Środa 27 Maja 2020r. - 148 dz. roku,  Imieniny: Amandy, Jana, Juliana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 15.01.20 - 13:58     Czytano: [1105]

POLSKA I ŚWIAT – MARKETING, POLITYKA I...(27)


MARKETINGIEM PRZECIĄGAM POLITYKĘ
zw./STYCZEŃ 2020




Mój autorski, MARKETINGOWY BRYLANT intelektualny, podstawa każdego ludzkiego życia na Ziemi…wiecznie aktualny

Brak międzyludzkich codziennych rozmów tak rodzinnych, przyjacielskich, a także towarzyskich, - wynik braku najnormalniejszych kontaktów komunikacyjnych, - które łączą ludzi nie tylko najbliższych, a które są jednocześnie rozwiązywaniem nawarstwiających się codziennych problemów niesionych życiem, powoduje brak natychmiastowych ich rozwiązań, co piętrzy nawarstwianie się wszelkiego typu nieporozumień, zatarć i konfliktów, a w ich efekcie doprowadza do różnego typu niepotrzebnych zupełnie awantur, które zwyczajne rozmowy z życia naszego eliminują, jeżeli są systematycznie prowadzone. To właśnie sprawia i czyni życie nasze bardziej normalnym, prostym i bezkolizyjnym, łatwiejszym i bezkonfliktowym, zdrowszym(!) i bardziej szczęśliwym. To o to przecież winniśmy zabiegać wszyscy pragnąc rozmów jak tlenu i wody pitnej oraz jako podstaw życie nam umożliwiających. Niby tylko rozmowa, a ile bardzo poważnych problemów życiowych rozwiązuje.
TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG.

……………


Zacznę politycznie… …

………………………………..

………………………

DO RZECZY
"Część z was to gołod****...". Mocny wpis byłego posła

Do Rzeczy Online
20.12.2019


© PAP / Rafał Guz Tomasz Jaskóła, były poseł Kukiz,15
"I wy chcecie mi mówić jak naprawiać Polskę i dawać recepty gospodarcze? To jest katastrofa" - napisał na Twitterze były poseł Tomasz Jaskóła.

Były poseł Kukiz,15 zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym odniósł się do oświadczeń majątkowych posłów. Jaskóła przyznał, że kilka z nich zrobiły na nim negatywne wrażenie. W jego wpisie padło wiele mocnych słów.

"I wy chcecie mi mówić jak naprawiać Polskę i dawać recepty gospodarcze? To jest katastrofa. Niektórzy ludzie nie mają dosłownie NIC lub prawie nic. Ludzie! W waszym wieku miałem dom, 2 mieszkania, samochód i 3 dzieci. Szok! Szczerze? Część z was to gołod****... wybaczcie, ale tak właśnie myślę. Jesteście kompletnie niewiarygodni! I może zamiast ubiegania się o najwyższe urzędy w państwie zacznijcie od własnego mieszkania (kąta do życia), domu" – podkreślił i dodał: "Żadnych oszczędności lub nikłe, żadnej własności - do cholery jak się ma 30 - 40 lat TO COŚ JUŻ POWINIENEŚ MIEĆ NA WŁASNOŚĆ... powinieneś mieć jakąś historię dorobku. Ja pracowałem na trzy etaty... niech to szlag. Wśród nich kandydaci na Prezydenta Polski...".

Wczoraj pisaliśmy o oświadczeniu majątkowym posła Koalicji Obywatelskiej Franciszka Sterczewskiego, który zadeklarował, iż nie posiada żadnego majątku a w mijającym roku nie miał żadnych dochodów. Jedyne dane jakie wpisał w oświadczeniu to imię i nazwisko, data urodzenia i zawód – "wolny". W każdej innej rubryce wymagającej wpisania konkretnej informacji, poseł KO wpisał: "nie dotyczy".
………………………………………
ZW/KOMENTUJE SIĘ SAMO
……………………………………………
TV REPUBLIKA

Gadowski: albo złamiemy tą antypaństwową klikę sędziowską, albo państwo jest z dykty
01.11.2019 / 08:00


– Trzeba w ciągu roku radykalnie zmienić wymiar sprawiedliwości. Albo złamiemy tą antypaństwową klikę sędziowską, wywodzącą się z pokoleń stalinowskich, które tam obsiadły i dyktują wszystkim warunki, albo państwo jest z dykty- powiedział w programie "Otwartym Tekstem" publicysta Witold Gadowski.

