Niedziela 30 Kwietnia 2017r. - 120 dz. roku,  Imieniny: Balladyny, Lilli, Mariana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 30.03.17 - 11:04     Czytano: [433]

Róbmy swoje…





Nie jest to żadna sensacja, że jakiś polityk, nawet z rządzącego ugrupowania coś tam powiedział bez głębszego zastanowienia. Z tego powodu Polacy nie będą ani biedniejsi ani bogatsi.

Niedobrze jest gdy politycy uwierzą we własne kłamstwa, jak to uczyniła absurdalna, choć wielce szkodliwa opozycja w Polsce, której wydaje się, że chwyciła trochę wiatru w żagle, zachłystując się wynikiem 27 do 1 oraz tym, że Polska musi być w Europie. Napompowali się politycy PO sondażem IBRIS, warto jednak przypomnieć, że ten sam IBRIS nie tak dawno dawał prawie 30 proc. poparcie Nowoczesnej Ryszard Petru, a Polska była w Europie jeszcze zanim powstała UE. Na koniec opozycję dobiła agencja Moodys, która podniosła perspektywę wzrostu gospodarczego dla Polski do poziomu 3,2 proc. oraz pozytywnie oceniła polskie finanse, w tym wkład programu 500 plus. Pamiętacie państwo co insynuowali i o czym bredzili jeszcze rok temu prof. Leszek Balcerowicz, Ryszard Petru i jego „myszki agresorki”, Grzegorz Schetyna czy europoseł Janusz Lewandowski: że czeka nas Armagedon gospodarczy, dramat budżetu państwa, brak pieniędzy na 500 plus (w 2016r wypłacono już 19mld zł, w 2017r. będzie to 23mld zł) że rząd puści nas z torbami, grzmieli posłowie Nowoczesnej, PO i PSL.

Ostrzegali, że „reżimowi” PIS nic się nie uda, że agencje ratingowe nas zmasakrują, giełda utonie (wzrost notowań WIG-u przez rok o 30 proc.) a złoty sięgnie dna. Jednym słowem; dramat, nieszczęścia, upadek i bankructwa wieścił mistrz tanich frazesów prof. Leszek Balcerowicz i jego uczeń, ignorant ekonomiczny - domagający się szybkiego przyjęcia euro przez Polskę. Ratuj się kto może krzyczeli posłowie PSL, polska miała się znaleźć na kolanach na europejskiej arenie gospodarczej.

Zapowiadano upadek systemu emerytalnego z powodu przywrócenia wieku emerytalnego na poziomie 60 i 65 lat, tym czasem podniesiono minimalną emeryturę do 1tyś zł, a sfera budżetowa ma w tym roku otrzymać podwyżki. Straszono Polaków, że PIS nie zna się na gospodarce, nie ma ekspertów, że banki nie będą płacić podatku bankowego, że przestaną udzielać kredytów, że upadnie polski eksport, a nawet powracające bociany nie będą bezpieczne, bo rząd będzie do nich strzelał itp. itd. i dowolne idiotyzmy, łajdactwa, pomówienia i kompletna ignorancja. Przedstawiciele rządu premier Ewy Kopacz wmawiali Polakom, że Polska może przyjąć dowolną ilość uchodźców muzułmańskich, że budżet na 2016 i 2017r. to koncert życzeń, absolutnie nie do zrealizowania, że czeka nas istna dewastacja finansów publicznych - tak mówili posłowie PO, PSL i Nowoczesnej o polityce gospodarczej nowego rządu.

Tymczasem budżet za 2016r. Został w pełni zrealizowany, ze znaczącym niższym od planowanego deficytem, za I kw. 2017r. polski budżet ma po raz pierwszy prawie 1mld zł nadwyżki, dochody podatkowe z VAT za I kw. 2017r. wzrosły o 40 proc., bezrobocie na poziomie 8,5 proc. jest najniższe od 26 lat, płace wzrosły średnio w 2016r. o ok. 4 proc. zaś PKB ma wynieść pomiędzy 3,2 proc., a 3,6 proc. Eksport ma się świetnie z coraz większą nadwyżką, złoty jest stabilny, a nawet trochę zbyt mocny dla eksporterów, poprawia się bilans płatniczy. Blisko 1 milion polskich dzieci wyrwano z biedy dzięki programowi 500 plus, znacząco zwiększyła się liczba nowych ofert pracy. Mamy deszcz medali w lekkoatletyce, wygrywają skoczkowie i piłkarze, awansujemy w różnego rodzaju rankingach.

