Poniedziałek 3 Sierpnia 2020r. - 216 dz. roku,  Imieniny: Augustyna, Kamelii, Lidii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.06.20 - 13:00     Czytano: [278]

Ameryka, powstanie, czy upadek?


Jest niebezpieczeństwo, że kolejny plan “kulturalnego” pozbycia się Trumpa może jednak nie wypalić, a do wyborów już tylko 5 miesięcy. Nie ma pewności, czy uda się destabilizacja państwa przez anarchistów w służbie globalistów. Xi Jinping zaciera ręce, Putin sprawdza w google terminy “kolorowa rewolucja” i “Majdan”. Rozgrzane media, które obsługują już kolejny pomysł przedwyborczy mogą same złapać wirusa, szczególnie po ostatnich doniesieniach szacujących poziom bezrobocia w maju jedynie na 13,3% (oczekiwano 20%) i wzrost zatrudnienia w maju o 2,5 mln. Nadchodzi czas barbarzyńców. Chaos jest najlepszym sprzymierzeńcem globalnej lewicy, to ich jedyna nadzieja tak na zwycięstwo w listopadowych wyborach jak i realizacji orwellowskiej wizji świata. Jednak prognozy ekonomiczne przewidują spadek GDP w drugim kwartale nawet o 53% i choć Trump nabiera wiatru w żagle, wiele jeszcze może się wydarzyć. Na światło dzienne wyciągnięto biednego Joe Bidena, który ma walczyć jesienią z Trumpem o prezydenturę. Opozycja już kolejny raz próbuje osłabić Trumpa, aby ułatwić sytuację Bidenowi.


https://ecp.yusercontent.com/mail?url=http%3A%2F%2Fimage...

Z czeluści historii wyciągnięto nawet Antifę, która ma swoje korzenie nawet w pre hitlerowskich Niemczech. Kiedyś czarnoskórych prześladowali ludzie w białych strojach (KKK), teraz są to ludzie ubrani na czarno, których akcje ponownie spychają Afro-Amerykanów z drogi do sukcesu. Lewica tłumaczy czarnoskórym: to wszystko przez ten zgniły kapitalizm, my zapewnimy wszystkim równość, godne życie i dobrobyt. Teraz kiedy nie ma brunatnych koszul, lewackie bojówki zostały same na placu boju, no i mocno dokazują. Na filmikach widać jak najpierw przed demonstracją samochody rozwożą cegły, którymi pewnie lewica chce budować lepszy świat. Jedna z czarnych kobiet oddała białemu kierowcy taką cegłę z poleceniem, aby nie jątrzył i nie zachęcał czarnej młodzieży do rozboju. Czy dla białych ludzi nastaną czarne dni? Człowiek związany z b. prezydentem Obamą, czarnoskóry aktywista Van Jones oznajmił, że nawet o tym nie wiedząc wszyscy biali są rasistami. Wzrasta poczucie niepewności i strachu, a jedyni radośnie roześmiani ludzie to ci, którzy wynoszą kradzione towary z rozbitych sklepów.

W Ameryce duże zamieszanie, na filmikach możesz oglądać tysiące modlących się na kolanach ludzi, jednak choć głośno wyznają (często nie swoje!) grzechy i obiecują poprawę, to nie modlą się do Boga, ale do złowrogiego wirusa strachu. Ten wirus wcześniej zaatakował zachodnią cywilizację techniką Kung-flu, zapędził dumnych kiedyś ludzi w ruchome mury kwarantanny. Politycy urządzali seanse strachu powtarzając zaklęcia czarowników w białych kitlach żądających posłuszeństwa w przeciwnym razie grożąc śmiercią. Czarownicy powołując się na modelowaną siłę zesłanej plagi ogłosili (dla wielu) koniec pracy, kontaktów rodzinnych i towarzyskich, a już broń Boże, żadnych wizyt w kościołach i innych miejscach modlitwy. Otwarte tylko miały być sklepy spożywcze, alkoholowe, z marychą, kliniki aborcyjne i inne placówki niezbędne do szczęścia. Ludzie mieli poruszać się tylko w maskach i rękawiczkach, przy zachowaniu między sobą dystansu. Oporni poddawani byli finansowej represji, podważających sensowność nakazów i zakazów również mogła dosięgnąć kara. Słowem jak za komuny, porządek i bezpieczeństwo.