– Trzeba w ciągu roku radykalnie zmienić wymiar sprawiedliwości. Albo złamiemy tą antypaństwową klikę sędziowską, wywodzącą się z pokoleń stalinowskich, które tam obsiadły i dyktują wszystkim warunki, albo państwo jest z dykty. Nie ma państwa. Ja mam teraz sprawę z Ringier Axel Springer, a drugą z Kozłowską i „Otwartym Dialogiem”, czyli z Niemcami i Ruskimi. No Polak z kim może mieć dzisiaj wojnę? Tylko z Niemcami i z Ruskimi- powiedział Gadowski w Telewizji Republika.

– Jaka jest Rosja? To jest ten współczesny carat, czyli Putin, pułkownik KGB i jego siłowiczne otoczenie, czyli to są służby specjalne, które okupują Rosję. Rosja zawsze była okupowana. Dziś jest okupowana przez mafie służb specjalnych, ale czy w tej Rosji nie nadszedł czas na to, żeby wywrócić ten maszt i żeby coś się innego stało? Przecież naszym interesem polskim jest wspieranie ruchów wolnościowych w Rosji. Żeby nie tylko Nawalny biedny siedział w więzieniu, a Borys Niemcow leżał na cmentarzu- powiedział.

Jakie książki sprzedaje Witold Gadowski?

– To przede wszystkim jest przełamanie układu, który panuje w polskim rynku książki. Układu, w którym znowu rządzą postkomuniści, którzy przechwycili tylko te węzły dystrybucji i je kontrolują- Empik i parę innych firm. Wszędzie czerwoni, lansując czerwonych, tą kulturę rewolucji ‘68 i co z tym można zrobić? Można poddać się ich regułom, zarabiać jakieś pieniądze, albo powiedzieć „dziękuję, nie”. Powiedziałem, że żadna moja książka nie znajdzie się w Empiku, choćbym miał zęby wbić w ścianę, bo to jest antypolska, anty-kulturalna firma- podkreślił publicysta w rozmowie z red. Ewą Stankiewicz.

– Denerwuje mnie rynek książki, uważam że jako autor jestem źle wynagradzany przez wydawnictwa. Robię więc swój rynek książki, swoją księgarnię, swoją dystrybucję, sam wydaję książki, staram się żeby to było profesjonalne- dodał.
………………………………………………..
ZW – MÓJ KOMENTARZ

Okazuje się, że bardzo nieśmiało jeszcze, ale głośno publicznie można mówić już o największej zakale, - jakim jest stalinowski układ komunistyczny, - jaka jeszcze nas toczy od społecznego – narodowego środka, który nie pozwala nam żyć normalnie tak indywidualnie i rodzinnie, jak i społecznie oraz normalnie się rozwijać w sposób cywilizacyjny, wolny i niepodległy. Jeżeli nie zrobimy tego teraz właśnie i nie zaczniemy tego procesu od początku trwania nowego powyborczego rządowo parlamentarnego sezonu, może nie nastąpić to już nigdy i w ogóle!

Nie wolno więc tego zaniedbać i do działań przystąpić należy bez najmniejszego ich opóźniania, czy odkładania na zaś.


