Wtorek 26 Marca 2019r. - 85 dz. roku,  Imieniny: Dory, Olgi, Teodora

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 18.02.19 - 15:14     Czytano: [273]

Dział: Głos Polonii

Polonia protestuje


W dniach 21-22 lutego 2019 w Paryżu odbędzie się konferencja naukowa pod tytułem “Nowa polska szkoła historii Holokaustu”. Wśród zaproszonych prelegentów jest wielu badaczy Zagłady, w tym Jan Grabowski, Jan Gross czy Barbara Engelking, znanych z szerzenia fałszywych i ksenofobicznych tez pod adresem Polaków w czasie niemieckiej okupacji.

Polish Media Issues, Światowe Porozumienie Polskich Patriotów, Polonia Institute, Coalition of Polish Americans i wiele innych organizacji polonijnych zaprotestowało przeciwko temu antypolskiemu rendez-vous. Polonia zaapelowała do organizatorów o przestrzeganie transparentności i obiektywności w doborze naukowców oraz zwróciła uwagę na łamanie konwencji ONZ z 1965 r. dotyczącej zapobiegania rasizmowi.

Poniżej List otwarty wysłany do prestiżowej Szkoły Zaawansowanych Badań w Naukach Społecznych (EHESS) oraz Fundacji Pamięci o Holokauście, głównych organizatorów konferencji.


……………

12. luty 2019

Do:
Pana Christophe PROCHASSON, Prezydenta Szkoły Zaawansowanych Badań w Naukach Społecznych (EHESS)

Pana Philippe ALLOUCHE, Dyrektora Generalnego Fundacji Pamięci Shoah

Do wiadomości:


– Pana Pierre-Cyrille Hautcoeur, Prezydenta EHESS
– Pana Arnaud Dattola, kierownik działu komunikacji EHESS
– Pana Pierre Lévy, Ambasadora Francji w Polsce
– Pana Tomasza Młynarskiego, Ambasadora Polski we Francji
– CNRS : Instytut Historii Nowożytnej i Współczesnej i Instytut Polityki Społecznej
– Centrum Badań Historycznych (EHESS-CNRS)
– Uniwersytet w Strasburgu
– Polska Akademia Nauk, Centrum Badań Holocaustu, Warszawa
– Polska Akademia Nauk, Centrum Naukowe, Paryż
– Stowarzyszenie Synów i Córek Żydów Deportowanych z Francji
– Instytut Pamięci Narodowej
– Media

List otwarty w sprawie konferencji „La nouvelle école polonaise d’histoire de la Shoah”

Szanowny Panie Profesorze Prochasson, Szanowny Panie Dyrektorze Allouche,

W imieniu Polaków Światowego Porozumienia Polskich Patriotów, Polonia Institute, międzynarodowej organizacji antydyfamacyjnej Polish Media Issues oraz wielu innych organizacji polonijnych składamy na szanownych Panów ręce protest przeciwko włączeniu do konferencji naukowej „La nouvelle école polonaise d’histoire de la Shoah” organizowanej w dniach 21-22.02.2019 w siedzibie EHESS prelegentów, których standardy nie odpowiadają podstawowym wymogom naukowej rzetelności EHESS i międzynarodowym normom wypracowanym pod auspicjami ONZ, a działalność nosi wyraźny ksenofobiczny i antypolski charakter.


EHESS wykształciła tak znakomite umysły jak ekonomiści Thomas Piketty i Jean Tirole, historyk Lucien Febvre czy antropolog Claude Levi-Strauss. Jesteśmy zdumieni, że tak prestiżowa szkoła jest organizatorem konferencji, na której ma wystąpić szereg kontrowersyjnych badaczy, takich jak profesorowie Jan Grabowski, Jan Gross, Barbara Engelking, Jacek Leociak i Joanna Tokarska-Bakir, doktor Agnieszka Haska czy redaktor “Gazety Wyborczej” Anna Bikont. Wszystkie te osoby łączy nierzetelność w przeprowadzaniu badań oraz antypolska działalność popularnonaukowa.
Jesteśmy także poruszeni niedoborem transparentności w fazie organizacji konferencji i jednostronną selekcją prelegentów, a szczególnie faktycznym wykluczeniem wybitnych ekspertów prezentujących wyniki badań i oceny różniące się od kierunku reprezentowanego przez ww. badaczy, w tym przedstawicieli tak prestiżowych instytucji jak Muzeum Auschwitz, Instytut Pileckiego, Instytut Pamięci Narodowej oraz Polskie Towarzystwo Historyczne.

