Piątek 7 Sierpnia 2020r. - 220 dz. roku,  Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 26.05.20 - 23:10     Czytano: [622]

Opozycja szaleje (Aktualizacja)




Nareszcie sprawy zaczęły się wyjaśniać, kto jeszcze łudził się, że z totalną opozycją można współpracować, dziś musi zweryfikować swoje poglądy. PO pogrążona w kryzysie wizerunkowym, robi wszystko by nie utonąć, przy okazji wciąga w otchłań innych.
Po ogłoszeniu dziś, przez „3 osobę w państwie”, że najbliższe posiedzenie Senatu odbędzie się dopiero na początku czerwca, pewne jest, że totalniacy dążą do chaosu i przewrotu.
Gdzieś w POnurej pieczarze schetynowcy, budki, nitrasy uknuli kolejny pucz, dziś wydało się, że celem trwającej już wiele tygodni rozróby, było doprowadzenie do tego, aby wybory prezydenckie odbyły się dopiero po… 6 sierpnia, a więc po skończonej kadencji Andrzeja Dudy. Mało tego, ci prymitywni i bezczelni ludzie chcą a raczej marzą, aby wówczas p/o prezydenta został… marszałek Tomasz Grodzki.

Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że Senat, tym razem będzie chciał w miarę szybko „oddać” Sejmowi ustawę wyborczą do dalszego procedowania, aby Rafał Trzaskowski zdążył zebrać podpisy i się zarejestrował. Niektórzy twierdzą, że podpisy z poparciem są już od wielu dni zbierane, co jest niezgodne z prawem. Co będzie, gdy np. PKW wyznaczy inny rodzaj formularzy, co jest bardzo prawdopodobne.

Przypomnijmy, wybory w terminie konstytucyjnym 10 maja nie odbyły się z powodu epidemii i obstrukcji Senatu, Lewica zaproponowała „okrągły stół”, odbyły się 2 spotkania, uczestniczyli wszyscy, włącznie z przedstawicielami PiS. Uzgodniono, że tym razem Senat nie będzie stosował obstrukcji, rządzący uwzględnią poprawki i wybory w formie mieszanej odbędą się 28 czerwca.
I oto nadszedł dzień dzisiejszy, powtórzę raz jeszcze, kiedy to z Senatu wybrzmiała właśnie nowa propozycja poprawki do ustawy, aby wybory zostały przeprowadzone po 6 sierpnia, a więc wówczas, kiedy to wygaśnie mandat Andrzeja Dudy i jakby tego było mało, nie wiadomo dlaczego, tym tymczasowym miałaby zostać „3 osoba w państwie”… czy leci z nami pilot? Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się propozycja jednego z publicystów, aby kandydatów na parlamentarzystów badał wcześniej psychiatra, bo w końcu taki poseł czy senator (brzmi dumnie) tworzy prawo, według którego mamy wszyscy żyć, pracować i tworzyć wspólnotę, to wielka odpowiedzialność, a tu taki deficyt wiedzy i problematyczne usposobienie.

Najbardziej bulwersuje mnie to, że w tym absurdalnym temacie trwa w mediach gorąca dyskusja – takie brednie i trwa dyskusja, rozważane są na poważnie różne opcje. Tego strawić się już nie da. Opozycja totalna jest już na poziomie kabaretowym i co najgorsze poczyna sobie coraz śmielej wobec łagodności rządzących. To już nie jest zabawa, robi się coraz poważniej, realizowany jest kolejny już „pucz”. Platforma ma poważne kłopoty wewnętrzne i dąży do chaosu w kraju, by przykryć totalną kompromitację. Warto jeszcze wspomnieć, że właśnie teraz, przed wyborami, powstała kolejna unijna rezolucja przeciwko Polsce, pilotowana tym razem przez Hiszpana, który kilka miesięcy temu, zirytowany brakiem sukcesu, pytał na sesji w PE polskich targowiczan, „co jeszcze możemy dla was zrobić”, już teraz wiemy co. Ukazują się też w niemieckich gazetach paszkwilanckie artykuły o totalnym bałaganie w Polsce, a Trzaskowski obiecuje, że jak zostanie prezydentem to zahamuje przekop Mierzei ku uciesze Putina. Istny cyrk!

Mimo wszystko zakończę jednak pozytywnie. Dobrze, że prezydent Andrzej Duda szybko wybrał I prezes SN, co ucięło narastający już coraz większy hejt totalniaków. Nowa pani prezes SN Małgorzata Manowska może być symbolem końca postkomunizmu w polskim sądzie. Na pewno skończą się te POlityczne marsze sędziów ze świeczkami w dłoniach. Dziś również KE ponaglana ostro, nie tylko przez polski rząd, wyraziła wreszcie zgodę na polską pomoc dla dużych firm. Ukazał się też sondaż za całokształt prezydentury Andrzeja Dudy, który otrzymał 53% pozytywnych głosów.

