Środa 20 Listopada 2019r. - 324 dz. roku,  Imieniny: Edyty, Rafała

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 02.06.19 - 12:46     Czytano: [702]

Dział: Głos Polonii

Polacy wybrali jak trzeba

- na marginesie eurowyborów



Mieszkańcom Antypodów - nie tylko tym z polskim obywatelstwem, ale przede wszystkim tym, którym Polska jest bliska sercu, a losy Ojczyzny dla nich ważne - znane są wyniki wyborów z minionej niedzieli.
Wyborów, które w sposób tak wyraźny i jednoznaczny zdecydowały w Polsce o zwycięstwie opcji prawicowej, za którą opowiedzieli się Polacy w kraju.

Czas analiz jaki teraz nastał, jest dla większości Polaków, którzy poszli na głosowanie, okresem radosnym, wypełnionym poczuciem zwycięstwa i takim z pewnością pozostanie.

Nie zakłóci tego poczucia świadomość, że nasze wybory w Polonii australijskiej okazały się niewypałem, zarówno pod względem frekwencji jak i preferencji wyborców.
Tu i ówdzie słychać nawet lament, że wybory okazały się wręcz klęską. Co najdziwniejsze, lamentuje nie tylko lewa strona polonijnej społeczności, co byłoby zrozumiałe. Lamentują też koledzy i koleżanki o poglądach prawicowych, a to głównie z powodu niewielkiej frekwencji własnej grupy przy urnach wyborczych.

Tak jakby nie wiedzieli, że Polonia australijska to albo stara emigracja, która już swoje zrobiła i z naturalnych powodów nie bardzo dba o to, co będzie za dziesięć lat, albo jej potomkowie, którzy przeszli nie tylko na język angielski, ale po angielsku nie po polsku myślą, mówią i czują.

Oczywiście jest jeszcze grupka po środku - Polaków /a jakże/, tych którzy usadowili się wygodnie w niektórych polskich organizacjach i ogłosili się „apolitycznymi”. Nie przeszkadza to im zupełnie w staraniach o medale prosto z Polski, przyznawane im przez polskie władze, jakiekolwiek by te władze nie były. Takie, czy inne, wszystko im jedno.
Otrzymują więc te medale na wniosek koleżków, za „nie zawsze wybitne osiągnięcia”, za spokojne życie w Australii, bez najmniejszego angażowania się w sprawy Polaków we własnej Ojczyźnie. Tak na wszelki wypadek są apolityczni, często bez podstawowej wiedzy o aktualnych wydarzeniach w Polsce, lub z wiedzą jednostronną, czerpaną z wiadomości Polsat czy radia, które ściśle kontroluje pani Sadurska.

Dlatego nie dziwi fakt, iż tak wiele osób z Polonii australijskiej odniosło się do ważnych dla Polski eurowyborów z całkowitą obojętnością, a ci którzy raczyli się pofatygować, nie zagłosowali w swej większości na prawicę.

Prawicowców bowiem u nas w Melbourne niedostatek. W sumie mała grupka - kilku byłych więźniów, kilku internowanych i ich sympatyków, oraz kilkanaście osób z Klubu Gazety Polskiej, który ostatnio przeżywa własne rozterki.

Gdzie są ci polscy patrioci, chciałoby się zawołać? Ci licznie stowarzyszeni w dziwne rozrastającym się kole SPK / Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów/, ci równie liczni, młodzi wolontariusze i członkowie skupieni w Muzeum i Archiwum Polonii australijskiej w Melbourne, wreszcie ci tak ściśle złączeni na emigracji z polskim Kościołem?
Wszyscy oni niezwykle słabo swoją obecnością na wyborach zaprezentowali solidarną walkę z Platformą Obywatelską, bezczelne atakującą Kościół, symbole religijne i ludzi wierzących. Brakuje ich zbyt często kiedy bywają potrzebni. Zabrakło ich i tym razem.

Kiedy patrzy się w Melbourne na wyniki wyborów, szczególną uwagę zwraca grupa osób głosujących na niezbyt liczną, choć ostatnio głośną partię o nazwie „Konfederacja”. Wydaje się, że i tutaj, podobnie jak w Polsce, cześć ludzi dała się zachwycić hasłami podjęcia natychmiastowej walki ze wszystkimi o wszystko, hasłami natychmiastowego zdobycia suwerenności przez Polskę, wyzwolenia jej spod Unii, NATO, protektoratu USA i wpływów innych rządów. Dołączyli oni szybko w ten sposób do haseł PO, totalnie krytykujących i zwalczających PiS.