Pragniemy zwrócić Państwa uwagę na niektóre fakty uzasadniające nasz protest. Pan profesor Uniwersytetu Ottawskiego Jan Grabowski dokładnie rok temu sfałszował źródło historyczne, jakim jest dzieło żydowskiego historyka Szymona Datnera „Las Sprawiedliwych” (Warszawa, 1968). W dziele tym Datner podał: „Oszacowałem liczbę ocalałych Żydów – głównie dzięki pomocy udzielonej przez polskich mieszkańców – na około 100 000. Według dalszych szacunków kolejne 100 000 osób zostało ujętych przez nazistowskie władze i zamordowanych”1. Jednakże Jan Grabowski powołując się na Datnera przekazał popularnemu izraelskiemu dziennikowi „Times of Israel” informację, że Datner stwierdził, iż Polacy zabili 200.000 Żydów. W „Times of Israel” ukazał się w dniu 08.02.2018 artykuł zatytułowany: “Według artykułu z 1970 roku 200 000 Żydów zginęło z rąk polskich sąsiadów”, z podtytułem “Nowe prawo w Polsce może utrudnić opublikowanie tych wyników już dziś”. Autorka artykułu potwierdziła polskiemu ambasadorowi w Szwajcarii, że uzyskała tę informację od profesora Grabowskiego. Mimo protestów strony polskiej, izraelska dziennikarka nie poprawiła rażącego błędu, a profesor Grabowski nie sprostował fałszu i nie przeprosił za to kłamstwo. Obecnie kanadyjski Secrétariat sur la conduite responsable de la recherche z Ottawy rozpatruje w tej sprawie skargę polskiej organizacji antydyfamacyjnej Polish Media Issues2. To zaledwie jeden z wielu przykładów nierzetelnej pracy naukowej profesora Grabowskiego. Regularnie wybiela ona winę Niemców za Shoah, przypisując współsprawstwo za Zagładę Polakom, fałszując dane historyczne oraz stosując oszczerczą i obraźliwą retorykę. Np. w artykule z dnia 19.03.2017 w izraelskim dzienniku „Haaretz” profesor Grabowski pogardliwie wyraził się o karze śmierci w okupowanej przez Niemcy Polsce dla każdego Polaka, który pomagał Żydom. Według prof. Grabowskiego, wbrew znanym powszechnie faktom, Polacy niechętnie ratowali Żydów w trakcie wojny, za to trzymali w domach odbiorniki radiowe, mimo że groziła za to tak samo kara śmierci, jak za ukrywanie Żydów.3 W rzeczywistości także powszechnie znanej, wyjątkowo niewielu Polaków posiadało odbiornik radiowy i jego ukrycie nie było trudne, nie wymagało żywienia i leczenia w warunkach zbrodniczych, wycieńczających reglamentacji. Mimo tego Polacy stanowią największą grupę Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Jan Gross, emerytowany profesor socjologii Princeton University, przez lata bezpodstawnie głosił kłamstwo o pogromie w Jedwabnem 10.07.1941, że „1600 Polaków, połowa mieszkańców miasta Jedwabne, zabiło 1600 Żydów, drugą połowę mieszkańców Jedwabnego”, zaś niemieckie sprawstwo zbrodni redukował do filmowania wydarzenia. Niedokończona ekshumacja w Jedwabnem, które w czasie wojny znajdowało się pod okupacją niemiecką, i dochodzenie IPN wykazały jednak, że zginęło maksymalnie 350 Żydów, a w zbrodni uczestniczyło około 40 Polaków. Historycy tacy jak amerykański profesor Richard Lukas, włoski profesor Aleksander Rossini czy polski profesor Marek Chodakiewicz wytknęli Grossowi, że nie odwiedził on w ogóle archiwów niemieckich czy białoruskich. Jest przy tym niezbicie udowodnione, że niemiecki zbrodniarz Hermann Schaper odpowiedzialny za serię pogromów na trasie obejmującej Jedwabne i okolice, został w 1976 roku skazany przez niemiecki sąd w Gießen na karę więzienia za pogromy na Żydach.4

