Piątek 20 Września 2019r. - 263 dz. roku,  Imieniny: Faustyny, Renaty

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 01.09.19 - 15:32     Czytano: [221]

Obronić prawdę





To Niemcy i Sowieci są wini wybuchu II wojny światowej. To Niemcy są winni Holokaustu. Państwo polskie nie istniało gdy Niemcy i Sowieci dokonywali zbrodni przeciw ludzkości na Narodzie Polskim, na polskich obywatelach wielu narodowości

I.
Druga wojna światowa była wydarzeniem, które wywiera na nas wpływ do dzisiaj. Jej skutki wszyscy odczuwamy – nie tylko dlatego, że wojna ta zmieniła granice Polski, a po niej nastąpiła prawie półwieczna okupacja sowiecka i idąca z nią zapaść cywilizacyjna. Odczuwamy je także przez to, kim są Polacy dzisiaj. Najazd niemiecki przerwał trwającą ledwie 20 lat odbudowę polskiej państwowości, zrujnował gospodarkę, strukturę społeczną, przyniósł śmierć milionom. A potem – kilka pokoleń żyło pod niesłychanie brutalnie narzuconym komunizmem i powstała zupełnie nowa kultura – mająca pewne związki z Polską przedwojenną, ale bardzo silnie obarczona naleciałościami zupełnie obcymi.

Polska została zubożona o tych, których zabrakło – profesorów, sędziów, artystów, oficerów, polityków, przemysłowców, duchownych – bo zostali zamordowani przez Niemców i Sowietów. Zabita została tamta wielonarodowa (mimo wszelkich prób ujednolicania) Rzeczpospolita, ze swoją niemal 1000-letnią kulturą, elitami i cywilizacją. Teraz na gruzach tamtej Polski, na której komuniści osadzili według zasady negatywnej selekcji PRL, staramy się – szukając okruchów minionego czasu – odbudować przynajmniej w części to, co zostało zmiażdżone wojną, terrorem, komunizmem, postkomunizmem i upływem czasu.

Patrząc wstecz poprzez zasłony niepamięci dostrzegamy tylko zarysy tego, co wydaje nam się ważne i co utrwaliły w jakiś sposób wspomnienia. Naturalną koleją rzeczy zostało zapamiętane to co niezwykłe, dramatyczne, niecodzienne, co wybijało się ponad zwykły bieg zdarzeń. Wybuch wojny i zniszczenie państwa dopiero co odbudowanego. Morderstwa masowe na nieznaną dotąd skalę. Zniszczenie marzeń Polaków, ale też zniszczenie ostoi dla narodów mieszkających w granicach Rzeczypospolitej, pomiędzy dwiema potęgami totalitarnymi – tej Rzeczypospolitej, która została odbudowana w kalekiej formie po traktacie ryskim i tej samej Rzeczypospolitej, która pomimo napięć etnicznych próbowała przynajmniej w jakiś sposób te żywioły pogodzić, stając się równocześnie celem ataków nacjonalistycznych Ukraińców, dywersji agentury komunistycznej i niemieckiej V kolumny. Bez względu na to, jaka była ta Rzeczpospolita – to jednak dopóki była niepodległa, zapewniała państwo prawa w swych granicach, ochronę życia swoich obywateli, wszystkich mieszkańców – nawet tych niezadowolonych z jej kształtu czy nawet istnienia.
II.
Bezdyskusyjnym jest twierdzenie, że gdyby nie zniszczenie państwowości polskiej przez Niemców wspomaganych przez Sowietów, gdyby nie okupacja, to Holokaustu by nie było. Po prostu. To ta wielonarodowa Rzeczpospolita wraz z chroniącym jej granic i suwerenności Wojskiem Polskim dawała gwarancję istnienia wspólnoty Żydów w jej granicach, a wiemy przecież, że w ówczesnym świecie nie byli bezpieczni – ani w Europie, wkrótce mającej się jednoczyć pod butem Niemiec, ani w Sowietach. Uchodźcy żydowscy z Niemiec nigdzie nie byli chętnie przyjmowani, co tak przejmująco opisał w swoich powieściach Remarque. Natomiast tak zwany „powszechny” antysemityzm w Polsce przedwojennej nigdy nie miał podłoża rasowego – w przeciwieństwie do Niemiec, gdzie stworzono pseudonaukę, która stała się uzasadnieniem Endlösung der Judenfrage. Żydom w Polsce nie groziło ani unicestwienie, ani rasowa dyskryminacja jak w Niemczech – a jak ta dyskryminacja wyglądała w „ojczyźnie filozofów i poetów” widać już było od razu po styczniu 1933 roku. Dzisiejsi tropiciele rzekomego faszyzmu w Polsce międzywojennej powinni przeczytać niemiecką ustawę o obywatelstwie z 1935 roku i porównać ją z polską ustawą o obywatelstwie z roku 1920 obowiązującą do końca istnienia Rzeczypospolitej.
III.
To co wojna nam przyniosła – zniszczenia, ruinę, brutalizację, ograbienie i wymordowanie ludności, upośledzenie gospodarcze, koszmar wywózek i gułagu, niemieckie obozy zgłady, które emanują do tej pory grozą śmierci i wciąż są gwałtem zadanym polskiej ziemi, utrata wielkich obszarów, uniwersytetów, kolebek kultury narodowej – to wszystko co przyszło do Polski wraz z Niemcami i Sowietami, powoduje, że my, współcześni Polacy, dziedziczymy traumę wojny. Dziedziczymy też traumę gwałtu zwanego „wyzwoleniem”. Ta trauma przechodzi z pokolenia na pokolenie.

