Czwartek 15 Listopada 2018r. - 319 dz. roku,  Imieniny: Amielii, Leopolda

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 06.07.18 - 22:21     Czytano: [717]

W Obronie Polski i Polaków


Uprzejmie informuję Czytelników KWORUM, że w wydawnictwie Oficyna Wydawnicza Kucharski w Toruniu, które specjalizuje się w wydawaniu książek autorów emigracyjnych, ukazała się moja kolejna książka pt. „W obronie dobrego imienia Polski i Polaków. W 2018 r. Polska utraciła niepodległość i suwerenność” (ISBN: 978-83-64232-30-5) o objętości 163 stron.

Książka dotyczy uchwalonej przez Sejm PR w styczniu 2018 roku poprawki do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej (IPN), która miała na celu zwalczanie oskarżania Polski i Polaków o współudział w niemieckim holocauście Żydów i o burzy, którą ona spowodowała w Polsce, a przede wszystkim na świecie, głównie w Izraelu i Stanach Zjednoczonych Ameryki. Rząd polski skapitulował przed żądaniami izraelsko-amerykańskimi. Prawdopodobnie nie tylko ze szkodą dla prawdy historycznej ale także walki o dobre imię Polski i Polaków. Doprowadził także do utracenia przez Polskę niepodległości i suwerenności na rzecz Stanów Zjednoczonych Ameryki i Izraela. Zależność Polski od Związku Sowieckiego w latach 1945-89 zastąpił pełną zależnością naszej Ojczyzny od Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zależność ta może być dla Polski tak samo bardzo tragiczna – szkodliwa od zależności od Związku Sowieckiego.

Nie, nie jestem trollem Putina. W przeciwieństwie do 99% Polaków znam dobrze historię Polski. Dlatego wiem, że Rosja była, jest i będzie zawsze wrogiem Polski i narodu polskiego. Zabezpieczeniem Polski przed groźbą odwiecznego imperializmu rosyjskiego jest członkostwo Polski w Unii Europejskiej i w zachodnim sojuszu wojskowym NATO oraz jak najlepsze – ale nie wasalne!!! - stosunki z Ameryką. Ale nie za cenę utraty przez Polskę niepodległości i suwerenności na rzecz Ameryki. Nasza wasalność wobec Waszyngtonu może zakończyć się tym samym co szykowała dla nas sowiecka Moskwa w razie konfliktu zbrojnego z Zachodem – zgodnie z planem Moskwy/Układu Warszawskiego całkowitym zniszczeniem atomowym Polski. W amerykańskich planach militarnych (doktryna Sonnenfeldta) Polska na wypadek wojny ze Związkiem Sowieckim miała być także ZNISZCZONA W PIERWSZYCH GODZINACH WOJNY. Ta doktryna obowiązywała by także prezydenta Donalda Trumpa na wypadek wojny z Rosją. Bo w tej chwili tylko Polska może być polem bitwy dla wojsk amerykańskich i rosyjskich czy pod zniszczeniu atomowym barierą uniemożliwiającą pochód wojsk rosyjskich na zachód.

Aby nie dopuścić do tego, Polska powinna dążyć do poprawnych stosunków z Rosją. Nie musimy, bo nigdy nie będziemy przyjaciółmi, łączyć się bliżej z Rosją, szczególnie Rosją Putina – rosyjskiego Hitlera! Ale mieć dobre stosunki z Rosją powinno być polską racją stanu. Rozumieją to mądrzy Polacy – PRAWDZIWI patrioci.

Akurat media polskie podały, że ojciec obecnego premiera Polski Mateusza Morawieckiego, poseł Kornel Morawiecki w wywiadzie dla rosyjskiej agencji RIA Novosti powiedział m.in.: „Przykro mi, że polski rząd i polskie media, czyli polskie elity, w dużym stopniu nastawiają Polaków przeciwko Rosjanom”. Kornel Morawiecki przekonywał, że podobnie jest wśród rosyjskich elit. Jego zdaniem „Poprawa stosunków polsko-rosyjskich leży w naszym wspólnym interesie, w interesie Europy, a także w interesie całego świata”. Morawiecki żałuje także, że po niedawnym wyborze Władimira Putina na kolejną kadencję „ani prezydent Duda, ani mój syn nie wysłali do niego depeszy gratulacyjnej” i że prezydent Duda nie próbuje zorganizować spotkania z prezydentem Putinem (Onet.pl 3.7.2018).
Pod tym tekstem niejaki Filip Filipowski jakże słusznie zauważył: „Coraz więcej prominentnych Polaków, zaczyna się otwierać i mówić prawdę. Może wreszcie i rządzący Polską przestaną tylko wykonywać polecenia z Watykanu i Waszyngtonu, a zaczną uczciwie sprawować swe rządy. Dla dobra (Polski) i wszystkich Polaków...”.

Chociaż od 54 lat mieszkam w Australii, książkę tę napisałem z miłości do kraju pochodzenia, z troski o jego dobro. Napisałem ją z nadzieją, że stanie się jak gdyby dzwonem na przebudzenie się i rządu polskiego i wielu, bardzo wielu Polaków, który mają usta pełne frazesów patriotycznych, a tak naprawdę to przez swoją głupotę - przez brak znajomości historii, szczególnie historii Polski i swój analfabetyzm polityczny oraz hedonizm, są takimi Polakami jak – przysłowiowo - z koziej d… trąba!



Spis treści

Spis treści 5
List otwarty do ambasadora RP w Canberze Michała Kołodziejskiego 7
Bezpodstawne oskarżenia o antysemityzm 11
Żydowski holocaust i Polacy 25
Współuczestnictwo Ameryki i Żydów w holocauście 35
Prawda o Marcu 1968 47
Polakożercę Goebbelsa zastąpili żydowscy i amerykańscy polakożercy 55
Wina także żydowskich polakożerców mieszkających w Polsce i Polaków 63
Żydowsko-amerykańska próba wydojenia Polski 65
Oddawanie suwerenności Polskie w izraelskie i amerykańskie łapy 73
Sojusz Polski z Ameryką jest dla nas niebezpieczny i szkodliwy 79
Zadziwiające jak historia lubi się powtarzać w odniesieniu do Polski 85
Polska mówi nareszcie Żydom i Ameryce: BASTA! 93
Ultimatum Hitlera – ultimatum Ameryki 97
Ameryka i Izrael chcą zgnoić Polskę na amen, aby podporządkować ją sobie 105
Politycy polscy przed kapitulacją o ustawie IPN 109
Donald Tusk i inne antypolskie warchoły 113
Nielojalna polska mniejszość żydowska 119
Opinie Polaków o polakożerstwie żydowsko-amerykańskim 127
Czy PiS skapituluje przed żądaniami Izraela i Ameryki? 139
Czy politycy polscy mają honor? 143
Epilog: Finis Poloniae!, czyli Polacy nic się nie stało. Niech żyje niewola! 153

NIEPODLEGŁOŚĆ = WOLNOŚĆ

Co to jest niepodległość?

Nie – podległość jest wtedy, gdy nikomu nie podlegasz.

Niepodległość to przeciwieństwo podległości.

Niepodległość to brak podporządkowania komukolwiek.

Nie podlegasz nikomu, gdy nie ulegasz, groźbom, szantażowi, przekupstwu, itd.

Nie podlegasz nikomu, gdy myślisz samodzielnie.

Nie podlegasz nikomu, gdy mówisz to co sama/sam wymyśliłeś/aś samodzielnie.

Nie podlegasz nikomu, gdy dokonujesz wyborów bez nacisków kogokolwiek.

Nie podlegasz nikomu, gdy wybierasz samodzielnie, czyli bez wpływu innych osób.

Nie podlegasz nikomu, gdy działasz samodzielnie, czyli bez ingerencji innych osób.

Nie podlegasz nikomu, gdy nikt ci nie narzuca co i jak masz robić.

Nie podlegasz nikomu, gdy nikt nie wtrąca się w twoje życie.

Nie podlegasz nikomu, gdy nikt nie ustala za ciebie i dla ciebie twoich zasad zachowania niezgodnych z tym co nazywamy człowieczeństwem.

Nie podlegasz nikomu, gdy sam/sama ustalasz dla siebie zasady zachowania, postępowania zgodnego z tym co nazywamy człowieczeństwem.

