Niedziela 6 Grudnia 2020r. - 341 dz. roku,  Imieniny: Dionizji, Leontyny, Mikołaja

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.07.20 - 20:54     Czytano: [391]

Niemcy, Niemcy, ponad wszystko?


Bardzo niebezpieczne wydaje się obecne półroczne przewodnictwo niemieckie w Unii Europejskiej. Niemcy od dziesiątek lat usiłują podporządkować sobie państwa Europy. Teraz, w czasie - chyba bardziej medialnej, niż realnej epidemii - wykorzystują najwyraźniej doświadczenia zdobyte podczas lansowanego przez siebie tyfusu. Straszą, straszą i jeszcze raz straszą - narody europejskie a przy okazji usiłują sterować ręcznie wszystkim - od transportu lądowego i lotniczego - po wymianę naukową, życie artystyczne, sportowe i turystykę. Jak na rozkaz z Biura Politycznego w Berlinie, zatrzymywane są narodowe gospodarki Europy. Wiele ataków kierowanych jest wybiórczo na Polskę. Od dziesiątek lat niemieccy komuniści i masoni blokowali i wygaszali aktywność intelektualną Włochów, Hiszpanów, Portugalczyków i Francuzów. Wielkie humanistyczne narody stawały się wasalami Niemców - przekształcających je w sprawnych technicznie wykonawców niemieckich projektów i instrukcji. Niemieckim "nadzorcom Europy" szyki zaczęli mieszać Polacy i Węgrzy. To waleczne narody, zaprawione w walkach o wolność, godność i podmiotowość. To kiepscy kandydaci na europejskich parobków kolonialnych. Kiepscy kandydaci na nowoczesnych niewolników niemieckich panów. To raczej, te wspierające się przez stulecia narody - mogą być zaczynem Nowej Europy. Europy kreującej wieloraką Odnowę. Tego nie zrobią zgnuśniali intelektualnie i rozwydrzeni obyczajowo Niemcy. Polacy i Węgrzy mogą oświecać europejskich szkodników i wandali, potomków Fryderyka Barbarossy i Adolfa Hitlera. Niemiecką specjalnością stało się idealizowanie niemieckiej historii i niemieckich zbrodniarzy. Czas poddać to europejskiej konfrontacji. Zanim nie będzie za późno. Zanim genetycznie odmłodzeni Germanie nie zaczną paraliżować i dusić Europy, pod wydumanym przez siebie pretekstem. Uczciwi - inaczej Niemcy, wciąż zalegają z wypłatą Polsce około biliona dolarów amerykańskich odszkodowań wojennych. Do tego mogą być w stanie doprowadzić naciski dyplomatyczne Ameryki i Europy. Nienawiść Niemców do USA, jedynie może przyspieszyć ten proces. Zjednoczona Europa też traci cierpliwość do niemieckiego cynizmu i chęci zniewalania innych.


Kiedy nastąpi koniec niemieckich nadludzi?

Europa jeżeli chce trwać w swojej różnorodności, musi rozbić jądro imperium Hitlera i jądro imperium Marksa. Niemcy wciąż prą do stworzenia Czwartej Rzeszy i to już nie gdzieś w Ameryce Południowej ale w Europie. Potomkowie największych zbrodniarzy wszech czasów stali się na tyle bezczelni, że próbują przekształcić ofiary swojego ludobójstwa - w zbrodniarzy, sprawców zbrodni dokonywanych na narodach i ludach Europy. Trewir, symbol obecności Rzymu i kultury łacińskiej, z pomocą ChRL - przekształcili w symbol marksizmu, godząc się na postawienie pomnika Karola Marksa w tym mieście. Marksa - pogromcę cywilizacji łacińskiej i inspiratora zbrodni wszech czasów. Trewir zasługuje na pomnik Arystotelesa, Cezara, Katona czy Seneki, ale nie na pomnik profana i barbarzyńcy. Nie na pomnik prekursora imperium zła i nienawiści. Jeżeli Europa nie zauważy monumentalnej obecności Czerwonego Zbira, to z czasem może jej nie dziwić postawienie monumentu któregoś z Brunatnych Zbirów - na ziemi historycznej Germanii. Półroczne niemieckie przewodnictwo na kontynencie europejskim, to wielki test - dla całej jednoczącej się Europy.


