Sobota 28 Marca 2020r. - 88 dz. roku,  Imieniny: Anieli, Kasrota, Soni

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 09.12.19 - 15:42     Czytano: [429]

Zatroskani o Planetę…





Noblistka z Polski Olga Tokarczuk już dziś martwi się o akcyzę na mięso i to za 50 lat i jest przekonana, że „siłą Polski jest literatura, a nie węgiel” tyle tylko, że blisko 70 proc. Polaków nie czyta już żadnej książki w ciągu roku, a i literatura zeszła na psy, domy zaś w zimie trzeba jednak czymś ogrzać.

Były premier i tzw. Król Europy martwi się teraz o Brexit, o liberalizm, choć jest przekonany, że „ulica i zagranica” to korzyść dla Polski, a prezydent Emmanuel Macron według Donalda Tuska to nowa nadzieja dla Europy. Powiem „szczerze” jak Donald Tusk - Eureka, noblistka z literatury Oolga Tokarczuk dostrzegła wreszcie, że: „Coś jest ze światem nie tak”. Szkoda tylko że oboje nie wgłębili się w tego zjawiska przyczyny i sami nie uderzyli się we własne piersi, bo to że świat jest dziś w ideowym zamęcie i na etyczno-moralnym zakręcie wiadomo nie od dziś, a liberalizm, weganizm, kosmopolityzm, antynatalizm, genderyzm, ale i ekologizm, globalizm, neomarksizm, wojujący i zbrodniczy antychrześcijanizm jak i też całkiem nowoczesna głupota, poprawność polityczna czy bliżej nieokreślone wartości europejskie mają w tym szaleństwie i kakofonii informatycznej swój znaczący udział.

Podobnie bardzo zatroskani wydają się dziś być liczni liberalni spece od wyprzedaży majątku narodowego z czasów poprzednich rządów, którzy ubolewają nad wzmocnieniem pozycji naszych aktywów narodowych w tym spółek SP, a zwłaszcza fuzją PKN Orlen SA z Lotosem - inną spółką SP - czy chęcią zakupu innego znaczącego aktywu narodowego firmy energetycznej - Energa, ale też ekspansją zagraniczną i nowymi, dużymi inwestycjami Orlen SA i usilnie próbują temu przeszkodzić. Tak w ogóle byli spece od „Zielonej Wyspy” martwią się o repolonizację majątku narodowego, która wreszcie przybiera realny i skuteczny charakter choć jest jeszcze wiele do zrobienia w tej kwestii, martwią się też tym i chcą zablokować za wszelką cenę wzrost znaczenia polskich firm na rynku europejskim czy uczynienia np. z PKN Orlen SA firmy multienergetycznej, która nie chce stać w miejscu, ale chce tworzyć nową wartość, ma nowe wizje rozwojowe, chce wprowadzać w życie nowe inwestycje, technologie i instalacje i to te niskoemisyjne, energooszczędne, tym bardziej, że strategia firmy przewiduje rozwój bez górnictwa i atomu. Jest więc całkiem sensownym, że ta spółka SP pracuje nad OZE, blokami gazowymi, a nawet rozwiązaniami wodorowymi. Chcemy się wybijać na suwerenność gospodarczą i energetyczną unikając gigantycznych kosztów tzw. dekarbonizacji i niektórzy w Polsce zaczynają to całkiem udanie realizować, a przecież Polacy mieli być tylko dostarczycielem kapitału i taniej siły roboczej.

Tym razem nie chodzi tylko, ani nie przede wszystkim o wspieranie polskiego budżetu, to wyraz nowej koncepcji rozwojowej i przyszłościowy patriotyzm gospodarczy, bo niestety na świecie w wielkim biznesie i równie wielkich zyskach liczą się ci duzi, a nie ci mali, postępuje niestety koncentracja i monopolizacja, kwitnie protekcjonizm i wojny celno-handlowe, narasta wyścig po zyski, wpływy i nowoczesność, o opanowanie łańcucha dostaw. Skutecznie eliminuje się konkurencję i nie jest do końca prawdą, że w razie wybuchu kryzysu finansowego przetrwają tylko ci mali tzw. mrówki. To przecież takie firmy jak nasze rodowe srebra, w tym właśnie PKN Orlen, PGNiG, PKO BP, Pekao SA, KGHM, PZU SA napędzają całą naszą gospodarkę, ale też coraz bardzie efektywnie współpracują z polskimi firmami z sektora MŚP, osiągając przy tym rekordowe zyski. Oczywiście nie bez znaczenia jest zarządzanie owymi aktywami państwowymi, naszym wspólnym skarbem narodowym, ale oprócz wizji rozwojowych, dobrze przemyślanych planów i dobrej współpracy z rządem i akcjonariuszami trzeba mieć odwagę, by wprowadzać je w życie i podejmować trafne decyzje.