Naprawiamy zdewastowane państwo teoretyczne nie tylko po 8-miu latach rządów PO-PSL.
Oczywiście nie brakuje błędów całkiem poważnych potknięć i personalnych pomyłek, wiele do życzenia pozostawia też polityka informacyjna czy nieco słabnący słuch społeczny i odpowiednie wyczucie chwili. Są pewne różnice zdań, co do konieczności i skuteczności stosowanych narzędzi w polityce gospodarczej czy w ramach tzw. repolonizacji sektora bankowego, ale tak czy siak wizja konieczności naprawy polskiego państwa, ukrócenia złodziejstwa, repolonizacji, ponownego uprzemysłowienia i wybicia się na suwerenność gospodarczą oraz zadbanie o to by Polskę szanowano i się z nią liczono, a co najważniejsze by poprawić zasobność portfeli Polaków i polskich rodzin jest całkowicie wspólna i jak widać coraz bardziej skuteczna, mimo zaledwie 1,5 roku rządów PIS, ku rozpaczy i frustracji totalnej opozycji. Róbmy swoje, bo to się Polakom opłaci.


Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce


Wersja do druku

JannOraicz - 25.04.17 15:16
Pani Oleńko do osób ukrywających się przed prawda o sobie nic nie dociera!
A nie mam przyjemności ani czasu do proadznia dialogu z ksywiakami. Wiem,że ludzie o czystych sumieniach nie kryją się pod ksywami.Niechże mi
Pani z góry nie przypisuje prace nad Kworum,ponieważ nie jestem historykiem.
A prosiłem panią ,by dała pani sobie spokój z nerwami na ten temat.Nerwy
odbierają rozwagę!Zaręczam,że kiedyś nastąpi opracowanie historii Kworum.
No cóż, wyrażnie ma pani powody do pdawania tylko imienia.Przypuszczam,że
i to imię jest zmyślonę.A tu dzięki Bogu nie ma na polskiej ziemi przed kim się
skrywqć! Solidarność złamała kregosłup czerwonemu okupantowi Polski.
A teraz przed kim pani się ukrywa i wielu pani podobnych? Człowiek o czystym
sumieniu - jak łza,nie kryje się pod ksywami!!

Oleńka - 25.04.17 1:26
No, cóż wypada mi przeprosić p. Orawicza, że mam takie imię.
A także za to, że prosiłam abyśmy porozmawiali jak ludzie.
Nikt, mnie, za wyjątkiem męża w moim życiu nie podpuszczał, ani nie podpuszcza, a jeśli już... to, robi to, delikatnie i ze smakiem, nie lubię też słowa ksywa, bo to żargon kryminalny i wieloznaczący, ale Kworum lubię czytać, a nawet rozmawiamy o nim w gronie Przyjaciół.
Gdyby doszło do spisywania historii Kworum, ... przez pana, to wystarczy, że mnie pan uhonoruje tylko moim imieniem - to wystarczy.
A w tej naszej rozmowie, nie mieszajmy już do tego Pana Redaktora, bo jakoś sobie radzi z tymi naszymi udrękami, którymi mu tak często umilamy życie.
Zyczę Panu jedynie dużo zdrowia i pozostaję przy własnym imieniu.

Jan Orawicz - 24.04.17 15:47
Pani Oleńko samo imionko to też skrytka. A czemu Pani ukrywa
nazwisko? Trudno się do tego przyznać? No... z jakiego to powodu?!
A w Polsce pań z tym imieniem jesty sporo!! A mnie Pani posądza
o to,że pisze pod ksywami? Jeden z ksywiaków z Kworum tak panią
podpuścił na mnie. Ksywiak obstaje za ksywiakiem!A to nasze pismo
Kworum jest bardzo poważnym medium, bez osobników śledczych.
I z jakiego powodu ukrywacie nazwiska? Sami rzucacie na siebie
podejrzenia. Normalny człowiek nie ukrywa swego nazwiska!
Kryją się tylko ci,którzy mają coś za uszami - jak to się krótko i
zwięzło określa od wieków. Ja pseudonim stosowałem w Stanie
Wojennym. w moim ojczystym kraju w walce z czerwonym okupantem.
Oczywiście z bronią w postaci ulotek itp. materiałów. Taki był mój
patriotyczny obowiązek Polaka i członka NSZZ"S".Zanim wstąpiłem
do Kworuim Pan Skowroński otrzymał kseroodbitki moich legitymacji
itp. danych. Wiedziałem,że chce wejść - głównie do patriotycznego
medium. I tak powinien uczynić, każdy chętny do współpracy z tym
pismem,ponieważ to nasze Kworum wchodzi do historii.A historia
musi być pisana prawdą,a nie ksywami. I co? Kto wtedy znajdzie
Pani nazwisko Pani Oleńko, przy opracowywaniu historii tego pisma?!
Złośliwości należy zastepować prawdą i zdrowym rozsądkiem. Pozdrawiam