Co nas czeka w najbliższej przyszłości? Patrzę na dno filiżanki po wypitej kolejnej kawie i widzę panią Marszałek Witek wytrąconą z równowagi, gdy po 30 dniach ustawa wróciła do Sejmu i po podpisie prezydenta, ogłosiła termin wyborów, R. Trzaskowski nie zdążył zebrać podpisów i partia obłudy wróciła do kandydatki MKB, która to zdobyła 10% a Andrzej Duda wygrał w I turze, osiągając 57%, unijna rezolucja została obśmiana i wyrzucona do kosza, widzę też psy z podkulonymi ogonami i wielką karawanę, która jedzie dalej…

Zbigniew Skowroński




.........................................................


Po_słowie

Zawsze mnie wkurzało i wkurza, tym bardziej teraz, od 5 lat, gdy ktoś mówi, że wstydzi się, będąc gdzieś tam na obczyźnie, że jest Polakiem, gdy słyszę coś takiego, nie potrafię przejść obojętnie, dlatego przepraszam za moją reakcję i emocje, jakie mi w związku z tym towarzyszą. To boli, to zawsze boli, gdy człowiek prawidłowo analizuje fakty, to wkurza, bo ileż razy jeszcze można pisać o powodach tej niezwykle trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska po 2WŚ. Konsekwencją zdrady aliantów Anglii, Francji, USA było zniewolenie Polski na długie i mroczne lata. Idealnym przykładem męstwa i mądrości polskiego żołnierza i z drugiej strony zdrady aliantów jest Rotmistrz Pilecki. To potomkowie tych właśnie przywódców, którzy pośrednio zamordowali naszego wielkiego bohatera, powinni się wstydzić i ciągle przepraszać za swych ojców. Przez 45 lat okupacji sowieckiej w Polsce wydano na świat kolejne pokolenia komsomolców, pruskich agentów i antypolaków nienawidzących kraju, w którym się urodzili, a z braku korzeni, nie czujących więzi z miejscem, w którym żyją. To oni niszczą mienie publiczne, wyrzucają śmiecie do lasu, donoszą do UE na Polskę, umiejscawiając się po stronie współczesnych targowiczan. Jak widać, ci ludzie stali się niezwykle aktywni od 5 lat, od kiedy rządzi w Polsce Zjednoczona Prawica i to nie jest przypadek, oni czują się zagrożeni, bo Polacy nareszcie zrzucają z pleców te wielkie kamienie, które tak przeszkadzały w rozwoju naszego kraju. Sporo ludzi twierdzi, że za wolno to się odbywa, że złodzieje i łapówkarze nie siedzą w więzieniu. Przeciwnik jest niezwykle silny, ma zgromadzony przez dekady kapitał, opanowane sądy i większość mediów. Istotne jest to, że naprawa państwa polskiego trwa i nikt nie będzie już w stanie tego procesu zatrzymać, ale tylko wówczas, gdy rządzić będzie nadal Zjednoczona Prawica. Kto chce zobaczyć to widzi zmiany na lepsze, Polska szybko się rozwija, warunki do życia są tu idealne w każdym aspekcie, wielu nam tego zazdrości. Polska to piękny i wielki kraj, jestem dumny z tego, że jestem Polakiem.

Zbigniew Skowroński

Wersja do druku

Artur Sołonka - 17.06.20 3:55
Wstydzą się i gardzą...
Marcin Kydryński - jeden z dziennikarzy, który po anulowaniu Listy Przebojów Programu III Polskiego Radia postanowił po ponad 30 latach pracy odejść z Trójki powiedział tygodnikowi "Viva!":
"Zacząłem za granicą milczeć na temat kraju swego pochodzenia, bo ponownie było mi wstyd."
Ciekawe, ilu jeszcze obrażonych na obecne władze celebrytów, których z Polską łączą chyba tylko dowód osobisty oraz paszport zdecyduje się jeszcze na taki "coming out" i czy będą umieli rzeczowo uzasadnić przyczyny - jak to stwierdził Kydryński - "zabrania zabawek", bo on tego nie potrafił zrobić".
Cytat za dr Jerzym Bukowskim NDz.

Viva jest własnością szwajcarskiego koncernu mediowego Edipresse
Takie życie prowadzą celebryty! Nawet ojciec Lucjan żyjący w PRLu miał inną opinię o Polsce za co zyskał przydomek "Dżentelmen sceny" - mężczyzna z klasą i zasadami.
A tu byle knebleryta chwali się, że gardzi Krajem swego pochodzenia i to uważa za własną, a przy tym słuszną opinię.

Artur Sołonka - 10.06.20 9:10
"Rewolucja Francuska pożarła swoje dzieci. Rewolucje Rosyjskie pożerały ludzką godność, "Rewolucja kulturalna" w Chinach pożarła historię swoich ojców. A Rewolucja AD 2020 - ANIFA - POŻERA własne wnuki!