Nie podlegasz nikomu, gdy nie uznajesz rzekomych autorytetów.

Nie podlegasz nikomu, gdy nikogo nie naśladujesz w rzeczach ujemnych.

Nie podlegasz nikomu, gdy nikogo nie popierasz w jego/jej złych poczynaniach.

Nie podlegasz nikomu, gdy nie stosujesz się do złych nakazów i zakazów wymyślonych przez innych.

Nie podlegasz nikomu, gdy nikomu i niczemu co jest szkodliwe nie podporządkowujesz się.

Nie podlegasz nikomu, gdy nie uznajesz władzy złych osób nad sobą.

Nie podlegasz nikomu, gdy sam/sama mądrze i etycznie rządzisz sobą.

Nie podlegasz nikomu, gdy jesteś wolna/wolny.
……………………………..
Marian Kałuski
Melbourne 6.7.2018

Wersja do druku

Ja - 19.07.18 13:13
DEFAMATION!
Czy wiesz Orawiczu-Nowicki co to słowo znaczy i, że jest karalne?
Zakładam, że nie, bo jeśli w języku polskim "literacie" robisz tak potworne byki, co tu mówić o angielskim.
Przypominam ci o tym, chociaż wiem, że kiedy Bozia rozdzielała rozumy - każdemu po równo - i pytała co z nim zrobisz, powiedziałeś NIE WIEM.
A więc Bozia pomyślała wtedy, a po co takiemu rozum...Niech bajdurzy i niech kłamie aż go rozumni przecież ludzie, na tych łgarstwach złapią
Mnie na tym nie zależy jakie durne łgarstwa wypisujesz o mnie, i jestem cierpliwy ale ty przed wejściem na to Kworum pomyśl o tym. W Internecie nic nie ginie!!! Czekaj tylko, jak ci uczciwi ludzie zrobią młynek koło twoich starych "czterech liter".

Jan Orawicz - 17.07.18 19:42
Ja ... boli ciebie ta prawda o tobie,że masz jakieś tęgie powody
do ukrywania się pod ksywą. Przyznaj się czym się zapaprałeś w
w orkesie wwaadzdzyyy PRL?! A mi przypisuesz bardzo złośliwie
mój pseudonim J.Orawicz.Ja już kilka razy wyjaśniałem w Kworum
jakie jest moje autentyczne nazwiskoi z jakich powodów? Ja sobie
w czasie Stanu Wojennego nadałem sobie szczęśliwy pseudonim
Jan Orawicz,a ty udajesz,że o moim pseudonimie.No,ale jesteś
złoslicem i na to nie ma rady! A mnie wnerwia to,że w czasie ... już
wolnej Polski od komuny ktoś się kryje pod ksywą!! Jeżeli kryje
się z uporem to, co znaczy?! A no to,że w czasie PRL był donosicielem
do UB,SB itp na nas Polaków i SOLIDARNOŚCIOWCÓW! A obecnie już
w wolnej Polsce ci zdrajcy kryją swoje prawdziwe nazwiska,by nie
odpowiadać za tmte ich donoscielstwa na naszych patriotów ,walczących
o Wolną Polskę -głownie w szeregach NSZZ"S".Jestem tego zdania,by itp
obecna Władza zaleciła przegląd teczek - byłych szpiclowatych z UB,SB itp.
Te sprawy wyrażnie są ukrywane i trzymane w bezruchu,a zapewne zarazem
likwidowane! Wychodzi na to,że upiecze się czerwonym bandytom ,
zamordyzm na antykomunistycznej opozycji!

Marian Kałuski - 17.07.18 12:43
Panie Orawiczu, nie wiem kto jest kim. W każdym bądź razie dziękuję za radę.
Pozdrawiam,
Marian Kałuski, Australia

Ja - 17.07.18 10:49
Ksyw Orawiczu, nieopatrznie przyznałem ci rację w jednej odpowiedzi Kałuskiemu z Australii, związanej z przyjażnią z sowieckim motłochem i niemiecką brutalnością. Po twoim ostatnim poniżej wpisie bardzo tego żałuję...!!! Nie ważne jest dla mnie, nie było i nie będzie K T O pisze, ale CO pisze. Wracam więc do mojej porzedniej opinii o tobie - zakłamanie, hipokryzja plus siedzenie na płocie!
Miłej zabawy we własne geny życzę!

Jan Orawicz - 17.07.18 3:34
Panie M.Kałuski takimi cwaniaczkami spod ksyw jakim jest Ja i kilku
jemu podobnych na tym Kworum - nie nawiązuje się dialogów!!! A to
z oczywistych takich powodów,że to są osobnicy spod znaku zapytania.

Marian Kałuski - 16.07.18 21:09
W odpowiedzi "Ja": Każdy ma prawo mieć własne zdanie, co wcale nie oznacza, że jest ono zawsze mądre.
Mieszkam w cudownej Australii i nie potrzebuję srebrników Putina. Dlatego że bez nich należę do szczęśliwców (a poza tym kocham Putina i Rosjan jak psy dziada). A Wy (Polacy w Polsce) będziecie mieli tak jak sobie pościelicie. Z tym sobie rady nie dajecie, czego najlepszym dowodem jest to, że zaledwie cztery lata po obaleniu niewoli komunistycznej (1989), z którą walczyliście, czyli w 1993 roku przywróciliście do władzy komunistów, w 1995 i ponownie (!) w 2000 roku wybraliście na prezydenta byłego ministra komunistycznego, a w latach 2007-15 tolerowaliście także antypolskie i pełne afer rządy Platformy Obywatelskiej, którą poparli prawie wszyscy więźniowie i zapewne większość z 3 milionów polskich nałogowych alkoholików (ona i jej podobni luje ciągle mają poparcie ponad 40% "Polaków"). Tych grzechów - grzechów skrajnej głupoty wam nigdy nie wybaczę, bo genetycznie nie lubię głupich ludzi. A teraz dobrowolnie oddaliście się w niewolę amerykańsko-żydowską, która NICZYM nie różni się od niewoli sowieckiej z lat 1944-89 (proszę udowodnić mi, że tak nie jest). Tymczasem prognozy geopolityczne dla świata nie są dobre, a dla Polski wręcz fatalne - z winy samych Polaków, takich ludzi jak pan. A do tego dochodzi zażarta wojna polsko-polska - jeszcze jedna polska specjalność. Przez was Polska obudzi się niedługo z ręką w nocniku. Zdrada i samozagłada są na pewno w genach wielu Polaków! Chciałbym, żeby ta dobra część narodu wreszcie wzięła górę.
Marian Kałuski, Australia

Ja - 16.07.18 11:04
A ja nie zgadzam się z p. Hamiltonem ani z p. Kałuskim, bo jeśli książka którą Hamilton uwaza za potrzebną na "rynku wydawniczym" jest taka jak reklamuje ją autor na Kworum a w dodatku pisze o genach, i ośmiesza Polaków siedząc za granicą to ja uważam odwrotnie od Hamiltona. Ten wstęp odpycha mnie od nabycia tej lektury. Z Panem Orawiczem nie zgadzałem się prawie nigdy, ale gratuluję mu rzeczowych wypowiedzi związanych z przyjaźnią rosyjsko-polsko-niemiecką. Mieliśmy już rugi pruskie, niemiecki ład i porządek niemieckich morderców a także chamskich niedzwiedzi gwałcących wszystko co się poruszało na dwóch nogach. Przed trolowską propagandą naiwniaków i zwolenników Putina należy zamykać nasze polskie drzwi. Nic więcej w odpowiedziach, dyskusjach, komentarzach. Ich miejsce jest tam gdzie srebrniki rozdawają.

(C)Hamil-ton - 16.07.18 8:31
W tym miejscu należą się słowa uznania i podziękowania panu Marianowi Kałuskiemu za opracowanie autorskie na temat poczynań rządu "dobrej zmiany!?) w kwestii niepodległości i suwerenności Polski.
Oczywiście, książka nie wyczerpuje tematu ale jest przyczynkiem do zastanowienia się nad kierunkiem polskiej polityki w obecnych realiach polityki europejskiej i światowej.