………………………………………
DO RZECZY

"Jak śmiecie nosić na piersi godło...". Ostry wpis Ziemkiewicza
DoRzeczy Online
17.12.2019


Rafał Ziemkiewicz z "Do Rzeczy" w mocnych słowach odniósł się do zachowania części środowiska sędziowskiego.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu posłowie PiS złożyli projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, a także o Sądzie Najwyższym. Nowe przepisy przewidują m.in. zaostrzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów oraz zmianę procedury wyboru pierwszego prezesa SN. Pomysł PiS jest krytykowany przez opozycję i środowiska sędziowskie. Niektórzy komentatorzy mówią z kolei o "rokoszu sędziów", którzy wprowadzają chaos w polskim systemie prawnym oraz zachęcają unijne instytucje do interwencji w wewnętrzne sprawy Polski.

Do tego sporu odniósł się Rafał Ziemkiewicz, publicysta "Do Rzeczy", który w ostrych słowach skrytykował część sędziów.

"Wiele się już po sitwie w SN nie spodziewałem, ale jej bezczelność dech zapiera. Jak śmiecie nosić na piersi godło i wydawać wyroki »w imieniu RP«?! Poróbcie sobie łańcuchy z logo TSUE albo Timmermansem i mówcie wprost: »wyrok w imieniu kolonizatorów z UE/światłej elity/własnym«" – napisał na Twitterze.

W odrębnym wpisie Ziemkiewicz odniósł się do postulatu niezależności sądownictwa, który jest tak często przywoływany przez środowiska sędziowskie.

"Nigdzie na świecie »niezależność« nie oznacza, że sędziowie sami się wybierają i odpowiadają tylko przed sobą. To była oczywista patologia postkomunizmu obliczona na zapewnienie bezkarności komunistom. To sędziowie starający się »żeby nadal było jak było« kpią sobie z wartości UE" – napisał publicysta.

DO RZECZY
"To wszystko idzie w bardzo złą stronę". Ziemkiewicz ostrzega PiS
Do Rzeczy Online
17.11.2019
© PAP / Stach Leszczyński Rafał Ziemkiewicz

– Generalnie to wszystko idzie w bardzo złą stronę – ocenił w Politycznym Podsumowaniu Tygodnia na antenie TV Republika Rafał Ziemkiewicz. Publicysta skomentował w ten sposób powołany w tym tygodniu rząd Mateusza Morawieckiego.

– Nie chodzi nawet o jego skład, ale strukturę – wyjaśnił publicysta tygodnika "Do Rzeczy". – Mamy kolejny rząd, który jest kuriozum na skalę światową i rekordem do Księgi Guinnessa. Nie ma na świecie rządu, który by miał 100 wiceministrów. We Francji - ojczyźnie biurokracji - są dwa resorty, w których jest dwóch wiceministrów, są to te największe (...). I ten rząd jest jeszcze bardziej pod tym względem do bani niż ten pierwszy. Jak coś jest rozrośnięte, to jest niewładne, nie jest w stanie funkcjonować. Każdy wie, że opuchlizna nie sprzyja sprawności. Zwłaszcza w biurokracji. Większość z tych problemów, które obserwujemy - że przez cztery lata się prężono i to, tamto chciano zrobić, "Mieszkanie Plus" czy coś tam i nie wyszło, w dużym stopniu nie wychodzi, bo nie ma czym robić – podkreślił.

"Resorty wydmuszki"
Zdaniem Ziemkiewicza, mamy obecnie "resorty wydmuszki". – Mamy z powrotem Ministerstwo Skarbu, które było w rządzie Beaty Szydło, w rządzie Morawieckiego uznano, że jest zbędne i porozdzielano spółki po ministerstwach. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że wtedy trzeba było je zlikwidować, bo pan Jackiewicz się nie sprawdził, a teraz pan Sasin dostanie szansę, żeby się sprawdził. Ponieważ okazało się, że żrą się frakcje o te spółki (...) Jeżeli mamy ministerstwo energii, które nie ma wpływu na spółki energetyczne, to to jest właśnie wydmuszka. Jeżeli mamy ministerstwo środowiska i lasy państwowe są gdzie indziej, to to ministerstwo też nie ma najmniejszego sensu. A jeżeli mamy resort spraw zagranicznych to wystarczy jeden, a nie dwa. A w tym rządzie mamy osobny resort europejskich spraw zagranicznych (...). Zdecydujmy się – podkreślił.