Przeciwko białym ciemiężcom i ich regulacjom odważnie stanęli łamiąc zakazy młodzi wychowani w poszanowaniu praw i wolności ludzie dla kontrastu ubierający się na czarno, wychodzący gromadnie na ulice, place w proteście manifestujący swoją potrzebę bliskości z bliźnimi. Co więcej, ci młodzi ludzie gorąco i płomiennie posiłkując się koktajlami Mołotowa zaprotestowali przeciwko zamknięciu biznesów, co przeciągane w czasie przecież może doprowadzić ich właścicieli aspirujących do klasy średniej, do finansowej katastrofy. Tym odważnym krokiem, którego celem było otwarcie sklepów i sklepików, protestujący chcieli przywrócić wolny rynek, przyśpieszyć w systemie kapitalistycznym tak niezbędną wymianę towarową (powiedzmy cegła za buty Nike) jak również zadbać o tak potrzebny ruch na świeżym powietrzu (wina kwarantanny). Czy tak jak z Kung-flu i zapowiadaniem nowej fali wirusa jesienią, kiedy rabującym sklepy znudzą się wyniesione ubrania, buty i gadżety, będziemy mieli nową falę zadym i niszczenia? Czyż to nie teatr absurdu?

A było już tak dobrze, gospodarka rosła, bezrobocie malało, zmiażdżono terrorystyczne ISIS, a tu masz w telewizorze pojawia się Antifa! Najbardziej dziwią sceny rozmodlonych zwykle białych ateistów praktykujących nowy zwyczaj klękania, a nawet całowania butów zwykle ciemnoskórych osobników w uniesieniu poniżenia. Świat dziwaczeje i najwidoczniej głupieje na naszych oczach. Ciekawe czy ta nowa pandemia zatrzyma się w obrębie ludzi czarno-białych, czy też Niemcy będą teraz przepraszać Żydów i Polaków, a Żydzi Palestyńczyków…

Media, które dotąd straszyły i groziły Reichstag wirusem nakazując akcję “zostań w domu”, przestrzegając przed zbliżanie się do innych ludzi (jeśli już to w maskach!), teraz pieją z zachwytu nad idącymi w zwartych szeregach demonstrantami. Oglądałem program telewizyjny z epicentrum wydarzeń, z Minneapolis, w pewnym momencie dwoje prowadzących zaczęło sugerować, że zamieszki, rozbijanie sklepów są podobno wykonywane przez białych “supremacists”. To interesujące, że im silniej we władzach miast (merowie), czy stanów (gubernatorzy) osadzeni są Demokraci tym większe tam są rozruchy protestujące dyskryminowanie Afro-Amerykanów! Niedorzeczność idzie dalej, demonstrujący zadymiarze znajdują poparcie i zrozumienie burmistrzów Minneapolis, Washingtonu, czy Los Angeles dla swoich postępowych postulatów jak pozbawienie, lub obniżenie zarobków dla policji. Burmistrz L.A. demokrata Eric Garcetti obiecał obciąć z budżetu policji od $100-150 mln! Liderzy protestujących postulują rozwiązanie policji, wtedy będzie koniec z aresztami i nikt nie będzie miał kryminalnego rekordu.

W USA w czasie pandemii i kwarantanny gubernatorzy rządzą dekretami regulując nawet drobne aspekty życia i aktywności swoich poddanych. Partia Demokratyczna jak zwykle postępowa i wspaniała, zapomniała już o swojej klęsce w wojnie domowej, w której prezydent Lincoln wydarł jej niewolnictwo czarnych, którego z takim zapałem bronili demokraci. Jednak nadzieja umiera ostatnia; no chyba, że mieszka w domu nieproduktywnej starości w stanie Nowy Jork pod kontrolą gubernatora Andrew Cuomo. Wtedy umiera pierwsza. Wydaje się, że demokraci liczą na nową szansę pragnąc wygrać w listopadzie w prezydenckich wyborach. Wtedy przy Reichstag Wirusie (pojęcie od Johna Zmiraka) mogliby ponownie zaprowadzić niewolnictwo. Tylko już współczesne, postępowe, bez względu na rasy i klasy. Pełne niewolnictwo w równym stopniu dla wszystkich. Tak jak komuna zaprowadziła wolność, równość i szczęście dla wszystkich, no wyłączając tylko wąską grupę ludzi odpowiedzialnych za zarządzanie tak stworzonego świata. Jednak do spełnienia powyższych marzeń globalistów potrzebna jest szczepionka i to nie byle jaka, ale wyposażona w GPS i swobodny dostęp do kontrolowania Twojego organizmu.