Krytyka jest potrzebna każdemu autorowi i mam nadzieje ,że korona z głowy pana Marianowi nie spadnie.
Pozycja na rynku wydawniczym na czasie i jakże konieczna i potrzebna bo zmusza Rodaków do głębokich przemyśleń nad losem swojej ojczyzny w niełatwych czasach globalizacji politycznej i przemysłowej.
Jeżeli chcemy przetrwać jako naród, jako państwo musimy wznieść się ponad wszelkie podziały społeczne i zwartym szeregiem stanąć do walki z wszelkimi zagrożeniami (łącznie z wewnętrznymi - tzw. V kolumna) naszej państwowości i niepodległości.

Autorze, gratuluję udanego opracowania i życzę następnych, w tym zakresie.

(C)Hamil-ton

Marian Kałuski - 16.07.18 1:01
Panie Orawiczu, w pospiechu pisząc o Jałcie zapomniałem o rzeczy najważniejszej: Ameryka oddała nas tam w niewolę sowiecką, która trwała aż 45 lat (do 1989 r.) i która wyrządziła wielką krzywdę Polsce i narodowi polskiemu, przez co cierpimy po dziś dzień, w wyniku czego także i ja muszę mieszkać dziś poza krajem. W sprawie zbrodni katyńskiej także była dwulicowa. Innym wielkim grzechem Ameryki wobec Polski było jej piłatowskie zachowanie się w 1939 roku. Ameryka miała być strażnikiem traktatu wersalskiego (1919 r.). Tymczasem po napaści Niemiec na Polskę obmyła ręce jak Piłat. A teraz chce nas sobie podporządkować jak jakiegoś parobka i widzi w nas głupią dojną krowę: wpycha nam siłą swej potęgi swój gaz po cenie wyższej od rosyjskiej i swoją broń, za którą każe sobie płacić bajońskie sumy oraz zmusza nas do finansowania antypolskiej Ukrainy (m.in. bezzwrotna pożyczka 4 miliardów złotych!); a nowa ambasador USA w Warszawie publicznie (!) powiedziała, że będzie ingerowała w polskie prawodawstwo. Czy tak postępuje przyjaciel? Przecież tak było za PRL, kiedy podobnie z nami postępował Związek Sowiecki. I na pewno wykiwa nas po dojściu do porozumienia z Rosją, na czym Waszyngtonowi bardzo zależy wobec zbliżającego się poważnego konfliktu z Chinami.
Powiem Panu prosto w oczy: do d... z takim przyjacielem!
Ale czy Polacy potrafią to zrozumieć? Bo jak dotychczas na logiczne wywody odpowiadają jak prawdziwi maniacy, że krytykami PiS i Ameryki są rosyjscy trolle.
Marian Kałuski, Australia

Marian Kałuski - 15.07.18 21:35
Panie Janie Orawicz, zgoda: Rosja zawsze była i jest wrogiem Polski i nigdy nie będzie naszym przyjacielem (to ja wiem bez Pana uwag). Ale to nie znaczy, że nie powinniśmy mieć poprawnych z nią stosunków dyplomatycznych, gospodarczych i kulturalnych. Rosja, chociaż ma drugą najsilniejszą armię na świecie, zna swoje ograniczenia. Na pewno celem Putina, który jest rosyjskim Hitlerem, nie jest podbój Polski. Bo Polskę bardzo łatwo by podbiła, ale co potem, czyli jak ją okupować. Sowieci obliczyli, że na okupację Polski potrzeba by było pół miliona żołnierzy, dlatego nie przyszli z pomocą wojskową gen. Jaruzelskiemu. Putin marzy jedynie o odnowieniu Związku Sowieckiego.
Antyrosyjski rząd PiS jest szczuty dodatkowo w tej materii przez Stany Zjednoczone, które mają swoją politykę wobec Rosji. Chcą ją pozyskać kosztem jej osłabienia i w tym celu wykorzystują m.in. Polskę.
Rozumiem Pana lojalność wobec swej drugiej ojczyzny Ameryki. Ja także jestem lojalny wobec Australii. Jednak myli się Pan i to bardzo, twierdząc, że Ameryka była i jest przyjacielem Polski. Każdy kto naprawdę zna historię stosunków polsko-amerykańskich wyśmiał by Pana twierdzenie. Na pewno nie była i nie jest takim wrogiem jak była i jest Rosja, ale grzechy jej wobec Polski są więcej niż wielkie! Największy to Jałta. Paralityk amerykański (Roosevelt) dał Rosji nasze Ziemie Wschodnie wraz z arcypolskimi miastami Lwowem i Wilnem. A potem wiele innych grzechów, jak np. to, że sprzeciwiła się w 1919 roku przyłączeniu Gdańska do Polski, w okresie międzywojennym utrudniała nam rozwój gospodarczy, w okresie zimnej wojny opracowała plan (plan Sonnenfeldta) totalnego zniszczenia Polski itd., itd. A uchwała Senatu amerykańskiego 447 jest dobra czy zła dla Polski?
Pozdrawiam,
Marian Kałuski, Australia

Jan Orawicz - 15.07.18 17:53
Panie Marianie Kałuski, Pana pojmowania spraw- Polska-Rosja
jest płytko przemyślane! Na Rosję nam Polakom liczyć nie można!
To jest nasz - odwieczny WIELACHY wschodni głodomór! Nigdy nie
był naszym przyjacielem - jedynie zaborcą i rzezimieszkiem!!!
A przyjacielem Polski - mimo dużej odległości,była jest i będzie Ameryka
-przodujące na świecie państwo! Duża Polonia USA jest ważnym
spoiwem - Polska-Ameryka! Pozdrawiam z USA - mojej drugiej
przyjaznej Ojczyzny

Marian Kałuski - 14.07.18 22:29
Ho, ho, ho. Kim pan jest panie Sołonka, że uważa pan, że do pana należy ostatnie słowo? Albo że ja tak przejmuję się pańskimi wypocinami, że ciśnienie mi wzrasta.
Trochę więcej skromności i mądrości.
I niech pan religii nie miesza z polityką, bo to nigdy na dobre Kościołowi nie wychodziło. Gdyby Kościół ograniczał swoją działalność do głoszenia Słowa Bożego i jego przestrzegania przez sam Kościół, a księża żyli skromnie oraz, a poza głoszeniem Słowa Bożego, zajmował się wyłącznie pracą charytatywną, triumf Boga na Ziemi byłby dużo, dużo większy, kościoły w Zachodniej Europie nie świeciły by pustkami i nie byłyby sprzedawane.
Chce pan bronić dobrego imienia Kościoła francuskiego sprzed rewolucji 1789. Człowiek może fałszować historię, ale Bóg zna prawdę i na jej podstawie będzie nas sądził, a nie w oparciu o zakłamane czyjeś wywody. Dla Boga fałszowanie historii jest na pewno grzechem.
Marian Kałuski, Australia

Artur Sołonka - 14.07.18 11:51
Panie Kałuski! Pożegnałem pana ale pan swoje...

Czyż "świeczka i ogarek" nie są w odpowiedzi dla pana pisania stosownym przysłowiem?
A o tym co pan myślał czytając mój pierwszy komentarz wyszlo panu albo pół albo "większe pół" - bo albo jest się Kimś-czymś w pełni, albo nie jest się wogóle.
Nie mogę jednak w nieskończoność prowadzić dyskusji z kimś co ma mgliste pojęcie o sprawach, które sam wymyśla.

Pomadto nie chcę zajmować miejsca na Kworum, tym Czytelnikom, Polakom, którzy też mają coś do powiedzenia szczególnie w temacie obrony imienia Polski i Polaków
Do barbarzyńskiej Rewolucji na życzeniie p. Kałuskiego - o jej przyczynach i skutkach, które ciągną się do dnia dzisiejszego, o "udziale" w niej duchownych, o tym co Kościół Katolicki głosił przez wieki... mogę powrócić w odpowiednim czasie...
Czy ja się ośmieszyłem czy też pan, w tym o tych "zdradzieckich polskich genach" [vide; odpowiedź p.Komentatora z Australii, p. Perth] nie piszę, bo jak ktoś inny na Kworum na takie pańskie wymysły-pomysły nie reaguje to widocznie, że takowe ma... Tylko jak z takimi zdradzieckimi genami bronić Polski i Jej Imię tego - przyznaję się - nie rozumiem!