"Ostatnie dzwonki alarmowe"
Publicysta wyraził pogląd, że Prawo i Sprawiedliwość jest na dobrej drodze, żeby zaprzepaścić swoje dotychczasowe dokonania. – Być może są to już ostatnie dzwonki alarmowe, bo to myślenie sanacyjne - to nie jest moja obsesja kiedy mówię, że to jest sanacja, taka grupa rekonstrukcyjna, a sanacja niewiele dobrego dla Polski zrobiła - polega na tym, że nie myśli się o instytucjach, tylko instytucje się szykuje pod konkretnych ludzi, a ludzi się ustawia według napięć frakcji (...). W momencie kiedy PiS się z trudem zbiera po zwycięstwie wyborczym (...) to naprawdę jesteśmy na fajnej drodze, żeby to wszystko zaprzepaścić – stwierdził.
………………….
ZW / Komentarza mojego nie będzie. Prognoz żadnych nie komentuję, bo większego sensu w tym nie widzę, choć stwierdzić muszę, że tego akurat dziennikarza wszelkie prognozy są godne uwagi bo są rzetelne i wywarzone więc warto, a nawet trzeba je rozważać. Pod rozwagę rządu daję więc i te.

……………………………………………..
DO RZECZY
"Nieprawdopodobny poziom hipokryzji i bezczelności". Stanowcze słowa Kaczyńskiego
DoRzeczy Online
27.11.2019

© PAP / Leszek Szymański Jarosław Kaczyński, prezes PiS

Każdy rozsądny człowiek powinien to wiedzieć, bo w tym właśnie tkwią przyczyny tych wściekłych ataków. Poziom hipokryzji i kłamstwa opozycji oraz sprzyjających jej mediów jest po prostu nieprawdopodobny - podkreśla w rozmowie z "Gazetą Polską" Jarosław Kaczyński. Prezes PiS odnosi się w ten sposób do krytyki z jaką spotyka się Stanisław Piotrowicz.

W ubiegłym tygodniu Sejm wybrał Krystynę Pawłowicz, Stanisława Piotrowicza i Jakuba Stelinę na stanowisko sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Szczególne kontrowersje wzbudziła kandydatura Piotrowicza, przeciwko której protestowali posłowie opozycji. Do osoby byłego posła Prawa i Sprawiedliwości, który w ostatnich wyborach nie uzyskał reelekcji, a którego właśnie wybrano na sędziego TK odniósł się w rozmowie z "Gazetą Polską" prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Były prezes przekonuje, że choć Piotrowicz był w PZPR, to jednak "należał do tej grupy prokuratorów i sędziów, którzy starali się maksymalnie łagodzić represje".

– Przecież wystarczy dokładnie sprawdzić, co robił w czasie stanu wojennego, w czasach PRL-u, przeczytać akta spraw, które prowadził. Nie zrobił nic złego, więcej - pomógł, co wymagało pewnej determinacji, gotowości do rezygnacji z awansów, zgody na degradację. To wcale niemało – wskazuje Jarosław Kaczyński.

