Czwartek 24 Stycznia 2019r. - 24 dz. roku,  Imieniny: Felicji, Roberta, Sławy

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 22.12.18 - 13:35     Czytano: [185]

Cel czy środek?


Szanowni Państwo!

Czym są pieniądze – celem samym w sobie czy środkiem do osiągania celów? Logika podpowiada to drugie, a nachalna propaganda to pierwsze. Powszechnie wmawia się nam, że pieniądz jest dobrem najwyższym, bo poza nim nic więcej szczęścia dać nie może. Ileż to rzeczy potrzebnych, a zwłaszcza niepotrzebnych można by sobie za nie nakupować! Sąsiedzi pozielenieliby z zazdrości.

No właśnie, a co tak naprawdę jest człowiekowi niezbędne do egzystencji? Pożywienie, odzienie i dach nad głową, czyli bezpieczeństwo.

Jaruzelski, wprowadzając kartki na wszelkie niezbędne towary, wyznaczył normy egzystencji dla robotów, czyli takich małych trybików w wielkim młynie, które należy tylko oliwić, żeby nie zgrzytały. Nadzwyczajna kasta towarzyszy miała swoje sklepy za żółtymi firankami i ich takie normy nie obowiązywały. Komunizm klasyczny w zasadzie pieniędzy nie potrzebował, wystarczyły wszelakie deputaty rozdawane po uważaniu, głównie za lojalność.

Neokomunizm, niesłusznie zwany kapitalizmem, potrzebuje pieniędzy jako narzędzia do ogłupiania i korumpowania ludzi. Proponuję zastanowić się nad tym, zwłaszcza przed szaleństwem świątecznych zakupów.

Pozdrawiam i do następnej soboty
Małgorzata Todd


WESOŁYCH ŚWIĄT
BOŻEGO NARODZENIA



KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. W teatrze i zagrodzie 48/2018 (389)

Szanowna Pani Małgorzato

zeczonego spektaklu nie oglądałam – i dzięki Bogu. Z tego co Pani pisze w swoim felietonie, wnoszę, że nie mam czego żałować. Jednak przykro skonstatować po raz wtóry, że polskiej kultury dobra zmiana nie dotyczy, podobnie jak wielu innych dziedzin naszego życia. Przyznam się, że jestem nieco zmęczona tym stanem „wiecznej niemożności”, który zmusza wielu z nas do ciągłego narzekania, a która to cecha w duszy polskiej i tak jest nad wyraz mocno „reprezentowana”, nawet gdy nie ma ku temu ważnych powodów. Ale jak w takiej sytuacji przyjąć postawę obojętności – no nie sposób. Człowiek się zżyma i denerwuje, choć zdaje sobie strawę, że tym stanem przede wszystkim sobie szkodzi. Obawiam się jednak (obym się myliła), że ów stan jest udziałem niewielkiej części naszych rodaków. I znowu, po chwilowej nazwijmy to górnolotnie, euforii (wynikającej z pokładanej nadziei w nowym rządzie), wracamy do punktu wyjścia. Cementuje się i tak już mocno ugruntowany w poprzednich latach podział naszego społeczeństwa: na całą masę biernych i nieświadomych niczego Polaków i garstkę tych świadomych, ale funkcjonujących niczym samotne wyspy na morzu totalnej obojętności . O tzw. Polakach , co to donoszą na kraj, w którym żyją (celowo nie piszę – „na własny kraj”, bo oni nie czują się jego częścią), nie wspominam, bo i po co. A tymczasem nasi przywódcy uwijają się jak w ukropie. Kombinują w jaki sposób udobruchać wszystkich „zewnętrznych strategicznych partnerów”, których żądania eskalują z dnia na dzień, przy czym proceder ten zdaje się nie mieć końca. Teraz pozostaje już tylko modlić się, by w tym ferworze szukania kompromisów, ustępstw i opędzania się od szantaży, nasi umiłowani przywódcy nie wciągnęli nas w jakąś wojnę i to wojnę w obronie cudzych interesów.

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk

Teatrzyk Zielony Śledź


ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Róża

Występują: Helga i Wańka
Helga: Nie sądzisz, że Róży też należałaby się jakaś ulica?
Wańka: Którą Różę masz na myśli – Luksemburg czy Tuman von Hochsztapler?
Helga: Miałam na myśli tę pierwszą, oczywiście.
Wańka: Dlaczego zaraz „oczywiście”? Wybitnym postaciomwspółczesnym też się coś od życia należy.
Helga: Na nieśmiertelność trzeba sobie zapracować.
Wańka: Otóż to. Masz wątpliwości co do zasług tej wybitnej posłanki?
Helga: Nie, tylko…
Wańka: Trudno się zdecydować, czy bardziej zasłużyła się jako Tuman, czy jako Hochsztapler?
Helga: E tam, dobrze ci gadać. Wy cały czas macie Pałac Kultury i Nauki im. Stalina, a nam nawet nie wolno zasugerować przywrócenia w Warszawie placu Adolfa Hitlera.
Wańka: Ja bym na waszym miejscu nie rezygnował. Sytuacja w Brukseli jest sprzyjająca. Gładko przeszedł Marks, to może pójść i Hitler.

KURTYNA

Szanowni Aktorzy!
Zapraszam to współpracy przy tworzeniu Teatrzyku Zielony Śledź.
Umieścimy nasz teatrzyk na YouTube.
To znakomita forma promocji.

Chętnych do współpracy proszę o kontakt na adres:
mtodd@mtodd.pl



.........................................................


GOŚCINNE WYSTĘPY
Kotów


Wiem, że wyglądam w tej czapeczce beznadziejnie głupio,
ale to nie mój pomysł
.

Koty pragnące wystąpić gościnnie mogą przesyłać swoje fotki
(nie koniecznie osobiście)

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

22 grudnia 2018 r. | Nr 49/2018 (390)

Wersja do druku

Ania - 22.12.18 16:48
https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-12-13/debt-worldwide-hits-record-184-trillion-or-86-000-per-person

"Global debt hit a record $184 trillion last year, equivalent to more than $86,000 per person -- more than double the average per-capita income."

Nie mogę uwierzyć, że zadłużono na taką kwotę ludzkość. Ktoś się musiał przy tym nie źle napracować i nagłówkować. Drukarnia zielonych papierków fiducjarnych musi mieć niesamowite moce przerobowe. W jakim celu i kto zadłużył ludzkość ? Jak są dłużnicy to i muszą być wierzyciele i komornicy. Sąd raczej nie jest tu potrzebny, chyba, że ktoś ma zamiar kopać się z koniem i zostać przykładnie ukarany.
Że też źli komuniści musieli wprowadzać kartki a mogli bez problemów nabrać kredytów i zacząć nastrzykiwać mięso i dawać medale tym co potrafią więcej wody wpompować do mięsa lub zrobić większą ilość kiełbasy z kilograma mięsa.
Jestem zadłużona na 86 000 dolarów, niesamowite, zacznę się uczyć języka Chazarów.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24 Stycznia 1908 roku
Urodziła się Barbara Ludwiżanka, polska aktorka (zm. 1990)


24 Stycznia 1588 roku
W bitwie pod Byczyną wojska polskie pod dowództwem Jana Zamoyskiego pokonały armię arc. Maksymiliana Habsburga.


Zobacz więcej