Sobota 20 Października 2018r. - 293 dz. roku,  Imieniny: Ireny, Kleopatry

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 01.09.18 - 12:15     Czytano: [208]

Brutalna napaść Niemców





1 września 1939 r. wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły o świcie na całej niemal długości granice Rzeczypospolitej, rozpoczynając tym samym pierwszą kampanię II wojny światowej. Osamotnione w walce Wojsko Polskie nie mogło skutecznie przeciwstawić się agresji Niemiec i sowieckiej inwazji dokonanej 17 września. Konsekwencją tej sytuacji stał się IV rozbiór Polski dokonany przez Hitlera i Stalina.

„Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły. Nawet gdyby wojna miała wybuchnąć na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być pierwszym naszym zadaniem. Decyzja musi być natychmiastowa ze względu na porę roku. Podam dla celów propagandowych jakąś przyczynę wybuchu wojny. Mniejsza z tym, czy będzie ona wiarygodna, czy nie. Zwycięzcy nikt nie pyta, czy powiedział prawdę, czy też nie. W sprawach związanych z rozpoczęciem i prowadzeniem wojny nie decyduje prawo, lecz zwycięstwo. Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni”
— słowa te wypowiedział Adolf Hitler na naradzie dowódców w przededniu podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.

Wojska niemieckie rozpoczęły działania zbrojne 1 września 1939 r. o godzinie 4.45 salwami pancernika „Schleswig-Holstein” oddanymi w kierunku Westerplatte i zbombardowaniem Wielunia.

Strona niemiecka przystępując do wojny z Polską wystawiła 1 850 tys. żołnierzy, 11 tys. dział, 2 800 czołgów i 2000 samolotów. Wojsko Polskie dysponowało dwukrotnie mniejszą liczbą żołnierzy (950 tys.), ponad dwukrotnie mniejszą liczbą dział (4,8 tys.), czterokrotnie mniejszą liczbą czołgów (700) i pięciokrotnie mniejszą liczbą samolotów (400). Przewaga niemiecka na głównych kierunkach uderzeń była jeszcze większa.

Niemiecki plan ataku na Polskę przewidywał wojnę błyskawiczną, której celem miało być przełamanie polskiej obrony, a następnie okrążenie i zniszczenie głównych sił przeciwnika. Wojska niemieckie miały przeprowadzić koncentryczne uderzenie ze Śląska, Prus Wschodnich i Pomorza Zachodniego w kierunku Warszawy. Niemieckie plany zakładały osiągnięcie w ciągu tygodnia linii Narwi, Wisły oraz Sanu i zniszczenia armii polskiej.

Sytuację militarną Polski pogarszała długość granicy z Niemcami, która po zajęciu przez III Rzeszę Moraw i wkroczeniu niemieckich wojsk na Słowację, liczyła ok. 1600 km. Umożliwiało to zaatakowanie Polski z zachodu, północy i południa.

Przygotowując plany obrony dowództwo polskie nie przesunęło wojsk na linię Narwi, Wisły i Sanu, z punktu widzenia wojskowego najkorzystniejszą, ale zgrupowało większe siły w rejonach przygranicznych.

Zdecydowano się na takie posunięcie z powodów politycznych. Nie chciano bowiem oddawać bez walki Pomorza i Śląska, obawiając się, że Niemcy po zajęciu tych terenów zakończą działania militarne oświadczając, iż naprawione zostały w ten sposób „krzywdy” wyrządzone przez Traktat Wersalski i zwrócą się następnie o międzynarodową mediację. Obawiano się także tego, że przemarsz niemieckiej armii przez polskie terytorium opuszczone przez Wojsko Polskie bardzo źle wpłynie na morale społeczeństwa i złamie w nim wolę walki.