Rozrachunek z łajdactwem

Europejskie poematy rycerskie czy twórczość szlachecka, to całkowicie coś innego, niż bieżąca subkultura amerykańska. Nie kultura, ale właśnie - subkultura. Kultura amerykańska była pełna wielkich humanistów, wielkich nazwisk. Subkultura - wykreowała sektę kościoła szatana. Subkultura odmóżdżonych bohaterów Hollywood - wykreowała Amerykę, jako imperium szatana. Ani Polsce, ani Europie nie jest potrzebna taka Ameryka. Religijna i obyczajowa nijakość lub obyczajowe zezwierzęcenie, knajacki język, to kiepski wzór do naśladowania. Zdeklarowani degeneraci nie dokonają odnowy człowieczeństwa i świata. Nie zaktywizują pokładów ludzkiej duchowości. Starą, jak świat sodomię - spróbują wykreować na nową modę. Taka Ameryka potrzebuje moralnej terapii szokowej. Nie można obracać całej nienawiści przeciwko temu, co dobre i szlachetne. Nie można wdeptywać w błoto dorobku Jeffersona, Washingtona czy Lincolna. Bez takich postaci - nie ma Ameryki. Nie ma jej także bez pamięci o Kościuszce i Paderewskim. Chwilami można odnieść wrażenie, że to wszystko rozumie prezydent Trump. Oby prezydent okazał się wielkim humanistą a nie jedynie zagubionym biznesmenem i piewcą nowych technologii. Humanizm potrafi budować gigantyczne i trwałe mosty. Technologie lubią wszystko burzyć. Trzeba zachować do nich dystans, nawet gdy w swojej elastyczności - przerzucają się z informatyki na biotechnologię. Obywatel to jednak nie cyborg, którego można technicznie usprawniać i którym można sterować a gdy wymaga ciągłych napraw - można go trwale wyłączyć z eksploatacji.


Sprzedawano nas za grosze

Sprzedawano nas za wszawe pieniądze, żeby następnie zlikwidować dorobek intelektualny i materialny Polaków. Jedną z ostatnich takich transakcji była chyba sprzedaż jednej ze sztandarowych marek i firm Drugiej Rzeczypospolitej Polskiej, sprzedaż Fabryki Samochodów "Star" Starachowice. Jak wiadomo nabywcą okazał się niemiecki "Man". Nomen omen, jedna z firm i marek niemieckich - finansujących karierę polityczną Hitlera, której nigdy nie zdenazyfikowano. Bolesnym dla Polaków aktem okazała się sprzedaż założonego w 2006 roku przez Macieja Popowicza portalu społecznościowego "Nasza klasa". Dzisiaj mówi się o sukcesach globalnego monopolisty mediów społecznościowych, o sukcesach trzydziestosześcioletniego Marka Zuckerberga. Założyciela i właściciela Facebooka. Jest on klasyfikowany jako trzecia najbogatsza osoba na świecie. O Macieju Popowiczu słuch zaginął. Podobnie rzecz miała się z polskimi tytułami prasowymi. Tutaj nabywcą okazał się być głównie kapitał niemiecki. Zapowiadane wykupowanie dawnych polskich tytułów z niemieckich rąk, nigdy nie doczekało się fazy realizacji. Niemcy nadal informują nas o tym, co jest dla nich wygodne. Nadal wyolbrzymiają jedne fakty a całkowicie przemilczają inne, najczęściej te o fundamentalnym znaczeniu dla przyszłości Polski, Polaków i polskości. Teraz najwyraźniej Niemcy toczą cichą wojnę o przejęcie kontroli nad polskimi złożami naturalnymi, m.in. węglem kamiennym. Hitler przecież wyeksploatował im wszystko, na potrzeby swojej obłąkańczej wojny. Tutaj sprzymierzeńcami Niemców okazują miejscowi germanofile, którzy od lat zdradzali polski przemysł wydobywczy i układali się z Niemcami.