– Jednak mimo tego wszystkiego Stanisław Piotrowicz prezentowany jest dziś jako ,czarny charakter,. Natomiast w Sądzie Najwyższym można znaleźć sędziów, który byli w czasie stanu wojennego surowsi, niż wymagały tego przepisy (jako minimum), i to według naszych przeciwników jest w porządku – mówi prezes Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem, "Stanisław Piotrowicz jest zły, ponieważ nie jest po ,właściwej, stronie i prowadził reformę sądownictwa". – Każdy rozsądny człowiek powinien to wiedzieć, bo w tym właśnie tkwią przyczyny tych wściekłych ataków. Poziom hipokryzji i kłamstwa opozycji oraz sprzyjających jej mediów jest po prostu nieprawdopodobny – dodaje
…..
ZW / MÓJ KOMENTARZ

Naczelne hasło opozycji: „po trupach do zniszczenia PiS”, realizowane jest z pełną determinacją, konsekwencją, dosłownie i w koło macieju. Chwytać się będą wyjątkowo brzydko, a nawet gorzej. Efekty tej paranoi oglądamy na co dzień w medialnych spektaklach przeciwnej nam większości owej swołoczy.

……………………………………
Spod anielskich szat, wyraźnie groźnie wyglądają rogi.

TV REPUBLIKA
Nowe doniesienia ws. marszałka Grodzkiego. "Wyraził się na końcu w ten sposób, że szpital jest bardzo biedny i..."
09.12.2019
© Telewizja Republika

- Wyraził się na końcu w ten sposób, że szpital jest bardzo biedny i "powinnam się poczuć" - powiedziała redakcji TVP Szczecin kobieta, która twierdzi, że 23 lata temu na kilka tygodni przed operacją usłyszała takie słowa od prof. Tomasza Grodzkiego, a obecnego marszałka Senatu.

Kobieta, która skontaktowała się z telewizją, na dowód, że była pacjentką, przedstawiła dokumenty, z których wynika m.in. że w 1996 r. ordynatorem był tam prof. Tomasz Grodzki.
Kobieta twierdzi, że sama łapówki nie dała, ale przekonuje, że byli inni.
- Leżał taki kolejarz, który powiedział, że czeka aż przywiozą mu emeryturę, bo idzie do Grodzkiego - powiedziała TVP3 Szczecin.
Tomasz Grodzki przez lata kierował szpitalem w Zdunowie, a w latach 90. był wiceprzewodniczącym rady fundacji.

Podobne zarzuty wobec prof. Tomasza Grodzkiego wysuwała wcześniej prof. Agnieszka Popiela. Po burzy w mediach prof. Agnieszka Popiela w komentarzu do tego napisała na Twitterze, że wpłata była efektem presji psychicznej.
Żeby było uczciwie. Nigdy nie powiedziałam, że wpłata była warunkiem operacji. Nie! Mama była w normalnej kolejce do zabiegu. Wpłaciłam, bo czułam presję psychiczną - napisała.

Dariusz Matecki oznajmił w rozmowie z portalem TelewizjaRepublika.pl, że jako radny, słyszał wiele negatywnych opinii na temat Grodzkiego.
- Nie jestem tym zupełnie zaskoczony, ponieważ bardzo wiele negatywnych opinii od ludzi słyszałem o Tomaszu Grodzkim - powiedział Matecki.

Czytaj także:
Matecki o nowych doniesieniach dot. marszałka Grodzkiego: nie jestem zaskoczony, słyszałem o nim bardzo wiele negatywnych opinii
………………………………………….
WPROST
USA przygotowują nowy etap wojny handlowej z Europą
Jakub Mielnik
06.11.2019

Dlaczego dopłaty unijne dla rolnictwa zainteresowały amerykańską prasę?

Jak oligarchowie i populiści doją miliony z UE - tekst pod takim tytułem opublikował New York Times. Amerykański dziennik atakuje w nim kraje Europy Środkowej, głównie Czechy, Węgry i Bułgarię, których elity polityczne mają wzbogacać się na szczodrym europejskim systemie subsydiów dla rolnictwa. New York Times wymienia m.in. premiera Węgier Viktora Orbana i Czech, Andreja Babisa, co może sugerować proste uderzenie liberalnej nowojorskiej gazety w środkowoeuropejskich populistów. Szczególnie dużo miejsca dziennik poświęca interesom Viktora Orbana i bliskich mu ludzi. Można się więc spodziewać rychłej kontry z Budapesztu, który będzie wskazywać, że tekst inspirował znienawidzony przez węgierskie władze George Soros, mający bliskie relacje z NYT.