Przepraszam pana, że wzrasta panu ciśnienie w czasie czytania moich komentarzy. Podobnie przepraszam i tego pana, któremu też wzrasta, bo dostrzegł dnia 10.06 2018. o godzinie 16:46, że jestem chory i w związku z tym piszę "kicze" i domaga się od Administratora Kworum aby mnie "zabanować". Jeśli tak się stanie to przyjmę to z pokorą - zgodnie z wolą ludzi, "wolnych"i "sprawiedliwych", mądrych bo zagranicznych, w dodatku "niezależnych" i "niepodległych".
Życzę zdrowia i natchnienia Ducha Świetego!

Marian Kałuski - 14.07.18 9:45
Dzisiaj o ósmej rano w programie aktualnych wydarzeń państwowego radia ABC amerykanista australijski mówił o polityce prez. Trumpa w odniesieniu do NATO, Unii Europejskiej i Rosji. NATO zostało założone w okresie zimnej wojny i było odpowiedzią na militaryzm Związku Sowieckiego; jego powstanie było w interesie samych Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj Rosja nie stanowi zagrożenia dla Ameryki. Coraz większym zagrożeniem dla niej stają się Chiny i amerykańska obrona skierowana jest dzisiaj głównie na rejon Pacyfiku. Rosja posiada rakiety batalistyczne dalekiego zasięgu, Chiny jeszcze nie. Dlatego prez. Trump nie miałby nic przeciwko likwidacji czy upadkowi NATO i stąd jego ataki na pakt militarny. Amerykanista powiedział, że Trump w rozgrywce z Chinami chce mieć po swojej stronie Rosję, z która koniecznie chce się dogadać - pójść na duże ustępstwa. Jednocześnie nie miałby nic jakby rozleciała się Unia Europejska, gdyż w interesie Ameryki jest istnienie rozbitej Europy. Wtedy może wziąć "za mordę" m.in. Niemcy i każdy inny kraj, w tym Polskę. To nic dobrego nie wróży Polsce. Tak sojusz Ameryki z Rosją jak i upadek Unii Europejskiej. Ameryka nas znowu zdradzi i skłóceni z Europą będziemy albo stuprocentowym pachołkiem Ameryki (i bulić miliardy dolarów za tzw. współudział w holocauście), albo przejdziemy ponownie pod kontrolę Moskwy.
Rządzie polski, opamiętaj się! Prowadzisz Polskę do zguby!
Marian Kałuski, Australia

Marian Kałuski - 13.07.18 22:02
Tak myślałem, czytając pierwszy komentarz Artura Sołonki: to ksiądz katolicki albo (samozwańczy?) adwokat Kościoła katolickiego.

Oczywiście, że jeśli chodzi o moralność człowieka to najważniejszy jest - także i dla mnie Dekalog.

Nie potrzeba go tłumaczyć ludziom - jest jasny jak Słońce. Bo jego tłumaczenie to bardzo często głupoty teologiczne, jak np. ta, którą Kościół katolicki głosił przez wieki, że poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia, z czego wycofał się Kościół kilkadziesiąt lat temu.

Robienie ze mnie marksisty czy nawet sympatyka marksizmu-komunizmu jest po prostu śmiechu warte jeśli nie podłością. Bowiem Pan Jezus powiedział: "Po owocach ich poznacie". Moje owoce zawsze były, są i będą zawsze wrogie marksizmowi-komunizmowi.

A tak nawiasem mówiąc, rewolucja francuska 1789 roku nie byłaby tak wściekle antykatolicka, gdyby Kościół francuski był bez grzechu. On sam sobie ją zgotował, mając w nosie przez wieki Dekalog.

Arturze Sołonka, zaoszczędź sobie wstydu. Nietolerancja, głupota i złośliwość są dalekie od chrześcijaństwa.

Marian Kałuski, Australia

Artur Sołonka - 13.07.18 16:33
Panie Kałuski
Prawami obowiązującymi w chrześcijaństwie jest Dekalog!
Ostrzegam, że: "Ukąszenie Hegla (gloryfikującego Niemców), powodują nieodwracalne zaburzenia myśli istoty żyjącej i zagraża wolnemu społeczeństwu" - oczywiście jeśli pan wie kto to był ten Hegel...

Niektórzy filozofowie - przede wszystkim Feuerbach promujący ateizm i materializm, a po nim powtarzali to Marks i Freud, i także Nietzsche ("Bóg umarł") przedstawiający swoją koncepcję "nadczłowieka", tworzyli nowe nakazy i zakazy odrzucający Boskie przykazania - szczególnie to; 1. i 2.
W późniejszym czasie kontynuowali to "mędrcy" ze Szkoły Frankfurckiej, zwaną "Szkołą Diabła" - "mysliciele" w większości pochodzenia żydowskiego. Niestety nowe "przykazania tworzą też niektórzy emigranci - wydaje się - pochodzenia polskiego...
A teraz Żyd-Niemiec - Marks - Pan Kałuski - a sprawa polska"... Proponuję panu zapoznać się z pomysłami K. Marksa i swoimi związanymi z wolnością, człowieczeństwem i niepodległością - i już samemu dojść do jakiejs konkluzji!
Marksistowskie "ideały" ziściły się w pełni dopiero w czasach Lenina, Stalina, rządów pobratymców Marksa i trwają do dzisiaj w Rosji NKWDowca i truciciela W. Putina oraz w kolebce komunizmu w Niemczech! Ale z Polski trzeba je przegonić raz na zawsze.
Martwe Encyklopedie i słowniki pisali ludzie o różnych poglądach, m.in słowa o Wolności, Równości i braterstwie=człowieczeństwie. Pisali je także francuscy "Encyklopedziści"(wolnomyśliciele i masoni) którzy wspomagali "ludzi wolnych" którzy wymordowali katolików Wandei w czasie Francuskiej Rewolucji. Kiedy byłem we Francji, wybrażałem sobie te wrzaski o "wolności" "rewolucjonistów" kiedy wdzierali się na ambonę Katedry NMP w Strassburgu i spoglądałem na wieżę, której na 10 lat założono koguci symbol nie tylko sankiulockiej równości, wolności ale i "niepodległości ludowej". Jutro rocznica obchodów tego zbiorowego szaleństwa i fanatyzmu... w "imię czego?

1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną!
2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego na daremno.
Skoro człowiek poznaje swoje człowieczeństwo i go urzeczywistnia (lub nie)
potrzebuje na tej drodze drogowskazu by poznać zarówno drogę jak i kryterium, które pokaże mu kiedy staje się Człowiekiem w sensie dynamicznym. Innymi słowy człowiek posiadając wolność zawsze - w każdej chwili - jest zwrócony twarzą albo w kierunku człowieczeństwa ALBO nieczłowieczeństwa
Bycie człowiekiem to zadanie nieproste i niełatwe, gdyż bycie człowiekiem to na wskroś przestrzeganie Dekalogu. Ale i uzależnione od odwagi tych, ktorzy zdobędą się na taką odwagę spojrzenia w głębię S W O J E G O człowieczeństwa jakim zostali obdarowani w Akcie Stwórczym!
Podczas każdej Mszy Świętej kapłan, mieszając w kielichu wino z wodą, wypowiada słowa modlitwy (a nie cytuje Encyklopedii): "Daj nam, Boże, udział w Bóstwie Chrystusa, który przyjął nasze CZŁOWIECZEŃSTWO, spraw, aby nasze CZŁOWIECZEŃSTWO było to kropelką, która zostanie przemieszana z iskrzącym, mocnym winem Bożej radości i chwały".

Nawet wg słownika j. polskiego nie mieści się pan w swojej odpowiedzi ( i nie tylko do mnie) w określeniu: etyczność, słuszność, czy kryształowość...

Wolność, Człowieczeństwo i Niepodległość nie wkroczą do Polski według pańskich "przykazań" i nie wkroczą do naszej Ojczyzny pod sztandarami dwugłowych orłów: Rosyjskich i Niemieckich bo o to trzeba walczyć samemu każdego dnia!!!
I zgadzam się z Panem Janem Kosibą, że "te zaklęcia dotyczące wolności i niepodległości, które nam objawił pan na Kworum", nawet gdy przywiezie je pan w teczce, udając się do Polski w ramach wycieczki krajoznawczej, czy też po odbiór honorarium za książkę z zawartymi tam "zaklęciami" - pozostaną bez echa... bo Polacy w Kraju też swój rozum mają

Żegnam Pana!