Z ZIEMI WŁOSKIEJ... AŻ DO POLSKIEJ... Giacomo Matteotti był włoskim socjalistą i w tajemniczych okolicznościach zamordowany w czerwcu 1924 roku po tym, jak opublikował swoją książkę "Zdemaskowani faszyści: rok faszystowskiej dominacji". Prawdopodobnie morderstwie miał udział Mussolini, który w parlamencie 3 stycznia 1925 powiedział, że "sam na siebie bierze odpowiedzialność za wszystko, co się stało" (...)
"Milczał ponuro nieodgadniony tłum.. (...) Wtem wytrysnął na środku pustej przestrzeni młody "nieznany robotnik". Wionęła do góry zaciśnięta pięść: „Przysięgamy Ci, Matteotti! Za każdą kroplę Twojej krwi, czerwonej Twojej krwi, odpłacimy, gdy przyjdzie godzina". I oto tysiące zaciśniętych pięści podniosły się ku niebu. Skandował, jak starożytny chór grecki, olbrzymi tłum: "Za każdą kroplę Twojej krwi, CZERWONEJ Twojej krwi, odpłacimy, gdy przyjdzie godzina!". Pierwszym socjalistą, który ujął to wydarzenie w odezwie do Polaków był Polak, socjalista Mieczysław Niedziałkowski. Powyższy tekst, sygnowany pseudonimem "Były", pierwotnie ukazał się w PPS-owskim dzienniku "Robotnik" nr 40/1937, 7 lutego 1937 roku.
I odtąd stał się międzynarodowym symbolem lewicy! Lewicy, która wypaczyła ten symbol, i skierowała go przeciwko dobru wspólnemu ludzi i narodów. Uderza nim w kościoły, pomniki i historię. Pięść podnosiły włoskie Czerwone Brygady i Nowe Czerwone Brygady. W Niemczech szalała Czerwona Armia nazywana grupą Baader-Meinhof. Meinhof była dziennikarką lewicowego pisma "Konkret. Pięść unosili też chińscy hunwejbini z Czerwonej Gwardii. Niszczyli "burżuazyjny" sprzęt, muzea, zabytki. Prześladowali intelektualistów. Można powiedzieć, że zamarła chińska kultura i już nigdy się nie odrodziła.
Francuzi odczuli też brutalność ekstremistów, z Akcji Bezpośredniej będącej przedziwnym, ale groźnym konglomeratem, który tworzyli francuscy anarchiści, maoiści, imigranci z Trzeciego Świata. Lewicowy terror pochodzilł nie tylko z marginesu, byli też ludzie wykształceni. Część miała za sobą studia uniwersyteckie. Wszystkich łączyło jedno: poglądy marksistowsko-leninowskie i maoistowskie i rzekomo budowa nowego świata. Podnoszą pięść do góry i noszą koszulki nawet polscy zwolennicy "życia i śmierci" Ernesto Che Guevary, zbrodniarza uznanego za bohatera.
Temat zbyt obszerny na komentarz o tym co się dzieje na świecie z lasem pięści unoszonych do góry. Artykuły na ten temat zamieszczam w naszepismo.pl które (jak mi odpisał redaktor ), jest bardzo przyjazne Kworum. A przy okazji proponuję p. Kałuskiemu aby zerwał konszachty z Owsiakiem i zakończył członkostwo w lewackich towarzystwach Przyjaźni Australijsko-Chińskich, bo to nie jest działalność misyjna, katolicka - a lewacko-polityczna.

Artur Sołonka - 07.06.20 5:27
Cyt. za p. Kałuskim 'I świat się z was /NAS/ z tego śmieje i gardzi wami /NAMI' !?!?

Panie Kałuski, cieszę się, że tak owocnie zakończyliśmy dyskusję merytoryczną, i językiem tak inteligentnym i twórczym, pod artykułem Pana Redaktora tego medium. Ale trzeba dać możliwość zamieszczania komentarzy innym Czytelnikom, a nuż, pomyślą, że uważamy się za najważniejszych na tym Kworum...

Peccavi - zgrzeszyłem przeciwko pisarzowi! I trzeba iść do spowiedzi! Tylko jak znaleźć uczciwego - a nie grzesznego księdza - któremu jak pan pisze, nie wystarcza już bułka z masłem, ani stary przychodzony samochód, jakim pan jeździ, bo oni - księża - chcą tylko mamony. Będę szukał - może znajdę choć jednego zabiedzonego i w pełnym zaufaniu zdradzę tajemnicę spowiedzi i opowiem panu to z czego się wyspowiadałem.