Odmrażanie gospodarki

Trudno mówić o mrozach - w ciągu tegorocznej zimy. Jednak jak słychać od donoszących do - i z prasy, gospodarka zamarzła, a właściwie celowo została zamrożona. Skąd nadeszła decyzja o zamrożeniu - nie wiadomo dokładnie, tak jak nie wiadomo - skąd przywędrował wirusowaty podrzutek. Bo na samorodka ten wszędobylski fiś - wcale, ale to wcale nie wygląda. Skoro to rozmrażanie gospodarki ma następować, tak majestatycznie i etapami, to może byłby sens zaprosić przedstawicieli nacji - najlepiej znającej się na zamarzaniu i ocieplaniu. Tylko jak zwrócić się do takich rzeczoznawców...? Państwo Eskimosi? Wieść międzynarodowa niesie, że Eskimosi obrażają się, gdy nazywa się ich Eskimosami. Tacy są po prostu. Może żeby nie podpaść ekspertom od zamrażania i ocieplania, należałoby jednak zwrócić się do nich per: Państwo Grenlandczycy. Tylko czy z kolei królowa duńska Małgorzata II, nie obraziłaby się o to, że do jej poddanych nie mówi się: Państwo Duńczycy, tylko tak bardzo lokalnie...? Może jednak najlepiej bezosobowo ściągnąć najlepszych znawców procesów zamrażania i odmrażania, żeby wszystko przebiegło przy minimalnych stratach, albo wręcz bez strat dla gospodarki. Tylko czy Amerykanie nie wysuną swoich obaw...? W końcu na Grenlandii mają swoją tajną bazę lotniczą, o istnieniu której pisze się każdorazowo, gdy wspominany jest problem topnienia grenlandzkich lodowców. Pewnie i Marsjanie wiedzą o istnieniu tej bazy, ale chyba tylko nieoficjalnie. Zatem mieszkańcy Grenlandii niech lepiej siedzą sobie w swoich igloo i nie zajmują się polityką zamrażania i ocieplania, ponieważ w tym przypadku chodzi o pozytywne rozmrażanie i pozytywne ocieplanie. Niech pozostaną, jako cykliczny straszak na Ziemian...Oby tylko po rozmrożeniu nie okazało się, że część gospodarki gdzieś wyparowała. Dziwnie zatroskani o nas Niemcy, wyjątkowo wydają się martwić o polskie górnictwo. A przecież ani kopalnie, ani węgiel - nie są w stanie wyparować, nawet w trakcie procesu rozmrażania...Chyba, że podczas pandemii...Ale to chyba temat dla dziennikarzy śledczych, byle nie niemieckich. Ci zagmatwają wszystko.


Przypominać to co ludzi łączy, a nie to co dzieli

Do tego nawoływał równolatek w świętości Jana Pawła Drugiego - Jan XXIII. Wyszukiwanie jedynie tego, co złe w ludziach, zawsze jest drogą donikąd. Warto przypominać to profesjonalnym frustratom, którzy widzą jedynie ciemne strony naszego pięknego świata. Oni podają się za chrześcijan a nienawidzą ludzi myślących inaczej od nich. Bestie lubią uchodzić za nieskazitelnych. Tak było zawsze. Bestią na pewno był uwielbiający śnieżnobiałe koszule Hitler i nieskazitelny {według swojego mniemania}absolwent Sorbony, Pol Pot. Święci garnków nie lepią. Wszędzie należy szukać ludzi, wtedy łatwiej dotrzeć do nich. I łatwiej zrozumieć potrzebę, także ich istnienia.


Człowiek, który kochał Polskę i świat

Alfred Szklarski urodził się w Chicago. Już jako ośmiolatek rozpoczął swoją przygodę z pisarstwem. Napisał wówczas pierwszą powieść, w której bohaterami byli amerykańscy gangsterzy. Młodość Szklarskiego związana była z Warszawą. Tutaj czynnie zaangażował się w życie konspiracyjne, włącznie z udziałem w Powstaniu Warszawskim. Chociaż był autorem powieści przygodowych dla młodzieży, podróżował - niechętnie i niewiele. Który z młodych Polaków nie fascynował się przygodami Tomka Wilimowskiego, bohatera serii przygodowych, m.in. "Tomka w krainie kangurów"...? Pisarz publikował pod pseudonimami Alfred Bronowski, Fred Garland, Aleksander Gruda, Alfred Murawski. Tego ostatniego pseudonimu pisarz używał podczas niemieckiej okupacji. Czas okupacji nigdy nie jest łatwy dla twórców kultury. Pisarze i artyści próbują coś robić, żeby nie skazać się na śmierć cywilną. Alfred Szklarski zaczął pisywać do polskojęzycznych gazet - wydawanych przez Niemców. Po rozprawieniu się Polaków z niemieckimi okupantami - rozpoczęło się karanie tych, co chcieli zarabiać na pisaniu do niemieckich wydawnictw. Teraz wszystko nabrało jeszcze większej ostrości. Alfred Szklarski został uznany za kolaborującego z niemieckimi gadzinówkami. Pisarz został skazany na osiem lat więzienia, z czego odsiedział cztery lata. Zmarł w Katowicach. Ciekawe, co pisarz miałby do powiedzenia donoszącym współcześnie na Polskę - do niemieckiego "Onetu" czy "Faktu"...? Autor "Tomków", z pewnością nie miał tak złych intencji, jak obecni antypolscy donosiciele.