Polska dziennikarka i magister socjologii Anna Bikont powieliła kłamstwa profesora Grossa na temat zbrodni w Jedwabnem w swojej książce „My z Jedwabnego”, wydanej niedawno nawet w języku chińskim przez wydział socjologii komunistycznej Chińskiej Akademii Nauk.

Joanna Tokarska-Bakir udzieliła kilka dni temu wywiadu niemieckiej Fundacji Gerdy Henkel, założonej przez siostrę Josta Henkela, niemieckiego przedsiębiorcy, który pomógł Hitlerowi dojść do władzy. Obarczyła ona w nim polskich cywilów za pogrom na Żydach w Kielcach w 1946 roku, mimo iż wiadomo już ze źródeł historycznych, że pogrom był prowokacją okupantów sowieckich mającą przedstawić terroryzowanych Polaków w oczach światowej opinii publicznej jako antysowieckich zbrodniarzy niegodnych współczucia i obrony, aby w ten sposób ułatwić sfałszowanie wyborów w Polsce, sprzedanej w Jałcie w niewolę Stalinowi przez Roosevelta i Churchilla. Udokumentowana prawda jest taka, że do ofiar strzelali w Kielcach komunistyczni policjanci, a nie cywile, mordując religijnych Żydów; zaś mieszkający w tym samym budynku Żydzi komunistyczni wyszli z tego pogromu bez szwanku.

Dr Agnieszka Haska 24 grudnia 2018 roku w artykule w „Haaretz” określiła znakomitego żydowskiego historyka Daniela Blatmana „chłopcem z plakatu brutalnego zakłamywania Holocaustu przez Polskę.”5

Podobne oszczerstwa i ksenofobiczne stwierdzenia dyskredytujące Polaków były wielokrotnie rozpowszechniane przez pozostałych prelegentów; profesorów Jacka Leociaka i Barbarę Engelking.

Mimo, iż zgodnie z artykułem 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w pełni popieramy wolność wyrażania opinii, nie może to oznaczać przyzwolenia na fałszowanie historii. Nie zgadzamy się także, aby pod tym szyldem omijano zakaz dyskryminacji i stygmatyzowania oraz propagowano rasistowskie zachowania, naruszając szereg konwencji ONZ, w tym art. 4 konwencji z 1965 roku o zapobieganiu rasizmowi. 6

Pragniemy również zwrócić uwagę, że Francja była wyzwalana spod okupacji niemieckiej przez dywizję polskiego generała Stanisława Maczka, a Polacy byli narodem, który najbardziej wycierpiał w czasie II wojny światowej tracąc 6 milionów obywateli, w tym 3 miliony polskich Żydów. Żaden inny kraj nie stracił aż 20% swojego społeczeństwa, tak jak to miało miejsce w przypadku Polski. Wielu Polaków utraciło życie za pomoc udzieloną żydowskim współobywatelom. Rzeczpospolita, Republika Polska, i Polski Rząd na Uchodźstwie aktywnie walczyli z Shoah i nigdy, w żaden sposób, nie pomagali Hitlerowi w eksterminacji Żydów, czego nie można powiedzieć o wielu państwach i rządach. Niestety, francuskie koleje państwowe wysłały za pieniądze około 80 000 Żydów do obozów zagłady, a pan Prezydent Macron do tej pory nie potrafił się zdystansować od marszałka Pétain i reżimu Vichy.