Leopold Tyrmand napisał kiedyś bardzo mądry esej "Cywilizacja komunizmu". Zauważył w nim, że w miernotokracji świetnie się powodzi tchórzom, leniom, oszustom, naciągaczom i hochsztaplerom. Takim jak ci wymienieni przez pana pisarze. Którzy wieszają SŁOWA -szmaty po Janie Pawle II. Zachęcam do zapoznania się z tym co sobą reprezentują: Ochojska-Okońska, która reprezentuje pomoc humanitarną ale w PE staje obok lewaków i b. komunistów. Te Horsty... Herrmanny, Dominiczaki, Herbertusty Mynareki, Bartosie, Piątki, Szumlewicze i jak mi podpowiedział wczoraj e-mailem kolega z Australii... Stanisławy Obirki, zaproszeni do Australii/ Melbourne. Ten zaproszony gość z tytułem księdza profesora rzucił sutannę w kąt, wpadł między uda Żydówki, ogłosił się feministą i dzisiaj wiesza ślinę na imieniu Jana Pawła, najczęściej w brukowcach zagranicznych - u tych co wstydzą się za Polskę i Polaków.
I już widzę jak Owsiak czyta i cieszy się z pańskiego daru dobroci - z samego serca - dla jego Orkiestry, i jak rozdaje pańskie "prace" wśród członków Hare Kryszny - jednej najbardziej niebezpiecznych sekt, której doktryna i etyka są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem", a która to na Owsiakowym Woodstoku jest mile widziana i ma swoje stoisko też z...bardzo pięknymi książkami.
Panie Kałuski jest tutaj dział "Polonia", dlaczego nie pisze pan o Polonii, a pisze o Polsce i Polakach z czego wychodzą jeno zagadki, których pan nie potrafi sam rozwiązać. Ale, że chciał pan wyjść poza polonijne opłotki...no to pan wyszedł. Każdy pędzi za sławą... bez granic! I ja pana rozumiem!
Pozdrowienia załączam
PS. Bardzo mi się podoba to rosyjskie powiedzenie "plunąć i zakryć". Nawet go sobie przepisałem. Co do koczkodana (nów), to nie wiem dlaczego nazywa pan te małpiszony złośliwymi, to bardzo sympatyczne stworzenia. Myślę tylko o jednym; czy zaliczył mnie pan do tych ogoniastych czy tych bezogoniastych? Mniejsza z tym ja i tak panu dziękuję - za WSZYSTKO!

Marian Kałuski - 06.06.20 22:10
Żal mi ciebie dobrze świśnięty "katolicki" i złośliwy jak koczkodan fanatyku religijno-polityczny.
A na to co żeś spłodził poniżej, to jak mówią Rosjanie, można tylko plunąć i zakryć. Bowiem tyle to jest warte intelektualnie i "chrześcijańskie". A na pewno nie jest miłe Bogu. Potwierdzi to ksiądz jak pójdziesz do spowiedzi.
Marian Kałuski, Australia

Artur Sołonka - 06.06.20 6:40
Trudno jest zebrać to wszystko do kupy co wyklika Marian Kałuski. Nie ma słowa (chyba już zapomniał) o tym czy już przestał się wstydzić za Polskę i Polaków i czy w tych krajach w których bywał śmiano się nas Polaków....Czy tylko z niego? Z kilometrowej autobiografii wynika tak dużo, o wiele więcej niż z Wikipedii. A nawet gdyby udało się wyłowić coś tego prawdziwego, to zaraz Kałuski idzie w ZAPARTE bo wie, że w tym jego chaosie jest tak wszystko poplątane, że Czytelnik machnie ręką, bo nie będzie ciągle przypominał, tego co stoi jak byk i napisane zaledwie kilkanaście dni temu. A tam stoi jego palcem wystukane, że:
(...) Doprawdy trudno zrozumieć słowa o umiłowaniu Polski i Polaków przez Pana Jezusa i Matkę Boską w konfrontacji z polską historią i dzisiejszą rzeczywistością.(...) I dalej: Papież Pius XII podczas II wojny światowej nigdy nie potępił prześladowaniu Polaków i co gorsza polskiego Kościoła przez hitlerowskie Niemcy. A przecież Kościół naucza, że jest od pod specjalną opieką Ducha Świętego, czyli trzeciej Osoby Trójcy Świętej, równej Ojcu i Synowi w bóstwie, majestacie, substancji i naturze. Nam nadzieję, że to nie bluźnierstwo: czyli co, jeśli się nie mylę, Pan Jezus był propolski, a Duch Święty antypolski? (...)
Więc niech sobie żyje ten pan na tych ANTYPODACH wraz ze swim antyklerykalnym sumieniem - jak ci z listy pisarzy których cytuje w "Czy Polskę diabli biorą". A ponadto większość tych paszkwili owych pisarzy to była ta wspomniana tutaj na Kworum "mniemanologia stosowana" bez badań archiwalnych, dowodów i dokumentów o których wspomniałem w poprzednim komentarzu. Aby było weselej trzeba też napisać, że polski "Australijczyk" walczy o prawa Człowieka - jest członkiem Australijsko-Chińskiego Towarzystwa Przyjaźni nie dziwi więc jego milczenie jak jego sąsiedzi radzą sobie z chińską zarazą.