Wojska niemieckie od samego początku walk odnosiły sukcesy. Luftwaffe po zdobyciu panowania w powietrzu rozpoczęło bombardowanie szlaków komunikacyjnych, zgrupowań polskich wojsk, a także dokonywało nalotów na miasta. Wojska pancerne wspierane przez piechotę przełamywały polskie linie obrony i wychodziły głęboko na tyły. Strona niemiecka miała nie tylko przewagę liczebną, ale dysponowała również nowocześniejszym uzbrojeniem i sprzętem.

Ogólnej sytuacji nie mogły zmienić pojedyncze punkty oporu, takie jak Westerplatte, które trwały w bohaterskiej walce.

3 września związane z Polską układami sojuszniczymi Wielka Brytania i Francja przekazały władzom III Rzeszy ultimatum, w którym domagały się od Niemiec natychmiastowego wstrzymania działań wojennych i wycofania swoich wojsk z terytorium Polski.

Po jego odrzuceniu rządy obu państw przystąpiły do wojny z Niemcami. Tym samym Hitlerowi nie udała się izolacja konfliktu polsko–niemieckiego i powtórzenie scenariusza z Monachium.

Pomimo wypowiedzenia wojny Niemcom wojska brytyjskie i francuskie nie podjęły jednak żadnych efektywnych działań militarnych przeciwko III Rzeszy. Polska pozostała więc w konflikcie z Niemcami osamotniona.

Niemały wpływ na decyzję Londynu i Paryża miała wiedza na temat treści tajnego protokołu układu Ribbentrop – Mołotow z 23 sierpnia 1939 r., dotyczącego podziału terytorium Polski pomiędzy III Rzeszą a Związkiem Sowieckim.

Inną kwestią jest to, iż zarówno Francja, jak i wielka Brytania, nie były przygotowane we wrześniu 1939 r. do wojny z Niemcami. Odpowiedź na pytanie, jaki byłby efekt podjętej pomimo tego ofensywy przeciwko Niemcom na Zachodzie pozostanie w sferze spekulacji.

Po wygranej bitwie granicznej wojska niemieckie zaczęły coraz bardziej zagrażać stolicy. W nocy z 4 na 5 września rozpoczęto ewakuację urzędów centralnych i rządowych. 6 września Warszawę opuścił rząd i marszałek Edward Rydz-Śmigły, który przeniósł swoją kwaterę do Brześcia nad Bugiem.

Walczące oddziały rozkazem Naczelnego Wodza miały tworzyć linię obrony wzdłuż Narwi, Wisły i Sanu.

8 września pierwsze oddziały niemieckie dotarły pod Warszawę, której obroną kierowali gen. Walerian Czuma i prezydent Stefan Starzyński, pełniący funkcję cywilnego dowódcy obrony stolicy.

Uderzenie Niemców na Warszawę zatrzymane zostało na pewien czas dzięki wielodniowej bitwie nad Bzurą (9-18 września), największej w czasie kampanii wrześniowej, w której udział wzięły wycofujące się z Wielkopolski i Kujaw armie „Poznań” i „Pomorze” pod dowództwem gen. Tadeusza Kutrzeby.

Pomimo tego, iż bitwa ta zakończyła się klęską wojsk polskich, to niewątpliwie opóźniła kapitulację Warszawy i wiążąc wojska niemieckie umożliwiła wycofanie się polskich oddziałów do Małopolski Wschodniej.

17 września, łamiąc obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji, na teren Rzeczypospolitej wkroczyły oddziały Armii Czerwonej. Niemcy od kilkunastu dni ponaglali już Sowietów, ażeby zajęli obszary uznane w pakcie Ribbentrop-Mołotow za ich strefę interesów. Stalin zwlekał jednak z podjęciem decyzji, czekając na to, jak zachowają się wobec niemieckiej agresji na Polskę Wielka Brytania i Francja, a także przyglądając się temu, jak silny opór Niemcom stawia polskie wojsko.