AS.

Jan Kosiba - 13.07.18 9:23
Niepodległość i wolność wg "dobrej zmiany".

Niepodległość i wolność jest wówczas gdy pod wpływem koszernych oszczerców i skoszerniałych yankesów rząd "dobrej zmiany" zmienia ustawy w kondominium niemiecko-rosyjskim pod żydowskim zarządem w tym ustawę o IPN.
Wystarczy, że ci "nasi" wielcy sojusznicy tupną nogą a "rząd Mateusza" w podskokach wykonuje żądania tych naszych sojuszników. Kicanie przed syjonistami i yankesami nie jest dobrym rozwiązaniem wizerunkowym.
Na oczach świata Polska została poniżona a autorytet rządzących w oczach obserwatorów i polskiej opinii publicznej legł w gruzach.
Wolność i niepodległość w Polsce przejawia się w uzgodnieniach i konsultacji prawodawstwa w postaci ustaw tworzonych w parlamencie z innymi państwami a najlepiej z Izraelem i USA czy Niemcami.
A już szczytem niepodległości i wolności jest sprokurowanie przez tych naszych strategicznych sojuszników (USA i Izrael) rasistowskiej ustawy 447 JUST na podstawie której, ci nasi przyjaciele od serca będą "skubać" Polskę i Polaków na miliardy dolarów przez następne 400 lat.

Ta wolność i niepodległość zapewniana nam przez strategicznych sojuszników będzie nam wyłazić bokami i innymi otworami ciała i nie wiadomo czy nie zakończy się to kolejnym zniknięciem z mapy świata polskiej państwowości a w najbardziej łagodnym wariancie wytworzy nam pasożyta na ciele narodu polskiego w postaci szlachty jerozolimskiej (częściowo już).

Ta szlachta jerozolimska wywodzi się z tych małmedów, syjonistów traktujących nie Żydów (gojów) jak zwierzęta (Talmud), które mają im służyć.

Niepodległość i wolność nie są dane raz na zawsze. Trzeba o nie walczyć każdego dnia, każdą godzinę, minutę.
Pan Kałuski chyba sam nie wierzy w te zaklęcia dot. wolności i niepodległości, które nam objawił na Kworum.
Zaklinanie rzeczywistości nic nie pomoże. Ważne są wartości, które wyznajemy i gotowi jesteśmy w imię obrony tych wartości ponieść ofiarę.
Na tym polu obywatelskiej aktywności Polacy są zbyt tolerancyjni wobec sprawujących władzę w Polsce. Taka apatia Polaków może się srodze zemścić. Na co czekacie Rodacy? na mannę z nieba? Czekanie na mannę z nieba oznacza porażkę. Nasi przeciwnicy nie próżnują.

Polacy, zamiast pisać panegiryki o wolności i niepodległości lepiej weźcie się do czynów odbudowujących naszą niepodległość i utrwalających nasze wolności obywatelskie. Obcy za nas tego nie zrobią. Ich interesy jak widać nie są zbieżne z naszymi interesami. Walczmy o swoje, Polaków interesy.
Ostatnie posunięcia rządu "dobrej zmiany" idą wręcz w odwrotnym kierunku. Polacy, wyprowadźcie ten rząd na właściwy kierunek dziejów polskiej państwowości a szczególnie niepodległości i wolności.
Nie bądźcie tylko kibicami swojego losu, losu narodu.

Marian Kałuski - 13.07.18 0:21
Artur Sołonka: wyrwał się pan ze swoim Marksem jak przysłowiowy Filip z konopi (znaczy: powiedzieć coś bez zastanowienia).

Napisałem m.in., że: Nie podlegam nikomu, gdy sam-sama ustalasz sobie zasady zachowania, postępowania zgodnego z tym co nazywamy człowieczeństwem.

Według słownika języka polskiego człowieczeństwo oznacza: bezgrzeszność, cnotliwość, czystość, dobro, dobroć, etyczność, kryształowość, moralność, niewinność, obyczajowość, poczciwość, porządność, prawość, przyzwoitość, słuszność, szlachetność, uczciwość, wielkoduszność, wspaniałomyślność i zacność.

Co może być bardziej chrześcijańskiego i bliższego Bogu?

Marian Kałuski, Australia

Artur Sołonka - 12.07.18 12:14
Panie Kałuski!
Człowiek który jest naprawdę wolnym, podlega Bogu!
Człowiek nie jest samowystarczalny i niepodległy=wolny!
Człowiek potrzebuje Drogowskazu! Potrzebuje Boga! A Bóg daje dobro. Zbawienie i życie wieczne. Dlatego człowiek winien MU wdzięczność.
Wdzięczność wyrażającą się w zaufaniu, że Bóg wie lepiej.
To Pan Bóg ocenia czy : "sam/sama mądrze i etycznie rządzisz sobą".
Dobrem, które taka podległość Bogu chroni - jest byt narodowy, tożsamość narodowa, pamięć o przeszłości.

Te ponad 20 "przykazań", które pan wypisał pod zwodnym tytułem należy trzymać z daleka od dzieci i młodzieży, bo to trucizna podobna do "nauk" Karola Marksa.
W liście do Engelsa pisał Ferdynand Lassalle o Marksie, że: "Jest dla mnie teraz najzupełniej oczywiste, że pochodzi on - jak o tym świadczy kształt czaszki i typ owłosienia - od Murzynów, którzy się przyłączyli do wymarszu Mojżesza z Egiptu (chyba, że jego matka lub babka ze strony ojca sparzyły się z jakimś Negrem). Otóż takie połączenie żydostwa i niemieckości z murzyńskim podłożem musiało wydać osobliwy owoc".

Marks - gbur, nieokrzesaniec, urodził się w Trewirze, podobnie jak Święty Ambroży, urodzony pkoło 330 roku, który był zaciekłym wrogiem wierzeń pogańskich (dzisiaj lewackich) Święty przez Germańców został zapomniany ale niemieccy wodogłowi na 200 lecie urodzin niedomytemu egocentrykowi - twórcy komunizmu, depczącego po wielomilionowych trupach - ofiarach zatrutej ideologii - sprawili pomnik-upominek wyrzeźbiony pod Pekinem i przez czerwonych Chińczyków Szwabstwu podarowany.
A łby niemieckie wpatrzone w biznes chcą zarobić na tym chamstwie geszeft, zainstalowali światła ruchu drogowego aby przechodnie zatrzymywali się i popatrzyli na ten owłosiony łeb z czyrakami, zresztą ten komunistyczny kłamca, którego bały się dzieci i zwały go Maurem miał ich na całym cielsku - bo jako proletariusz cierpiał na wodowstręt.
Nigdy nie starał się o stałą pracę. Żył z pożyczek i z bełkotliwej pisaniny, a w ostatnich kilkunastu latach życia z datków Engelsa. Przy tym zapładniał swoimi "genami" dwie kobiety na raz, żyjące przez ścianę, bo sam sobie... "mądrze i etycznie rządził sobą"...

Dlatego porównuję to co pan napisał w swoich "przykazaniach" do bełkotu Marksa i tak gwałtownie je odrzucam!!! Czynię to w setną rocznicę odzyskania POLSKIEJ NIEPODLEGŁOŚCI.
Panie Kałuski! Za tę wolność i niepodległość, którą możemy się cieszyć dziękujmy Bogu i tamtym pokoleniom, które o nią walczyły. Pamiętając, że dla nas Polaków, żyjących w swojej Ojczyźnie, wolność to dar, ale jednocześnie zadanie i obowiązek wobec Boga!
Papież Jan Paweł II - Polak! - przedstawił to zobowiązanie jasno w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, dnia 5 października 1995 roku mówiąc: "Podstawowym zadaniem, jaki dzisiaj musimy podjąć, to problem odpowiedzialności, zarówno w wymiarze OSOBISTYM jak społecznym [...] Wolność nie jest po prostu brakiem tyrańskiej władzy i ucisku, nie oznacza też swobody czynienia WSZYSTKIEGO, na co ma się ochotę. Wolność ma swoją wewnętrzną "LOGIKĘ", która ją określa i uszlachetnia; JEST PODPORZĄDKOWANA PRAWDZIE I URZECZYWISTNIA SIĘ W POSZUKIWANIU PRAWDY!Oderwana od prawdy o człowieku wyradza się w życiu indywidualnym w SAMOWOLĘ!!!, a w życiu politycznym w przemoc silniejszego w arogancję władzy".
OJCZYZNĘ WOLNĄ ZACHOWAJ NAM PANIE!