Po podobnych wydarzeniach w 1968 r. lewica zagnieździła się na uniwersytetach i po marksistowsku wypłukuje młodym ludziom z głów zdrowy rozsądek. W trakcie tych inwazji chuliganów podpaleń i plądrowań najbardziej ucierpi klasa średnia, której sklepiki i biznesy z uciułanych oszczędności właśnie płoną. Lewicowi merowie i gubernatorzy zabronili policji użycia siły w celu przywrócenia porządku. Policja może tylko stać i podziwiać własną bezsilność. Właściciele sklepów płacą wysokie podatki, aby policja trzymała porządek i chroniła biznesy. Młodzi rozwydrzeni ludzie nawołują rewolucji. Rewolucja jest dziwką o złej sławie, nie buduje, potrafi tylko niszczyć. W czołówce niszczycielskich sił postępu są też dzieci notabli (tu nic się nie zmieniło) córka mera Nowego Jorku została aresztowana w grupie podpalającej samochody. Stary komuch De Blasio jest dumny ze swojej córki. Były mer NYC Rudy Giuliani, który swego czasu zaprowadził porządek w tym mieście, apeluje do De Blasio aby nie niszczył miasta i ustąpił. Córka gub. stanu Minnesota (Tim Walz) podsłuchiwała rozmowy ojca z szefem policji i informowała protestujących gdzie będzie policja, a gdzie można bezpiecznie demonstrować. Antifa do duży dobrze zorganizowany biznes, aż 80% aresztowanych w zamieszkach to ludzie spoza stanu.

Afro-Amerykanom wmawiają, że USA jest rasistowskim państwem które trzeba zniszczyć. Mówią, że panuje systemowy rasizm. W takim razie Afro-Amerykanie powinni domagać się aby były prezydent Obama poszedł do okulisty. Facet wybrany i uwielbiany przez nich, przez 8 lat był prezydentem i tego nie zauważył, bo przecież jakby zauważył to by to zmienił? A może sprawa ma się inaczej, Obama tylko ich potrzebował, wykorzystał i martwił się wprowadzenie socjalizmu, a nie o walkę z żadnym rasizmem…

Na YOUTube można znaleźć konserwatywną Candace Owens, która nagrała wypowiedź wyjaśniającą dlaczego zamordowany Floyd nie jest bohaterem z jej bajki. Ubolewa nad tym, że jej środowisko rasowe wybiera sobie na bohaterów ludzi, którzy używają narkotyków, napadają z bronią w ręku aby rabować i często są bywalcami więzień. Owens odmawia uznania takich ludzi za postacie godne do naśladowania, oczywiście spadła na nią lawina krytyki.

Prezydent Trump z małżonką Melanią, która jest katoliczką odwiedził świątynię poświęconą naszemu Papieżowi Św. Janowi Pawłowi II, co również spotkało się z krytyką. Na początku lat 80-tych ub. stulecia prezydent Ronald Reagan w osobie papieża JPII miał partnera do walki z systemem komunistycznym. Niestety od tamtego czasu wiele się zmieniło Trump może liczyć tylko na krytykę w Watykanie, który teraz gości rozmaitej maści globalistów zwalczających Trumpa , jak np. Jeffrey Sachs, twórcę wyniszczającego polski przemysł planu Balcerowicza…

Co tu robić? Ja na przykład cierpliwie czekam na komunikat mówiący o tym, że tłumy protestujących zadymiarzy wdarły się do miejskich bibliotek w poszukiwaniu najnowszych bestsellerów. Zobaczymy jakie mam szanse, czas pokaże (a los pokaże tych co nie czytają)...

Jacek K. Matysiak
Kalifornia, 2020/06/07



.........................................................
Geneza problemu, od czego się zaczęło.



Czy Reichstag Wirus i zamieszki zmiotą Trumpa?