To przecież nie kto inny niż pan Michalkiewicz ostatnio wizytujący Australię, mącił ludziom w głowach, na każdym kroku krytykując to prezesa Kaczyńskiego, to premiera Morawieckiego, to polskiego prezydenta, równie często wyśmiewając się z „płomiennych polskich patriotów”.
Nie kto inny jak poseł Winnicki z Konfederacji głosił przedwyborcze hasło „PiS i PO - jedno zło”, a jego koledzy z tego ugrupowania cieszyli się, że wreszcie zaprasza się ich do telewizji, choć nie było dla nich ważne, że jest to TV Polsat.

Wreszcie nie kto inny, jak sam najwyższy autorytet i lider ugrupowana zwanego „Konfederacja” pan Korwin - Mikke, jest autorem niesławnych koncepcji całkowitego zniesienia demokracji i wprowadzenia monarchii, twierdzenia, że mózg kobiety jest mniejszy od mózgu mężczyzny, w związku z czym miejsce kobiet jest w kuchni, oraz koncepcji izolowania od reszty społeczeństwa osób niepełnosprawnych, gdyż „wyglądają nieestetycznie”. Takie wypowiedzi pana „lidera” można łatwo sprawdzić w internecie.
Ostatnio w wywiadzie dla stacji Tv „w realu”, udzielonym w dwa dni po eurowyborach, ten lider Konfederacji nie tylko zakwestionował wyniki, ale zapewnił swoich zwolenników, że demokracja musi upaść i już wkrótce upadnie, bo nie ma racji bytu.
Swoimi wygłupami zaniepokoił nawet prowadzącego dziennikarza, kiedy to Józefa Goebbelsa nazwał „wybitnym socjalistą i specjalistą”. Można mieć pewność, że jeszcze wiele razy ten znany skandalista, a przywódca „Konfederacji” jakim jest pan Korwin - Mikke, zaskoczy w podobny sposób nie tylko dziennikarzy, ale i własnych sympatyków.
I to wcale zabawne nie jest, że wśród australijskiej Polonii znaleźli się wyznawcy jego chorych idei, choć trzeba mieć nadzieje, że oni niezbyt dokładnie wiedzieli z kim mają do czynienia.

Dlatego z czasu analiz nad minionymi wyborami oraz lamentami, że nie wszystko w naszej Polonii poszło właściwie, należy jak najszybciej przejść do działania, gdyż za kilka miesięcy nowe, jeszcze ważniejsze wybory. Należy szybko przejść przede wszystkim do rzetelnego informowania ludzi naprawdę zainteresowanych Polską o tym co się w Polsce dzieje, o tym, czego dla Polski chcą Polacy.

Bo Polacy pokazali światu czego chcą - wybrali JAK TRZEBA!
I Bogu niech będą dzięki.

Monika Wiench
Melbourne

Wersja do druku

Gosc na Antypodach - 14.10.19 13:52
Pani Moniko, zna Pani juz wyniki wyborow ? Jak glosowali Polacy na Antypodach? Na kogo padlo najwiecej glosow w waszych obwodach? Jak nie, to niech sie Pani z nimi zapozna. Sa na waszym Pulsie Polonii!
Czy teraz Pani znowu napisze, ze Polacy wybrali jak trzeba? Nie chodzi o tych w Kraju bo madrzy POLACY pokazali "gest Kozakiewicza' lewactwu z PO, ale Polonia australijska to juz lewy swiat!

Monika Wiench - 16.08.19 2:13
Szanowny Autorze Włodzimierzu Kowalik!
Pozwalam sobie skomentować Pana wypowiedz dopiero teraz, gdyż wcześniej byłam pochłonięta podróżą do USA, skąd właśnie wróciłam.
Po pierwsze - proszę mnie zupełnie bezpodstawnie nie posądzać o jakiekolwiek sentymenty skierowane na "Sakiewicza i jego drużynę" - to nie ma sensu.
Po drugie - broniąc tak "barwnych wypowiedzi" przywódców Konfederacji, za która Pan murem stoi, warto uzupełnić te opinię przez poznanie tych ich wypowiedzi, które obaj politycy zademonstrowali ostatnio w internecie / łatwo je znaleźć /.
Podam tylko dwie: - Pan Korwin był łaskaw powiedzieć w dyskusji o kierowcach taksówek w Polsce ..."ja sie cieszę, ze te czarnuchy mi służą", zaś Pan Grzegorz Braun wyśmiewał ostatnio patriotyczne śpiewanie warszawiaków na koncercie z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Chodziło mu piesn "Warszawskie dzieci".
Pierwszego i tak juz nic nie uleczy, a drugi niech lepiej zajmie się reżyserowaniem filmów, bo w tym był kiedyś dobry. Z natury "złotousty" mnie się tez kiedyś podobał, ale dawno zmieniłam zdanie.
Pozdrowienia
Monika Wiench
Melbourne

