Wtorek 11 Sierpnia 2020r. - 224 dz. roku,  Imieniny: Luizy, Włodzmierza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 05.03.20 - 12:43     Czytano: [405]

Gigantyczne odszkodowanie





Anthony Levandowski, były inżynier Google i jeden z pionierów w dziedzinie pojazdów autonomicznych, zapłaci swojemu byłemu pracodawcy 179 mln dol. zadośćuczynienia – donosi Reuters. Opuściwszy spółkę z Mountain View, Levandowski złamał postanowienia podpisanej umowy o zachowaniu poufności.

Levandowski odszedł z Google w 2016 r. i od razu założył własną firmę zajmującą się pojazdami autonomicznymi, którą w krótkim czasie za 680 mln dol. przejął Uber. Google, rękoma spółki-córki Waymo, nie czekając na dalszy rozwój wydarzeń, pozwał przewozowy konglomerat za domniemaną kradzież tajemnicy handlowej. Proces ten został rozstrzygnięty w lutym, w czego wyniku Uber zgodził się zapłacić Waymo 245 mln dol. rekompensaty.

Jednak równolegle indywidualnie pozwany został Levandowski. W grudniu 2019 r. sędzia Sądu Najwyższego w San Francisco zgodził się na ukaranie pozwanego grzywną w wysokości 179 mln dol., a w minioną środę rzeczony wyrok stał się prawomocny.

– Dzisiaj sąd opublikował ostateczną decyzję, potwierdzając ukaranie Levandowskiego na rzecz Google i wydając znaczący wyrok przeciwko niemu – komentuje rzeczniczka Waymo. – Jako że tworzymy najbardziej zaawansowaną technologię na świecie, nadal będziemy podejmować niezbędne kroki w celu zapewnienia ochrony naszych poufnych danych – dodaje.

Prokuratorzy federalni z Północnego Dystryktu Kalifornii oskarżyli także Levandowskiego w sierpniu. Ten pozew obejmuje 33 przypadki kradzieży i próby kradzieży tajemnic handlowych od Google,a i jest prowadzony z urzędu. Inżynier ponoć intencjonalnie kolekcjonował tajemnice, przygotowując się do opuszczenia Google. Grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Według Bloomberga, gdy tylko wyrok o 179 mln dol. kary został uprawomocniony, Levandowski ogłosił bankructwo.

Piotr Urbaniak
DobreProgramy.pl

Wersja do druku

Lubomir - 07.03.20 8:12
Sędziego Sądu Najwyższego z San Francisco można było wynająć do ściągania niemieckich odszkodowań dla Polski. Polacy pokłóciliby się, chociażby o historię, gdyby zabrakło bieżących problemów. Amerykanin prawdopodobnie doprowadziłby rozwiązanie problemu do końca. Może nie byłby bardzo drogi. Potem można byłoby polecić prawnika np. Grekom, zdewastowanym przez niemiecką Rzeszę.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

11 Sierpnia 1673 roku
Zmarł Krzysztof Żegocki, partyzant z czasów potopu szwedzkiego - biskup chełmski (ur. 1618)


11 Sierpnia 1944 roku
11 d. Powst. Warszaw.: Niemcy opanowują Wolę i Ochotę. Zacięte walki o Bank Polski na Bielańskiej. Ukazał się rozkaz Nr 14 płk. "Montera" ws opasek


Zobacz więcej