Siły Armii Czerwonej skierowane przeciwko Rzeczypospolitej wynosiły w sumie ok. 1,5 miliona żołnierzy, ponad 6 tys. czołgów i ok. 1800 samolotów.

W reakcji na sowiecką agresję 17 września wieczorem Naczelny Wódz wydał następujący rozkaz:
„Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony albo próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy i miast, które miały się bronić przed Niemcami – bez zmian. Miasta, do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii”.

Władze polskie wzywając do unikania walki z Armią Czerwoną nie uznały jej wkroczenia za powód do wypowiedzenia wojny i nie zerwały stosunków dyplomatycznych z Moskwą. Zaistniała sytuacja zadecydowała o tym, iż w nocy z 17 na 18 września prezydent Ignacy Mościcki wraz z rządem polskim i korpusem dyplomatycznym przekroczył granicę rumuńską, planując przedostanie się do Francji. Razem z nimi terytorium polskie opuścił Naczelny Wódz marszałek Edward Rydz-Śmigły.

Pomimo wkroczenia wojsk sowieckich do Polski i ewakuacji najwyższych władz Rzeczypospolitej walki trwały nadal.

Od 17 września pod Tomaszowem Lubelskim armie „Kraków” i „Lublin” toczyły bój z Niemcami usiłując przedostać się na tzw. przedmoście rumuńskie. 20 września, po wyczerpaniu amunicji, skapitulowały.

22 września, po wielodniowej walce z Niemcami, dowódca obrony Lwowa gen. Władysław Langner poddał miasto Sowietom.

Do 28 września broniła się Warszawa, a do 2 października załoga Helu.

6 października zakończyła walkę ostatnia duża polska formacja - Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”, dowodzona przez gen. Franciszka Kleeberga, która przedzierając się w kierunku stolicy toczyła boje i z Wehrmachtem i z Armią Czerwoną.

Ogromnie ważną kwestią w obliczu przegranej wojny stawało się zachowanie ciągłości istnienia i działania struktur państwowych. Dlatego też, wobec internowania przedstawicieli najwyższych władz Rzeczypospolitej w Rumunii, prezydent Ignacy Mościcki na podstawie art. 13 Konstytucji kwietniowej z 1935 r. zdecydował się na ustąpienie ze swego urzędu i wyznaczenie następcy w osobie Władysława Raczkiewicza.

30 września nowy prezydent, przebywający we Francji, powołał rząd na czele którego stanął gen. Władysław Sikorski.

Kampania rozpoczęta we wrześniu 1939 r. zakończyła się dla Polski klęską. Samotnie walczące z niemiecką i sowiecką potęgą wojska polskie nie mogły liczyć w niej na zwycięstwo. W tej sytuacji, jak powiedział w jednym z wywiadów prof. Marian Zgórniak, nawet „gdyby na miejscu Rydza-Śmigłego był Aleksander Macedoński, też by tej kampanii nie wygrał”.

Straty po stronie polskiej wynosiły ok. 200 tys., w tym 70 tys. poległych. Do niemieckiej niewoli wziętych zostało ponad 400 tys. żołnierzy, w tym ponad 10 tys. oficerów.

Straty niemieckie wynosiły ok. 45 tys. poległych i rannych żołnierzy. Ponadto armia niemiecka straciła ok. 1000 czołgów i samochodów pancernych oraz blisko 700 samolotów. Były to straty poważne i stanowiły ponad 30% stanu bojowego.

W walkach z Armią Czerwoną zginęło ok. 2,5 tys. polskich żołnierzy, a ok. 20 tys. było rannych i zaginionych. Do niewoli sowieckiej dostało się ok. 200 tys. żołnierzy, w tym ponad 10 tys. oficerów.

Straty sowieckie wynosiły ok. 3 tys. zabitych i 6-7 tys. rannych.

Ok. 70 tys. żołnierzy polskich przekroczyło granicę Rumunii i Węgier, natomiast na Litwę i Łotwę przedostało się ok. 18 tys.

