Czwartek 21 Listopada 2019r. - 325 dz. roku,  Imieniny: Janusza, Marii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 03.11.19 - 9:59     Czytano: [286]

Postęp czy podstęp?


Szanowni Państwo!



Czy edukacja seksualna proponowana przez LGBT jest potrzebna? Zależy komu. Dzieciom na pewno nie, ale „artystom” i „nowoczesnym” politykom by się przydała. Takim przykładem niedouczonego w tym zakresie polityka-artysty jest niejaki Mieszkowski. Bidulek nie umie odpowiedzieć na proste pytanie, jakiej sam jest płci. Wybór z dwóch byłby łatwy, ale jak trzeba się zdecydować na którąś z pośród 58 płci, to już wymaga nie tylko zastanowienia, ale głębszych studiów.

Takie podejście do sprawy ma też swoje dobre, praktyczne strony. Ułatwia na przykład uwzględnianie parytetów. Gdyby Platforma Obywatelska miała za mało kobiet w którymś ze swoich gremiów, to taki poseł mógłby się poczuć kobietą, przynajmniej na czas trwania obrad. Zasada ta dała już świetne rezultaty w sporcie. Ci sportowcy, którzy nie mieli zadowalających wyników, poczuli się nagle kobietami i wykosili swoje słabsze koleżanki. Ot, prawdziwy postęp!

Czyżby? A może to nie żaden postęp, tylko podstęp mający na celu udowodnić ludziom, jakie z nich głupki?

Pozdrawiam i do następnej soboty,
Małgorzata Todd

KOMENTARZ DO FELIETONU


Ad. Człowiek radziecki 43/2019 (434)

Szanowna Pani Małgorzato

Koncepcja człowieka homo sovieticus w wydaniu współczesnym, czyli tego wiecznie konsumującego i dotkniętego mikrocefalią osobnika (będącego ofiarą agresywnej ofensywy wdrażania neomarksizmu), wymyślona przez Wielkich Sterowników Ludzkości i na ich potrzeby – ma poważne dwie wady (jeżeli przyjmiemy, że los wszystkich ludzi na naszej planecie nie jest nam obojętny, jak również los samej planety). Pierwszą wadą tej koncepcji jest jej ograniczoność tzn., że nie wszystkim przedstawicielom naszego gatunku jest dane być wydajnym konsumentem. By jedna część ludzkości „objadała się do syta”, druga część musi jej to zapewnić, pracując ponad siły i żyjąc czasami w skrajnej nędzy. Drugą wadą tej koncepcji jest to, że rozbuchany do granic absurdu konsumpcjonizm (który oczywiście dotyka tylko sytą część ludzkości, np. przeciętny Amerykanin zużywa 56 razy więcej energii, 170 razy więcej silnikowego paliwa, 300 razy więcej plastiku niż przeciętny Hindus) musi się wiązać z nadmierną eksploatacją zasobów naszej planety oraz jej zanieczyszczeniem, czego jesteśmy obecnie świadkami. Oczywiście autorzy koncepcji nowego Homo sovieticus, dobrze zdają sobie sprawę z tych wad, niemniej „wkładają” je w koszta własne dobrego biznesu na dzisiaj, na najbliższą i dalszą przyszłość. Tylko jest jeden szkopuł – tej przyszłości możemy jako ludzkość zwyczajnie nie doczekać, jeżeli będziemy zarządzani przez takich, co to myślą wyłącznie o realizacji własnego egoistycznego celu. Z tego powodu zapewne urodziła się kolejna „genialna” w swojej prostocie „zaradcza” koncepcja ratowania zasobów Ziemi – depopulacja gatunku ludzkiego i sprowadzenia go do miliarda osobników. Wydaje się, że tym Wielkim Sterownikom Ludzkości pomieszało się w głowach – a co z tą ukochaną przez nich konsumpcją? Kto będzie ją realizował, jeżeli większość konsumentów przeznaczona jest do likwidacji? Widać, prawdziwe intencje tych samozwańczych panów świata są zupełnie inne. Może docelowo chodzi o budowę takiej struktury społecznej, która podzieli ludzkość na dwie części – na kilka milionów tych wybranych do lepszego życia i tę resztę (z tego miliarda), która w pocie i znoju będzie dla nich pracować. A ten obecnie propagowany i wdrażany z sukcesem konsumpcjonizm, to jedynie środek do osiągnięcia tego celu czyli możliwość pozyskiwania jak największej kasy, a za jej sprawą (a tym samym poprzez naciski polityczne), wpływania na bieg wypadków w świecie.