Jest jeszcze jedna strata, która nie jest do końca uświadomiona – tragedia utraty naturalnej wielokulturowości, przypomnienia, że Polska przez stulecia swojego istnienia była wyborem, ojczyzną wielu narodów Europy wschodniej, ale również wygnańców i ofiar prześladowań religijnych i etnicznych na całym naszym kontynencie. Dawna Rzeczpospolita Obojga Narodów poprzez swoją różnorodność etniczną i religijną była bujnie kwitnącym drzewem wzbogacających się nawzajem i współistniejących obyczajów, wyznań i tradycji. Po I wojnie światowej odrodziła się tylko częściowo – można rzec, że z grobu wstała Korona Polska, podczas gdy tak ściśle związane z nią w unii Wielkie Księstwo Litewskie, będące przecież olbrzymim krajem, zostało rozczłonkowane. Polska przedwojenna odziedziczyła fragmenty ziem Wielkiego Księstwa, a one wniosły swój posag – wielokulturowość tworzoną przez pokolenia, teraz niezbyt chętnie widzianą, ale nadal owocującą. II wojna światowa przyniosła zupełną zagładę tego świata.

Po 5 latach wojny, 45 latach komunizmu, a potem prawie 30 latach postkomunizmu, z trudem tylko możemy sobie wyobrazić, na czym taka różnorodność polega i jak jest ożywcza dla rozwoju duchowego i kulturowego, dla pełni człowieczeństwa w naszej części Europy. Jednak, być może dlatego, że polski charakter narodowy rozwinął się w wielokulturowej Rzeczypospolitej, pomimo prawie pół wieku opresji totalitarnej, Polacy do dziś są tolerancyjni i raczej niezbyt mściwi, czego dowodem są chociażby różni zbrodniarze komunistyczni umierający we własnych łóżkach i nie niepokojeni przez nikogo.