Takiej prezydentury jeszcze Ameryka nie widziała: Trump, płyń, albo utoniesz w bagnie! Deep State (ludzie trzymający władzę) ma się ciągle dobrze i w tym meczu z intruzem Trumpem ciągle przypuszcza z różnych pozycji ataki na jego bramkę. Gdy Trump “podstępnie” próbował zawrócić bieg nakreślonej postępowej historii w myśl swojego programu “America First”, spotkał się z lawinową ofensywą globalistów. Od rzuconej idiotycznej potwarzy “Russian Collusion”, przez rzekomy atak na cnotę niepodległej dotąd Ukrainy, po dreszczowcu Reichstag Wirus, którego sieci w miejsce mydlanej opery zarzucono na cały świat trzymając populację w napięciu kolejnych odcinków psychozy strachu. Do dziś ogłupieni ludzie nawet jeżdżą samochodami w maskach, bądź o zgrozo biegają w maskach wdychając skumulowane własne wyziewy! Chyba następnym etapem eskalacji masakrującej logiki tego kultu będzie pobożne zalecenie sypiania w maseczkach… Podobno głupich nie sieją (?). Ostatnim niezawodnym sposobem na zablokowanie ewentualnego zwycięstwa Trumpa w listopadowych wyborach po zamrożeniu gospodarki jest wykorzystanie każdej nadarzającej się okazji do wzniecenia rozruchów na tle rasowym w USA, a taki przypadek właśnie ma miejsce w Minneapolis. Wszystkim tym, którzy nie popierają Trumpa chciałbym delikatnie przypomnieć o alternatywie. Jeśli Trump przegra, to kto i “co” wygra? Dziś płoną amerykańskie miasta, niszczone są budynki, płoną biznesy. Co przyniesie jutro?

Jeśli wrócimy ponownie do Niemiec Hitlera to uderzenie bronią C19 spowodowało w skali całego świata podobne reperkusje co w Niemczech podpalenie Reichstagu pod koniec lutego 1933 r. przez holenderskiego komunistę Marinusa van der Lubbe. Dzisiejszy Reichstag Wirus podobnie zawiesza prawa i wolności obywatelskie płynące z konstytucji. Zamyka miejsca modlitw, ogranicza wolność gospodarczą, zakazuje zgromadzeń i wolność podróży. Powstaje pytanie kto w tym rozdaniu jest Żydem, kto holenderskim komunistą (Chiny?), a kto Hitlerem z wizją zniewolenia świata na rzecz super rasy?

Czarnoskóry mężczyzna George Floyd poniósł śmierć w wyniku zatrzymania go przez policję, ponoć wskutek tego, że usiłował użyć podrobiony 20-to dolarowy banknot, co chyba może przydarzyć się każdemu z nas (zakładając nieświadomość). Jeden z 4-ch obezwładniających go policjantów spowodował śmierć (później w szpitalu) poprzez kilkuminutowy nacisk kolanem na szyję skutego kajdankami, leżącego na ziemi mężczyzny. Mężczyzna ten poprosił policjanta, że nie może oddychać. Okazuje się, że obaj, tak czarnoskóra ofiara, jak i biały policjant pracowali przez kilkanaście lat (dorabiali) w tym samym nocnym klubie (obecnie spalony…). Według doniesień świadków zajścia przyszła ofiara nie kooperowała z nakazami policji i dlatego została powalona na ziemię, oskarżono policjanta o zabójstwo.


https://pbs.twimg.com/media/EZ...