Oleńka - 24.04.17 8:26
Nie mieszam sie w sprawy nicków bo Pan Perth, jak i Orawicz mają do tego prawo, a regulamin Kworum tego nie zabrania. Ale widoczne jest, kiedy się przegląda strony Kworum, że p. Perth przez cały czas zawsze używa jednego - swojego - a p. Orawicz ma ich bardzo wiele... nie wiem więc o jaki tu zarzut "nickowski" chodzi.
Ale i jak rozwiązać ten problem, jeśli ktoś podpisuje się tylko własnym imieniam,(jak ja) czy ma do tego prawo? I czy moje imię własne można nazywać "nickiem"? I czy najważniejsze jest to - kto pisze - a mniej ważne co ten "kto" pisze.
Zauważyłam też, że w wielu komentarzach brakuje troski o Polskę, taką jaką jest w tej chwili, brakuje logicznych komentarzy, brakuje dobrej woli aby pozytywnie docenić to co rząd polski robi, aby jak to w piosence Pana Pietrzaka "Aby Polska była Polską", natomiast zalewa nas lawina słów zastępczych, krytycznych, słów, nie związanych z Polską ani z Polonią - nie związanych ani z tematem ani z rzeczywistością. Owszem, są komentarze, które czyta się z przyjemnością, ale to są igły w stogu siana.
Czy nie ma już szansy na tym Kworum aby porozmawiać jak ludzie?
Spróbujmy! (?)

Jan Orawicz - 23.04.17 16:31
Perth, ja teraz dobrze zauważyłem twoja awanturniczą osobowość.
Zapewne stąd to twoje ukrywanie sie pod ksywą. Moją twórczość
literacką oceniali krytycy literaccy juz sporo czasu temu! Radzę tobie
poważnie zająć się twoja osobowością - bardzo jadowitą. Nó cóż,masz
poważny powód skrywamnia się pod ksywą. Taka mam odpłatę,że chciałem
tego człowieka wyksponować jako Polonusa patriotę,żyjacego w Australi
i prosze jak mi się odpłaca?! Załuje tego przykrego kontaktu z tym
osobnikiem,Jeszcze raz doswiadczyłem tego,że osobicy ukrywajacy się
pod ksywami mają coś mocno za uszami!!!

Perth - 23.04.17 2:04
Do Jana O.
The road to hell is paved with good intentios - Dobrymi chęciami jest piekło wybrugowane.
Jeśli pan używa swojego nicka literackiego, to wpierw nich się pan zastanowi czy wogóle jest pan literatem. Bo ja uważam, że opublikowanie "Towarzysza Kłapciaka" w "Kraju", gazeciątku-reklamówce, firmy polonijnej, której właścicielem była zona, trudniąca się w czasie komuny wysyłką paczek do Polski, nie upoważnia jeszcze pana aby zwać się literatem.
Innej twórczości pana nie znam.
Ten pański kłapciak to zerżnięcie rymu i układu z Towarzysza Szmaciaka, nieodżałowanego Janusza Szpotańskiego.
A ja chciałem wyeksponować na światłośc dnia Pana postać, piszesz Janie... I to jest właśnie ta droga, którą powyżej zacytowałem, w dodatku mam nieuleczlną alergię na wazelinę i ludzi nadymających się, którzy uważają, że tylko oni są do eksponowania... czym eksponują samego siebie.
Tak, że dziękuję za te chęci.
Praca dla Polonii, dla Polski i dla kraju w którym żyjemy nie wymaga "wyeksponowań", ale pan ... już wyeksponował mnie i dr. Kowalika i innych pisząc:

J.O - 03.10.16 0:56
Panie Lubomirze kogo pan się spodziewa z Australii? Jeszcze się pan nie poznał na Kowaliku?! Jest kilku podobnych do Kowalika w Australii. Ci osobnicy, jakby nie wylewali swoich jadów - także na kogoś w tym naszym Kworum, to by ich poskręcało!
ooo
Jako Kazimierz Kanowicz - 15.08.16 3:25
Wyrażnie widać,że nasi z Australii wracają do KWORUM!! Nic się nie zmienili !! Przekamarzania,pyskówki itp. wracają.
Czy wszędzie indziej tak samo Polonusy się traktują??

ooo
Jako Tomasz B - 08.02.16 17:02
Pert slabo myslisz (też bez literki h)
Komuchy to twor karierowiczow w oblokach glupiej ideologii marksizmu- leninizmu, dzieki ktorej wyjechali az na antypody. I tacy tam urzeduja kto zechce ich podmienic to beda kwiczec na caly swiat. Bo tam maja od lat syte koryta!!
(...)
A to zaledwie cząsteczka płodów, które dostarczył pan na ANTYPODY, a o które upominał się pan w poprzednich wpisach.
I tak nadszedł czas na pożegnanie z panem.
OOO

Panie Gawędziarzu, dziękuję za życzenia ZDROWIA! Bo jest ono wszystkim potrzebne. Jak jest zdrowie fizyczne, a szczególnie psychiczne, to wtedy można robić swoje - polskie.