Czy konferencja jest zatem właściwą odpowiedzią na postulaty Deklaracji Sztokholmskiej, która ma “siać ziarno lepszej przyszłości na glebie gorzkiej przeszłości”, a której sygnatariuszem jest również Francja?7

Jako potomkowie Polaków, którzy masowo walczyli i umierali w walce przeciw Niemcom hitlerowskim na wszystkich frontach, ginęli w obozach koncentracyjnych, tracili zdrowie jako robotnicy przymusowi w Trzeciej Rzeszy, nie możemy zaakceptować faktu, że prestiżowa EHESS użycza swojego autorytetu naukowego antypolskim, nierzetelnym postaciom ze świata nauki. Apelujemy o odwołanie i zorganizowanie na nowo konferencji w formacie zapewniającym dobór prelegentów odpowiadających prestiżowi EHESS i oferującym niejednostronne podejście do tematu.

Uprzejmie dziękujemy za uwagę i prosimy o potwierdzenie doręczenia oraz odpowiedź drogą mailową najszybciej jak to jest tylko możliwe, gdyż konferencja w jej obecnej formule wzbudziła ogromne poruszenie w polskich kręgach na całym świecie.

Z poważaniem,
Alliance Internationale des Polonais (Światowe Porozumienie Polskich Patriotów), représenté par Marek Wasag
Polish Media Issues, représenté par Dr. Marek Błażejak
Polonia Institute, représenté par Leszek Pawlik, President & CEO
Club de Gazeta Polska Paris Notre-Dame, représenté par Mirosława Woroniecka et Jadwiga Lepipec, trésorier
Club polonais de Gazeta Polska, représenté par Andrzej Woda, Président et Urszula Morawska, Secrétaire
Dr. Jerzy Barankiewicz, California
Dr. Marek Baterowicz, Publiciste, Sydney
Marek Bielak, Londres
Andrzej Burghardt, Président du Congrès Américain Polonais de New Jersey (Polish American Congress of New Jersey)
Małgorzata Chwilczyńska, Club de Gazeta Polska, Stockholm-City
Dr. Miroslawa Dulczewska – Miller, Coalition polonaise de la Polonia américaine (Coalition of Polish Americans), Président d’honneur de l’Association Polonia for Poland
Adam Gajkowski Président de la Fédération des organisations polonaises de Nouvelle-Galles du Sud, Australie
Monika Gąsiorowska, Président d’honneur de l’Association Polonaise à Genève
Wiesław Gołębiewski, Président du Conseil Mondial pour la Recherche sur la Diaspora Polonaise, Président du Congrès Américain Polonais de la Floride Occidentale, Vice-président de la Coalition des Américains Polonais (Coalition of Polish Americans)
Jolanta Grabowska, membre du SPK et Club de Gazeta Polska, Stockholm
Dr. Alexander M. Jablonski, Oskar Halecki Institute in Canada
Jerzy Jankowski, Président de l’Union des Polonais en Norvège
Edward Wojciech Jeśman, Président et directeur national du Congrès Américain Polonais de Californie du Sud (Polish American Congress of Southern California)
Natalia Kamińska, Polish Radio Hour, Los Angeles, California
Jacek Kawczyński, Commandeur de l’Association Katyn Rally, Mémoire et Identité (Stowarzyszenie Rajd Katyński, Pamieć i Tożsamość), Illinois
Danuta Knapp, Président de l’Association des Vétérans Polonais en Suède, Congrès des Polonais en Suède, Club de Gazeta Polska
Janusz Kocur, Président, Polish American Congress of Connecticut
Dr. Witold Lukaszewski, Member of the Board, Conseil Américain Polonais de Texas (Polish American Council of Texas)
Dr. Jim Mazurkiewicz, President, Polish American Council of Texas
Paweł Miller, Coalition of Polish Americans, Polonia for Poland
Dr. Mira Modelska-Creech, Club de Gazeta Polska Paris Notre-Dame, Association Polonaise des Auteurs, Journalistes et Traducteurs en Europe (APAJTE), Paris, Président de l’Association Wars and Sawa, Varsovie
Aleksander Oczak, président de l’association Notre Polonia (Our Polonia), Australie
Ryszard Ostrega, CEO, Free Phone Wireless Inc., Torrance, California
Andrzej Prokopczuk, President Polish American Congress of Northern California
Maria Barbara Półtorak, Professeur d’histoire à l’école polonaise à Paris
Jerzy W. Rozalski, Réalisateur et producteur de Radio Polskie Rozmaitości, Detroit
Dariusz Rutka, Américains polonaise de Caroline du Sud (Polish Americans of South Carolina), Charleston
Lidia Sokołowska-Cybart, Conseil canadien des parents polonais (Canadian Polish Parents Council)
Dr. Chris Stanibula, The Kosciuszko Polish-American Citizens of Fall River
Mark Szydlak, Melbourne
Dr. Stanisław Śliwowski, Président de la Coalition des Américains Polonais (Coalition of Polish Americans)
Dr. Maja Trochimczyk, Président, Moonrise Press, California
Wiesław Wierzbowski, Président et directeur du Congrès Américain Polonais de l’Est du Massachusetts, vice-président national Club de Gazeta Polska à Boston
Marek Wasag, Président du Sunday Discussion Club à Berlin
Monika Wiench, Comité de défense de la Pologne (Committe for the Defence of Poland), Melbourne
Grzegorz Worwa, Président Congrès Américain Polonais, division de New York, Long Island
Dr. Krystyna Zamorska, Conseil Américain pour la Culture Polonaise (American Council for Polish Culture), Coalition of Polish Americans
Anna Zawadzka, Coalition of Polish Americans
Halina Zawadzka, Coalition of Polish Americans
Artur Zysk, Londres