Współczesny spór polityczny w Polsce jest między innymi dlatego tak ostry, że brakuje naturalnych hamulców, które były obecne w wielokulturowej Rzeczypospolitej – wolności obywatelskich wynikających z poszanowania przez wszystkich wspólnych pryncypiów – wiary w Boga, poszanowania prawdy, wolności słowa – a więc i poszanowania dla głoszenia i słuchania prawdy i wolności posiadania, poszanowania własnego i cudzego majątku. Dzisiaj, w dobie rewolucji anty-kultury zasianej na zgliszczach cywilizacji wynaturzonej bezprecedensowo okrutną wojną i półwiecznym eksperymentem komunistycznym te pryncypia są przez rewolucjonistów niszczone, a Polacy muszą bronić najbardziej podstawowych prawd i wartości.
IV.
Polska w powojennych granicach, z powojenną ludnością, przez 45 lat tresowana przez sowieckich czynowników wyszła z komunizmu pokiereszowana. Impuls, który dała Solidarność – niezwykłe zjawisko społeczne na masową przecież skalę, odwołujące się do tego, co w człowieku najlepsze – został w dużej mierze zmarnowany. Transformacja ustrojowa oparta na fałszywym paradygmacie liberalizmu utrzymała powojennych Polaków w mentalnym poniżeniu, wynikającym także z katastrofalnych warunków materialnych, w jakich większość z nas żyła. Dopiero wielka rewolucja godnościowa, która rozpoczęła się po 2015 roku zaczęła zmieniać ten stan rzeczy. Mimo pedagogiki wstydu i próby odrzucenia własnej historii nie tylko Warszawa obchodzi ze czcią rocznicę 1 sierpnia i oddaje hołd Powstaniu Warszawskiemu i jego bohaterom, spontanicznie, na cmentarzach i na ulicach. I nie są to martyrologiczne żale, ale świadectwo ciągłości odczuwania przez Polaków, także tych młodych, tego czym jest Polska i polskość. Jesteśmy w pochodzie pokoleń, dla których Ojczyzna jest cennym darem do przekazania następcom.

Słabości dzisiejszego polskiego społeczeństwa to przede wszystkim – oprócz niskiego kapitału społecznego – nadmierna pobudliwość wynikająca z autentycznej traumy narodowej, z PTSD (zespół stresu pourazowego) który jest udziałem większości. A z tego wynika fakt, że niezwykle łatwo wzbudzić w Polakach negatywne emocje i kierować je przeciw „wrogom”, że łatwo doświadczać zawodu, poczucia krzywdy, przekonania, że obojętny przecież świat robi nam przykrość, nie docenia nas, nie rozumie, ubliża nam. Rosjanie wydają się nas rozumieć lepiej niż my sami i grają w ten sposób na Polakach jak na klawiaturze. Dlatego tak łatwą metodą polityczną we współczesnej Polsce są nagonki, kampanie hejtu i „character assassination” – cała gama активные мероприятия, Active Measures. Wystarczy jeden tweet, a reszty dokonuje zbiorowa trauma.
V.
Zbrodnia Holokaustu jest jednym ze źródeł cierpienia współczesnych Polaków. Polska jest i była Ojczyzną wszystkich Polaków (a przypominam, że Polakiem jest ten, kto identyfikuje się z polskością, niezależnie od pochodzenia); jest i była dla nas wszystkich również zobowiązaniem. Okrutny los, który stał się udziałem i Żydów, i Polaków, te miliony ofiar, po których pozostał tylko popiół i ból ich nieobecności w polskim życiu wymaga prawdy. Właśnie tym zobowiązaniem wobec Polski – Ojczyzny jest prawda. Wszelkie zakłamywanie prawdy o okupacji niemieckiej i sowieckiej, o popełnionych zbrodniach i ich sprawcach – jest odbieraniem godności ofiarom zamordowanym podczas tej straszliwej wojny.

To Niemcy i Sowieci są wini wybuchu II wojny światowej. To Niemcy są winni Holokaustu. Państwo polskie nie istniało gdy Niemcy i Sowieci dokonywali zbrodni przeciw ludzkości na Narodzie Polskim, na polskich obywatelach wielu narodowości. To, że zarówno Niemcy jak i Sowieci znaleźli kolaborantów wśród obywateli Rzeczypospolitej wszystkich narodowości – Polaków, Żydów, Ukraińców, Białorusinów – faktu odpowiedzialności niemieckiej i sowieckiej za zbrodnie ludobójstwa nie zmienia.