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk

.........................................................

Teatrzyk Zielony Śledź


ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.
Partnerka

Występują: Babcia i Wnuczek
Wnuczek: Babciu, będę ci chciał przedstawić swoją partnerkę.
Babcia: Jakże się cieszę! Udało ci się wreszcie uruchomić to własne przedsiębiorstwo.
Wnuczek: Jakie przedsiębiorstwo?
Babcia: No, skoro masz partnerkę…
Wnuczek: To nie tak.
Babcia: A, rozumiem. To partnerka do tańca?
Wnuczek: Jakiego znowu tańca? Chociaż, może w pewnym sensie...
Babcia: Nie chcesz powiedzieć, że to partnerka do łóżka?
Wnuczek: Nareszcie babcia zaczyna coś kumać.
Babcia: Osoba do tego, to nie żadna partnerka, tylko konkubina, jeśli to nie jednorazówka.
Wnuczek: Co babcia rozumie przez „jednorazówkę”?
Babcia: Jak by ci to powiedzieć? Wy tego wyrazu używacie jako przerywnika. Dawniej o takich osobach mówiono –panna lekkich obyczajów.
Wnuczek: Babcia, jak zwykle, nic nie rozumie.

KURTYNA

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

2 listopada 2019 r. | Nr 44/2019 (435)

Wersja do druku

Ricky Dick - 06.11.19 8:43
Powyborcza schizofrenia.

Demokracja jest wówczas kiedy oni mają "rację" Mniejszość nie ma racji chociażby ją w rzeczywistości miała.
W Pierwszej linii szerokiej tyraliery "agresorów" bezpardonowo strzelających z "kałacha" do Konfederacji Wolność i Niepodległość są przedstawiciele niemal wszystkich ugrupowań i wolnych strzelców, wzdłuż i w poprzek sceny politycznej w "ujarzmionej" Rzeczpospolitej. Środki i metody ataków wydają się być podobne do stosowanych w poprzednim systemie.
Szczególne popisy w atakowaniu demonstrują rzekomo zasłużeni dla sprawy polskiej panowie Sakiewicz, Macierewicz.
Z Brukseli dochodzą buńczuczne okrzyki i rezolucje nawołujące do walki z "polskimi faszystami", których to "faszystów" wybrał naród polski w demokratycznych wyborach. Wrzeszczących schizofreników posługujących się językiem polskim nie brakuje w Brukseli jak również za oceanem i w Izraelu. Ostatnie, złowieszcze pomruki tej polskojęzycznej wspólnoty rozbójniczej nie wieszczą niczego dobrego dla państwa i narodu polskiego. Polacy, tylko popatrzcie i posłuchajcie kogo żeście wybrali na swoich przedstawicieli do tubylczego i europejskiego parlamentu. Odmawiają narodowi demokracji?!

Te brukselskie rezolucje i ataki polskojęzycznej wspólnoty rozbójniczej mają za zadanie doprowadzić do bezbronności wielki naród w europie, mają spowodować utrwalenie podporządkowania narodu i państwa siłom zewnętrznym.
Czy jako naród polski w rzekomo wolnej i demokratycznej Polsce mamy pytać się innych narodów co mamy robić, jak żyć i jak rozwijać się? Czy narody francuski, angielski, niemiecki czy żydowski pytają się o zgodę inne narody?
Jaki cel ma przyprawianie narodowi polskiemu "gęby" faszysty, antysemity, mordercy Żydów?
Tym celem wydaje się być dalsze, bezterminowe ekonomiczne i gospodarcze eksploatowanie państwa i narodu.

KONFEDERATA - 04.11.19 10:00
Nie da się ukryć, mamy i postęp i podstęp.
Wystarczy wgłębić się w lekturę poniższego tekstu i wiele odkryjemy.
Jak zwykle na wysokości zadania stanął red. Michalkiewicz obnażając obłudę części polityków i innych mikrocefali. Na mieście mówią, że naród ma takie władze na jakie zasługuje. Czy potwierdza się ta maksyma w praktyce? Oceńcie państwo sami.
Z tego co dowiadujemy się, śledząc odgłosy dochodzące z jądra systemu politycznego w naszym nieszczęśliwym kraju, Konfederację Wolność i Niepodległość uznano za "niechciane dziecko" ostatnich wyborów w Polsce
"Huzia złego na jednego" można by powiedzieć. Obecność Konfederacji jako formacji patriotycznej, wolnościowej i narodowej w Sejmie wywołuje niezadowolenie przedstawicieli koalicji jak również opozycji. No cóż, demokracja jak okazuje się ma różne oblicza.

