie nosi tytuł „Ekonomiczna teoria zachowań ludzkich”. Wynika z nich, że ludzie mają skłonność do podążania wzdłuż linii najmniejszego oporu, to znaczy – próbują osiągać maksymalne korzyści możliwie najmniejszym kosztem. Teoria Beckera dość dobrze tłumaczy wiele zjawisk, między innymi – kryzys demograficzny w państwach o rozwiniętym socjalu. Jak wiadomo, podstawową komórką społeczną jest rodzina, która pełni rozmaite ważne funkcje, między innymi – ekonomiczną. W rodzinie z pokolenia na pokolenie gromadzony jest majątek i rodzą się dzieci – w naturalnych warunkach traktowane jako inwestycja. Los ludzi starych bowiem zależał po pierwsze - od tego czy mieli dzieci, po drugie – czy nauczyły się one jakichś społecznie przydatnych umiejętności, a po trzecie – czy zostały wychowane w duchu odpowiedzialności, czy nie. Toteż ludzie starali się mieć dzieci, przywiązywali też wagę do ich wykształcenia, czy to na poziomie rzemiosła, czy edukacji wyższej, no i dbali o staranne ich wychowanie w duchu odpowiedzialności – bo to leżało w ich najlepiej pojętym interesie. Wprowadzenie przymusowych, powszechnych ubezpieczeń społecznych rozerwało ten związek. Los ludzi starych pozornie przestał zależeć od tego, czy mieli dzieci, jak je wykształcili i wychowali, tylko – od wysokości składki emerytalnej. Toteż dzieci stopniowo przestały być traktowane jako inwestycja, a zaczęły być postrzegane jako obciążenie – bo koszty ich wychowania i wykształcenia kolidowały z wysokością składki ubezpieczeniowej, od której zależała wysokość emerytury. Skoro tak, to coraz więcej ludzi zaczęło unikać posiadania dzieci, co przychodziło im tym łatwiej, że państwo, które administrowało ubezpieczeniami społecznymi, zainteresowane było, żeby jak najwięcej pieniędzy wpływało do systemu, a nie „marnowało się” na wychowanie i kształcenie dzieci. Toteż rządy, wychodząc naprzeciw interesom „systemu” i pragnieniom ludzi, zaczęły propagować środki antykoncepcyjne i legalizować aborcję. Ale po upływie 2 pokoleń, czyli po 50 latach okazało się, że w społeczeństwie gwałtownie wzrósł odsetek ludzi starych, z którymi nie bardzo wiadomo, co właściwie robić. W dodatku – ponieważ koszty, jakie ubezpieczalnia ponosi na opiekę nad takim starcem w ostatnich 6 miesiącach jego życia są takie same, jak koszty opieki nad tym samym człowiekiem przez cały wcześniejszy okres jego życia – pojawia się coraz większe ciśnienie, by ten kosztowny okres skrócić, a najlepiej - by go w ogóle wyeliminować. Krótko mówiąc, w państwach, których systemy ubezpieczeniowe zbliżają się do bankructwa, czyli wszędzie - nasila się propaganda eutanazji. Dlatego eutanazja jest drugą stroną medalu, którego stroną pierwszą jest aborcja. Wydaje się tedy, że nie da się rozwiązać kryzysu demograficznego bez usunięcia przyczyny, która go spowodowała.
Nie tylko zresztą kryzysu demograficznego. Akurat trwa w Sejmie protest rodziców i młodych inwalidów, którzy domagają się od rządu między innymi gotówki na utrzymanie. Protestujących zaprosiła do Sejmu moja faworyta, Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus. Wstyd się przyznać, ale naiwnie myślałem, że Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus swoich gości przez cały okres protestu w Sejmie utrzymuje, to znaczy – kupuje im żywność i tak dalej, co najwyżej korzystając z dobrowolnego wsparcia swoich kolegów z opozycji, którzy z protestującymi się „solidaryzują”, a także z pomocy naszego Kukuńka, który ostatnio też się w Sejmie pojawił i rozważa nawet możliwość przeniesienia się tam na stałe. Okazało się jednak, że ci wszyscy protestujący odżywiają się na koszt Sejmu, to znaczy – na koszt podatników. W takiej sytuacji trudno dziwić się buńczucznym deklaracjom, że będą protestować „aż do skutku”. W tej sytuacji tylko patrzeć, jak – zgodnie z teorią Gary’ego Stanleya Beckera - inne grupy społeczne też spróbują przejść na utrzymanie współobywateli, bo któż może powiedzieć, że nie jest poszkodowany przez los?



Stanisław Michalkiewicz
24 maja 2018 r.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdą środę o godz. 20.50. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu.