Jan Orawicz - 22.04.17 17:49
Panie Perth ja w bardzo dobrej wierze napisałem, szkoda,że Pan
nie podał swego nazwiska jako emigranta żyjacego w Australii,a zarazem
współorganizatora Polonii Australijskiej jak inni,których znane są nazwiska.
Tylko i wyłącznie mi o to chodzuiło,by poznac piekną prace polonijną,
okreslonego zespołu tam tak działających Polaków. A Pan sie o to strasznie
na mnie obraził. A ja chciałem wyeksponować na światłośc dnia Pana
postać z tej australijskiej grupy pastriotów.Nie spodziewałem się takiej
przykrej dla mnie reakcji. Jeżelui chodzi o mnie jako Orawicza to już tę
sprawę opisałem,że jest to mój szcześliwy pseudonim literacki,którym
podpisywałem moje antykomunistyczne ulotki w PRL. Jakie moje naturalne
nazwisko to Pan zapewne przeczytał. Ale Panu szczerze tutaj napiszę,że
w obecnym czasie, ukrywanie sie pod pseudonimami,czy inaczej ksywami,
nickami to jest coś nie tak!!! Jeszcze Pan był oburzonym brakiem literki h
na końcu - nie Pana nazwiska,ale ksywy .A brak nastapił z powodu nawałek
alfabetu w moim komputerze,co nie zawsze zauważam. Pozdrawiam

gawędziarz - 22.04.17 9:28
Szanowny Panie Perth, jest Pan Prawdziwym Polskim Emigrantem, moje uznanie.
Chyba niewiele osób, odnajduje siebie, w potrzebie służenia innym, bezinteresownie. Dużo Zdrowia.

Perth - 22.04.17 0:40
Panie, o nicku Orawicz! Jest pan bardzo wygodny! O tym trzeba pamiętać samemu, co się pisze i jak się pisze i jakim nickiem naganę, czy pochwałę akurat się podpisuje.
Ja jestem zbyt zajętym człowiekiem i w pracy zawodowej i społecznej aby tak od razu, na pańskie życzenie, przypominać co pan pisał, kiedy i pod jakim nickiem, ale już zapomniał, bo tu na Kworum pańskich komentarzy jest kilka setek. W wolniejszym czasie ja to jednak uczynię! Wyjątkowo! Oczywiście jeśli Redakcja to opublikuje.
Na razie pozdrowienia z brzegu Swan River.

Jan Orawicz - 21.04.17 18:10
Panie Perth może Pan poda, kiedy i jak oceniałem Polonię Australjską?

PERTH - 21.04.17 0:29
DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ. i za zmienioną opinię o Polakach w Australii, a to dobry znak, bo kiedyś wypisywał tu pan opinie o nas bardzo krzywdzące.
Co do podpisu moich informacji, to zauważyłem, że i pan NIGDY nie podpisał swych wielu komentarzy ani swoim imieniem ani nazwiskiem.
A ja podpisuję się nie Pert, a PERTH!
Pozdrawiam.

Jan Orawicz - 20.04.17 18:18
Panie podpisujący się Pert! Szkoda,że Pan nie podaje swego nazwiska!
Ja przez sporo lat wyczytałem Kochani z Waszej patriotycznej pracy, tam
w dalekiej Australii,że Polonia Australijska to faktycznie - bardzo żywotne
patriotyczne stowarzyszenie Polaków. Tego nie zauważam w USA,gdzie
żyję.Tutaj - owszem coś się robi,ale od wielkiego dzwonu...! Pozdrawiam!

Lubomir - 20.04.17 16:56
Re: Agamemnon Panie Agamemnonie, pewnych trendów i 'dokonań' z dnia na dzień nie da się pewnie powstrzymać, ani odwrócić. Zarówno w przypadku wielkiego meczetu w Warszawie, jak i w przypadku wyrzucania pieniędzy, może już nie zawsze na mega-stadiony, ale np na mega-aquapark pod Warszawą. Trend przekształcania Polski w tonącą w długach Bawilandię, pewnie nie prędko da się opanować. Dziwnie przestano mówić, chociażby o przynależności państwowej inwestorów. Tak jak gdyby było całkowicie bez znaczenia, czy inwestorem jest Arab Saudyjski, Turek, Niemiec czy Polak. Oby tylko w tej naszej Bawilandii, nie zaroiło się od niechcianych sąsiadów Państwa Żydowskiego. Chodzą głosy, że Arabia Saudyjska bardzo chce inwestować w polskiej stolicy. A taki pracodawca pewnie bardzo chętnie zatrudniałby u siebie - swoich, islamskich ziomali.

Perth - 20.04.17 12:34
Miło mi poinformować Czytelników KWORUM - chociaż jestem z tą informacją trochę spóźniony - że my, tu, żyjąc w Australii robimy swoje i po polsku.
1 marca 2017 odbyła się Msza Święta w intencji Żołnierzy Wyklętych w polskim kościele w Maylands (4,5 kilometra od centrum w Perth). A 26 marca nastąpiło uroczyste otwarcie wystawy o Rotmistrzu Pileckim w Sali Polskiego Ośrodka Rzymsko-Katolickiego w Maylands.