Sprawa jest jednak bardziej złożona i to na kilku poziomach. Po pierwsze publikacja NYT przyda się każdemu, kto w UE opowiada się za ograniczeniem subwencji rolniczych, co w naturalny sposób uderza w interesy krajów Centralnej Europy. Nie tylko wspomnianych w NYT Węgier czy Czech, ale także Polski, o której nie ma tam mowy. Jeśli w UE mówi się o powiązaniu funduszy unijnych z praworządnością, lub raczej jej brakiem, jaki ma występować w nowych krajach członkowskich Środkowej Europy, to czyż można wyobrazić sobie wdzięczniejszy temat niż brutalny dyktator Orban i oligarcha Babis, pasący się na rolniczych subwencjach? Idę o zakład, że kwestia na będzie się rozkręcać w czasie negocjacji budżetowych w Brukseli a chętnych do odebrania pieniędzy podejrzewanych o kryptofaszyzm i korupcję Czechom, Węgrom czy Polakom na pewno w bratnich europejskich stolicach nie zabraknie.

Poziom drugi całej publikacji NYT to nadchodząca wielkimi krokami odsłona nowej fazy wojny handlowej USA z UE. Obie strony wymieniają na razie pogróżki, w czym celuje szczególnie prezydent Donald Trump, ale wkrótce może nadejść moment, gdy trzeba będzie sprawdzić ich moc. Inna wojna handlowa, amerykańsko-chińska, wydaje się dobiegać końca. Ostra polityka Trumpa zaczyna odnosić skutek na tyle widoczny, że Chińczycy sygnalizują gotowość zawarcia porozumienia z USA.

Jeśli do niego dojdzie, na celowniku Trumpa pozostanie tylko Europa, co niepokoi unijnych przywódców na tyle, że francuski prezydent Emmanuel Macron poleciał w te pędy do Chin, żeby upewnić się, że jego gospodarka na porozumieniu Pekinu z Waszyngtonem nie ucierpi. A może i to bardzo, bo Aamerykanom od dawna nie podobają się europejskie subwencje dla rolnictwa i zamykanie go dla konkurencji z USA. Francuzi wiodą tu prym, zarówno w pobieraniu subwencji, jak i w ochronie swojego a przy okazji i unijnego rynku. Narzekania na bezsensowne wydawanie pieniędzy na farmerów w UE, publikowane w jednej z czołowych gazet w USA dostarczają tylko argumentów, przemawiających za tym, żeby po ewentualnym utarciu nosa Chińczykom zabrać się za impertynenckich Europejczyków. W takim wypadku fakt, że NYT nie kocha Trumpa może nie mieć żadnego znaczenia.
………………………………………..
TV REPUBLIKA
Pół miliona złotych na alkohol!? Wyniki kontroli wydatków Rady Europejskiej szokują
24.10.2019

Z corocznej kontroli wydatków Rady Europejskiej, której do grudnia przewodniczy były premier Donald Tusk, wynika, że urzędnicy zapłacili m.in. 500 tys. zł za 4 tys. butelek szampana - pisze "Super Express".

Jak wskazuje "Super Express", w dokumentach nalegano, zakupowany alkohol był produkowany w północno-wschodniej Francji, skąd pochodzą marki szampana najwyższej klasy.

Audyt opisywany przez gazetę pokazuje również, że pod koniec ubiegłego roku wydano blisko 250 tys. zł na imprezę zorganizowaną dla pracowników Rady Europejskiej i ich dzieci.

Według uzyskanych informacji, tylko za wynajem mebli od holenderskiej firmy zapłacono ponad 120 tys. zł.

- Pokazano także część wydatków za 2017 rok, w tym 75 tys. zł na wynajem strzelnicy i 420 tys. zł na... fotel relaksacyjny - czytamy w gazecie.