Wersja do druku

Jan Orawicz - 27.05.18 19:54
Panie Kuba patrząc na piszących do Kworum, na tle tej przykrej sprawy
z niesprawnymi biedakami,wyrażnie widać,że po pezeterowskie i po
zeteselowskie lewacwto chce w Polsce przewrócić prawicowy rząd!
W tym naszym piśmie nie widzę,takich piszących,którzy tego rodzaju
poczynania lewaków - bezpardonowo napiętnują. W takich sytuacjach
można zauważyć,że wśród naszej Polonii mamy też lewaków! Dla tzw.
świętej zgody nie podaje ich nazwisk. Swoją ciszą nad tą sprawą dają
znać,że są z lewactwem po PZPR za pan brat. Gdyby PiS coś podobnego
zorgnizował, to by wyczyniali swoje rykowiska. Kiedy sporo lat było lewactwo
przy sterach władzy w Polsce to nie interesowały komuszków sprawy rentowe
dla niepełnosprawnych! Teraz mają okazję podsycać te przykre sprawy,by
poniżać rządu RP wybrany przez nie sfałszowane wybory!.A więc komuszki
robią wszystko,by wrócić do czubatych koryt.

Jan Orawicz - 26.05.18 22:11
...Ten protest Niesprawnych zorganizowało posowieckie lewactwo! A ściślej ci
od Mamusci PZPR - teraz skryci pod tzw.Platformę Obywatelską.Do tego też
zapewne doszlusowali ci z ZSL,co to ukryli się teraz pod PSL Mikołajczyka!
W głowę zachodzę, kto tym czerwoniakom pozwolił zwiać pod skrzydła PSL??!!
Czyżby całą polska wieś nie wiedziała,co to był ZSL?! To przypominam,że ZSL
było przydupnikiem PZPR!! A więc tej - w kupę wziętej krasnej bandy-grandy,
co to służyła niczym pieski sowieckiemu zaborcy Polski! A do tej pory nikt tych
czerwonych sługusów ZSRR nie rozliczył!! Mało tego,oni mają prawo dalej
narzucać Polsce swoje podłe poglądy. Ostatnio szukając deski ratunku zauważyli,żę uda im się antyrzadowa awantura z osobami niesprawnymi! Jak
byli przy sterach władzy, to niezauważali niesprawnych Polaków! Obecnie
na tych biedakach chcą ugrać dla siebie - jako litościwych odsunięcie od
sterów władzy polsk prawice pod spod znaku PiS! No,ale prawdziwi Polacy
wiedzą jak czerwoniaki dbali o niesprawnych. Owszem dbali,ale o grubośC własnych portfeli.Te fakty teraz należy ujawnić- w całej prawdzie przed NARODEM

Kuba - 26.05.18 18:35
Nie leży mi ten temat... Pan Stanisław podkreślił, że zbieranie inwalidów przez lewactwo jest nie na miejscu, bo to raczej niesmaczny showbiz, a nie troska o potrzebujących pomocy. Z czym się zgadzam. W parlamencie jest dwóch inwalidów i jest jeden senator, ludzie z PO, opływający w dostatki, a polityka jaką prowadzą jest wroga nie tylko polskim interesom, ale i pozostałym inwalidom.
A dlaczego "akurat" tam są, a dlatego, że elektorat RP, wybrał ich na te miejsca które zajmują.

Z kolei Lubomir ujął to na swój sposób i od razu przebudował cały gmach Sejmu RP. Tymczasem budynek został w 2009 roku tylko zmodernizowany podobnie jak budynki tego typu w całym cywilizowanym świecie w tych odcinakach, które ułatwiają inwalidom poruszanie się po takim gmachu. Chodzi tutaj nie tylko posłów, ale przede wszystkim o wygodne poruszanie się inwalidom z Kraju i zagranicy, gościom i ZWIEDZAJĄCYM tą historyczną budowlę, której fundamenty położono w latach odzyskanie niepodległości przez Polske w 1918 roku.

Lubomir - 26.05.18 10:17
Nikt nigdy nie chciałby być na pewno inwalidą. To osobisty dramat, często związany z fizycznym i psychicznym cierpieniem. Tylko czy pewne rzeczy nie zakrawają na swoistą ironię, kiedy np. inwalida potrafi wejść na Kilimandżaro, czy dokonać innego niemal nadludzkiego wyczynu a musi mieć zarezerwowane dla swojego samochodu z napędem na cztery koła - ekstra miejsce do parkowania, niemal na klatce schodowej wieżowca lub kiedy dla jednego niesprawnego ruchowo, znanego z niemal sportowych wyczynów - przebudowuje się cały gmach publiczny, typu Sejm RP. Nasuwa się pytanie, że skoro inwalida ma formalnie tak podstawowe problemy zdrowotne, to czy musi być akurat tam, gdzie o teraźniejszość i przyszłość państwa, powinni toczyć boje najsprawniejsi ze sprawnych...Oby pomoc zawsze otrzymywali wymagający jej, a nie ci lepiej radzący sobie od przeciętnych zdrowych. Ba, potrafiący nawet upokarzać i marginalizować zdrowych.

Wszystkich komentarzy: (4)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Października 1833 roku
Urodził się Alfred Nobel, szwedzki chemik, inżynier i przemysłowiec. Wynalazca dynamitu.


21 Października 1963 roku
Józef Franczak ps. "Lalek", ostatni żołnierz podziemia antykomunistycznego, zginął w obławie SB i MO


Zobacz więcej