Źródło: PMI

Wersja do druku

Cantabile Anime - 13.03.19 11:21
AIPA w Australii atakuje red. Michalkiewicza znanego patriotę i pisarza.

The Australian Institute of Polish Affairs (AIPA) w Australii jest organizacją żydowską zrzeszającą Żydów, również polskich. Jest finansowana z Warszawy przez rząd RP i inne utajnione podmioty.
Niejaki Alexander Gancarz jest prezydentem komitetu wykonawczego tej organizacji na lata 2017-19. Poniżej link.
http://www.aipa.net.au/aipa/organization/

EXECUTIVE COMMITTEE 2017-2019
President ALEKSANDER M. GANCARZ (ACT)
Vice-President JAN PAKULSKI (TAS)
Secretary WANDA HORKY (ACT)
Treasurer ALEXANDRA DUNWILL (VIC)
Member ALEXANDRA HADZELEK (NSW)
Member MAREK BURDAJEWICZ (NSW)
Member GOSIA KLATT (VIC).

Na stronach tej organizacji znalazłem wiele komentarzy i artykułów dyskredytujących red. Stanisława Michalkiewicza, zawierających kłamliwe informacje i insynuacje nie mające pokrycia w rzeczywistości. Przedstawiciele tej organizacji powielają fałszywe stereotypy na temat Polski i Polaków i przyłączają się do ataków związanych z rzekomą odpowiedzialnością Polski za holokaust.

Czytając strony AIPA odniosłem wrażenie, że organizacja jest wrogo nastawiona do propolskich i patriotycznych poczynań rodaków na antypodach.
Kto dokładnie finansuje AIPA i komu służy ta organizacja?
Polakom i dobremu imieniu Polski na pewno nie.
Co na to "polski" rząd w Warszawie?

Ricky Dick. - 13.03.19 8:05
Pan Gancarz z Australii donosi na Stanisława Michalkiewicza?