Ubawi też Czytelników fakt, którym się chwali, że: był odznaczony Krzyżem Zasługi w imieniu Lecha Wałęsy. Oraz, że w 2015 roku, z rekomendacji Stanisława Tymińskiego, kandydata w polskich wyborach prezydenckich w 1990. otrzymał Krzyż Pamięci Ofiar Banderowskiego Ludobójstwa. I już najbardziej rozbawi nas wszystkich szczodrość Kałuskiego o którą zamieszcza w swojej autoreklamie. "21 grudnia 2009: Pan Marian Kałuski wspiera z nami Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy (Owsiaka): Miło mi poinformować, że Pan Marian Kałuski, historyk, publicysta i dziennikarz, mieszkający od prawie 40 lat w Australii przekazał na rzecz naszego Sztabu 180 egzemplarzy swojej książki "Polacy w Nowej Zelandii".
Czy nie lepiej było oddać to dzieło na przemiał niż tym co mówią"róbta co chceta".
A czytając o tym co kardynał John/Jan Król napisał o "gniocie" - pytam - a co miał powiedzieć; "nie zachęcam"? I idę w zakład, że sam jej nie przeczytał do końca. Humorystyczne jest to, że: Ten "gniot" jacyś "durnie" ośmielili się przedrukować także w Polsce Ludowej w wydawnictwie poza cenzurą (podziemnym), Jak to zrozumieć? Czy dobrze zrobili, czy żle? I dlaczego zaraz "durnie"? I dziwne, że nie ma pan kopii tego "gniota"w swojej bibbliotece.
I jeszcze dodam, że powoływanie się na wydawnictwo "Znak" jest bardzo ryzykowne ze względu na osobowość Jerzego Illga, i reszty (bo to nie jest już dobry Znak) który "wspomina przyjaciela, wspaniałego reżysera Kazimierza Kutza".
Pretekstem stała się biografia Kutz'a" Aleksandry Klich zastępczyni red. Adama Michnika. Kutz dla Illinga to przyjaciel a dla mnie POLAKOŻERCA. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak. I ludzie to też kupią...kupili "gniota", kupią też wypociny 'myśli' Wyborczej
Czy prawdziwy katolik - pyta pan - z 'miłości' człowieka leje na niego pomyje? I znowu ten literacki język... Panie Kałuski o jakie pomyje panu chodzi? Moje czy Pana? W' CzyPolskę diabli biorą czytamy: Moja dusza i dusza wielu innych Polaków potrzebuje pomocy...Panie Kałuski, mój komentarz jest też w formie pomocy, a nie pomyj!
Trzeba się modlić do Matki Bożej Królowej Polski,
Ona nigdy nie odmówi pomocy, chociaż jako Królowa Polski, to jednak ty odwróciłeś się od niej plecami.I trzeba się modlić w imieniu WŁASNYM,
a nie w imieniu "innych Polaków".

.

Marian Kałuski - 05.06.20 20:46
Papież Pius XII - Żydzi - Polska

Informacja dla osób, które są tym zainteresowane:
Nigdy i nigdzie nie krytykowałem papieża Piusa XII za jego postawę wobec Żydów podczas II wojny światowej i nikt temu co tu napisałem przekonywująco - z dowodami w ręku temu nie zaprzeczy.

Natomiast jako Polak i katolik krytykowałem postawę Piusa XII wobec Polski i Polaków podczas całego jego pontyfikatu, a szczególnie właśnie podczas II wojny światowej. I nie przez propagandę komunistyczną, która jest mi obca. Bowiem nie żaden komunista, a tylko dominikanin, o. Zygmunt Mazur w "Leksykonie papieży" Rudolfa Fiszer-Wollpera (Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1990) pisze od siebie uzupełniając biogram Piusa XII: "...Wiele posunięć Stolicy Apostolskiej (za Piusa XII - podczas II wojny światowej) spotkało się z krytyczną oceną rządu polskiego w Londynie i społeczeństwie w kraju". O antypolskiej postawie germanofilskiego Piusa XII piszę szerzej w swej książce "Włochy - druga ojczyzna Polaków" (Toruń 2016). Tu wspomnę tylko, że kiedy wiosną 1939 roku Pius XII został wezwany, aby zrobić coś dla ratowania pokoju w Europie, doradził rządowi polskiemu jedynie to, aby przyjął warunki postawione Polsce przez Hitlera. Polski minister spraw zagranicznych Józef Beck uważał, że za klęskę Polski w 1939 roku w dużym stopniu odpowiedzialny był Watykan i jego polityka w okresie międzywojennym (Władysław Pobóg-Malinowski "Na rumuńskim rozdrożu" Warszawa 1990).