W obliczu coraz silniejszej i nie do końca usprawiedliwionej presji klimatyczno-energetycznej ze strony ONZ, UE, KE i różnego rodzaju wpływowych lobby finansowych nie mamy innego wyjścia, musimy tworzyć duże, silne podmioty gospodarcze, które mogą udźwignąć transformację energetyczna, nie stracić konkurencyjności i zbyt wielu miejsc pracy, a jednocześnie uchronić MŚP jak i gospodarstwa domowe od rosnących i nadmiernych kosztów energii elektrycznej, a jednocześnie pozwolić utrzymać wysoki wzrost gospodarczy i rosnący eksport.

Żeby wygrywać bitwy, a tym bardziej wojny trzeba mieć armaty i pieniądze, partyzantka na światowych i europejskich rynkach właśnie się skończyła, podobnie jak szumnie zapowiadana unijna solidarność i „dobroczynna” globalizacja. Każdy myśli o sobie i my też jako Polska powinniśmy o tym pamiętać. Ciepła woda w kranie nikomu już nie wystarcza, bo jak to „wielce odkrywczo” stwierdziła noblistka z Polski Olgi Tokarczuk: „Kto nie jest w ofensywie, ten jest defensywie”.

Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce

Wersja do druku

Karol - 29.12.19 12:32
Książek czytam dużo ale żadnej tow. Tokarczuk nie zamierzam przeczytać. Wiem z jakich prefabrykatów składa swoje piśmidła i nie zamierzam dochodzić czy robi to z wyrachowania czy na czyjeś zlecenie.
Mieliśmy nagrodę Nobla za "Chłopów", identyczna sytuacja. Od Zoli zaczęło się opłacać wychwalać prymitywnych szczerbatych wieśniaków. No to Reymont wpadł na pomysł i poskładał co się wtedy opłacało z właściwych prefabrykatów.
A potem jak się potoczyła historia?
Szczerbaci wieśniacy zaczęli walczyć z "wrogami ludu" i się wyzwalać. Potem polskojęzyczni analfabeci komunistyczni nas wyzwalali a nie dawno "geniusze" z solidarności. I dalej słychać głosy kolejnych polskojęzycznych idiotów o wyzwalaniu i niepodległości. Dzisiaj mamy po tym taką parodię, jak orła z koroną i społeczeństwo składające się ze złodziei i idiotów zachwalających jakąś demokrację i bilionowe demokratyczne długi.
Nie trzeba być geniuszem żeby przewidzieć za składankę z jakich prefabrykatów będzie następny Nobel i z jakiego bidnego kraju ktoś dostanie kupę forsy.
A więc autyści i biedacy do dzieła, następna kasa czeka!!!.

panMarek - 28.12.19 19:12
Co trzeba wiedzieć o Globalnym Ociepleniu z powodu wzrostu CO2? Powtórzę: o CO2 trzeba wiedzieć tylko to, że stanowi on 0,0411% atmosfery a każdy kto mówi o jego wpływie na ocieplenie to albo idiota albo zdalnie sterowany łajdak i rabuś (patrz na sam "Szczyt klimatyczny" w Katowicach za ponad 250 mln zł).
Aby zrozumieć jaki idiotyzm głosi premier Mateusz Morawiecki przed szczytem klimatycznym COP25 w Madrycie w kwestii ograniczenia emisji CO2 przeczytaj ten krótki tekst i podaj dalej. Stań na drodze tym idiotom!

Jak działa Globalne Zażydzenie Klimatu - Sprawa Grety Thunberg - BZDURA, którą żyje świat. Obszczymajtka obszymajtką, ale z tymi wszystkimi dziennikarzami dzieje się coś groźnego, podsuwają im jakieś nierozgarnięte dziecko a oni dyskutują, dyskutują ... nie sprawdziwszy, że tego dwutlenku węgla (gazu cieplarnianego) jest w atmosferze 0,0411 % a więc 411 cząstek na 1 000 000 cząstek powietrza (4 na 10 000!) i co najciekawsze ten stan się zupełnie nie zmienia od dziesiątków lat.

Skład powietrza na dziś i na wczoraj ... i 100 lat temu:
Składnik % - ppm (z ang. parts per million)
-----------------------------------------------------------------
1. azot 78,0840 - 780 840
2. tlen 20,9460 - 209 460
3. argon 0,9340 - 9 340
4. CO2 0,0411 - 411