W uroczystości wzięli udział dwaj kombatanci Panowie: Stanisław Mackiewicz pseudonim "Żak" oraz Hieronim Stefański pseudonim "Pruszkowski". Pan Stefański pokazał zgromadzonym swoje pamiątki z czasów okupacji (oryginalną opaskę z napisem NSZ, krzyż AK z legitymacją, odznakę Weterana Walki o Niepodległość) oraz z okresu "Solidarności" (legitymację Solidarności, furażerkę i legitymację porządkowego w czasie wizyty papieskiej).

Pan Mackiewicz podzielił się ze słuchaczami swoimi wspomnieniami: z walki w Powstaniu Warszawskim, uratowania życia dwóm Żydom, z przystąpienia do II Korpusu Generała Andersa oraz ze swojego spotkania z Rotmistrzem Pileckim, podczas obiadu u Generała Andersa. Podkreślił ważność i potrzebę powstania, oraz wyraził smutek i oburzenie w stosunku do osób, które aktualnie krytykują ówczesnych dowódców oraz niwelują wartość walki tysięcy powstańców.

Nasi Kombatanci otrzymali dyplomy z podziękowaniem za pełną poświęcenia walkę, za ofiarność i umiłowanie ojczyzny oraz za wkład w odzyskanie niepodległości Polski, podpisane przez reprezentantów wszystkich organizacji polonijnych w Perth. Następnie wyświetlony został film "Śmierć Rotmistrza Pileckiego".
Impreza została zorganizowana przez Związek Polskich Więźniów Politycznych z Perth oraz Polski Ośrodek Rzymsko-Katolicki.

Perth - 12.04.17 1:31
Szanowny Panie Redaktorze,
Proszę o zamieszczenie mojej informacji zatytułowanej jak wyżej; RÓBMY SWOJE, bo właśnie tak robi Polonia australijska, która nie krytykuje DOBREJ ZMIANY w Polsce, bo ma Ojczyznę w sercu, a nie tylko w gębie, czy na papierze - ale proszę nie mylić jej z Radą Naczelną, z jakimiś KODowcami i wogóle z tymi co to robią na komputerze swoje ... ble ble, bla, bla - czyli nic nie robią...

Wpierw był Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych "Wilczym Tropem". Bieg odbył się 11 marca 2017 na terenie Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Miłosierdzia należącego do Ojców Paulinów w Berrima/Penrose Park oddalonym od Sydney o około 150 kilometrów.
Brali w nim udział i ludzie starsi i nawet maluchy, ubrani w koszulki z Orłem, co z dumą pokazywali swoim australijskim kolegom, a na pytanie; Kto ty jesteś? Odpowiadali: Polak mały...

A później w dniach 24 do 26 marca odbył się Rajd samochodowo-motocyklowy Katyń 1940/Smoleńsk, Pamiętamy, Australia 2017.
Pędziłem i ja na ten Rajd na swoim Harley u i to przez dwa dni z Perth do Jindabyne, aby przeżyć niezapomniane chwile, a również wyciskające łzy z oczu w czasie Apelu Pamieci Poleglych w Katyniu i Smoleńsku przy Pomniku Strzeleckiego.

W związku z Rokiem Tadeusza Kościuszki jest organizowany przez patriotyczny PULS POLONII międzynarodowy konkurs na portrety i obrazy, wiersze i opowiadania, pieśni i piosenki o Kościuszce. Wszyscy razem mamy szansę zbudować unikalny pomnik: na całym świecie jest ponad 200 pomników Kosciuszki - niechaj będzie jeszcze jeden!
Pomnik z wierszy i piosenek...
pomnik wielki jak Kopiec Kościuszki...
pomnik wielki jak Góra Kosciuszki.
Zainteresowanych odsyłam na stronę internetową "Puls Polonii". Ale uwaga; uczestnik konkursu powinien dobrze znać życiorys Bohatera, bo jak zauważyłem tutejsze pióra niektórych ważnych komentatorów mają z tym kłopoty.

Pozdrawiam Pana Redaktora i przesyłam DOBRE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE

wr - 03.04.17 23:36
Tylko kompletny ignorant może zarzucać budowę mostu pod Wrocławiem wzdłuż rzeki i powtarzać takie głupoty.
http://dolny-slask.org.pl/526917,Wroclaw,Most_Redzinski_AOW.html

Agamemnon - 03.04.17 22:36
Wszystkich, którym wykaże się niegospodarność, nadużycia finansowe, należy pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Do tej pory reforma wymiaru sprawiedliwości jest zapowiadana. Prace trwają. Zapowiedział wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Za czasów Donalda Tuska obserwowaliśmy wydawanie publicznych pieniędzy, w sposób niegospodarny. Moim zdaniem Donald Tusk powinien odpowiedzieć za znaczące osłabienie ekonomiczne Polski. Afera z "orlikami": 2 miliardy zł, autostrady: afera 26 miliardy złotych, 600 mln zł same "nagrody" dla swoich współpracowników. Budowanie mostów (pod Wrocławiem) wzdłuż rzeki, afera Amber Gold czy dotacje na gender (wychowanie pedofilskie dla przedszkoli i szkół podstawowych i średnich). To niektóre afery Donalda Tuska i jego Platformy Obywatelskiej.