Podczas ostatniej wizyty w Australii o(U)Bywatel mieniący się Polakiem pan Gancarz donosił do władz lotniska w Abu Dhabi oraz do władz australijskich na Stanisława Michalkiewicza, który z przesiadkami podróżował na początku lutego na zaproszenie australijskiej Polonii. Perypetie z podróżą nie były wielkie. Władze lotniska przesłuchiwały red. St. Michalkiewicza jako podejrzanego na skutek donosu. Ta sama sytuacja była po przyjeździe do Australii, gdzie został poddany przesłuchaniu. Uczynny pan Gancarz, rzekomo rodak z Australii postanowił trochę skomplikować podróż panu Stanisławowi i stąd jego donosy (musiał go przedstawiać w donosach jako groźnego terrorystę czy przestępcę). Na szczęście władze Emirtatów Arabskich i władze Australii nie uwierzyły panu Gancarzowi i pozwoliły kontynuować podróż na zaproszenie.
Ciekawe z jakich pobudek pan Gancarz - przyszywany Polak, dopuścił się takiego aktu agresji wobec pana Stanisława. Być może pan Gancarz jest zadaniowany przez służby bezpieki w Polsce lub bezpiekę z MOSADU.
W każdym razie pan Stanisław Michalkiewicz szczęśliwie dotarł do Australii i Nowej Zelandii gdzie wygłosił kilka prelekcji dla polonusów zadowolonych bardzo ze spotkań i wymiany zdań z cenionym na antypodach pisarzem i felietonistą polskim.
Oczywiście pan Gancarz poszedł w zaparte i opublikował na jednym ze szmatławców rzekomo polonijnych, że pan Stanisław został źle przyjęty przez Polonię. Pan Gancarz konfabuluje i łże jak bura suka. Wykłady pana Stanisława podczas pobytu w Australii i Nowej Zelandii ciszyły się dużą popularnością jak na warunki tamtejszej Polonii. Wykładów tych możecie państwo posłuchać na YouTube wpisując nazwę Michalkiewicz w linii wyszukiwania. Jeden z odczytów próbowano (czy pan Gancarz?) storpedować nie pozwalając na prelekcję w już umówionym Domu Polskim(-odbyła się w innym miejscu).
O bardzo "opiekuńczych" działaniach pana Gancarza St. Michalkiewicz dowiedział się od osób zaufanych Polonii australijskiej.
Pan Stanisław nie był zadowolony z donosów na siebie. Jednak zachował pogodę ducha i swój wysublimowany dowcip w artykule opisujących perypetie podróży do zapraszających Go Rodaków na "krańce świata".

Życzymy panu Gancarzowi wielu donosów na innych rodaków z Polski podróżujących na antypody (przesadnie).
Co pan Gancarz z tego ma i komu służy możemy tylko domyślać się.
Rodacy, podróżując do "świata" bierzcie poprawkę na UBwateli typu pan Gancarz. Czyżby pan Gancarz miał inne preferencje niż polskie?

Pozdrawiam ciepło wszystkich Rodaków

Andrzej Wilczynski - 24.02.19 14:55
Co to jest "mienie bezdziedziczne"? - pisze o nim Michalkiewicz.
Przeciez wedlug praw dziedziczy panstwo, gdy brak rodziny i testamentu. Czyli jest dziedzic, spadkobierca, mianowicie panstwo. Do tej pory uzywano zwrotu "mienie bezspadkowe".

Moglby ktos to nam wyjasnic???

Andrzej Wilczynski - 22.02.19 16:53
Wielce z siebie zadowolony ambasador Izraela w Szwecji (gdzie teraz spedzam wakacje) Jego Ekscelencja Ilan Ben-Dov zaprosil na rozmowe o "antisemitismen" dziennikarke, co to pod pseudo "Ingrid" spedzala bardzo wiele swobodnego czasu w kwaterze glownej "bialej wladzy" (nie mylic z "biala elita", to sa widac przeciwienstwa (?)).
- "Antisemitismen" musi byc zwalczany - wykrzyknal z zachwytem - to zaczyna sie od przesladowania Zydow a potem przesladuje sie juz wszystkich jak stoja. My reprezentujemy demokracje, bo nas jest najwiecej." (mial pewnie na mysli spolke akcyjna, gdzie ilosci mierzy sie dolarami). - "To bardzo ozywia, ze wasz premier zapowiada zwalczanie "antisemitismen" i ze Szwecja teraz bedzie miala Museum "Antisemitismen" (tzw. Förintelse, to jest szwedzkie tlumaczenie z niemieckiego Vernichtung). To jest wazne i dobre".
To bylo z 10 lutego, szwedzki nocnik (Expressen, to nie dziennik), takie lokalne GW.