Cytowany w dzienniku rzecznik Rady tłumaczy, że wydatki administracyjne mają obejmować funkcjonowanie instytucji.

- Obejmuje to wydatki związane z personelem i warunkami pracy personelu oraz z działalnością Rady - wyjaśnia, dodając, że oficjalny lunch lub kolacja są zwykle elementem spotkań na wysokim szczeblu, stąd wydatki na catering i napoje.
…………………………………
DO RZECZY
Tuskowi puściły nerwy po pytaniu dziennikarki TVP: Mam odruch obrzydzenia
Do Rzeczy Online
05.12.2019


Mam nadzieję, że to puścicie, chociaż przemawia przeze mnie chyba naiwność – mówił dziś w Brukseli szef Europejskiej Partii Ludowej. Donald Tusk zaatakował dziennikarkę która zadała pytanie o sędziów.

Były już szef Rady Europejskiej spotkał się dziś z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim. W czasie konferencji obu polityków pytanie zadała dziennikarka TVP. Skierowała je go prof. Grodzkiego a dotyczyło ono tego, czy senacki zespół przyjrzy się również całościowo reformie wymiaru sprawiedliwości, sędziom, którzy występują na protestach obok osób, które mają sądzić oraz tym którzy zostali zatrzymani pod wpływem alkoholu.

Tu Donald Tusk nie wytrzymał i wyraził swoje oburzenie mówiąc do dziennikarki o "kolejnym etapie nagonki" na środowisko sędziowskie. – Nie mogę milczeć – podkreślał. – Bardzo szanuję wolność mediów, ale nie jestem w stanie szanować tego typu działań, które mają na celu zniszczenie polskiego systemu sędziowskiego i systemu sprawiedliwości niezależnego od władzy – wskazał. Zwracając się do dziennikarki, stwierdził, że sugestie zawarte w jej pytaniu są "skandaliczną kontynuacją tego niebywałego procesu i ataku władzy politycznej na system sprawiedliwości w Polsce".
Były premier ocenił, że tego rodzaju działania kosztują Polskę naprawdę dużo. – I jestem przekonany, że nie jestem odosobniony, w tym odruchu obrzydzenia, jak słyszę tego typu argumenty, szczególnie po tych faktach, które dzięki niezależnym mediom zostały ujawnione, czyli zorganizowania w ministerstwie pana Ziobry urzędników państwowych i wiceministrów do zorganizowania takiego państwowego mechanizmu napadania i oczerniania polskich sędziów – wskazał. Jak tłumaczył, sędziowie którzy mają odwagę przeciwstawiać się na atakowi na system sprawiedliwości zasługują na szacunek, a nie "potok oszczerstw i insynuacji".

ZW / MÓJ KOMENTARZ
Zapomniał dodać, że niezależnego od nowej demokratycznie władzy Prawa i Sprawiedliwości, bo, że do dzisiaj komunistyczno mafijnymi sądami w Polsce rządzi poprzednia komunistyczno mafijna władza PO – PSL, to wszyscy normalni ludzie codziennie widzą i nadal cierpią ich mafijną krzywdę, mafijne sądowe bestialstwa i mafijną sądową niesprawiedliwość.


To hańba polskiego niedemokratycznego sądownictwa!

Bo czy sędzia może być ze swoim podsądnym na jednej i tej samej niewielkiej manifestacji ulicznej, w której oboje wspierają jeden i sam cel, jakim by on nie był? Niektórzy ich koledzy po fachu twierdzą, broniąc jawnej niegodziwości sędziego, że sędzia może być tam gdzie chce, bo jest człowiekiem jak wielu innych ludzi. Tyle jednak, że będąc składową nawet najwyższej kasty i osobą niezawisłą, nie powinien tego robić, bo zabrania mu tego zwyczajna etyka zawodowa, o zwyczajnym i zwyczajowym morale nie zapominając, które wspomniana obecność dyskwalifikuje jego samego i jego zawodowe kompetencje. Tego szczególnego zawodu (polityka) nie może wykonywać człowiek nie posiadający etyki, moralności i niezawisłości, nie wspominając nawet o wielkiej uciesze i popieraniu okrzyków: „jebać pisiora”, co miało miejsce i wymiar zarówno publiczny jak i medialny.
………………………………….
DO RZECZY
Tusk o opłatku w Sejmie: Krępujące. Nie lubię takich spędów
DoRzeczy Online
24.12.2019 / 19:00