W czasie wrześniowych walk wojska niemieckie postępowały z wyjątkowym okrucieństwem. Lotnictwo atakowało ludność cywilną, a Wehrmacht na zdobytych terenach dokonywał masowych egzekucji. Przykładem tego typu zbrodniczych działań były wydarzenia w Bydgoszczy, gdzie tylko 9 września rozstrzelano 400 Polaków.

Od początku działań zbrojnych Niemcy rozpoczęli także brutalne prześladowania ludności żydowskiej.

W sumie w wyniku niemieckich represji we wrześniu 1939 r. zginęło co najmniej 16 tys. osób.

Wkraczająca na ziemie Rzeczypospolitej Armia Czerwona zachowywała się równie bestialsko. W Grodnie po zajęciu miasta Sowieci wymordowali ponad 300 jego obrońców. Przykładów tego typu morderstw popełnianych na polskich wojskowych, policjantach i cywilach jest wiele, m.in. na Polesiu (150 oficerów) czy w okolicach Augustowa (30 policjantów).

Kampania wrześniowa jest i z pewnością długo jeszcze będzie tematem wielu sporów i dyskusji. Dyskusji, które nie toczą się na temat tego, czy Polska miała szansę na sukces w tym konflikcie, ale dotyczą geopolitycznych przesłanek klęski z 1939 r. i jej militarnych uwarunkowań.

Prof. Marian Zgórniak oceniając działania marszałka Rydza-Śmigłego i ministra spraw zagranicznych Józefa Becka z 1939 r. wyraził następującą opinię: „
Nie popełnili błędu, ponieważ w okolicznościach, w jakich przyszło im działać, nie było w zasadzie lepszego wyjścia. Nie byli geniuszami, ale zrobili lepiej lub gorzej to, co do nich należało. Historia obeszła się z nimi okrutnie, ale taki jest już los polityków, którzy przegrali. Oczywistym ich sukcesem stało się to, że wojna Hitlera z Polską nie stała się wojną lokalną. Stała się początkiem wielkiej wojny, w której Zachód walczył również o Polskę. W chwili gdy we wrześniu 1939 roku przegrywała Polska, przegrywała także Europa”.

Historycy zgodni są najczęściej co do tego, iż żołnierz polski walczył dobrze. Dezercje z pola walki czy niesubordynacja należały do rzadkości.

„Stawiając czoło blitzkriegowi przez pięć tygodni w osamotnieniu, armia polska spisała się lepiej niż połączone siły brytyjskie i francuskie w roku 1940. Polacy spełnili swój obowiązek
— stwierdzał prof. Norman Davis -

O waleczności Polaków we wrześniu 1939 r. prof. Paweł Piotr Wieczorkiewicz pisał, iż „W ekstremalnie trudnych warunkach były przykłady graniczącego z fanatyzmem bohaterstwa: walka załóg Węgierskiej Górki, Borowej Góry i Wizny, obrona Warszawy, Lwowa i Wybrzeża, postawa Wołyńskiej BK w pierwszych dwóch dniach wojny, szaleńcza odwaga kawalerzystów gen. Abrahama w odwrocie znad Bzury, bitność 11 Karpackiej DP w Lasach Janowskich, odporność 1 DPLeg., zwanej przez Niemców z szacunkiem „żelazną”, odyseja zgrupowania KOP i GO „Polesie” i oczywiście twarda postawa 10 Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej”.

Analizując błędy popełnione w czasie kampanii wrześniowej część historyków zwraca uwagę na zbyt wczesne przeniesienie kwatery Naczelnego Wodza z Warszawy do Brześcia oraz przedwczesne opuszczenie stolicy przez prezydenta i rząd.

Płk Marian Porwit, jeden z dowódców obrony Warszawy w 1939 r., oceniając kampanię wrześniową stwierdził, iż „została przegrana nie na miarę sił zbrojnych państwa o trzydziestopięciomilionowej ludności, zwłaszcza jeśli idzie o charakter i rozmiar walk”.