2+2=4 - 03.04.17 10:55
ADAMAJTISIE, CZY JAK CI TAM JEST, mam dwóch świadków bo, 1+1=2...
A ponadto coś Ci się pokićkało i sam nie wiesz o co ci chodzi!

Schmohel von Strupp - 03.04.17 10:24
Brukselscy urzędnicy właśnie wyrazili zgodę na udzielenie przez francuski rząd pomocy publicznej dla państwowego koncernu energetycznego Areva w wysokości 4,5 mld euro. Problem w tym, że przedsiębiorstwo to jest trwale nierentowne i od 7 lat przynosi straty. Jej całkowite zadłużenie przekracza już kwotę 13 mld euro. Mimo tak fatalnych danych francuski rząd podjął decyzję o skierowaniu gigantycznej pomocy publicznej na ratowanie tej spółki, a Unia Europejska to klepnęła.
Można? Jak widać - można. Wystarczy nie być polskimi stoczniami.

Jak doskonale wiemy za czasów rządów w Polsce króla Europy, słońca Peru, tego dla którego "polskość to nienormalność" stocznie polskie nie tylko nie mogły dostać dofinansowania od państwa ale je, te stocznie "wniesznyje kamisary EU" czyli eurokołchozu nakazali pilnie zlikwidować a przyszły król europy w podskokach zaczął likwidację stoczni i tym samym upadek wielu firm współpracujących z polskimi stoczniami.

Jak teraz widzimy "jewropskie kamisary" mają inne zdanie jeżeli chodzi o dofinansowanie spółek francuskich czy niemieckich.

Tak to właśnie wygląda "wspólna" polityka EUROKOŁCHOZU.
Są lepsi i "lepsiejsi". Gdzie tu sprawiedliwość? Jak to powiedział pewien filozof marksista "Niebyt przysługuje Bogu i sprawiedliwości."

Wyklęty powstań ludu ziemi....

adamajtis - 01.04.17 13:17
Czy ma pan co najmniej dwóch świadków, że 2+2=4?
Albo wyrok sadu najwyższego republiki Burundi ewentualnie opinię Knesetu?
Nie ma pan. Dlatego panu nie wierzę. Mydli pan jak stary komuch.

Alejhem!

2+2=4 - 01.04.17 1:27
Panie Aronie, sądząc po ksywce powinien zajmować się Pan sprawami Izraela, ale...
Niemcy, Wielka brytania, Francja czy Włochy w relacji do PKB mają wyższy dług publiczny niż Polska. Czyli nasza sytuacja nie jest w cale taka najgorsza – może niepotrzebnie przejmuje się Pan tym długiem.

Prawie połowa długu publicznego powstała w ciągu ostatnich 15 lat., a więc z pustego i Salomon nie naleje
Jeszcze w 2000 roku polski dług publiczny wynosił 359 mld zł (w cenach stałych z 2010 roku), a do końca 2015 roku osiągnął poziom 859 mld zł. A przecież zmiana rządu z pasożytów PO na rząd DOBREJ ZMIANY nastąpiła dopiero pod koniec 2015 roku...
Z punktu widzenia ekonomii liczy się jednak przede wszystkim relacja długu publicznego do PKB. W ten sposób porównując to, co gospodarka produkuje w ciągu roku z zobowiązaniami państwa przybliżamy zdolność państwa do obsługi swojego zadłużenia. W tych kategoriach również nastąpił bardzo duży przyrost: w 2000 roku dług publiczny wynosił 36,5% PKB, a do końca 2015 roku wzrósł do 51,1% PKB.
A USA?? Dług publiczny wynosi już 19 030 024 473 090,85 dolarów (słownie: dziewiętnaście bilionów trzydzieści miliardów dwadzieścia cztery miliony czterysta siedemdziesiąt trzy tysiące dziewięćdziesiąt dolarów i osiemdziesiąt pięć centów na dzień dzisiejszy).
W przeliczeniu na głowę mieszkańca USA, dług ten wynosi ponad 58 tys. dolarów, co również jest jednym z najwyższych wyników na świecie (choć za Japonią).
W POLSCE każdy z nas został zadłużony na ponad 26 tysięcy złotych.

Panie Aronie, bardziej szczegółowo może wytłumaczy to Panu nasz komentator, ekspert, który od wczesnej młodości był ekonomistą bo pracował w PRLowskiej budżetówce.