Rząd polski i instytucje Państwa Polskiego nie ponoszą odpowiedzialności za wydarzenia w okupowanej Polsce. Nie było polskich oddziałów SS. Nie było Polski – i nie było też „udziału Polski w Holokauście”. To Niemcy zorganizowali systematyczną i uprzemysłowioną Zagładę na ziemiach okupowanej Polski i z całym drakońskim systemem prawnym przez siebie wprowadzonym uniemożliwiali Polakom pomoc Żydom. To Niemcy stopniowo zwiększali represyjność tego systemu prawnego, ponieważ pomoc Żydom była udzielana odruchowo, a wreszcie w sposób zorganizowany i tysiące Polaków zapłaciło za tę pomoc życiem. To niemiecka okupacja Polski oraz sowiecki podbój i prawie 50 letnia okupacja przyniesiona na bagnetach Robotniczo Chłopskiej Czerwonej Armii (RKKA) spowodowały najwyższe w okupowanej Europie straty ludnościowe, materialne, terytorialne i cywilizacyjne, które dopiero teraz staramy się oszacować.

Ofiarom jesteśmy winni prawdę, a my, ci wychowani w traumie klęski, terroru i poniżenia, potrzebujemy prawdy. Potrzebujemy ją poznać i głosić. I mamy prawo jej bronić. Zamordowani byli obywatelami wielonarodowej Rzeczpospolitej, zamordowanej wraz z nimi. Odtworzenie tej prawdy i jej obrona jest częścią odbudowania wolnej, sprawiedliwej i zasobnej Polski, w której hasło narodowe „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie będzie puste, nasza polska tożsamość i wiara – katolików, prawosławnych, protestantów, Żydów i Tatarów nie będzie atakowana, a każdy będzie pewien ochrony przez Państwo Polskie i silne Wojsko Polskie.

Maciej Świrski



Wersja do druku

Jan Orawicz - 06.09.19 18:23
Szanowny Panie M.Świrski ten artykuł Pana jest
doskonały! To wsoaniały wykład o tamtym POLSKIM
CZASIE! Srdecznie pozdrawm!

Jan Orawicz - 05.09.19 22:12
Panie Bogdanie- serdecznie gratuluję Panu tego celnego płodu
Pańskiego pióra!!! Pozdrawiam!

Bogdan Dziuma - 05.09.19 11:20
Polska (w moim przeżywaniu to wszystkie formy bytu narodowego zarówno w okresie państwowości wszelkiej , jak i duchowego dziedzictwa i obecności w polskich sercach , a wiec , okres ten jest ciągły i nieprzerwany ) jako państwowość polaków określiła się jako państwowość dopuszczająca zaistnienie innych "wątków" narodowych,kulturowych i wyznaniowych.i jako taka dawała ochronę prawną i szansę na oczekiwanie efektów własnej pracy i zapobiegliwości .
Polacy jako suwereni pozwalali korzystać z własnej wspaniałomyślności i byli beneficjentami mądrości wszystkich zawartych w kapitale zwrotnym swych współmieszkańców !Jest oczywiste że historia Polski potwierdza prawdę o tym że KONIE NIE POWINNY RZĄDZIĆ NA PARKURZE !
UPADEK POLSKI 123 LATA ROZBIORÓW W CZASIE KTÓRYCH ŻADNA SIŁA NIE BYŁA W STANIE ZABIĆ I POKONAĆ POLSKIEGO KAPITAŁU ZAWARTEGO W KULTURZE, HISTORII I SIŁY POLSKIEGO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO !
NASTĘPNIE SANACJA POLSKIEJ PAŃSTWOWOŚCI NA BARDZO KRÓTKI OKRES (do 1939r.) I OD 1945r. POLSKA JEST POD HYBRYDOWA OKUPACJĄ LIBERO/ŻYDO/KOMUNY .LIBERO ZYDO/KOMUNY KTÓRA POPRZEZ SWE TRZYMANIE ZA RYJE tzw. DEMOKRACJI ZACHODNICH DOPROWADZA DO NOWEGO WERKU W ŚWIATOWYM INTERESIE ! BLOK WSCHODNI I ZACHODNI,PIERWSZY TO BOLSZEWIA CZERWONA, DRUGI TO DEMOKRACJA SKUNDLONA !Wódz POLSKICH SIŁ ZBROJNYCH na ZACHODZIE (K.Sosnkowski)OKREŚLIŁ TEHERAN I JAŁTĘ W SŁOWACH" "CYWILIZACJA ŚWIATA NIE ZNA DRUGIEGO PRZYPADKU ABY ZDRADZIĆ NAJSTARSZEGO ALIANTA zwycięskiej koalicji "! POLSKA ZOSTAŁA SPRZEDANA BOLSZEWIZMOWI , ZARAZIE TEGO ŚWIATA "
ŹRÓDŁEM IDEOWYM , CELEM ZAMIERZONYM , ANIMATOREM , KREATOREM BIEŻĄCYM SĄ ŻYDZI , JAKO NARÓD !BO JEDEN JADALNY GRZYB NA STO TRUJĄCYCH W TYM GATUNKU NICZEGO NIE ZMIENIA ! TEN GATUNEK JEST TRUJĄCY ! A WIĘC WSZELKIE KLONY LIBERO/ŻYDO/KOMUNY SĄ DECYDENTEM W OBSZARZE OD CZERWONYCH , DO TĘCZOWYCH , I NA DZIEŃ DZISIEJSZY JEST PLASTYCZNYM UKAZANIEM ROZGRYWANIA GLOBALNEGO ! MIEJSCE POLSKI JEST TE SAME ,NIEZMIENNIE NIEWZRUSZONE ! TRWAMY W SWEJ TWIERDZY ABY Z OTWARTĄ PRZYŁBICĄ ZEDRZEĆ ZE ZŁA MASKĘ CZŁOWIECZĄ ! BO ZŁO MA WIZERUNEK DIABŁA ! PRAWDA JEST PROSTA: CHODZENIE PO LESIE TO ZŁUDA , DO LASU SIĘ WCHODZI I Z LASU WYCHODZI ! TAKA JEST NASZA LUDZKA DUSZA ! NIE BĘDZIE POLSKI ZA JEDEN GROSZ I ZA JEDNĄ KROPLĘ KRWI !