Marian Kałuski - 10.07.18 14:00
Lubię polemizować, ale nie z osobami, które są fanatykami jakiejś sprawy i których wypowiedzi o mnie są ZAWSZE pełne złośliwości i niepoważnych wywodów.
Ku pokrzepieniu mej "próżności" okazuje się, że nie jestem osamotniony w swoich opiniach o sojuszu na dobre i na złe Polski z Ameryką. W jednej z moich wypowiedzi tutaj pod datą 7 lipca napisałem: "Największym wrogiem Ameryki są Chiny. I tylko Chiny. Bowiem celem Ameryki jest utrzymanie dotychczasowej roli jedynego supermocarstwa na świecie. A właśnie temu zagrażają Chiny.
Dzisiaj Rosja i Chiny współpracują ze sobą. Ameryka chce zerwać tę współpracę i stąd jej antyrosyjska polityka, do której wciągnęła naiwnych polityków polskich.
Ale ewentualnie Ameryka z Rosją się dogadają - bo to jest istotnym celem globalnej polityki amerykańskiej w rozgrywce z Chinami i wówczas naiwni rusofobi polscy, a właściwie Polska obudzą się z ręką w nocniku".
Otóż następnego dnia po tym moim komentarzu, czyli 8 lipca, w dzienniku "Rzeczpospolita" jego redaktor spraw zagranicznych Jerzy Bielecki zamieścił komentarz polityczny pt. "Donald Trump zmienia priorytety" w którym czytamy m.in.:
"...Japonia szuka nowych sojuszników, bo po raz pierwszy od II wojny światowej nie może już w pełni ufać Ameryce i jej nieprzewidywalnemu prezydentowi.
W nadchodzącym tygodniu do takiego samego wniosku mogą dojść także europejscy sojusznicy Stanów Zjednoczonych. Wielu z nich już teraz obawia się, że szczyt NATO w Brukseli skończy się jak spotkanie przywódców G7 na początku czerwca: awanturą Donalda Trumpa z resztą zebranych. W Kanadzie amerykański prezydent miał zresztą powiedzieć, że "NATO jest warte tyle co NAFTA". Czyli niewiele.
Ameryka prowadzi globalną grę, a w niej największym wyzwaniem stały się Chiny, a nie jak kiedyś Związek Radziecki, a potem Rosja. W ten sposób z perspektywy Waszyngtonu zniknął główny powód utworzenia Sojuszu, a prezydent USA może pozwolić sobie na lekceważenie europejskich sojuszników. Atakuje ich za zbyt małe wydatki na obronę, współpracę z Iranem, politykę handlową. Mówić o transatlantyckiej wspólnocie jest coraz trudniej.
Zupełnie inaczej ma się sprawa Moskwy, która z wroga USA może przemienić się w sprzymierzeńca w starciu z Chińczykami. Właśnie dlatego dla Polski jeszcze ważniejsze od szczytu NATO będzie spotkanie Trumpa z Władimirem Putinem cztery dni później w Helsinkach. Amerykański prezydent już zasugerował, że mógłby uznać aneksję Krymu. Nawet jeśli ostateczna decyzja w tej sprawie należy do Senatu USA, taka inicjatywa wywróciłaby całą powojenną strategię Ameryki w Europie. Ale zachodnie media sygnalizują, że za przychylność Putina w azjatyckiej rozgrywce Trump mógłby zrobić jeszcze więcej: pójść na pewne ustępstwa w sprawach obecności wojsk amerykańskich w Europie Środkowej i budowy tarczy rakietowej.
W takiej sytuacji, podobnie jak Japonia, Polska musi się zastanowić, czy nie powinna szukać jakichś alternatywnych wobec Ameryki sojuszników. O to jednak bardzo trudno. Po latach zaniedbań niemieckie siły zbrojne są w bardzo złym stanie, zaś z powodu brexitu zasady współpracy Brukseli z brytyjskimi siłami zbrojnymi - niejasne. Wojskowa integracja samej Unii na razie sprowadza się głównie do biurokratycznych procedur. Przed 2015 r. bliską współpracę wojskową proponowała nam Francja, ale nawet jeśli można by do tego projektu wrócić, sam Paryż nie zapewni nam bezpieczeństwa.
Wiele wskazuje na to, że blisko 30 lat od upadku komunizmu zamyka się okres znakomitej koniunktury międzynarodowej dla naszego kraju. Wraca czas konfrontacji wielkich potęg, stref wpływów i kryzysu instytucji międzynarodowych, który, wydawało się, raz na zawsze odszedł do lamusa. Kraj o ograniczonym potencjale jak Polska może tylko na tym stracić".
Oczywiście Kałuski to troll Putina (chodzą nawet słuchy, że Putin przysyła mu każdego tygodnia 500 dolarów za sianie miłości do Rosji w KWORUM). Trollem Putina jest także Jerzy Bielecki.
A czyim trollem jest Perth? No, bo przecież czyimś trollem musi być. Bowiem przecież dzisiaj nie ma samodzielnie myślących ludzi, a poza tym chodzą słuchy, że ma on tylko to w głowie, co kto inny mu podpowie.
Marian Kałuski, Australia

Perth - 10.07.18 7:17
"Piękne" jest to wprowadzenie autora jego książki o Polakach (są) - przysłowiowo - (jak) z koziej d... trąba!

Miałem zamiar napisać, tylko i tylko to, że wśród tych banialuków jakie wymienia sobie "bractwo internetowe", popieram jak dotąd, spokojne wypowiedzi p. MariaNa o obecnej sytuacji Polski i Polaków, a także rzeczowe oceny redaktora Kworum o działalności naszego rządu i o decyzjach jakie ten rząd podejmuje
Ale natrafiłem na... innego Mariana, tego które to nasze bractwo wysuwało na SENATORA, Senatu, kiedy Marszałkiem był tzw. "Borsuk", wiodącego w związku POwców, Tusków i całej tej zdradzieckiej szajki która rozkradała Polskę, aż wreszcie odsunięto ich od karmy. Pan Marian z Australii nie oponował tej nominacji, a raczej czuł się miło połaskotanym, bo rządziło PO i postkomuniści. Ale się potem wszystko z tą kandydaturą popsuło, co zazwyczaj bywa wśród internetowych wazeliniarzy.
Trafiłem więc na coś rodem totalnej opozycji PO+, która wpisuje się w zdradę interesu Polski i donosach za granicę. Tak właśnie traktuję internetowe wypowiedzi p. Mariana Kałuskiego z Australii, i innych podobnych, które niestety idą w świat.
Panie Kałuski! Kto wydał Gen. Grota-Roweckiego? Mieszka Pan w Melbourne, a tam mieszka też od lat'80. wnuk Generała Stefan Mielczarski w dzielnicy Endeavour Hills, który jest moim kolegą. Spotkałem go ostatnio w Kwietniu w jego rezydencji, kiedy wracałem do Perth po Rajdzie Motocyklowym Katyń - 2018. i długo pod portretem Bohatera rozmawialiśmy o jego Dziadku.Trzeba było wpierw zapytać "sąsiada" o szczegóły przed napisaniem swojej genetycznej bzdury.
Zdradziecką szajkę stworzył Ludwik Kalkstein! Pochodzenia PRUSKIEGO, mający "pruskie geny", plus Blanka Kaczorowska i kilku innych słabych, updłych ludzi - zdradzając Polaków dla osobistego zysku! A jakie PAN ma geny?
Pułkownik Janusz Albrecht widząc, że popełnił błąd, wierząc niemieckim oprawcom, że ma szansę uratować przynajmniej odrobinę jeszcze żywej tkanki Narodu Polskiego, wypił cyjanek podany mu w szklance przez bliskiego współpracownika bohaterskiego Grota.
Tak postępują ludzie ratujący resztki honoru w sytuacjach ostatecznych.
A jak postąpi pan teraz po tak obrzydliwym traktowaniu Polski i Polaków?