DODATEK HISTORYCZNY wPolityce.pl

Wersja do druku

fiesta - 14.10.18 19:26
PODSUMOWANIE

Polska nie byla w stanie wygrac kampanii wrzesniowej 1939r, poniewaz przeciwko Polsce dzialali trzej glowni wrogowie Polski i Polakow:
NIEMCY, ZSRR i ZYDOSTWO.
Ponadto Polska nie byla przygotowana militarnie na agresje Niemiec i ZSRR we wrzesniu 1939r, poniewaz zaledwie 20 lat wczesniej Polska odzyskala niepodleglosc po 123 latach niewoli i rabunku przez zaborcow (Prusy, Rosje i Austrie) oraz zniszczeniach I wojny swiatowej i zniszczeniach w wojnie z bolszewikami.

fiesta 14.10.2018 1:15pm

p.s.
Jest to podsumowanie mojego wczesniejszego komentarza, ktore nie zmiescilo sie w komentarzu ze wzgledu na ograniczonosc znakow do 4500.

fiesta

fiesta - 14.10.18 19:15
Cytaty z artykulu powyzej:

1 - "Brutalna napasc Niemców".

2 - "1 wrzesnia 1939 r. wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyly o swicie na calej niemal dlugosci granice Rzeczypospolitej, rozpoczynajac tym samym pierwsza kampanie II wojny swiatowej".

3 - "Od poczatku dzialan zbrojnych Niemcy rozpoczeli takze brutalne przesladowania ludnosci zydowskiej".

KOMENTARZ "fiesta"

Otoz od pamietnego 1 wrzesnia 1939r minelo 79 lat, a tu wciaz padaja klamstwa i polprawdy ze strony autora artykulu DODATEK HISTORYCZNY wPolityce - patrz 3 cytaty powyzej.

Ad1 - Gwoli scislosci cytat powinien brzmiec: "Brutalna napasc Niemiec hitlerowskich", poniewaz wyraz "Niemców" dotyczy narodowosci i oskarzenie pada pod adresem wszystkich Niemców, a to nie pokrywa sie z faktami historycznymi, poniewaz z udokumentowanych opracowan historycznych D.Brondera i B.Rigg rowniez wynika, ze na czele aparatu wladzy III Rzeszy niemieckiej stali NIEMIECCY ZYDZI z A.Hitlerem wlacznie, tacy jak: Himmler, Goebbels, Hess, Heydrich, Frank, Rosenberg, Eichmann, Goering, Milch, Strasser, Bach-Zelewski, Canaris, Globocnik etc i w armii niemieckiej sluzylo ponad 150 tysiecy zydow.

Ad2 - W tym przypadku powolam sie na artykul s.p. dr J.Pyszko pt. "ZAOLZIE - 88 LAT PO AGRESJI", w ktorym jest opisana agresja wojsk czechoslowackich na Polske u boku wojsk niemieckich i analogicznie bylo w przypadku agresji ZSRR na Polske z pomoca "ukraincow" (nazwa umowna).
Czytelnikowi nalezy sie rowniez wyjasnienie, ze wladze w ZSRR sprawowali ZYDZI na czele z Jozefem Dawidem "Dzugaszwili" (bekartem, ktorego ojcem byl zyd z Gori, Dawid Papisniedow).