Mój rzekomy gniot - książka "Jan Paweł II. Pierwszy Polak papieżem" (Melbourne 1979) został wydany również przez Wydawnictwo "Promyk" w Filadelfii (USA) w 1980 r., a arcybiskup tego miasta, kardynał John/Jan Król napisał o niej: "Wszystkich naszych rodaków, których los rzucił w różne strony świata, zachęcam do zaopatrzenia się w tę historyczną i najbardziej wiernie oddaną w treści książkę poświęconą naszemu Przywódcy Duchowemu OJCU ŚWIĘTEMU JANOWI PAWŁOWI II" ("Kalendarz Polski na rok 1981" Filadelfia, strona 319). Ten "gniot" jacyś "durnie" ośmielili się przedrukować także w Polsce Ludowej w wydawnictwie poza cenzurą (podziemnym) (dane w internetowym katalogu Biblioteki Narodowej w Warszawie).

Czy prawdziwy katolik "z miłości" do drugiego człowieka leje na niego pomyje?

Być katolikiem to nie znaczy, że należy ślepo popierać wszystko to co mówi czy robi Kościół. Bowiem Stolicą Apostolską kierują ludzie, którzy, zgodnie ze słowami Chrystusa, także nie są bez winy.

Kościół w szerszym znaczeniu tego słowa często nie jest prawdą, bo jego przedstawiciele także się mylą, bo również są grzesznikami - tak jak my wszyscy. Czystą prawdą jest tylko Bóg. Dlatego osobiście stawiam prawdę ponad wszystko inne. Bowiem tylko prawda jest miła Bogu!

Marian Kałuski, Australia

Artur Sołonka - 05.06.20 11:04
Szanowny Panie Redaktorze Kworum, tak to jest, że Pan daje nam dowody, że Polska to nasza Ojczyzna i można z niej być dumnym, a tu człowiek z Antypodów, wstydzi się Polski i Polaków bo wpadł w lewacki modernizm katolicki przesiąknięty ideami masońskimi i innymi bluźnierstwami, których w żaden sposób nie można pogodzić z katolicyzmem. W dodatku tuż pod Pana artykułem pisze, że nie ma sensu polemizować ze złośliwcami i mało inteligentnymi osobami oraz fanatykami narodowymi, politycznymi i religijnymi. Coś tu nie gra!!! Kto tu jest tym fanatykiem ? Przypomnę więc cytat niezapomnianego Antoine de Saint-Exupéry, że "Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać"!
W "Czy Polskę diabli biorą" Kałuski pisze kolejną bzdurę, że "Papież Pius XII podczas II wojny światowej nigdy nie potępił prześladowaniu Polaków i co gorsza polskiego Kościoła przez hitlerowskie Niemcy. A przecież Kościół naucza, że jest od pod specjalną opieką Ducha Świętego, czyli trzeciej Osoby Trójcy Świętej, równej Ojcu i Synowi w bóstwie, majestacie, substancji i naturze. Nam nadzieję, że to nie bluźnierstwo: czyli co, jeśli się nie mylę, Pan Jezus był propolski, a Duch Święty antypolski?" - Tak stoi napisane przez Kałuskiego.

25 lutego br. w Pałacu Staszica odbyła się niezwykła uroczystość. Panowie Janusz Rosikoń i Grzegorz Górny zaprezentowali swoją ostatnią książkę: "Tajne Archiwum Watykańskie. Nieznane karty historii kościoła". Książka jest owocem ich wieloletniej pracy. Dotarli oni do dokumentów zbieranych w watykańskim archiwum od początków chrześcijaństwa.
Najciekawsze jest, że 2 marca b.r. archiwum otworzyło, swoje zbiory dla historyków.
Setki osób chętnych do badania tych dokumentów zapisało się już w kolejce. Tylko Kałuski o tym nie wie! Niezwykle ciekawe i aktualne są dokumenty dotyczące Piusa XII i jego udziału w ratowaniu Żydów przed niemieckimi prześladowaniami. Wbrew obiegowej opinii Papież angażował się czynnie w pomoc Żydom. W Tajnym Archiwum Watykańskim obowiązuje zasada, że udostępnia się akta osób dopiero 70 lat po ich śmierci. Jednak w 1964 roku Paweł VI podjął decyzję, żeby otworzyć dla badaczy utajnione zbiory na temat Piusa XII, choć od jego śmierci minęło dopiero 6 lat. Decyzja ta była związana z wystawieniem w Berlinie Zachodnim sztuki Rolfa Hotchhutha pod tytułem, Stellvertreter a także w komunistycznej Polsce , 'Namiestnik'oskarżającej Piusa XII o obojętność wobec ludobójstwa Żydów.
Co było i jest obrzydliwym kłamstwem Żydów, komunistów i Kałuskiego.