Ani Zymunt III Waza ani August II nie mieli najmniejszego polskiego "pierwiastkowego gena". Wybierani na królów dzięki dzisiaj podobnym, którzy teraz donoszą na Polskę i Polaków i do Żydów i do Niemców i do Ruskich Putina, zalecając z nimi współpracę. A także do Unii i Brukseli, do tej samej, którą zalecał pan aby się jej trzymać, a późnie chciał ją pan na swój sposób reformować - w którą stronę?
Rozgrzeszył pan też zdrajcę Jaruzelskiego! Czy jest pan pewien jakie on miał geny?
Zdrady były, są i będą! Są wynikiem chorych i bezwzględnych, egoistycznych, osobistych ambicji. Historie innych narodów obfitują w takie zdrady o jakich Polakom nawet się nie śniło. Panu jak widać też!
Pańskie badania genetyczne przypominają raczej badania o inseminacji zwierząt, w wyniku czego powstają "nowe geny", z których rodzą się potworki. Nie popieram ani rusofilów, ani germanofilów, ani żadnych "filów- "
Jestem emigrantem - Polakiem żyjącym w Australii - nie ulgam żadnej "multi-kulti". Pracuję i dbam o moje POLSKIE GENY, aby je zachować w czystości - bez domieszek w mojej emigracyjnej, polskiej rodzinie! I nie pozwalam aby ktoś nimi manipulował.
A pan?...

Marian Kałuski - 09.07.18 21:51
Panie Janie Orawiczu, to nie ja pierwszy piszę o genach zdrady u nas - Polaków. Przecież szereg razy mówiono i pisano o tym w związku ze zdradziecką działalnością Platformy Obywatelskiej w Brukseli. A ile tysięcy niby patriotów polskich po 1945 roku przeszło na pozycje wroga - komunistów (m.in. gen. L. Zeligowski czy Stanisław Grabski). Kto wydał hitlerowcom dowódcę AK, gen. Grota-Roweckiego? Targowica. A przedtem wpływowi stronnicy zawsze wrogich nam Habsburgów, Watykanu, Prus, Sasów, Francji, a nawet Rosji - a wszystko to kosztem Polski. Skandaliczne wybieranie cudzoziemców na królów Polski, którzy mieli Polskę gdzieś! Liberum veto straszliwie rujnujące państwo polskie. Potop. I tak aż do pierwszych Piastów. Mogliśmy rządzić Moskwą. Bojarowie rosyjscy wybrali na cara królewicza polskiego Władysława pod warunkiem, że przejdzie na prawosławie. Jego głupi ojciec i fanatyk religijny - Szwed na tronie polskim Zygmunt III Waza na to się nie zgodził i dodatkowo ufundował nam krwawe i niszczące Polskę wojny ze Szwecją. Sas na tronie polskim - August II ufundował nam kolejną wojnę ze Szwecją, która jak piszą historycy tak samo zrujnowała Polskę jak II wojna światowa. To od tej pory Polska była słaba i dla wrogów stała się łatwa do zniszczenia, z czego skorzystano.
Oczywiście, możemy podawać, jak Pan pisze, tysiące przykładów na patriotyzm Polaków. Ale on zazwyczaj był bezowocny. Królowała zdrada i skrajna głupota w historii Polski, które strasznie szkodziły Polsce. Dlatego doszło do tego, że mocarstwowa w Europie Polska zniknęła pod koniec XVIII w. z jej mapy politycznej. Dzisiaj też skrajna głupota króluje wśród polityków polskich. Aż wierzyć się nie chce, że trzy najbardziej polakożercze państwa na świecie - Ukrainę i Litwę oraz Izrael (akurat teraz mieliśmy okazję zobaczyć jak Zydzi nas bardzo "kochają") po 1989 roku uważa się za przyjaciół i sojuszników Polski. Kretynizm do kwadratu!
Marian Kałuski, Australia

Jan Orawicz - 09.07.18 20:08
Panie M.Kałuski przeprszam,ale historyku Kochany genetyka nie jest
w sobie samym monolitem,który cechuje określony naród! A w tym
wypadku nas Polaków.To jest taka- raczej złośliwa ocena nas Polaków,
jako taki naród nafaszerowany złymi genami!
Pozdrawiam

Marian Kałuski - 09.07.18 2:05
Panie Janie Orawicz: pyta Pan czy wykonałem badania genetyczne na Polakach, by stwierdzić, że w ich genach tkwi silny pierwiastek samozagłady. Proszę, nich Pan z uwagą i z ołówkiem w ręku przeczyta szczegółową historię Polski od czasu jej powstania. Jak Pan to uczyni, że wierzę, że podzieli Pan moje zdanie. W każdym narodzie byli zdrajca, ale Polacy dzierżą w tym palmę pierwszeństwa. Np. na wymazanie Polski z mapy Europy w 1795 roku pracowali ciężko sami Polacy... od 200 lat! Praźródłem rozbiorów Polski był hołd pruski w Krakowie w 1525 roku. Polska spłodziła wówczas Prusy, które z Austrią, którą uratowaliśmy przed Turkami w 1683 roku (i czym się chwalimy, a w zasadzie powinniśmy z tego płakać), doprowadziły do rozbiorów Polski. Z samą Rosją dalibyśmy sobie radę i sama Rosja by nie zniszczyła nasze państwo.
A dzisiaj MILIONY Polaków, którzy popierają Platformę Obywatelską, Nowoczesną czy SLD nie są za grosz patriotami, a ludzie popierający PiS są patriotami wybiórczymi, czyli w zasadzie także nie są patriotami. Bowiem jaki prawdziwy patriota polski może popierać Ukrainę i Litwę - państwa które są wrogami Polski, Polaków i wszystkiego co polskie, a przede wszystkim pozostałych Polaków i pamiątek polskich w tych krajach!
Powtarzam, cały problem ze współczesnymi Polakami jest ten, że nie znają historii Polski, a rządzący po 1989 roku chcą służyć albo Brukseli, albo Berlinowi,
Moskwie, Ameryce, Izraelowi, Ukrainie czy Litwie, tylko nie Polsce.
To właśnie przez te geny samozagłady u Polaków.
Polska potrzebuje sprzymierzeńców, ale nie za cenę utraty niepodległości i suwerenności czy za bycie mięsem armatnim w wojnach za obce sprawy. A tak to teraz wygląda.
Marian Kałuski, Australia

Jan Orawicz - 08.07.18 20:58
Panie M.Kałuski,co Pan jeszcze wymyśli o nas Polakach?
Czy Pan wykonał badania genetyczne na nas Polakach,
by stwierdzić,że w naszych genach tkwi samozagłada?!
Co jeszcze Pan o nas Polakach wymyśli? Jest tysiące
dowodów na to,że,ta sprawa ma się mocno odwrotnie!!!
Gdyby inaczej było, to po naszym Nadwiślańskim Kraju
nie byłoby już dawno - ani słychu ani dychu!! Jako historyk
Pan tego nie zauważył?! O rany!! Pozdrwiam

Kuba - 08.07.18 3:39
Lubomirze, byłem, jestem i umrę z tym imieniem KUBA, z tym które nosił Kuba Socha pozytywny bohater z Chłopów, którego kiedyś wyśmiałeś, bez czytania tej noblowskiej książki. A tenże Kuba, gdy nadszedł czas powstania styczniowego wraz z innymi chłopami, którymi tak gardzisz odważnie walczył z ruskami o NIEPODLEGŁOŚĆ OJCZYZNY.!
Za pozdrowienia NIE dziękuję, bo przypominają mi szczerość i uczciwe zamiary starego lisa, w momencie kiedy zbliża się do kurnika

