Wtorek 7 Kwietnia 2020r. - 98 dz. roku,  Imieniny: Donata, Herminy, Rufina

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 12.01.20 - 13:23     Czytano: [255]

Tolerancja totalna


Szanowni Państwo!



Komu potrzebna jest tolerancja? Na pewno głupocie, brzydocie, draństwu i kłamstwu. Mądrość, piękno, dobroć i prawda tolerancji nie potrzebują. Deprawacja dzieci bez tolerancji udać się nie może. Stąd ten nacisk od najmłodszych lat, żeby tolerancję wobec zboczeńców utożsamiać z podziwem dla nich. Absurd? Nie takie absurdy komuniści wprowadzali w życie.

Najpierw mamy się tylko zgadzać na „inność”. Taka(i) Anulka Grodzka to przecież nic groźnego. Profesor Grodzki, chociaż nie jest mężem tej sławnej Anulki (może szkoda), poczuł się namiestnikiem wasalskiego kraju i żadne tam coraz to nowe zarzuty o wytykane mu łapówkarstwo nic mu nie zrobią. Konsultacje z Brukselą i Moskwą dają mu immunitet bezkarności. MSZ nieudolnie reaguje na wyręczanie go w obowiązkach dyplomatycznych.

Tolerancji wymagają coraz to nowe kasty. Domiar niesprawiedliwości, rodem z PRL, domaga się przecież tylko przywilejów zagwarantowanych mu przy Okrągłym Stole. Resortowe dzieci i wnuki innych nadzwyczajnych kast też żądają tolerancji dla swoich wybryków, jakie by one nie były. „Artyści” wszelkiej maści narzucają nam brzydotę, głupotę i chamstwo - nazywając to prawdziwą sztuką.

W imię tolerancji (chyba) zastąpimy rodzimą energetykę węglową niemiecką energetyką węglową pod pretekstem, że tamta jest zielona, mimo iż jest brunatna. Proszę tylko nie insynuować żadnych skojarzeń historycznych. Jest brunatna, bo pochodzi z węgla brunatnego, bardziej zanieczyszczającego powietrze od naszego węgla kamiennego.

Totalna tolerancja draństwa i głupoty w końcu zaowocuje totalnym zamordyzmem. Taka jest kolej rzeczy.

Pozdrawiam i do następnej soboty,
Małgorzata Todd

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Ale numer! 1/2020 (444)

Szanowna Pani Małgorzato

Dotknęła Pani w swoim ostatnim felietonie ważnej kwestii – jakości polskich filmów historycznych, a zwłaszcza seriali telewizyjnych. Produkcje te mające w zamierzeniu pokazać widzowi możliwie jak najwierniej realia epoki, często z tym celem się rozmijają na skutek działań, które można podzielić na dwa rodzaje. Pierwsze działania to te całkowicie świadome – obliczone na osiągnięcie określonego celu propagandowego lub poznawczego, drugie – nieświadome wynikające z ignorancji autora scenariusza i reżysera. Dobrym przykładem efektu działania pierwszego rodzaju jest film Agnieszki Holland „W ciemności”, w którym główny bohater ratujący Żydów ukrywających się w podziemiach okupowanego Lwowa, o mało nie wpada w łapy Niemców, za sprawą pomarańczy przeznaczonych dla nieszczęśników. Oczywiście nikt z realizatorów filmu nie raczył zauważyć, że pomarańcze nie były produktem pierwszej potrzeby w tych „podziemnych” realiach, a tak w ogóle – w tym czasie zwyczajnie nie były one osiągalne (bo żywność w tym okresie była kartkowo reglamentowana). Niby drobiazg, ale widz z Zachodu może odnieść wrażenie, że zdobycie jedzenia w okupowanym Lwowie dla codziennego wyżywienia kilkudziesięciu osób było tylko kwestią wyłożonych na ten cel pieniędzy (czyli realia okupacyjne w Polsce były identyczne z tymi w innych krajach Europy, co nie jest prawdą). Jeżeli chodzi o efekt działań realizatorskich czynionych nieświadomie – jest ich całkiem sporo, zwłaszcza w odniesieniu do najnowszych produkcji. Widać dość sporą przepaść między filmami historycznymi realizowanymi w latach 60-70 tych, a tymi realizowanymi obecnie w odniesieniu do wierności oddania sfery obyczajowości, kultury bycia charakterystycznych dla danej epok i środowiska. Te różnice wynikają zapewne z faktu, że realizatorzy z lat 60-70-tych należeli jeszcze do pokolenia, które żyło i było kształcone w okresie międzywojennym i mimo siermiężności PRL-owskich czasów, potrafiło wczuć się bez większego trudu w daną epokę. Natomiast dla pokolenia młodych reżyserów wychowanych w postperelowskiej Polsce, jest to zadanie niezmiernie trudne. Oni, w większości (zwłaszcza ci czujący się lepszymi niż naród pośród, którego przyszło im żyć) w ogóle nie czują tych niuansów i dlatego według nich taki zwrot jak per „panie Romanie” (o którym Pani wspomina w odniesieniu do filmu „Młody Piłsudski”) całkiem dobrze pasuje do kultury i obyczajowości tamtego czasu.

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk


OGŁOSZENIA

Ad. Quiz
Za 42 dni to jest:
22.02.2020 urodzi się Amelia.
Czekamy na nią.

****




POLECAM



.........................................................

POLECAM





.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

11 stycznia 2020 r. | Nr 2/2020 (445)

Wersja do druku

Lubomir - 12.01.20 15:39
Ojcami wszystkich niemieckich zielonych byli: Joschka Fischer i Daniel Cohen. To eksperci z zadym 1968 roku. Trudno ich podejrzewać o jakąkolwiek wiedzę przyrodniczą czy energetyczną. Typowi wywrotowcy

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Kwietnia 1900 roku
Urodził się Adolf Dymsza, znakomity polski aktor filmowy i kabaretowy (zm. 1975)


07 Kwietnia 1884 roku
Zmarł Antoni Bronikowski, polski pedagog, latynista, hellenista, poeta (ur. 1817)


Zobacz więcej