Puknijcie się w głowy wszyscy, którzy zabieracie głos na temat CO2 a zobaczycie jak dudni.
411 cząstek CO2 na 1 000 000 cząstek powietrza - 4 na 10 000! - i to niezmienne w czasie. Przez 1000 lat CO2 wzrosło od 180 do 385 ppmv. Od końca lat 50 XX wieku koncentracja CO2 w atmosferze wzrosła z 315 ppmv do poziomu 385 ppmv. Wykres górny pokazuje pomiary bezpośrednie koncentracji CO2 w atmosferze (spektrometryczne z Mauna Loa i in. - linia jasnoniebieska) oraz z rdzeni lodowych w okresie 1750-2000 (punkty z różnych rdzeni lodowych). Widać coraz szybszy trend rosnący od poziomu ~280 ppmv. Z pomiarów paleoklimatycznych (głównie rdzeni lodowych) wiemy, że w przeciągu ostatnich kilkuset tysięcy lat koncentracja dwutlenku węgla w atmosferze wahała się w przedziale 180- 300 ppmv. Tu wykresy - o małej wartości naukowej(!) jesli w ogóle - bo nie podano uchybu (błędu) pomiaru:
https://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/8/zmiany-ilosci-co2-w-atmosferze

Zdolności adaptacyjne organizmu ludzkiego pozwalają na zachowanie niezmienionej aktywności przy stężeniu osiągającym wartość do 0,15%. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zdefiniowało poziom maksymalny tego gazu podczas pracy w warunkach szkodliwych. NDS, czyli najwyższe dopuszczalne stężenie, wynosi ok. 5000 ppm (0,5%). Głównym źródłem CO2 w miejscach pracy, nauki i zamieszkania są ludzie, a dokładniej wydychane przez nich powietrze. Dorosły człowiek wydycha przeciętnie ok. 20l dwutlenku węgla na godzinę, a ilość ta wzrasta kilkukrotnie podczas wzmożonego wysiłku. Spadek poniżej 200 ppm oznacza zatrzymanie procesu fotosyntezy, i początek kolapsu łańcucha pokarmowego, tlen u ludzi transportowany przez krew może być przez nią oddany do komórek tylko w obecności CO2, wartość przy której krew pracuje najsprawniej 800-1200ppm, dlatego pacjentom niedotlenionym podaje się tlen a potem CO2.
Wiem, że żadnej wiedzy nie macie, ale to co robicie z tym CO2 to jest jakiś upadek cywilizacji. To upokarzająca bezmyślność, poziom debila z zielonych.
4 na 10 000 cząstek CO2 w atmosferze ziemskiej znaczy mniej w bilansie energetycznym planety Ziemia niż włożenie patyka do Wisły w celu zakłócenia jej cieku/biegu.
Uzupełnił o cenną uwagę: Marcel Inwisible
Nie dodałeś że spadek poniżej 200 ppm oznacza zatrzymanie procesu fotosyntezy, i początek kolapsu łańcucha pokarmowego, tlen u ludzi transportowany przez krew może być przez nią oddany do komórek tylko w obecności CO2, wartość przy której krew pracuje najsprawniej 800-1200ppm, dlatego pacjentom niedotlenionym podaje się tlen a potem CO2.
Myślę że obecnie mamy 3 trendy robienia ludziom papki w bani CO2, LGBT, ANTYSEMITYZM.... komu to się może opłacać?
koniec cyt.

Inna sprawa to zawartość pary wodnej w powietrzu (wilgotność względna). Jest ona zależna od wielu czynników i zmienia się w zakresie 0-4%. To jest 100x więcej jak CO2 i to ona, para wodna, ma pewien niewielki wpływ na temperaturę powietrza w nocy. Bardzo zresztą niewielki.

Lubomir - 10.12.19 7:48
Dosyć trudno omówić wszystkich globalnych lobbystów naraz. Zatem można poprzestać na lobbujących na rzecz Niemiec. Na rzecz - nowych wielkich Niemiec. Słusznie określanych już Czwartą Rzeszą. Europa zaczyna przypominać kosmopolityczny organizm, z niemiecką głową. Ta rzeczywistość staje się bardzo niebezpieczna - dla tożsamości europejskich ojczyzn. Zanikają lub wywożone są do Azji narodowe gospodarki państw - do niedawna tworzących technologiczną i przemysłową czołówkę Europy. W Europie zostają wciąż umacniający się Niemcy. Te europejskie przedsiębiorstwa, które Niemcy podporządkowywały sobie w przeszłości militarnie, dzisiaj przeszły pod niemiecki zarząd - drogą pokojową. Np. czeska 'Skoda'. Może Europie potrzebny jest nowy 'plan Marshalla', w którym to Niemcy oddałyby Europie za jej rujnowanie w latach 1938-45 swoje najnowsze technologie - od motoryzacyjnych po energetyczne, włącznie z tymi związanymi z gazyfikacją i przeróbką węgla...? Europa musi stawiać nie na demograficzną większość, bo wówczas wszystkie stanowiska decydenckie wygrywają wciąż najbardziej ludni Niemcy, ale na indywidualną mądrość narodów i ich pro-europejskie a nie anty-europejskie wizje rozwoju.

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

28 Marca 1943 roku
Zmarł w Kaliforni Siergiej Rachmaninow, rosyjski kompozytor, pianista i dyrygent (ur. 1873)


28 Marca 1928 roku
Urodził się Zbigniew Brzeziński, doradca prezydenta USA Jimmiego Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego


Zobacz więcej