2 marca 1939 roku na papieża wybrano kardynała Pacellego. 20 października zaraz po wybuchu II wojny światowej, nowy papież Pius XII ogłosił encyklikę "Summa Pontificatus", skierowaną przeciwko dwóm zbrodniczym totalitaryzmom nazizmowi i komunizmowi.
W encyklice tej upominał się też o naród POLSKI - TEN NARÓD KTÓREGO TAK WSTYDZI SIĘ TEN KAŁUSKI!
A to powoływanie się na tych pisarzy jak np. Horst Herrmann, Piatek, czy Bartoś to dowód na manipulację jakiego dopuszcza się Kałuski, który sam napisał gniota - książkę, (którą mi wiele lat temu przesłał znajomy z Melbourne) pt. "Jan Paweł II: Pierwszy Polak Papiezem", aby na tym zarobić, bo to było wtedy na chodzie - jest już poniżej krytyki.
"Tajne Archiwum Watykańskie. Nieznane karty historii kościoła" - ta książka jest jak strumień czystej wody po wyjściu z bagna, jak łyk świeżego powietrza zasmrodzonego, przez niby to lewackich katolików...

Zofia - 02.06.20 12:53
Panie Kałuski, czy uważa Pan, że polskojęzyczny telewidz ma swoje zdanie ?
W Polsce trudno spotkać osobę, która buduje zdania korzystając z własnego zasobu wiedzy zdobytego głównie z wartościowych książek. Osoba taka jest od razu cenzurowana i wyśmiewana przez istoty cytujące wprogramowane im przez szkołę i telewizję propagandowe zdania prefabrykaty.
Dzisiaj polskojęzyczny demokratyczny telewidz zaprowadził nieświadomie Polskę na wagę przed rzeźnią, potem będzie ubój i zrobią z nas kiełbasę.
Kto i jak od pokoleń zarabia na robieniu i sprzedaży kiełbasy mało kto się orientuje. Na pewno żaden z demokratycznych "mędrców" korzystających z "wolności słowa".
Tragedią w Polsce jest to, że głupek i profesor zwyczajny posadzony przed telewizorem mówią potem jednym głosem.

Marian Kałuski - 02.06.20 9:39
Nie ma sensu polemizować ze złośliwcami i mało inteligentnymi osobami oraz fanatykami narodowymi, politycznymi i religijnymi.
Mało inteligentnymi, bo: nie rozumieją tego co czytają, o czym jest dany tekst.
Fanatykami narodowymi, bo: chociaż Pan Jezus powiedział, że "Nikt z was nie jest bez winy" uważają, że oni - ich naród stanowi wyjątek.
Fanatykami politycznymi, bo: oni nie wiedzą co to jest demokracja i wolność słowa - prawo do posiadania własnego zdania -własnej, a przy tym słusznej opinii.
Fanatykami religijnymi, bo: oni także odrzucają powyższe słowa Chrystusa i uważają, że Kościół i księża są tak święci jak sam Pan Jezus, chociaż już papież Paweł VI w swej homilii w dniu 29 czerwca 1972 roku w święto Apostołów Piotra i Pawła, powiedział, że diabeł także w samym Kościele mobilizuje wszystkie siły (grzeszni księża), aby obalić Kościół Chrystusowy.
Marian Kałuski, Australia

Oleńka - 29.05.20 0:20
CIESZ SIĘ CIESZ DAMSKI BOKSERZE, TO JESZCZE JEDEN DOWÓD JAKI Z CIEBIE EMIGRACYJNY NUMEREK. TY NAWET POTRAFIŁEŚ ZERWAĆ KORONĘ Z GŁOWY MATKI BOSKIEJ - KRÓLOWEJ POLSKI. POWTÓRZĘ RAZ JESZCZE; ARTYKUŁ PANA SKOWROŃSKIEGO ŚWIETNY - WAŻNY, KOMENTARZ KIEPSKI - WULGARNY! TO NIE TYLKO MOJA OPINIA ALE I POZNANYCH LUDZI - DZIĘKI KWORUM, PRAWYCH POLAKÓW ŻYJACYCH W AUSTRALII KOCHAJĄCYCH SWOJĄ OJCZYZNĘ - POLSKĘ!

Marian Kałuski - 28.05.20 21:31
Już raz (niedawno) znokautowałem "Oleńkę" i to zwycięstwo już mi wystarczy. Udaje katolika, a jednocześnie zionie od niej na milę nienawiścią do drugiego człowieka.
Mam tylko jedną uwagę: ja się nie wstydzę mojej Ojczyzny. Ja się wstydzę tego i jestem oburzony tym co się dzieje w dzisiejszej Polsce - kraju, w którym jeden Polak aż do czerwoności nienawidzi drugiego Polaka (tzw. wojna polsko-polska). Tylko czekać jak złapiecie za siekiery i widły i zaczniecie się mordować.
I pytam się: jak można kochać taką Polskę i takich Polaków, jak się jej i ich nie wstydzić, kiedy z was się śmieje cały świat?
Marian Kałuski