Ad3 - Autor artykulu DODATEK HISTORYCZNY wPolityce i w tym przypadku falszuje historie na swoj sposob, poniewaz probuje przedstwic zydow wylacznie jako "ofiary" II wojny swiatowej, a fakty sa zupelnie inne.
Na podstawie udokumentowanych faktow historycznych okresu II w.s. ZYDZI MASOWO KOLABOROWALI Z NIEMIECKIM I SOWIECKIM OKUPANTEM POLSKI PRZECIWKO POLSCE I POLAKOM.
Poza tym na 3.5 miliona zydow zamieszkalych w granicach II RP, zaden PASO-ZYD nie stanal w obronie granic Polski przed niemieckim i sowieckim agresorem we wrzesniu 1939r !
W rozmowie z historykiem prof.J.R.Nowakiem ustalilismy, ze okolo 4 tysiecy Polakow zydowskiego pochodzenia stanelo w obronie Polski we wrzesniu 1939r, ale nie zydow, ktorzy byli ZARAZA WEWNATRZ POLSKI - tak pisal o nich ksiadz dr S.Staszic w 1818r (200 lat temu) i taka sytuacja panuje do dzis (2018r).
Na podstawie informacji wywiadu Armii Krajowej (AK), w SS i Gestapo pracowalo ponad 5 tysiecy zydow !
Szef Generalnej Guberni i kat Polakow Hans Frank mial zydowskie pochodzenie !
Autorka ksiazki zydowka H.Arendt, ktora opisala proces niemieckiego zyda Adolfa Eichmanna w Jerozolimie na poczatku lat 1960-tych (Eichmann byl wczesniej porwany w Argentynie przez Mosad i przewieziony do Izraela) , ktory byl odpowiedzialny za transport zydow do obozow koncentracyjnych, napisala o perfidnej roli zydow w mordowaniu zydow.
Rowniez wegierski zyd R.Kastner pomogl niemieckiemu zydowi A.Eichmannowi w wywozce 460 tysiecy wegierskich zydow do obozow koncentracyjnych.
Przed opinia publiczna ukrywana jest informacja, ze zydowscy bankierzy z USA, Anglii i Niemiec wspomagali finansowo A.Hitlera i rozbudowe militarna III Rzeszy niemieckiej oraz ze ZYDZI-SYJONISCI podpisali tajny uklad z A.Hitlerem w sierpniu 1933r, ktory dotyczyl przesiedlenia 80 tysiecy niemieckich zydow do Palestyny oraz szkolenia zydowskich terrorystow w Niemczech do walki z Arabami w Palestynie, bo glownym celem syjonistow bylo utworzenie panstwa zydowskiego w Palestynie - zydowscy terrorysci byli szkoleni potajemnie rowniez w Polsce.
Informacje pochodza z opracowan historycznych A.Suttona i E.Black.
Dla syjonistow nie liczyli sie zydzi z Europy wschodniej i wyrazil to rabin I.Greenbaum (przewodniczacy Rady Zydowskiej Pomocy z Nowego Jorku) na zebraniu organizacji syjonistycznych w Nowym Jorku w lutym 1943r:
"ONE COW IN PALESTINE IS WORTH MORE THAN ALL THE JEWS IN POLAND"
(Jedna krowa w Palestynie jest wiecej warta niz wszyscy zydzi w Polsce).

fiesta - 14.10.18 17:28
re: MariaN,
O reperacje wojenne od Niemiec zabiega prezydent II RP J.Z.Potocki z racji tego, ze jest legalnym prezydentem, poniewaz tzw. III ZYDO-RP jest panstwem nielegalnym wlacznie z jej obecnym prezydentem i wladzami.
Prosze zapoznac sie z tematem na stronie:
https://www.youtube.com/watch?v=tq081a1JpcA

MariaN - 10.09.18 22:11
Jest niepowtarzalna okazja aby zaządać reparacji od Niemiec, ale i od Rosji. Tyle cierpieć ludzkich, zniszczeń spowodowali, to sie nie da zamilczeć i zapomnieć. Mam nadzieję że rządzący doprowadzą do finału, ale raczej w kolejnej kadencji

MLODY - 09.09.18 11:13
Skonczylem czytanie ksiazki historycznej "Slowianskie dzieje" i mowię pod wrazeniem: stary czy mlody Polak, Ruski, czy Niemiec tez to powinien przeczytac. Pelny szok, a autor pisze o historii Slowian w tym Polakow, ale to jak. Autor ksiazki Boguslaw Debek.