Cytuję:
"...Toteż medialna podpora reżymu, czyli pan red. Tomasz Sakiewicz (naczelny judeo-ukraińskiej Gazety Polskiej) nie szczędzi Konfederacji gorzkich słów, że go nie posłuchała i nie wycofała się z udziału w jesiennych wyborach. Co prawda każdy z posłów Konfederacji jest już dużym chłopczykiem, a w dodatku rodzice pozwolili im kandydować, ale co tam rodzice, kiedy przemówił pan redaktor Sakiewicz, który swojego pozwolenia przecież im nie dał? Rzuca to snop światła na naszą młodą demokrację, bo idąc za ciosem wymierzonym Konfederacji przez pana red. Sakiewicza, poseł Antoni Macierewicz stwierdził, że "nie reprezentuje ona narodu polskiego". To akurat prawda, bo na Konfederację głosowało ponad 1200 tys. obywateli - ale na Antoniego Macierewicza - tylko około 30 tysięcy, więc on nie reprezentuje narodu polskiego tym bardziej, bo przecież poza tymi 30-toma tysiącami, reszta narodu polskiego na niego nie głosowała. Okazuje się, że wskazanie, kto reprezentuje naród polski, wcale nie jest takie łatwe, jakby się z pozoru wydawało tym bardziej, że i Zjednoczona Prawica, a więc PiS ze "stronnictwami sojuszniczymi" zdobyła zaledwie 43,76 procent głosów, a więc nie ma mowy, żeby uznać ją za reprezentanta całego narodu polskiego. A ponieważ pozostałe komitety wyborcze zdobyły jeszcze mniej głosów, to idąc tropem logiki posła Antoniego Macierewicza, trzeba by przyjąć, że naród polski nie ma żadnej reprezentacji.
W tej sytuacji trudno się dziwić, że w tę próżnię wchodzą osobistości w zagranicy; jak nie pani Żorżeta, to izraelski ambasador Ben Zvi, który niedawno udzielił wywiadu pani red. Dorocie Wysockiej-Schnepf. Pani Dorota zaprezentowała się w roli niezwykle surowego oskarżyciela narodu polskiego, nieubłaganym palcem wytykając mu nie tylko antysemityzm, ale i skłanianie się ku faszyzmowi, czego wyrazem ma być obecność Konfederacji w Sejmie, no i oczywiście - Marsz Niepodległości. Początkowo ambasador próbował protestować, mówiąc że posądzanie narodu polskiego o antysemityzm byłoby "nieprawdziwe i krzywdzące", ale w miarę jak pani Dorota nieubłaganym palcem dźgała naród polski w chore z nienawiści oczy, zaczął dostosowywać się do tenoru rozmowy i wyraził swoje "zaniepokojenie" tą sytuacją.
Ciekawe, że oskarżenia pana red. Sakiewicza i pana posła Macierewicza prawie dokładnie pokrywają się z oskarżeniami wysuwanymi wobec Konfederacji przez panią Dorotę Wysocką-Schnepf, co mogłoby świadczyć o identycznym źródle inspiracji - ale chyba nie świadczy, bo pan red. Sakiewicz ma z pewnością inne źródła i inne zadania (wysokie odznaczenie przez służby bezpieki Ukrainy), niż pani Dorota, no a pan poseł Macierewicz nie ma nawet innych zadań po tym, jak podczas głębokiej rekonstrukcji rządu został przez Naczelnika Państwa spuszczony z wodą...."
Koniec cytatu
(-St. Michalkiewicz)

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21 Listopada 1918 roku
Zmarł Jurek Bitschan, jeden z najmłodszych Orląt Lwowskich (ur. 1904)


21 Listopada 1918 roku
Rząd Jędrzeja Moraczewskiego wydał manifest zapowiadający reformę rolną i nacjonalizację niektórych gałęzi przemysłu.


Zobacz więcej