MariaN - 28.05.20 20:19
To fakt ze prawica łagodnie traktuje peowskich przestępców ale z drugiej strony to cba decyduje i inne organy państwa kogo aresztować. Wspomniana osoba nazywająca siebie prawie królem Polski rozrabia coraz bardziej i prosi sie o długo oczekiwany przez spoleczeństwo areszt, już ponad 100 świadków zgłosiło sie ichce zeznawac przeciwko Grodzkiemu. To jest pewne ze łopozycja chce siłowych rozwiązań bo jak nie mogą wygrać wyborów to muszą inaczej. Trzeba mieć nadzieje ze wszystko skończy sie ok i banda idiotów z opozycji zbankrutuje

Oleńka - 28.05.20 13:26
W bardzo złym, wręcz chamskim towarzystwie z marginesu lubi pan przebywać, którego język tu pan pokazuje, a którego i nie brakuje i w Australii. Więc nie martw się człowieku o nas Polaków. Tacy, którzy wstydzą sie swojej Ojczyzny są dla niej zbyteczni. Uciekłeś z Polski to żyj sobie tam w Australii i nie zatruwaj polskiego języka tym, czym nasiąkłeś, co widać kiedy cokolwiek komentujesz. Zostań z Bogiem, niech ci to będzie wybaczone pseudopolaczku !

Marian Kałuski - 28.05.20 12:32
Znalazła się świętoszka (Oleńka).
Patrząc na to co się dzieje w Polsce - szczególnie z opozycją to i świętego by obruszyło.
Właśnie dlatego, że PiS jest grzeczny/układny wobec opozycji, to przegrywa na każdym kroku. Bo mięczaków nikt nie lubi. Szczególnie Polacy, którzy wolą rządy silnej ręki (np. marsz. Piłsudskiego). Dodatkowo schamienie stało się chlebem powszednim na całym świecie i grzecznego języka nikt dziś nie lubi. Byłem cztery razy w Polsce i zauważyłem, że najpopularniejszym słowem w Polsce - w ustach katolików jest "k..wa". Czy Oleńka temu zaprzeczy i czy jest wolna od tego słowa? Więc niech nie udaje świętoszka.
Niestety jak widać to wielu Polaków wcale nie jest lepszych od polityków (media podają o tym, że Trzaskowski goni na całego prezydenta Dudę). Jesteście unikalni na całym świecie pod tym względem. W żadnym innym kraju na świecie nie ma tyle pogardy dla własnego kraju i ludzie/politycy nie działają na jego szkodę). I świat się z was z tego śmieje i gardzi wami (światowe media), a mnie coraz więcej wstyd być Polakiem, co stwierdzam z wielkim bólem! Nie tak sobie wyobrażałem Polskę i Polaków po obaleniu komunizmu.
Nic dobrego Polsce i Polakom nie wróżę. No ale jak sobie pościelicie tak się wyśpicie.
Ja Bogu dziękuję, że zawczasu wyciągnął mnie z tego bagna.
Marian Kałuski

Oleńka - 28.05.20 4:00
ARTYKUŁ SWIETNY - WAŻNY, KOMENTARZ KIEPSKI - WULGARNY!

Marian Kałuski - 27.05.20 11:47
Na Twitterze (27.5.2020) publicysta tygodnika "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz napisał: "Naprawdę, ktoś wierzy, że to poważna, odpowiedzialna za państwo i zdolna do przejęcia władzy opozycja?" - zapytał i od razu odpowiedział: "Nie, to frustraci z urojeniem wyższościowym, którzy chcą ukarać Polskę za to, że ich odrzuciła, robiąc jak najwięcej chaosu i podpalając co tylko się da!".
Czy w Polsce naprawdę nie ma kija na neotargowiczan i zdrajców ojczyzny - ludzi z dzisiejszej opozycji ("ludzi"? - raczej podludzi!), którzy szkodzą Polsce w lewackim kołchozie zwanym Unia Europejska, a przede wszystkim swoim destruktywnym zachowaniem samej Polsce i narodowi polskiemu?
Nie chciałbym być w skórze polityków PiS jeśli do władzy dojdą ci sku... Oni nie będą mieli skrupułów, aby ich wieszać. Tym bardziej, że UE ich zbrodnie "prawnie" usprawiedliwi.
Polska była przez 123 lata w niewoli zaborców. A teraz chyba czeka Polskę i Polaków (nie mam na myśli POjeb... polactwa) 123 lata niewoli, zgotowanej przez rodzimych zdrajców i UE.

Marian Kałuski

Wszystkich komentarzy: (16)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07 Sierpnia 1856 roku
Do Australii przybyli pierwsi polscy osadnicy.


07 Sierpnia 1998 roku
W wyniku ataków terrorystycznych na ambasady USA w Kenii i Tanzanii śmierć poniosło 224 osoby.


Zobacz więcej