Aaron Waxmann - 31.03.17 20:15
Panie Szwczak, tak różowo to nie jest. Tylko ignorant popada w samozadowolenie. Dług ciągle rośnie, przekroczył bilion.
Polska nie jest producentem żadnego własnego towaru przemysłu motoryzacyjnego, lokomotyw gospodarek liczących się krajów.
Pokażcie liczącą się markę polską w świecie. Nie ma. Nie przewiduje się.
Zapowiadane polskie auto elektryczne o przebiegu między doładowaniami 125 km to są kpiny, albo ktoś uważa nas za idiotów, kto to kupi za ponad 100 tys. zł. To murzyni w Afryce lepszymi elektrykami jeżdżą.
Obecnie Polska to tylko rynek zbytu dla międzynarodowych korporacji. Nic więcej. Nawet niebieskiego lasera nie umiemy zdyskontować. Jedynie co dobrze umiemy to produkcja monokryształów krzemu ponoć najlepszych w świecie, z których produkowane są procesory komputerowe.

Pokażcie mi ilu amerykanów, niemców, francuzów, brytyjczyków, japończyków wyemigrowało ze swojego kraju z powodów socjalnych? Zero.
W Polsce liczby idą w miliony Polaków błąkających się po świecie w pogoni za jako takim przeżyciem. miesiąca, roku. Jak taki raj w Polsce to wracajcie POLONUSI do tego raju tutaj i żyjcie to się przekonacie jakie tu eldorado.
Popróbujcie, ojczyzna czeka na Was. Łatwo stukać w klawiaturę siedząc w Melbourne, albo w Chicago i pisać dyrdymały na temat raju w Polsce.

Z tego co pisze pan Szewczak jest wiele propagandy sukcesu tak jak za Gierka. Ma do tego prawo, ale nie dajmy się zwieść populistycznym hasłom i taniej propagandzie. Wymagajmy, żądajmy zmian. Rządy PiS mimo już 1,5 rocznego okresu nie zadowalają Polaków. Brak dekomunizacji, reformy sądownictwa, Minister Gliński wciąż popiera Michnika i żydowskie interesy w Polsce. Minister Waszczykowski to chyba minister rządu Izraela zamiast Polski.
MSZ i MFinansów to ciągle żydowskie strefy oddziaływania na Polaków.

Kiedy wreszcie PiS zwróci Polskę Polakom. Raczej nigdy.

Jan Orawicz - 31.03.17 17:45
Taka jest prawda obecnie o Polsce,którą pan tutaj poruszył. Ale rządowi
nie jest lekko,gdyż wiadomym jest,co odziedziczył po krasnych cwaniaczkach
i złodziejaszkach.Już z wieloma sprawami rząd wyszedł na przysłowiową
P r o s t ą. A lewactwo nie przestaje w swoich awanturach! Czerwoni są
sfrustrowani - od stóp do głów! Lataja do UE z różnymi obłudnikami na
Rzad RP- wreszcie po wielu, wielu latach!!! Jakby mogli to pewnikiem
stworzyliby Armię UE,co by ruszyła na prawicową Polskę. Bardzo przykre są te
ich podłe poczynania.

panasiuk - 31.03.17 17:38
Cóż z taką obsesją mogę tylko panu Orawiczowi współczuć.

Jan Orawicz - 31.03.17 17:16
Panie spod 2+2+4.Widzę,że strażnik ponowił tutaj wejście za moja osobą!
No i przypisał mi skrzywione intencje,które miały wskazać mój przerost Pana doktora ekonomii J.Szewczaka. Oj... ty strażniku przestań tutaj z tym swoimi
prymitywnymi uderzeniówkami we mnie.

MariaN - 31.03.17 16:56
Polska pnie sie w górę, to widać, nie trzeba być wybitnym finansistą by to zauważyć. Jedynie malkontenci, zacietrzewieni politycznie, zdrajcy i hochsztaplerzy tego nie widzą. Trwa naprawianie państwa po partaczach i złodziejach z platformy i peseselu, proces ten nie będzie łatwy, bo ci właśnie nie mogą pozwolić by było lepiej w przeciwnym razie sami wskażą na siebie jako na winnych tego co było. A było złodziejstwo, chamstwo, pogłębianie podziałów w narodzie i likwidacja państwa (pamietamy jak sikorski w Berlinie na kolanach prosił aby Niemcy przejęli jeszcze bardziej inicjatywę w UE)
Nareszcie wrócą 4letnie licea, technika i szkoły zawodowe, znów będą fachowcy i rozwinie sie przemysł. Niestety jak wiadomo z historii, odwieczni wrogowie Polski czyli Niemcy i Rosja będą przeszkadzać, by Polska nie odbiła sie za bardzo od dna, mam nadzieję, że rządzący wiedzą o tym i będa ostrożnie i z rozmysłem działać. Jak sie teraz nie uda to już długo nie staniemy na nogi. Nie zapominajmy, że Polska geologicznie usytuowana jest w królewskim miejscu, możemy być samowystarczalni. O tym wiedzą nasi wrogowie