Wiele światła na sytuację rasową w USA rzuca wypowiedź współpracownika b. prezydenta Baracka Husseina Obamy, pracujący dla CNN (“Crossfire”) Van Jones uważa, że wszyscy biali są rasistami i nic tego nie zmieni. W wielu miastach od 5 dni trwają protesty, starcia z policją, w Oakland (Kalifornia) jeden policjant zastrzelony, drugi ranny, pali się Los Angeles. Trwa plądrowanie sklepów, wybijanie szyb, atakowane są też siedziby policji i banki, podpalane są i niszczone policyjne samochody. W Filadelfii protestujący m.in. spalili budynek Starbucks (ma bardzo lewicowy zarząd!), 13 zaatakowanych policjantów doznało poparzeń (atak środkami chemicznymi), władze miasta wprowadziły godzinę policyjną od 20.00 do 6.00 rano. Część ludzi protestuje pokojowo, ale wkrótce do akcji wkraczają często przybyli zamiejscowi zadymiarze podobno głównie Antifa i oni rozpoczynają taniec niszczenia. Wszystko to przeciwko rasizmowi i brutalności policji skierowanej głównie wobec czarnoskórych Amerykanów. Policja zachowuje się pasywnie, stara się nie odpowiadać na bezpośrednie ataki, ale to tylko bardziej zachęca atakujących. Wczoraj protestujący w liczbie ok. 1,000 zaatakowali nawet Biały Dom, w ochronę Prezydenta posypały się nawet cegły i kamienie, protesty w mieście trwały do 3.00 nad ranem. Trump w swoich tweetach wezwał do spokoju i zaprzestania zniszczeń zapowiadając wysłanie oddziałów Gwardii Narodowej i wojska. Lewicowe media oskarżają go o podżeganie do zamieszek, Twitter nawet zastosował cenzurę, co spowodowało się ze zdecydowaną ripostą i dekretem Prezydenta...

W budzącej się z trudem z kwarantanny Reichstag Wirusa Ameryce powiało późnymi latami 60-tymi ubiegłego wieku. Na ulice Minneapolis i innych amerykańskich miast wypełzły tłumy protestujących zarządzane medialnie i przez komunizujące ruchy jak Black Live Matters, Antifę i inne anarchistyczne lewackie organizacje, których celem jest rewolucja i niestety zniszczenie Ameryki jaką znamy. Powtórzył się znany nam wcześniej ciemnogrodowy scenariusz protestu, niszczenia, rabowania i palenia nie swojej własności. Historycznie rzecz ujmując rewolucja jest znaną dziwką bez sumienia, odpowiedzialności i jakiejkolwiek wizji przyszłości, czyli dlatego jest zwykle narzędziem w rękach tych którzy mają jakiś plan. Na trasach protestu zrozpaczeni właściciele niektórych budynków i biznesów umieścili napisy “Ten biznes ma czarnoskórego właściciela”, co miało chronić budynki i biznesy przed “gniewem ludu”.

Niestety trzeba zauważyć, że większość głośnych przestępstw kończących się okropnymi i kosztownymi społecznymi burdami zachodzi w miastach i stanach rządzonych przez lewicę (jak Minneapolis) i powinno to myślącemu człowiekowi włączyć dzwonki alarmowe. Kiedy wybierano ich do władz nad resztą populacji miał być postęp, harmonia ras, dokąd jednak idziemy? Złośliwi zauważają, że również czarnoskóra mniejszość (13-14% w skali kraju) inspirowana przez lewicę w tym tańcu postępu zagubiła się i przebyła drogę od (MLK, Martin Luter King) Lutra do looting (grabież, plądrowanie). Widoczne jest również to, że lewaccy oficjele są bezradni w sytuacjach kryzysowych i nie są w stanie ochronić, zabezpieczyć swoich obywateli uprawiając politykę przyjazną kryminalistom, a nieprzyjazną wobec obywateli przestrzegających prawa. Pamiętamy przecież jak kilka lat temu podczas zadym i zamieszek w Baltimore czarna mer miasta powiedziała, że protestujący niszczą, plądrują, palą tylko budynki i biznesy, więc jest OK…

W australijskiej telewizji komentatorzy żartowali, że w USA można iść do więzienia za otwarcie biznesu (kwarantanna), ale nie za jego splądrowanie, czy podpalenie. Może jest to dziełem przypadku, ale protestujący zaatakowali i wdarli się wyrządzając szkody nawet do lewicowej stacji CNN Center w Atlancie…
Czym ten bałagan się skończy? Czy do listopadowych wyborów pracująca dla globalistów lewica otworzy jeszcze dodatkowe fronty, aby mieć pewność, że Trump nie wygra następnej kadencji nawet z takim przeciwnikiem jak zdezorientowany i nieporadny Joe Biden? W stanach zdominowanych przez Partię Demokratyczną (Kalifornia, czy Nowy Jork) demokratyczni gubernatorzy starają się jak najdłużej przeciągać kwarantannę opóźniając otwarcie ekonomii, nawet jeśli prowadzi to do zbankrutowania stanów. Oczywiście żądają jeszcze nagrody oczekując, że rząd federalny sfinansuje rosnące w ten sposób ich zadłużenie. Reichstag Wirus poważnie narozrabiał, zamrożenie ekonomii w ciągu 10 tygodni doprowadziło do wypchnięcia aż 41 mln Amerykanów z rynku pracy na bezrobocie.