Historia a współczesność

To, że urodziliśmy się w państwie, gdzie szerzy się cywilizację miłości, a nie w państwie - gdzie promuje i premiuje się nienawiść, nie daje nam przyzwolenia na to, żebyśmy gardzili naszymi sąsiadami. Gubernia Kaliningradzka czy Gubernia Smoleńska - od dawna nie są Województwem Królewieckim, czy Województwem Smoleńskim. Nie ma tam już ani Pięknej Polski, ani Pięknej Litwy. Nie ma tam Pięknej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jednak warto pielęgnować piękną historię. Tego nie jest w stanie zakłócić, ani atak fałszerzy historii, ani atak ignorantów, ani atak wirusów komputerowych, ani atak wirusów biologicznych. Nikt nie jest w stanie zabronić nam zbudować Pomnika Hołdu Pruskiego w Krakowie i Pomnika Hołdu Ruskiego w Warszawie. My jednak zamiast szacunku i dystansu do historii, wolimy toczyć historyczne waśnie. do tego wolimy świeższą historię. Pachnącą jeszcze krwią. Na razie jedynie na tym tracimy.


Lubomir

Wersja do druku

Ania - 27.07.20 22:43
Szukałam w necie jak to przez ostanie dwadzieścia lat wygląda sprawa rejestrowanych patentów w Polsce i kompletna cisza w tym temacie.
Chciałam się dowiedzieć jakimi patentami możemy się poszczycić i jaką kasę na tym możemy zarobić.
Odwiedzam księgarnie głownie techniczne i tu zauważyłam totalny zanik tłumaczenia książki technicznej. W czasach studiów w Krakowie wzorcową księgarnię mieliśmy na ulicy Podwale na przeciw Collegium Novum, której niestety już nie ma.
Władza państwowa zajęła się propagandowym praniem mózgów a nie ma wsparcia finansowego dla tłumaczenia ksiązki technicznej. Mozna powiedzieć, że jak ktoś chce się doszkolić to może sobie sprowadzić ksiązki w języku angielskim lub trudniejszym niemieckim. Problem w tym, że jak Polak pozna inny język techniczny lub informatyczny to na pewno szybko opuści nasz kraj.
Rumuni już dawno wprowadzili zerową stawkę podatku dla programistów. Nie dawno Ukraińcy też wprowadzili symboliczną stawkę podatkową licząc, że polscy specjaliści z Asseco Rzeszów się do nich przeniosą.
Po wojnie żydobolszewicy zabrali z Niemiec 3300 naukowców i mieliśmy ZA DARMO dostać wyniki ich badań i opracowane technologie. Mieliśmy ZA DARMO wgląd w dokumentację techniczną wywiezioną z III Rzeszy do Związku Radzieckiego. Komuniści stworzyli przy każdej ambasadzie komórkę szpiegostwa technicznego i byliśmy w tym najlepsi.
Porównując nasze możliwości z chińskimi i to do czego dzisiaj doszli Chińczycy jestem załamana. Chinom przyznano STO MILIARDÓW dolarów odszkodowania od Japonii za straty wojenne i Chińczycy zrezygnowali z tego odszkodowania.
Dzisiaj jakby od nas wyniósł się obcy inwestor to pozostaje nam robienie łapek na myszy i wyplatanie wiklinowych koszyków.
Za darmo udzielam młodym zdolnym Polakom korepetycji z matematyki i widzę coraz niższy poziom nauczania przedmiotów ścisłych.

Wszystkich komentarzy: (1)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

06 Grudnia 1829 roku
Zmarł Jan Paweł Woronicz, poeta, arcybiskup warszawski, prymas Królestwa Polskiego (ur. 1757)


06 Grudnia 1882 roku
Urodził się Karol Szymanowski, wybitny kompozytor i pianista polski.


Zobacz więcej