Wtorek 21 Sierpnia 2018r. - 233 dz. roku,  Imieniny: Franciszka, Kazimiery

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 20.07.18 - 18:08     Czytano: [143]

Wołyń

- Wiersze Wspomnienia i Współczucia



Krzyk kamienia

Ty
Znudzony Zagłady Wołyńskiej wspomnieniami
Krwią z białych ciał czerwonymi strumieniami płynącą
A nigdy ona nie zakrzepnie w bólu narodzin agonii
Kobietami, mężczyznami nieludzko w ich odczłowieczonych postaciach okaleczonych.
Na strzępy w których bez celu wspomnień szukać
Dziećmi jak kukiełki na płoty nabitymi
Dla zbrodniarzy zabawy i uciechy szatańskiej
Kapłanami! Chrześcijanami! Z rozprutymi brzuchami brzemiennymi wciśniętymi w nie zaduszonymi niemowlętami zachłyśniętymi w przerażeniu rodziców.
A to kamyk nienawiści pogromu Polaków wichurą bez krzty usprawiedliwienia.
Bo kto ukraińskich katów bronić się ośmieli?
Cienie z ich rodu w piekła stan upadłe tylko!

Ty Wspomnieniami Wołyńskiej Zagłady Znudzony
Już jesteś agonią w bólu mordowania narodzoną
Wrzucony ze śmiechem do płonącego kościoła
Gdy dookoła rozjuszone ujadanie
Oni bez dusz i sumienia
Wbijają ostrza nienawiści
W pustkę twojego współczucia krzycząc:
Ty!



Pieśń oddania

oddaj palec wskazujący
oddaje wielce kształtną głowę
oddaj rękę
oddaj sakwę
i lakierki zzuj wężowe
oddaj piękno krajobrazu
oddaj lotne swe marzenie
oddaj myśli
oddaj zmysły
wydaj skórę i odzienie
oddaj honor z kantem ostrym
oddaj przytulanki stare
oddaj serce
oddaj perły
rozdaj kłos zebranych ziaren
na rozstajach dróg przemiennych
czeka wiosna w chóru śpiewie
i nie pytaj skąd ten pomysł
tego nikt na Ziemi nie wie
tam już inne przemyślenia
tak odległe że zamglone
są i szukać ich nie trzeba
mówią stany przeznaczone
nie ma czasu nie ma chwili
co zostało nic nie warte
a Dyrygent się nie myli
cień wysupłał twoją kartę
nagi w butach kartonowych
to nie ty teraz wspomnienie
tam z łez słonych już wybrzmiało
na lusterku twoje tchnienie
chór z rozstajów dróg przemiennych
snuje pieśń zachęty fale
oddaj palec wskazujący
rozdaj kłos zebranych ziaren

oddaj palec wskazujący
oddaje wielce kształtną głowę
oddaj rękę
oddaj sakwę
i lakierki zzuj wężowe
oddaj piękno krajobrazu
oddaj lotne swe marzenie
oddaj myśli
oddaj zmysły
wydaj skórę i odzienie
oddaj honor z kantem ostrym

oddaj serce
oddaj perły
rozdaj kłos zebranych ziaren
na rozstajach dróg przemiennych
czeka wiosna w chóru śpiewie
i nie pytaj skąd ten pomysł
tego nikt na Ziemi nie wie
tam już inne przemyślenia
tak odległe że zamglone
są i szukać ich nie trzeba
mówią stany przeznaczone
nie ma czasu nie ma chwili
co zostało nic nie warte
a Dyrygent się nie myli
cień wysupłał twoją kartę

to nie ty teraz wspomnienie
tam z łez słonych już wybrzmiało
na lusterku twoje tchnienie


A niech Polsce świeci nadzieja

Nie mogę odejść od myśli moich,
które się wiążą z kaźnią mych sióstr i braci,
jestem ja, bo żyję, dzięki ich śmierci w oddanie bogatej,
inaczej straciłbym wszystko co można stracić,
Ich krzyk: - Niech żyje Polska! – w chwili umierania,
Zawstydza mnie, w mym dbaniu o status człowieka żywego.
I w za wszelką cenę mej interesowności, aby być jednym z wielu właścicieli ziemskiej majętności.
Strzelcie mi w głowę, w rozumną potylicę,
Zapchajcie mi usta trocinami, odbierzcie mi wszystko,
Dla dobra mego. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Oni wyklęci – święci. Umierający a walczący.
A kto ja? Mówią: bohaterów potomek.
Ojciec o wielkiej Polsce marzył. A ja jej ułomek.
Z genu jego życzę wam i sobie: dobra największego.
A niech Polsce świeci nadzieja,
Ich wszystkich wyklętych i Pana Naszego,
W obcych zdradzie i katuszach sióstr i braci umiłowanych
przez Miłosiernego w męce na Krzyżu Zbawienia ich Dobrodzieja.


Jak tu wybaczyć?

Kto wam to obiecał mordercy i dranie,
że Polska zapomni o swych niebożętach,
a polska moc ludzi już nie powstanie,
chociaż została przez was piłami,
Boże, wbrew człeczej naturze, ludzi moc przecięta.
Jak tu wybaczyć? Sumienie nie da. Polskie sumienie.
Wam Ukraińcy z UPA już tylko kara i piekielna bieda.
Wam tylko wieczne potępienie.
Kto wam pozwolił niech wam wybaczy,
nam smutek nad bólem i ciał strzępami wyrzekać każe,
naszych rodaków krwawą drogę do rąk waszych znaczy,
bólu i łez naszych nad nimi kłamstwo i cisza nie wymaże,
my przeklinamy waszych siepaczy.
Kto wam obiecał mordercy i dranie,
że zapomnimy i że tak zostanie, to zło ludobójstwa ukraińskiego,
nad Polakami, barbarzyńskie. Bezkarnie?
Osąd Pana wieków toczy wasze losy,
a zostaną wam pił zęby. Wasz świat przeokrutny w jęku sczeznie marnie.


Oś świata

Wszystko płynie i przemija
Ja – Ty – On
My – Wy – Oni
To co żyje czas zabija

Pozostała wiara prosta
Że w wieczności Bóg się ostał
On nam odda Prawdę całą
Iż to życie sens swój miało


Lech Galicki

Wersja do druku

Lubomir - 21.07.18 10:07
Jak bardzo nakręcono spiralę nienawiści do Polski, że ziemia braterskiej miłości, Zachodnia Ukraina, z Łuckiem, Krzemieńcem, Ostrogiem, Włodzimierzem i Dubnem - zroszona została polską krwią i zasłana trupami okaleczonych i zhańbionych Polaków? Pomyśleć, że Województwo Wołyńskie w II RP było takim samym województwem, jak np. Województwo Śląskie w chronologicznej III RP. W każdej epoce należy zwracać uwagę na intrygantów i prowokatorów. Ci potrafią doprowadzać do tragedii. Wszystko zaczynają od rzekomej obrony - wyłuskanych przez siebie mniejszości.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Sierpnia 1999 roku
Zmarł Jerzy Harasymowicz, poeta polski, zostawił po sobie 56 tomów wierszy (ur. 1933)


21 Sierpnia 1972 roku
Produkcję samochodu Syrena przeniesiono z Warszawy do (FSM) w Bielsku-Białej.


Zobacz więcej