Trump wbrew coraz to nowym przeciwnościom uparcie chce dalej kontynuować swoją politykę “America First”, co z kolei prowadzi i będzie prowadzić do ostrej konfrontacji z Chinami oraz tą poważną częścią amerykańskich elit i koncernów głęboko finansowo zaangażowanych w Chinach. Dlatego tak wielu “Brutusów” chętnych do wyeliminowania Trumpa. Ten temat odnoszący się do Chin zasługuje na oddzielne potraktowanie. Wydaje się jednak, że głównym wskaźnikiem szans Trumpa na zwycięstwo w nadchodzących wyborach będzie stan i dynamika gospodarki. Czyli krótko mówiąc to giełda wskaże nam zwycięzcę…

Jacek K. Matysiak
Kalifornia, 2020/05/31

Wersja do druku

Lubomir - 10.06.20 8:52
Chłopaki z Nowego Jorku przebierają nogami, demolują wszystko i wszystkich. Od ONZ po WHO. Jeden przemysł jaki jest im potrzebny, to przemysł szczepionkowy. Tylko 'religia' Sorosa-Gatesa wydaje się mieć coraz mniej wyznawców. WHO resztkami swoich sił - odparowuje ataki nowojorskich żuli i ogłasza, że nie ma chorób bezobjawowych. Ciekawe co na to polskojęzyczne ciamajdy, które usiłują wmówić tysiącom polskich górników, że są chorzy bezobjawowo. Piłsudski kazałby im pewnie wyprowadzać kury do szczania. Ale co zrobić w przypadku kiedy oni mają tylko kota...? Z kotem na smyczy mają chodzić po Warszawie? A niech chodzą, byleby nie rozwalali resztek polskiej gospodarki. Papierowa gospodarka, to zbyt mało do realnego życia. Wiedzą o tym zarówno Niemcy, jak i trzymający z nimi Rosjanie.

Lubomir - 08.06.20 10:27
Wirus Reichstag czy może Wirus Marksa albo Wirus Putina? Nowy Jork wyrasta bardziej na nowy Berlin czy bardziej na nowy Piotrogród? Może i bardziej na nowy Berlin. Na niemieckiej ziemi ChRL ufundowała pomnik globalnego wichrzyciela i podpalacza Karola Marksa. Gdy już wszystko wskazywało, że Trewir znów będzie kojarzony z tym, że był bastionem imperium i cywilizacji rzymskiej, solidarni z Niemcami chińscy komuniści - przypomnieli światu, że Trewir to przede wszystkim miejsce urodzin i kultu twórcy czerwonej rewolucji. Oby tylko papież Franciszek nie zechciał pochylić się nad pomnikiem w Trewirze. Bo to zapowiadałoby chyba - niechybny koniec świata. Przynajmniej świata rzymskiego. I pomyśleć, że JPII modlił się i pracował na rzecz wielorakiej odnowy rzymskiego imperium wiary i piękna, oczywiście w duchu Chrystusowym a nie marksistowskim. Czy ta myśl jeszcze ożyje. Czy papieska idea Odnowy-Rinnovamento ożywi świat - niczym Odrodzenie-Rinascimento?. W to chyba nigdy nie powinniśmy wątpić! Szczególnie, że chodzi o papieża, który nazywany przez Włochów papieżem-wojownikiem, nigdy nie przestawał walczyć o Polaków i o dobrą przyszłość Polski.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03 Sierpnia 1944 roku
3 dzień Powst. Warszaw.: Niemcy wprowadzają do walk sztukasy. BIP uruchomiło w Śródmieściu 6 patroli megafonowych


03 Sierpnia 2008 roku
Zmarl Aleksander Sołżenicyn, rosyjski pisarz, laureat Nagrody Nobla (ur. 1918)


Zobacz więcej