Poniedziałek 19 Kwietnia 2021r. - 109 dz. roku,  Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 29.03.21 - 12:26     Czytano: [169]

Liczą na amnezję Polaków





W ostatnią sobotę czołowi politycy Platformy, między innymi przewodniczący Borys Budka, europoseł Bartosz Arłukowicz, senator Beata Małecka-Libera, zdecydowali się zaprezentować swoje pomysły dotyczące reformy ochrony zdrowia nazywając przedstawiane zmiany „pakietem zdrowotnym”.

W pakiecie tym znalazły się między innymi pomysły: „sporządzenia bilansu zdrowotnego Polaków”, stworzenie sieci białych szpitali bez limitów na świadczone usługi, gdzie byliby przyjmowani pacjenci niecovidowi, uruchomienie dostępu do lekarzy specjalistów, a także oddziałów rehabilitacji pocovidowej.

Pakiet zdrowotny podsumował w swoisty sposób przewodniczący Budka, który zapowiedział, że kiedy Platforma wróci do władzy, przeznaczy dodatkowo na ochronę zdrowia 100 mld zł, a więc wręcz podwoi nakłady na ten cel (przewodniczący jednak nie dodał skąd pozyska tak olbrzymie środki).

Zabrakło w tej prezentacji tylko byłej posłanki Platformy Beaty Sawickiej, która już w 2007 roku, mówiła o „kręceniu lodów” i „robieniu biznesu” na majątku ochrony zdrowia i te zapowiedzi materializowały się w kolejnych latach w wielu samorządach dużych miastach, powiatach, województwach, zarządzanych przez koalicję PO-PSL.

Przypomnijmy, że w 2011 roku większość koalicyjna PO-PSL uchwaliła ustawę, która wręcz wymuszała przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego (inaczej samorząd musiał pokrywać ze swoich środków deficyt szpitala na koniec każdego roku), a to z kolei rozpoczęło masowe procesy prywatyzacyjne w ochronie zdrowia.


W ciągu 2 lat od jej wejścia w życie procesami przekształceniowymi zostało objęte w samorządach ponad 170 szpitali (na 530 wszystkich), duża część z nich została sprywatyzowana w całości lub części (po prostu sprywatyzowano te najbardziej dochodowe oddziały).

Przykładowy mechanizm takiej prywatyzacji opisał w styczniu 2014 roku, dziennik „Fakt”.
Otóż dwójka radnych Platformy, współwłaścicieli spółki Mysłowickie Konsorcjum Medyczne, nabyła za symboliczną kwotę 135 tysięcy złotych 100% udziałów w mysłowickim miejskim szpitalu, który na rok 2014 ma podpisany kontrakt z NFZ na 7 milionów złotych i dodatkowo ma dużą szansę na dotację z tzw. funduszu norweskiego.

Tak się „przypadkowo” złożyło, że wspomniana dwójka, to ówczesna radna i jednocześnie przewodnicząca komisji zdrowia w radzie miejskiej w Mysłowicach, a ówczesny radny z kolei był członkiem rady miasta w sąsiednich Gliwicach.

Tuż przed transakcją, 100% udziałów tego szpitala było warte 4,5 miliona złotych (każdy udział o wartości 500 zł) ale decyzją rady miasta, wartość udziałów obniżono ponad 30-krotnie do 15 zł i w związku z tym znacznie obniżyła się także wartość szpitalnej spółki.

Wprawdzie spółka miała zobowiązania w wysokości 2,8 mln zł, ale duża część z nich to długi wobec miasta, więc pewnie nowi jej właściciele, skorzystali znowu z przychylności mysłowickich radnych.

Wspomniane Mysłowickie Konsorcjum Medyczne było już wówczas właścicielem innych palcówek ochrony zdrowia, w tym wcześniej prywatyzowanej w podobny sposób przychodni kolejowej w Katowicach.

Z kolei rząd Zjednoczonej Prawicy już na początku 2016 roku przyjął nowelizację ustawy o działalności leczniczej uniemożliwiającą przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego, a także hamującą niekontrolowane procesy zbywania akcji i udziałów w szpitalach, której do tej pory zostały w spółki przekształcone.

Sukcesywnie zwiększał także nakłady na ochronę zdrowia z 75 mld zł czyli 4,5 proc. PKB w 2015 roku (ostatnim roku rządów PO-PSL) do 123,7 mld zł (5,85 proc. PKB) w roku 2020, co oznacza poważne zbliżenie się do finansowania na poziomie 6 proc. PKB, co miało być osiągnięte dopiero w 2024 roku.

Znacząco zwiększono także liczbę miejsc na studiach na kierunkach medycznych z 7550 miejsc w latach 2015/2016 do 9717 miejsc w 2020/2021 (wzrost o blisko 29 proc.), jest także o ponad 5 tys. więcej czynnych zawodowo pielęgniarek i ponad 1 tys. położnych.