Pewnie, tak jak i w USA, na frontonie (nie na froncie; na froncie jest pracie) beda podziekowania dla Szwedow, ze tak malo zrobili w latach 33-45, i to mimo posiadania pokaznej armii. Ale na wszystko musi byc odpowiedni czas, wtedy go nie bylo. Nie znalismy jeszcze zwyciezcy. Museum for Judish Heritage. Premier Lofven zapowiedzial wlasnie w swym ekspose, ze w 2020 r. Szwecja urzadza wielka Konferencje o swym zwyciestwie i losie szczesliwych Zydow. Zwyciezyc nad "antisemitismen", ktoz to potrafi?? MY. Pytki. Pytany oto w popularnej audycji w TV "Agenda" byly premier Reinfeld, czemu za jego 8-letnich rzadow tak wzrosly w sile organizacje "nazi" (to musza byc "szwedzcy narodowi socjalisci") wyrazil sie tak - "To nie u nas sie urodzil ten "nazism", ale w tej spalonej z Zydami chlopskiej stodole, o ktorej pisal polski autor". Hitler na nauce i praktyce wsrod polskich chlopow - jakby to powiedzial Pan Majster do Jasia w slynnym skaczu -"Wezykiem go". Biezacy premier a wlasciwie krol (mowmy krotko krolik) wydal medal Serafinow pani Hedi Fried, psychologowi, co przezyla Oswiecim jako dziecko, a potem i inne miejsca tez. Niezwykle rzadko wydawany ten medal jest, ale to pani Hedi na bazarach i innych placach glosi co roku potepienie dla Polakow, co zrobili we Wroclawiu wielka Noc Krysztalowa w 37 r. Albo ze nigdy nie przebaczy - mowila w lato z radiem - tym Polakom z Oswiecimia, tak licznym przeciez, ze nie przyszli i nie przegonili kijami nielicznej w koncu niemieckiej zalogi Auschwitz. Ma ona juz swoje 94 lata i slyszy zapewne niebianska muzyke, wiec Medal Serafinow slusznie sie jej nalezal. Ale inny dudek, Rotfeld, co byl przez dziesieciolecia szefam Sztokholmskiej Rady Pokoju w czasach komunistycznych jeszcze, dostal od tego samego krolika
Order Oficerski Krolewskiej Strazy Konnej, choc umie jezdzic najwyzej na osle. Ale zalatwil on przy rozpadzie (?) CCCP status Republice Naddniestrzanskiej, ktorej nikt nie uznaje i dlatego trwa ona bez konca, jak wszystkie budowle tymczasowe. Tak, tak, to ten sam Rotfeld, co byl vickiem w MSZ "od spraw trudnych", a w USA jest znany z milczacej obecnosci przy przemowie Obamy w/s tzw. "polskich obozow".
Zmeczylem sie, pojde na piwo. Konferencja Paryska poczeka. Jak Grabula kocha, to poczeka - powiedzial Grabowski do Anny.

Andrzej Wilczynski - 20.02.19 19:31
Przepraszam, ze sie wtracam, ale czy mozemy zalozyc Nowa Zydowska Szkole Shoah w Jerozolimie (czesc zydowska)? Jak ONI moga zalozyc "polska", to czemu nie my?
Taka Anna Bikont pisze, ze "gdziekolwiek by na mape Polski jej oko nie padlo, to tam widzi zawsze Zyda zakopanego przez swych sasiadow". Nie pisze, czy na kazdym hektarze czy na kazdym kilometrze kwadratowym zakopali sasiedzi tego Zyda, ale objawy sa znane. Ze szpitali dla bardzo, bardzo nerwowych - jak to okreslil jeden porzadny Zyd z USA.
Pomyslec, ze jest Zydowski Zwiazek Studentow, a Polskiego nie wolno zalozyc?? Antypolonizm jest ostatnio karalny finansowo. Wiekszosc zawsze ma najgorzej, nie ma zadnych "praw wiekszosci".