Kuba - 31.03.17 11:21
Gęgaczom, frustatom, niezadowolonym, krtykantom i różnym bajerantom, naprawiaczom i tym co to domagają się więcej, a co już jest AD 2017. pdaję do wiadomości:

Francuski publicysta o Polsce:
Z podziwem i ogromną zazdrością patrzę na Wasz kraj, na Wasz spokój

Dla Jeana Paula Oury, francuskiego publicysty, eksperta od mediów społecznościowych, dzisiejsza Francja nie daje poczucia bezpieczeństwa. W swoim kraju nie czuje się on pewnie, a polityka imigracyjna z dnia na dzień staje się coraz bardziej absurdalna. Co innego Polska. Na portalu Wszystko CoNajwazniejsze.pl opublikował on tekst, w którym przyznał: - "Z podziwem i ogromną zazdrością patrzę na Polskę. Na Waszą radość, na Wasz spokój, na to, że możecie spokojnie wypić w knajpce, na deptaku, poranną kawę.

A wybitny politolog George Friedman mówi wprost: Polska będzie znaczącą potęgą w Europie!
Są dwa powody, dla których Polska może być potęgą. Pierwszy to słabość Rosji. Drugi, to sytuacja Niemiec, czwartej największej gospodarki świata, która eksportuje ponad 50 proc. swojego PKB".
I dodaje: "Jeśli jesteś eksporterem, to uzależnia cię to od odbiorców, tak jak to wynika z chińskiej lekcji. Tak długo jak gospodarka europejska i inne gospodarki są w stanie odbierać niemiecki eksport, sytuacja Niemiec jest ok. Jednak niemożliwym jest zwiększanie tego eksportu. Niemcy w przyszłości nie będą też w stanie utrzymać swojego eksportu na takim poziomie.

Dlatego uważam, że POLSKA będzie znaczącą potęgą w regionie - dodaje szef amerykańskiego think-tanku Stratfor.

Trzeba przyznać, że wyrocznie Friedmana mają mocne podstawy. A nowy rząd PiS i nowa prezydentura Andrzeja Dudy tylko przyspieszą ten moment, w którym Polska będzie potęgą w Europie!

2+2=4 - 31.03.17 6:55
W młodym wieku pracowałem w budżetówce, czyli liczyłem na drewnianych liczydłach, stąd ta wiedza o ekonomii...Wystarczająca aby dorównać ekspertowi dr Januszowi Szewczakowi.
Nikodem Dyzma się kłania w pas.

Jan Orawicz - 31.03.17 2:43
Panie Panasiuk,gdzie jeszcze pan za mną wejdzie? Widzę,że mam już nad
sobą stałego strażnika! Straż zapewne będzie nade mna trwała, na zmianę
z p. Lubomirem! Oooo rany! Czego się dorobiłem w obronie mojego Kościoła
i prawdy.Tak jest jak się wskaże piórem zło! Teraz czekam jak mnie pan Panasiuk skieruje do psychiatry,bo demencje już mi przypisał. Ale widziałem,
po moim powrocie do Kworum,że pan Panasiuk był mocno zniesmaczony!
Panu Panasiukowi patrioci po prawicy nie odpowiadają! Owszem pewnie
sierpomłotowcy to co innego!

PaNASIUK - 30.03.17 22:48
Autor artykułu napisał krótko i o wszystkim. Wychwalił, zganił - przy tym nikogo nie obrażając. To jest właśnie kultura pisania, KTÓREJ CZĘSTO NAM BRAKUJE.

Jan Orawicz - 30.03.17 18:31
Szanowny Panie doktorze J.Szewczak pochwalam Pana krótką i zwiezłą
wykładnie ewidentnych osiągnieć naszego rządu. Lewaccy krzykacze to
świadoma armia łgarzy, odspawanych od koryt z czubkiem.To nasze
szczęście,ponieważ zaniosło się na całkowitą ruinę gospodarczą Polski.
Tę ruinę świadomie realizował Tusk ,na polecenie wiadomego mocarza!
Ta sprawa poweinna być dobrze, zbadana przez ekonomistów i finansistów.
A okaże się,że Tusk powinien być aresztowany za tamte jego wyczyny niszczenia gospodarczego Polski. Jak do tej pory nikt się nie zabiera za
ten batdzo ważny temat.Myślę,że polscy ekonomiści boją się tego tematu
niczym diabeł świeconej wody! Osobiście znam się na ekonomii,gdyż
w mouim młodym wieku pracowałem w budżetówce. Serdecznie pozdrawiam!

Wszystkich komentarzy: (31)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30 Kwietnia 1789 roku
Uroczysta inauguracja prezydentury Georgea Washingtona; pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych.


30 Kwietnia 1947 roku
W Polsce wyprodukowano pierwszy traktor typu Ursus.


Zobacz więcej