BÓG HONOR OJCZYZNA
Matka Polka
Matka Ojczyzna
Matka Boska

Kuba - 04.09.19 21:59
Lubomirze, to o Kosciuszce to nie byl blad, to bylo zerzniecie bzdury z Onetu, podobnie jak paszkwil na Zofie Kossak i Marie Konopnicka. Mozna zrobic blad ortograficzny, w interpunkcji, czy tez moze wyskoczyc literowka. Nie mozna zawalac na blad calego poslania komentarza.
Marzyc to mozna w lozeczku a nie pod powaznym artykulem jak ten powyzej. A ponadto nie wypada powaznemu facetowi mianowanemu kiedys przez Jaska Orawicza na doradce Premiera RP i Prezydenta wlacznie... wypisywac czegos ni w piec ni w dziewiec jako rozszerzanie horyzontow...

Lubomir - 04.09.19 16:35
Kuba, jakby wszyscy księża byli tacy jak ty, to nikt nigdy nie dostałby rozgrzeszenia. Niejednokrotnie biłem się w piersi za ten błąd na temat Kościuszki, a ty ciągle wracasz do tego, jak tetryk do dnia swoich urodzin, do mamusi i do tatusia

Lubomir - 04.09.19 16:30
Kuba, nie denerwuj się. Nie zgłosiłem przecież swojego projektu na forum Parlamentu, to i tak przysłowiowe nici z mojego pomysłu. Pomarzyć zawsze można. Wręcz jest to wskazane. Ważne żeby rozszerzać horyzonty myślowe a nie widzieć wszystko jednostronnie i stan zastany - uważać za jedynie słuszny i niemożliwy do jakiejkolwiek zmiany

Kuba - 04.09.19 13:39
Nie pouczaj, a sam zajmij sie historia Lubomirze bo masz w tym przedziale czasu wielkie braki (jak np to Kosciuszce i in.), a sam gonisz do przyszlosci, tylko nie wiesz jakiej.
A tak realnie to, co zmieni ta sama nazwa? Jedynie pochlonie miliony, milionow zlotych na zmiane urzedow i nazewnictwa oraz przemeblowanie administracji.
Tytul premiera jest zagwarantowany w Konstytucji, a obowiazuje w Polsce od czasu uzyskania Niepodleglosci.
Czasem wyskoczysz jak "Filip z konopii" i uwazasz sie za historyka, poczytaj sobie jak to bylo z Prusami. A pisanie o tych "wolnych panstwach" Saksonskim czy Bawarskim, i dowartosciowanie polskiego premiera tytulem kanclerza to juz jest "pukanie od dolu w blat stolu!"