Andrzej Wilczynski - 20.02.19 18:57
Czytalem tylko ostatnio "Zydow II" Zychowicza, o ksiazce Grabowskiego bylo tam wiele. Komentarze Zychowicza, czesto dosc pochlebne, nie grzesza niestety rutyna, co dziwi u tak czesto piszacego historyka.
O Polakach okradajacych Niemcow z mebli pozostalych po wywozonych do obozow czy do gett Zydach? Niemcy je przeciez palili. Nadmiar lachow tez, tylko czasami futra brali. Pieniadze i zloto przeciez tez. Opisy zydowskie (tych ocalalych, nie tych zabitych przeciez) o polskiej tluszczy co sie rzucala i katom niemieckim kradla to co kacie (czyli to co sie katom nalezy) sa przeciez chore, pochodza tylko z tych pierwszych chwil, gdy los i smierc zajrzala w oczy. Nalezalo zostawic katom meble na podpalke?? Trupow zydowskich nie okradano, choc wlasciciel mebli byl juz w oczach niemieckich trupem. Takie zaciekle branie w obrone tak samo jak Polacy postepujacym zydowskim policjantom, co moze mebli nie brali, ale zlote zeby tak, tez jest chore. Grabowski jak Geremek, co mu glaz pamieci postawiono wlasnie kolo Ogrodu Saskiego (przez Fundacje Geremka oczywiscie i Rade Miasta), nie moze przebaczyc Polakom, ze im bylo w pewnej fazie wojny nieco lepiej, choc tamci przebaczyli Zydom, ze na poczatku to oni do dolu szli, a Zydzi jedynie do getta.

Andrzej Wilczynski - 20.02.19 18:26
Czy angielski jezyk jest taki trudny, ze az niezrozumialy dla Anglikow? Oto "pan Grabowski" udajacy ze nie rozumie i nie zna angielskiego potrafi wodzic za nos Anglikow. Twierdzac, ze byly przypadki zbrodni i w Krakowie, i w Warszawie, i w Wilnie - a zatem ze byly to przestepstwa "rozproszone" po calym wielkim terenie - uzywa slowa/okreslenia, iz byly one "powszechne". Powszechnie wystepujaca zbrodnia szmalcownictwa byla po angielsku "trywialna" (trivial). "Rozproszone" nie oznacza "powszechnie wystepujace." Samo nazwisko "Grabowski" wystepuje w "rozproszeniu" od Kanady po Australie, ale twierdzenie, ze jest ono "powszechne" jest glupota godna Grabowskiego.
Innym chwytem za grabie jest twierdzenie Grabowskiego, ze jego zrodla niemieckie sa wiarygodne i ze zatem ustalona w ten sposob ilosc polskich szmalcownikow oznacza ich "powszechnosc". Ustaliwszy sobie liczbe znanych Niemcom szmalcownikow na 3 000 nie zauwazyl, ze to 0,01%, czyli 1:10 000 i nie policzyl tez, ilu z wiezien kryminalnych w Polsce w dniach napasci III Rzeszy zostalo uwolnionych, a jeszcze za nowe kryminalne zbrodnie do obozow niemieckich jeszcze nie wyslanych (mozna sie tez bylo na sluzbe o nowego pana zglosic). Ze w polskim spoleczenstwie pod grozba smierci i glodu zyjacy ludzie nie byli Samarytanami to oczywiste, a ze bylo tych szmalcownikow (jesli ta liczba jest prawdziwa, przyjmijmy na chwile, ze tak) to tylko 1:10 000 ugial sie i nie przechowal Zyda w piwnicy, Zyda, co caly dom narazal, Zyda, co nie chcial isc w partyzantke, bo sie bal, tylko 0,01% ??? Nie co drugi Polak, nie co dziesiaty, ale co dziesieciotysieczny?? W kazdym lekarstwie jest opis skutkow ubocznych, i tam zjawisko 1:10 000 jest nazywane "skrajnie rzadkim przypadkiem". U Anglikow by jeden na tysiac donosil, a na Francuza to jeden na stu. I to we Francji zoladkuja sie Francuzi na tych swietych doprawdy Polakow???

Wszystkich komentarzy: (7)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26 Marca 1973 roku
Zmarł Gustaw Konstanty Żebrowski, oficer służby stałej i porucznik WP, major NSZ (ur. 1896)


26 Marca 1982 roku
Sejm znowelizował Konstytucję PRL, ustanawiając Trybunał Konstytucyjny oraz Trybunał Stanu


Zobacz więcej