Sobota 16 Stycznia 2021r. - 16 dz. roku,  Imieniny: Mascelego, Włodzimierza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 14.12.20 - 19:35     Czytano: [135]

Po życiu (Hubert Czarnocki)





Czekając na śmierć,
nerwowo przestępuję
z nogi na nogę.
Czasem chodzę w kółko,
a czasem niecierpliwie
stukam łyżeczką w stół.
Każdego ranka wygrzewam się
na słońcu patrząc w niebo
i o niczym nie myśląc.
Wszystkiego się wyrzekłem,
wszystko zostawiłem za sobą,
odwiązałem się od rzeczy.
Nic już mnie nie spotka.
Żyłem chociaż żyję,
liczę chmury na niebie.

***
Przemknęło, przemignęło,
błysnęło i zgasło.
Przesunięto inscenizację,
przewinięto film.

Końcowe napisy wyświetlały się
na czyjejś twarzy i dłoniach.
Ktoś nosił krzesła,
książki, przestawiał stoły,
zbierał rekwizyty,
które trzeba było wyrzucić.

One parowały, dymiły się,
znikały i cofały.
Pewien człowiek zapisał je
kiedyś na wietrze
i teraz wracały do niego.

Wracał też sam człowiek,
pląsały znikome trawy
jego spraw.

On unosił się do góry
i patrzył jak samochody
na ulicach i piloci
w samolotach
ścigają się do śmierci,
wstępują w chmury.

***
Za chwilę poranek,
a na blednącym niebie
wyświetlają się końcowe napisy.

Wiatr porywa strzępy
naszych ubrań.
Płoną nasze zapiski,
listy i hipoteki.

Za chwilę, za kilka
milionów lat
będziemy kolejną
warstwą ziemi
o łacińsko brzmiącej nazwie.

Co znaczyły twoje zabiegi
wokół ciała i kilku
okolicznych przedmiotów?
Teraz, kiedy ziewając pytasz
dobrze grałam?

Niedbale odrzucasz kostium,
zmywasz farbę z twarzy,
wychodzisz i pewnym
gestem odwiązujesz
łódź od przystani.


***

Wszystkie kompasy

i policjanci na skrzyżowaniach

niech wskazują kierunek do ciebie.



I niech się okaże,

że masz w sobie

żagiew mojego żebra,

a ona świeci w tobie

jednostajnym światłem.



Niech wszyscy zobaczą,

że gdziekolwiek szłaś,

twoje stopy wydeptywały

moje imię.

Że kiedy szukałaś zgubionych

drobiazgów mnie szukałaś.


Niech to będzie wiadome

teraz, bo przebijają się już

przedświty i masz już ich

wszędzie pełno.

***

Dlaczego nie podpisujesz się
pod listami z podmuchów?
Co się stało z sekretnymi
błyskami dawanymi lusterkiem?

Otwieram okno, a tam
nie ma ciebie, tylko noc
pada jak ostatni strzał.

Drążę tunele światła.
Okrążam miasta
w poszukiwaniu ciebie.
Przeszukuje niebo.

Kiedyś pachniałeś
deszczem albo sianem.
Teraz nie ma żadnych tropów
i tylko moje płuca i nerki
tęsknią za tobą.
Płoną i płyną do ciebie aorty.

Gdzie się zaszyfrowałeś?
Blizna po kuli, którą noszę
ma kształt ciebie.
Bądź tą kulą.

***
Na czarno- białej fotografii
dwoje dzieci z wycelowanymi
w niebo dłońmi.

Pokazujących sobie Boga
jakby pokazywały
najzwyklejszy samolot.

Błogosławieni, którzy
mają czyste serca.
Błogosławieni jesteście,
kiedy ludzie mijają was
jak mija się wiatr.

***

Szukał jej w twarzach innych kobiet

i na wszystkich pasmach.

Przeszukiwał kieszenie,

przetrząsał szpargały,

przeczesywał miasta.

Milczała po niej sukienka, apaszka.

On garbił się w znak zapytania

i wszystko było w nim spadaniem.

***

Nie jesteśmy stąd,
ciążymy do góry.
Wszystkimi tkankami,
kroplami krwi.

Mamy w oczach nieskończoność.
Nosi nas i nigdzie
na dłużej nie umiemy
się zatrzymać.

Nie meldowali nas tu,
nasze domy stoją
gdzie indziej.

Gdzie indziej jesteśmy
zapisani. W księgach blasku.


Hubert Czarnocki – Wiersze publikował m.in. w "Toposie”, "artPapierze”, "Kresach”, "Portrecie”, "Cogito”, "Czasie Literatury”, "Perspektywach”, "Arkadii”, Frazie”, "Wyspie”, "Elewatorze”, na stronie internetowej "Odry” i w "Dwutygodniku”. Autor e-booka "Jasność” (2008) tomików "Wołania” (2009), "Opowieść” (2011), "Tropy” (2015) i "Oddech światła” (2018). Pracował jako nauczyciel, fotograf, dziennikarz radiowy i prezenter. Obecnie wykonuje działalność lektorską.

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

16 Stycznia 1969 roku
Czeski student Jan Palach w proteście dokonał samospalenia


16 Stycznia 1991 roku
Rozpoczęła się w Iraku akcja Pustynna Burza


Zobacz więcej