Lubomir - 03.09.18 15:45
Hm...Polska flaga wystawiana jest w ilościach wręcz hurtowych, tyle, że wyłącznie na imprezach sportowych. Jest natomiast niemal całkowicie nieobecna na spotkaniach międzynarodowych i w miejscach, gdzie spotyka się flagi niemalże wszystkich państw naszego kontynentu. Czy to tylko niedbałość przedstawicieli Polski w ojczyźnie i poza jej granicami, czy raczej celowa polityka wizerunkowa, polityka marginalizowania Polski i stopniowej likwidacji polskiej obecności w przestrzeni międzynarodowej? Bierność i nijakość to nie to samo, co wieloraka aktywność i wizerunkowa promocja państwa. To Polska a nie np. malutki Izrael jest pełnoprawnym uczestnikiem NATO i struktur Unii Europejskiej.

Poalej Syjon - 03.09.18 9:34
Żydofilia minister edukacji Zalewskiej.

Obrazek z Wiadomości w TVP1 z soboty 1.09.2018 r.

Minister edukacji Zalewska z wizytą na Litwie. W programie m.in. złożenie wieńca przy pomniku pomordowanych Polakach w Ponarach.
Nie byłoby w tym nic szokującego gdyby polska "ministrzyca" składała hołd ofiarom przed pomnikiem udekorowanym w polskie flagi narodowe.
Minister Zalewska biła czołem przed monumentem w Ponarach udekorowanym we flagi wyłącznie w izraelskie biało-niebieskie barwy z gwiazdą Dawida.
Pytanie- kogo reprezentowała pani minister podczas wizyty na Litwie w Ponarach? Polskę czy Izrael?
Dlaczego dopuszczono do "opatulenia" monumentu tylko i wyłącznie w barwy izraelskie, które to państwo podczas II WŚ jeszcze nie istniało?
Wg reportażu filmowego we Wiadomościach żadnych biało-czerwonych, polskich flag przy monumencie nie można było zauważyć. Wyłącznie izraelskie.
Jest to dowód, że żydzi(Izrael) na Litwie zawłaszczają polskie ofiary zbrodni niemiecko-litewskich na obywatelach Polski.
Dlaczego minister Zalewska nie zaprotestowała? Przecież jest ministrem polskiego rządu.
Czy mamy przewidywać jak na fasadach rządu, polskich ministerstw i Sejmu zobaczymy w niedługim czasie barwy izraelskie?
Minister Zalewska powinna zostać natychmiastowo zdymisjonowana.
To jest żydofilia urządzana na oczach całego narodu przez konstytucyjnego ministra. A gdzie Polska i jej symbole szanowna pani minister?
Czy tak mamy czcić polskie ofiary II WŚ?

Ania - 01.09.18 15:18
Ówczesne władze Polski miały takie pojęcie o sytuacji jak ambasador Wacław Grzybowski, który uwierzył w żydobolszewicką propagandę i gdyby nie Friedrich von Schulenburg dostałby kulkę w potylicę.
Warto przytoczyć fakt jak to żydobolszewicy sprzedali rzekomo tajne informacje naszym specom z wywiadu za narkotyki.
Dzisiejsi propagandyści historyczni celowo pomijają fakt, że odmówiliśmy Niemcom pomocy w obronie Europy przez żydobolszewizmem.

Wszystkich komentarzy: (8)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20 Października 1655 roku
W Kiejdanach książę Janusz Radziwiłł zerwał unię Litwy z Koroną i podpisał pakt wiążący Wielkie Księstwo Litewskie ze Szwecją


20 Października 1921 roku
Rada Ambasadorów Ligi Narodów podjęła decyzję o podziale Górnego Śląska.


Zobacz więcej