W te sytuacji prezentujący reformy w ochronie zdrowia europoseł Arłukowicz, który kiedy był ministrem zdrowia w rządzie PO-PSL mówił do ówczesnego marszałka województwa małopolskiego „chłopie masz tych szpitali co drugą ulicę, zamknij cztery i przyjdź po 200 mln zł, a nie po miliard”, to Himalaje hipokryzji.

Zabrakło w tej prezentacji tylko byłej posłanki Platformy Beaty Sawickiej, która zapewniałaby Polaków, że teraz zajmie się odzyskiwaniem sprywatyzowanego wcześniej majątku ochrony zdrowia.

Zbigniew Kuźmiuk
wPolityce.pl

Wersja do druku

Aaron Waxmann - 01.04.21 9:19
do not censor!
POLKI i POLACY! Jest skuteczny i tani lek na wirusa tzw. koronowego! INWERMEKTYNA.
PILNE! INWERMEKTYNA broni przed Covid-19? Dlaczego rząd ukrywa to przed Polakami?

Naukowczyni, polsko-amerykańska lekarka A.Couderq podaje informacje na temat działania INWERMEKTYNY.
Bułgaria i Słowacja leczą bardzo skutecznie chorych na wirusa. Czechy i Słowacja zezwoliły na stosowanie INWERMEKTYNY do leczenia Covid-19 i sprowadziły do swoich krajów duże ilości tego leku.
Informację o Inwermektynie zamieszczono na stronie grupy wyszehradzkiej już w zeszłym roku, więc polski rząd nie może tłumaczyć się, że nie wiedział.
Lekarka A.Couderq poinformowała, że informację o skutecznym leku przekazano
wszystkim posłom, senatorm i rządowi RP.

A. Couderq deklaruje, że jest gotowa pomóc rządowi polskiemu w zastosowaniu INWERMEKTYNY w skutecznym leczeniu leczenia Polaków chorych na Covid-19.

Dlaczego rząd RP Mateusza Jakuba Morawieckiego pozwala nadal umierać Polakom na wirusa koronowego mając pod ręką tani i skuteczny lek.

źródło informacji - telewizja internetowa wRealu24.pl
Więcej informacji w linku poniżej.
https://www.youtube.com/watch?v=kAYnVHixJjg

Do not censor!

Aaron Waxmann - 30.03.21 8:24
Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej:
Art. 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Niebezpieczny precedens!? Czyżby początek następnego rozbioru?

Jedna z partii opozycyjnych widząc niezgodne z prawem działania rządu w kwestii walki z tzw. wirusem koronowym złożyła wniosek - doniesienie do prokuratury o mozliwości mopełnienia przestępstwa przez premiera rządu RP III i pół Mateusza Jakuba Morawieckiego.
W uzasadnieniu podano przepisy z Konstytucji czyli ustawy zasadniczej przytaczajac wiele paragrafów, m.in. "kto narusza bezpieczeństwo państwa lub swymi działaniami powoduje straty w mieniu państwowym lub obywateli, lub powoduje zagrożenie zdrowia i życia obywateli podlega karze ".....itd.

Wg Konstytucji RP obowiązek takiego zgłoszenia wymagany jest od wszystkich obywateli którzy powezmą wiedzę na temat jw.

Co na to tzw. niezależna prokuratura kierowana przez pana Zbigniewa Ziobrę.

Odpowiedź prokuratury na złożone doniesienie to swoiste KURIOZUM.
Prokuratura rejonowa w Warszawie odpowiada że:

"nie będzie ścigać z mocy prawa Mateusza Jakuba Morawieckiego gdyż nie podlega on (premier III RP - dop. red.) polskiej jurysdykcji" .

Czy prokuratura raczy sobie żartować z polskiego państwa i wnioskodawcy?

Zatem pytanie następne brzmi - jak to możliwe, że w wolnym i demokratycznym państwie funkcję premiera sprawuje osoba nie podlegajaca polskiemu prawu i polskiej Konstytucji.
Sprawowanie zatem funkcji premiera przez M.J. Morawieckiego to sprzeczność sama w sobie i wszelkimi prawami w Polsce.

Jakiemu prawu i któremu państwu podlega Mateusz Jakub Morawiecki? Czekamy na odpowiedź niezależnej prokuratury.

Czyżby podlegał prawu i jurysdykcji państwu położonemu w Palestynie?

Źródło: Telewizja internetowa wRealu24.pl

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19 Kwietnia 1632 roku
Zmarł Zygmunt III Waza, król Polski i Szwecji (ur. 1566)


19 Kwietnia 2005 roku
Joseph Alois Ratzinger został 265 papieżem i przyjął imię Benedykta XVI.


Zobacz więcej