Czwartek 21 Czerwca 2018r. - 172 dz. roku,  Imieniny: Alicji, Alojzego, Rudolfa

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 31.05.18 - 12:15     Czytano: [176]

Niemiecka pogarda dla demokracji





Niemcy już dawno utracili sympatię narodów południa Europy, nie tylko Grecji, dziś tracą zaufanie i wiarygodność w Europie-Środkowo-Wschodniej. To co wygłosił ostatnio najwyższy, niemiecki przedstawiciel w UE, komisarz d/s budżetu G. Oettinger, że „rynki nauczą Włochów jak mają głosować i na kogo”, bo chcieli powołać rząd z eurosceptycznym ministrem finansów, to obraz wyjątkowej buty, pogardy dla demokracji i zaprzeczenia idei solidarności europejskiej, nie mówiąc już o złamaniu zasad i podważaniu fundamentów UE.

Wypowiedź niemieckiego komisarza ds. budżetu, jak i naciski kanclerz A. Merkel, prezydenta E. Macrona i szefa KE J. C. Junckera to uderzenie w samo serce demokracji i europejskiej praworządności, zagrażające stabilności i bezpieczeństwu całej Unii i poszczególnych jej członków. Dobrze, że Niemcy dziś nie mają zbyt wielu sprawnych i gotowych do akcji dywizji pancernych, bo mogliby, być może zdefiniować to jeszcze bardziej konkretnie. Dzisiejsi unijni hegemoni, nie tylko przeczołgali już Grecję, grozili Polsce i Węgrom, doprowadzili do upadku rządu Berlusconiego we Włoszech, ale próbowali i nadal próbują przy pomocy niemieckich mediów, fundacji i V-tej Kolumny obalić rząd w Warszawie i Budapeszcie. Dziś chcą resocjalizować nowy - potencjalny włoski rząd, najbardziej eurosceptyczny w Europie i nie są w stanie pogodzić się z wyrokami, nawet tej wielce ułomnej, liberalnej demokracji. Przypomina to raczej hasła i działania w stylu „Ordnung mus sein”. To nie tylko katastrofa wizerunkowa Niemiec, Francji, KE i PE, ale ukazanie całej prawdy o obowiązujących realiach o sile i brutalności niemieckiego wpływu na dzisiejsze losy Europy. To wręcz powrót do czasów Zakonu Krzyżackiego, który ogniem i mieczem wprowadzał cywilizację, ład i postęp, nie tylko jak widać na peryferiach tej dzikiej, tej gorszej Wschodniej Europy.

Ten bezpardonowy atak niemieckiego komisarza d/s budżetu G. Oettingera na włoskie państwo i demokratyczny wybór Włochów, powiązany z propozycją cięć w budżecie UE, głównie dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, to tylko kolejny dowód na wielowymiarowy kryzys Unii, na krach finansowy krajów południa Europy. To jednocześnie naruszenie prawa międzynarodowego, jak i zasady suwerenności narodów, to początek końca UE w niemiecko-francuskim, liberalno-lewicowym wydaniu. To również realne ryzyko rozpadu strefy euro i chęć konfrontacji niemiecko-amerykańskiej.
Najprawdopodobniej Polska zyskała dzięki niemieckiemu komisarzowi G. Oettingerowi trochę niechcący, nowego, ważnego sojusznika.

W europejskim kotle wrze, bo jak zwykle Niemcy nie mają umiaru, pomimo, że odnieśli największe korzyści z poszerzenia Unii, ciągle im mało, ciągle chcą dominować i dyrygować. Była grecka tragedia, teraz będzie włoski dramat. Niemiecki komisarz d/s budżetu G. Oettinger powinien natychmiast podać się do dymisji, po deklaracji jakie wygłosił, nie mówiąc już o haniebnych i nie do przyjęcia propozycjach budżetu Unii, który nie jest prywatną fundacją pani kanclerz A.Merkel.

Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce

Wersja do druku

Lubomir - 01.06.18 12:50
Polska uporała się w miarę szybko z odbudową Warszawy i innych polskich miast, zrujnowanych przez niemieckich barbarzyńców. Zniknęły ślady niemieckich dewastacji. Niemcy postanowili u siebie pielęgnować ruiny - po amerykańskich i brytyjskich bombardowaniach. Np. widoczne to było zawsze w Dreźnie. W oczach coraz młodszych turystów, przybywających z całego świata na historyczne Połabie, to Alianci byli sprawcami nieszczęść miłującego pokój...narodu niemieckiego

MariaN - 31.05.18 23:30
W 2003 roku kiedy przygotowywano Polskę do wejscia do łunii, co mądrzejsi już wtedy twierdzili, że UE to 4 rzesza niemiecka, że jak wejdziemy tam, to staniemy sie znów bezwolni i uzależnieni. I jak widać tak sie stało, Niemcy, które za zamordowanie milionów ludzi powinni nie istnieć, dziś są najbogatsi w Europie - to jakiś paradoks. Polska, która najwiecej wycierpiała a zołnierze Najjasniejszej walczyli na wszystkich frontach i ginęli za wolność równiez innych narodów, po wojnie nie mogli nawet defilować w Berlinie, bo mozni tego swiata wepchnęli nas w parszywe stalinowskie łapy. Dziś Niemcy wybielają sie z win jak tylko moga, żydzi im w tym pomagaja bo dostali b. dużo kasy... i to jest sprawiedliwość, to jakas farsa. Bezczelność nie zna granic, coraz więcej narodów wybiera prawicę a Niemcy grożą, że tak nie wolno, że muszą wygrywać lewacy bo oni tak chcą - paranoja. Ale już nie długo wybory do eurokołchozu i możliwe, że lewactwo przestanie rządzić i zacznie obowiązywać zdrowy rozsądek i skonczą sie afery

Lubomir - 31.05.18 15:04
Niemcy i europejska masoneria wpadli w panikę, gdy Włosi na serio zaczęli mówić o nowym lirze i o ministerstwie Made in Italy. To miały być najnowsze bastiony obronne włoskiej tożsamości. Rozpoznawalne w świecie, jak hymn Fratelli d' Italia i Instytut Dantego. Niemcy pragną Italii słabej, prowadzonej na krótkiej smyczy Berlina i na smyczy europejskiej, głównie niemieckiej i francuskiej masonerii. Tyle tylko, że Włosi coraz ambitniej i coraz skuteczniej dobijają się do własnej podmiotowości w Europie. W wydaniu włoskim nawet słowo imperium brzmi pozytywnie, brzmi jak imperium życia, piękna i radości. Włochów stać na obalenie antyeuropejskiej dyktatury Berlina i antyeuropejskiej dyktatury niemieckich klakierów. Włosi mogą liczyć na wsparcie Polaków i Węgrów. Na wsparcie narodów zawsze mocno sympatyzujących z cywilizacją rzymsko-włoską.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Czerwca 1911 roku
Urodziła się Hanna Malewska, wybitna polska pisarka, autorka wielu dzieł historycznych (zm. 1983).


21 Czerwca 1866 roku
Zmarł Piotr Szembek, hrabia, generał dywizji wojsk polskich w 1831 (ur. 1788)


Zobacz więcej