Lubomir - 03.09.19 22:00
Kuba, bardzo płytko i powierzchownie myślisz. Dla ciebie historia, to najwyraźniej jedynie wydarzenia - sprzed paru dekad wstecz. Historia niemieckich ruchów robotniczych i komunistycznych, i to wszystko. Kiedy w Polsce był urząd kanclerski, to jeszcze nawet w piekle nie znali Hitlera, tego w spodniach i tego/tej - w spódnicy. A takie polskie nazwiska, jak kanclerz Jan Zamoyski i m.in. kanclerz Jerzy Ossoliński - znała cała Europa i cywilizowany świat. Gdyby nie Jan Zamoyski, przez Polskę nie przetoczyłby się prawdopodobnie, tak wspaniale ruch Odrodzenia. Niemcom udawało się w przeszłości zawłaszczyć, wiele ze stanu posiadania - innych ludów, narodów i państw. Np. Lud Pruski nie dość, że podbili, to jeszcze przywłaszczyli sobie jego dumną nazwę.

Kuba - 03.09.19 7:58
Ale ten Lubomir ma pomysly, ze az glowa boli. Proponuje aby Prezesa (PREMIERA) Rady Ministrow, tytulowac KANCLERZEM... Ten pomysl przypomina, ze tak tytulowano juz Adolfa Hitlera, a obenie Angele Merkel, a to juz wystarczy...

Lubomir - 01.09.19 20:56
Tyle lat cieszymy się z naszej suwerenności a jakoś nie możemy wpaść na pomysł powołania historycznego polskiego urzędu państwowego, urzędu kanclerza, kanclerza Rzeczypospolitej Polskiej. Czyżby było jakieś zalecenie, że kanclerz może być wyłącznie u czystych rasowo Niemców?. A w Wolnym Państwie Bawarskim, w Wolnym Państwie Saksońskim i m.in. w Polsce, wystarczy premier? Chyba czas na dowartościowanie szefa polskiego rządu

Lubomir - 01.09.19 20:10
Inwazja zawsze poprzedzona jest dezinformacją i propagandą akceptacji nowej rzeczywistości. Na oczach całego świata, Niemcy uruchomili swoją machinę dezinformacyjną i propagandową, żeby dokonać tego samego, co dokonali w przeszłości - w stosunku do Austrii. By dokonać anszlusu Brandenburgii, Berlina, Saksonii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego - rozdmuchali propagandę o konieczności tzw. zjednoczenia krajów niemieckich. To było pierwsze naruszenie pokojowego status quo powojennej Europy, wcześniejsze od aneksji Krymu przez Kreml. Niemcy znów weszli w buty butnej Grossdeutschland. Cóż z tego, że nie ma już obrad Reichstagu, kiedy w pomieszczeniach Parlamentu III Rzeszy obraduje niemiecki, czy już raczej - wielkoniemiecki Bundestag? Niemcy ciągle są niebezpieczni, a kreują się na filantropów sponsorujących Europę. Rozdając coś nieco z grabieżczego kapitału Hitlera - udają bezinteresownych dawców dobrobytu. Niemcy muszą przejść proces rozrachunku z własną historią. Nie może być tak, że niedawny grabieżca, niszczyciel i ludobójca udaje kolebkę europejskiej demokracji i europejskiego prawa. Do tego historia wyznaczyła w Europie Ateny i Rzym

Wszystkich komentarzy: (11)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20 Września 1944 roku
Zginął Witold Modelski, najmłodszy uczestnik powstania warszawskiego, odznaczony Krzyżem Walecznych (ur. 1932)


20 Września 1942 roku
W wyniku połączenia Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy i części Narodowej Organizacji Wojskowej powstały Narodowe Siły Zbrojne


Zobacz więcej