Wlodzimierz Kowalik - 24.06.19 15:39
A mi się jest trudno zgodzić z punktem widzenia autorki, dlatego że, wszystkie nazwiska z Konfederacji wymienione w tekście to są ekscentrycy z najwyższej półki.
Gdyby oni funkcjonowali w przestrzeni politycznej wyrosłej z tradycji westminstrskiej to by byli chołubieni przez wyborców i mogli by mieć pozycje medialnych celebrytów chętnie zapraszanych i wypytywanych. Dlatego że ekscentrycy potrafią oświetlić polityczne tematy w inny sposób, umieją uwypuklać zagadnienia blokowane przez partyjne procedury cenzuralne i nie przejmują się partyjniacką dyscypliną. Tacy politycy są bardzo potrzebni i powinni być popierani.
Wszyscy oni, wymienieni powyżej, mają jadną wspolnę cechę, a mianowicie, niezwykle barwny język wypowiedzi.
Czy autorka naprawdę wierzy podobnie jak "Sakiewicz i jego drużyna" że są to "rosyjscy agenci", przytaczając wyrwane z kontekstu i przewrotnie wyselekcjonowane ich wypowiedzi medialne ? Może czasami warto nieco prowokacyjnie się odezwać i nieco wstrząsnąć marazmem sukcesu wyborczego partii rządzącej.
Oratorski koloryt polityczny jest elementem niezwykle potrzebnym w polskim teatrze politycznym zdominowanym przez szare garnitury, szare twarze i nudne monologi. Ja osobiście zagłosowałem na Marka Jakubiaka a mój dobry znajomy wolał Stanisława Krajskiego. Czy ktoś jest w stanie przekonać mnie że oni też "pracują dla Putina"?

Jan Kosiba - 05.06.19 13:20
Szanowna Pani Moniko!

Czy Polacy dobrze wybrali? To dopiero okaże się. Szczególnie po wyborach do Sejmu i Senatu.
Na marginesie, proszę ustosunkować się do ujawnionej przez red. Michalkiewicza notatki dyplomatycznej na temat tajnych negocjacji między rządem "dobrej zmiany" tj. panem ambasadorem Hodorowiczem (MSZ) a żydowskim przedstawicielem Departamentu Stanu USA na temat realizacji roszczeń żydowskich za tzw. mienie bezdziedziczne Żydów, obywateli Polski wynikające z ustawy S447 Just.
Oficjalnie przedstawiciele rządu "dobrej zmiany" wydalają z ust same słodkości i zaprzeczenia a w rzeczywistości prowadzą tajne negocjacje w celu obrabowania Polski przez Żydów amerykńskich na kwotę ok 300 mld $.
Do dnia dzisiejszego notatka dyplomatyczna ujawniona przez red. Michalkiewicza nie została zaprzeczona czy zdementowana oficjalnie.

Treść notatki jest zamieszczona na stronie michalkiewicz.pl i obrazuje stan zaawansowania negocjacji między stroną polską a Departamentem Stanu.
W notatce strona amerykańska rozumie, że w obliczu cyklu wyborczego w Polsce nie będzie czynić nacisków na Polskę do czasu zakończenia wyborów do jesieni 2019 roku.
A po wyborach? Po wyborach negocjacje mają wejść w końcową fazę realizacji roszczeń czyli sposobów wypłaty Żydom 300 mld$, jak zaznaczono w notatce "bez względu na układ władzy w Polsce i USA po wyborach".

Pani Moniko!
Czyżby nasi sojusznicy chcieli nas okraść na grube miliardy?
Czy Polacy dobrze i prawidłowo wybrali? Co do tego mam wątpliwości.
Czy Żydzi w Polsce mogą zadbać o polski interes narodowy?
Co do tego również mam wątpliwości. O swój interes musimy zadbać my sami, Polacy. Pośrednicy polskiego interesu narodowego w postaci Żydów są nam nie potrzebni. Damy sobie radę. Oby tylko nasi strategiczni sojusznicy przestali przymierzać się do obrabowania nas.
Dlaczego rząd "dobrej zmiany" oficjalnie nie "odetnie się" od prowadzonych z ze środowiskami żydowskimi negocjacji na temat roszczeń?
Prowadzenie takich negocjacji przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych (Czaputowicz) ze środowiskami, które nie maja jakichkolwiek podstaw prawnych do roszczeń jest dywersyjnym działaniem na szkodę Polski i Polaków. Czy polski rząd może uprawiać dywersję przeciwko własnemu państwu i narodowi? Z tego co dowiedzieliśmy się wynika że tak.