Marian Kałuski - 08.07.18 1:23
MariaN, piszesz nie na temat, czyli co ma piernik do wiatraka? Co ma wspólnego wewnętrzna polityka polskich polityków z polityką zagraniczną Polski? Za plugawych rządów Platformy Obywatelski i PSL była ona także tragiczna, jednak nie do takiego stopnia jak obecnie. Bez wątpienia dzięki polityce PiS staliśmy się wasalami USA i Izraela, a także banderowskiej Ukrainy i polakożerczej Litwy, bo spełniamy wszystkie ich nie tyle życzenia co rozkazy - właśnie z podtulonym ogonem, co głośno powiedziała kilka dni temu strona izraelska. Przeczytaj najpierw moją książkę, która tym się zajmuje, a potem zabieraj głos. Ma prawo być on krytyczny, ale musi okazywać mądrą logiką myślenia w oparciu o zaistniałe fakty. Propagandową partyjną sieczkę zachować lepiej dla siebie, jak nie chcesz być ośmieszona. Grow up Polacy - czyli wreszcie zmądrzejcie! Polska nie potrzebuje zewnętrznych wrogów jeśli ma tysiące Polaków (w tym oczywiście takich warchołów jak Tusk, Schetyna i Spółka), którzy przez swoją głupotę i prywatę oraz analfabetyzm polityczny działają na szkodę Polski i jej interesów.
Moje stanowisko: przyjaźń z Ameryką i Izraelem jak najbardziej, ale nie wasalność - za cenę niepodległości i suwerenności. Wasalność nie zapewni nam bezpieczeństwa. Jak w interesie Ameryki będzie zdradzenie Polski, to nas zdradzą, tak jak to zrobili w Jałcie i za co nas nigdy nawet półgębkiem nie przeprosili. Jeśli politykom polskim wszystkich odcieni nie zależy na pełnej niepodległości i suwerenności Polski i jak PiS czy Polacy tak strasznie boją się Rosji, to sugeruję albo przyłączenie Polski do USA - jako 51 stan, albo unię polsko-niemiecką. Wówczas Rosja na pewno Was nie ruszy. Ameryka Was nie przyjmie, ale unia z Niemcami ma większe szanse.
Marian Kałuski, Australia

MariaN - 07.07.18 22:26
A to ciekawe, kiedy rzadzili (osiem lat) tuski z pawlaczkami to byliśmy strasznie suwerenni (a jak Wałęsa z Kwaśniewskim to już tak bardzo bylismy suwerenni jak nikt w swiecie), i mieliśmy strasznie dużo do powiedzenia - po prostu pepek świata, nawet mielismy fabryki i zakłady pracy i banki mieliśmy i bezrobocie 15 procent i ubóstwo na prowincji i dzieci głodne w szkołach, mieliśmy tez niemieckie bojówki w Warszawie na swięto Niepodległosci i zamach na 2 prezydentow (do dziś niewyjaśniony), mieliśmy klęczniki niemieckie i ruskie, na których kleczał her Tusk z Pawlakiem, który załatwił super kontrakt gazowy na najdrozszy gaz w Europie, byliśmy tez czasami poklepywani nawet po plecach a prezydent amerykański ten od demokratów wprost klepał o "polskich obozach zagłady" a na to nasz minister NIC. Taką oto mieliśmy suwerennośc i powazanie. I cisza jak po smierci organisty. I nagle nastal rząd który zacząl sie upominać o godność, chce aby Polska była wielka i znaczaca ale przede wszystkim dba o swoich obywateli, który wyrwał miliardy z łap miedzynarodowych złodziei i przekazuje 24 mld na 500+ dla dzieci, co spowodowało że biedy w Polsce JUZ NIE MA. Od 3 lat nie zanotowano zadnej afery finansowej, za popsl było ich 468 z hakiem. I nagle oto teraz straciliśmy niepodleglość i suwerennośc. śmiechu warte, tylko dlatego, że rząd polski dogadał sie z premierem Izraela i ma fory w USA, tylko dlatego że zrezygnował w ustawie z 3 lat wiezienia, który to przepis i tak byłby martwy, tylko dlatego, że Izrael uznał że Niemcy mordowali Zydów i Polaków, że trzeba walczyć z antysemityzmem ale i z antypolonizmem - tak jest wspólnym oswiadczeniu....a może nie? To jakies aberacje albo cedzenie z fusów kawowych o przyszłości

Marian Kałuski - 07.07.18 21:28
Rusofobia polskich polityków inspirowana głównie pod presją Ameryki nic dobrego Polsce nie daje i będzie jeszcze gorzej. Już dzisiaj kosztuje Polskę miliardy złotych. A teraz Ameryka żąda od Polski zerwania handlu z Iranem i już naciska Warszawę na nie przystępowanie do chińskiego projektu gospodarczego zwanego Jedwabnym Szlakiem. Cała Europa południowo-wschodnia (Bałkany) korzysta z wielkich inwestycji chińskich - rozwija się i bogaci. Polska na własne, a właściwie życzenie Ameryki traci. A przez Jedwabny Szlak mogłaby bardzo się bogacić.
Największym wrogiem Ameryki są Chiny. I tylko Chiny. Bowiem celem Ameryki jest utrzymanie dotychczasowej roli jedynego supermocarstwa na świecie. A właśnie temu zagrażają Chiny.
Dzisiaj Rosja i Chiny współpracują ze sobą. Ameryka chce zerwać tę współpracę i stąd jej antyrosyjska polityka, do której wciągnęła naiwnych polityków polskich.
Ale ewentualnie Ameryka z Rosją się dogadają - bo to jest istotnym celem globalnej polityki amerykańskiej w rozgrywce z Chinami i wówczas naiwni rusofobi polscy, a właściwie Polska obudzą się z ręką w nocniku.
Czy rusofobi polscy - bezmózgowcy są w stanie to zrozumieć?
Zadziwiające jak w genach polskich jest silny pierwiastek samozagłady!

Marian Kałuski, Australia

Lubomir - 07.07.18 18:33
Kuba a ty od braci Castro czy prosto od Sołonki albo może od tego Ja?. A może to kilka twoich własnych wcieleń? Oj ci komunistyczni cenzorzy, wciąż usiłują wszystko nadzorować i narzucać wszystkim - swój sposób myślenia! Uderz w stół a Kuba się odezwie! Kuba wyspa, jak wulkan gorąca! Mimo wszystko pozdrawiam!

Kuba - 07.07.18 15:40
Lubo-mirze, czyli miłujący pokój!
Kończ waśc, wstydu oszczędź. Dałbyś już waćpan pokój - słuchać hadko!
Coś musiało eksplodować w głowie Waszmości - może to płyta od muzyki włoskiej pękła na kremlowskim bruku, byś mógł dojść do takich historyczno-kosmiczno-rosyjskich konkluzji - aż strach pomyśleć!

Lubomir - 07.07.18 11:49
Nakręcanie spirali nienawiści do Rosji, pozbawione jest raczej głębszego sensu. W pas kłaniają się Rosji Niemcy i Francuzi, my wciąż jesteśmy kreowani na wroga numer 1 Moskwy i okolicy. Upadają krwawe reżimy, wykrywani są kierownicy i sprawcy skrytobójczych mordów politycznych, otruć i zamachów. Jednak narody i państwa zostają. Zatem należałoby przede wszystkim dbać o dobre relacje na tych płaszczyznach. Utrwalanie się w nienawiści, nigdy niczego dobrego nie rodzi. Nie z nienawiści do Mickiewicza i Polaków Rosjanie za własne pieniądze wybudowali pomnik naszego narodowego wieszcza na Ziemi Królewieckiej. Nie z nienawiści do Polski kwitnie na Nizinie Pruskiej Kościół Powszechny, głównie składający się z królewieckich Polaków. Nie z nienawiści do Polaków rozwija się tam polska prasa. Nie z nienawiści do Polski nad Pregołę wciąż mogą przybywać i osiedlać się tutaj nowe polskie rodziny, zamieszkałe wcześniej na wschodnich rubieżach Rosji. Nawet generał Sikorski, po tragicznych doświadczeniach 17 września, zdawał sobie sprawę, że tylko poprzez dialog z Rosją może coś wygrać dla Polski, Polaków i polskości. Mądrość i spokój, mogą być także skuteczną bronią. Zwyczajni Rosjanie przepadają za kulturą łacińską. Muzyka włoska jest słuchana przez nich, chyba najczęściej w Europie. Zatem być może nie trzeba wypychać Rosji do Azji, ale pozwolić jej czuć się nie tylko geograficzną ale i cywilizacyjną częścią Europy.

Wszystkich komentarzy: (32)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

15 Listopada 1907 roku
Zmarł Józef Kalinowski, zwany ojcem Rafałem, święty, polski inżynier wojskowy, powstaniec (ur. 1835)


15 Listopada 1877 roku
Urodził się Leopold Skulski, polski polityk, premier. W 1940 aresztowany przez NKWD, zmarł lub został zamordowany w Brześciu


Zobacz więcej