Serdecznie pozdrawiam

Monika Wiench - 05.06.19 2:24
Szanowny Panie,

Z pytaniami i wątpliwościami, które zawarł Pan w pierwszej części swego komentarza uprzejmie proszę zwrócić się do Ruchu Kontroli Wyborów. Jest tez możliwość, aby w nadchodzących, znacznie ważniejszych wyborach, samemu podjąć funkcje kontrolne w tym Ruchu, zarówno w Polsce jak i za granicą. Należy tylko zgłosić sie wcześniej do tej trudnej pracy.

Co do części drugiej, to jak widać z mojego tekstu, nie jestem / w przeciwieństwie do Pana /miłośniczka Konfederacji, a to głownie z powodu wielu buńczucznych i graniczących z fantazja wypowiedzi liderów tej organizacji - ani pana Brauna, który uważa, ze "smolenski samolot" wcale nie wystartował, a ten, który sie rozbił, to był jakis zupełnie inny, ani Korwina, który poza cytatami, jakie już przytoczyłam, porównuje Tuska i Kaczyńskiego do Hitlera i występuje z całkowicie nierealistycznym hasłem "Na Kowno!" Proszę zapoznać sie dokładnie z wypowiedziami tych "liderów". Ich hasła "PiS i PO, jedno zło" kompletnie mijają sie z odczuciami większości Polaków. Nie wspomnę już o zachowaniu tego pana z jarmułka, która starał sie umieścić nad głowa kobiety - zupełnie bez sensu, aby tylko zaistnieć. Podobnie Braun, donosi sam na siebie do prokuratury - czy tak postępuje powazny polityk, ktory kandydowal na prezydenta Rzeczpospolitej?
Zreszta wszyscy oni im głośniej krzyczą, tym bardziej sie kompromitują.
A polscy patrioci wybrali jak trzeba i zapewniam Pana, ze to nie oni wybierali komuchow. Głosowali na nich komuchy i ich potomkowie. Dobrze Pan o tym wie.

Pozdrawiam
Monika Wiench

Ricky Dick. - 03.06.19 11:37
Szanowna Pani Moniko!

W Polsce można głosować zgłaszając do urzędu chęć głosowania w dowolnym okręgu wyborczym otrzymując stosowne zaświadczenie.

Proszę odpowiedzieć mi na pytanie - jakie są możliwości skontrolowania, że ktoś głosował kilka razy robiąc dokładne kopie zaświadczenia?
Czy w centralnej komisji wyborczej ktoś to kontroluje jeżeli dane z głosowania idą do wora i są plombowane?

Niech mi udowodnią, że agent bezpieki mając takie zaświadczenie nie głosował w kilku okręgach i wielu komisjach.
Furtek do malwersacji wyborczych jest wiele. Ja podałem tylko jedną z nich.
Jacy to POLACY głosowali na komunistów Millera i Cimoszewicza i byłych PZPR-owców.
Porównując lewą i prawą stronę sceny politycznej to można powiedzieć, że wybory wygrała PZPR. Kto nie wierzy niech sprawdzi przeszłość wszystkich tych eurodeputowanych, których ostatnio rzekomo wybrali POLACY.
Większość z nich to byli PZPR-owcy albo zaprzańcy, którzy w pierwszej kadencji PE zawsze głosowali przeciwko Polsce.
Naród Polski ma takie władze na jakie zasługuje i daje się "robić w trąbę" przy każdych wyborach.
I ostatnie spostrzeżenie - dlaczego tak zaciekle PiS zwalcza patriotyczne ugrupowania narodowe posądzając wszystkich polskich patriotów (z Konfederacji) o agenturę Moskwy i Kremla. Sakiewicz z GP (gazeta judeo-ukraińska) wykrywa agentów MOskwy nawet w Kościele i pod każdym krzakiem.

Wszystkich komentarzy: (6)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20 Listopada 1999 roku
Zmarł Gwidon Miklaszewski, polski rysownik-humorysta (ur. 1912)


20 Listopada 1998 roku
Zmarł Marian Brandys, publicysta i pisarz historyczny (ur. 1912)


Zobacz więcej