© PAP/EPA / JULIEN WARNAND Donald Tusk
W rozmowie z Wirtualną Polską Donald Tusk przyznał, że nie przepada za zwyczajem dzielenia się opłatkiem w Sejmie. Jego zdaniem jest to krępujące.

Wigilia to czas w roku, kiedy ludzie mimo dzielących ich różnic dzielą się opłatkiem, składając najlepsze życzenia. Taki sam obyczaj panuje w Sejmie. Donald Tusk przyznaje jednak, że o ile łamanie się opłatkiem z bliskimi uważa za piękną rzecz, to nie przebada za "opłatkiem zakładowym".

– Uczestniczę, nie jestem rebeliantem. Moją rolą nie jest walka z obyczajami, nawet jeśli za nimi nie przepadam. Łamanie się opłatkiem z bliskimi, z potrzeby serca, jest pięknym obyczajem. Jednak generalnie nie lubię tych spędów. W Polsce tak się zrobiło, że tych opłatków jest sto czy dwieście. Tu w ratuszu, tu w fabryce, tu w Sejmie... To trochę takie krępujące. No nie wiem, nie przepadam za tym – mówi były premier Polski w rozmowie z Tomaszem Machałą.
…..
ZW/ MÓJ KOMENTARZ
Ile obłudy, zakłamania w kilku zaledwie zdaniach powyższego tekstu!
Każdy kołtun swoje kołtuńskie zasady wyniesione z nazistowskiego domu rodzinnego wcześniej czy później przez nikogo nie kontrolowany, wyrazi. Tak samo jest z bolszewickimi komuchami do których Tusk się zalicza, z mafijnymi Mafiosami do których grona należy, gangsterami, aferzystami i zabójcami, których zadania skrupulatnie od czasu okrągłego stołu i sprostytuowanej Magdalenki wypełnia, wreszcie ludobójcami, którym to fachem objawił swój ludobójczy bandycki i faszystowsko-nazistowski charakter organizując wraz z Putinem udział w politycznym zamachu-ludobójstwie pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku. Wszystko inne to, co robi, to okolicznościowe niby przypadki, ale z premedytacją przygotowane wystawiane na medialny przekaz i pokaz, bo publicznie tak wypada i źle wypaść nie wypada, więc tak się prezentuje:

>>> własny ślub kościelny przeprowadzony okolicznościowo w nienormalnym kraju jakim wedle jego przekonania prezentowanego publicznie, medialnie jest Polska.

>> Poniżej cztery fragmenty cytatów autentycznych wypowiedzi Tuska:


„…Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu" - zaczyna swój esej Tusk… Po czym dodaje:

„…Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię; i każą je z dumą obnosić….( – ZW. kiedy niekontrolowany wykrzykuje emocjonalnie własną jakże uwierającą bólem prawdę), w której:

„…Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę; Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy… „ (ZW. Kiedy bredząc naturalnymi myślami własnymi, wyjawia się nieopatrznie autentycznie doskwierający ból wynikający z publicznej konieczności stosowanego wrodzonego fałszu), by:

„… I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi”.
>>> każdy wigilijny opłatek zbiorowy w którym bierze udział kiedy okolicznościowo tak wypada, chociaż prywatnie nazywa je spędami za którymi nie przepada i co jest dla niego krępujące :

(cytat - „…Wigilia to czas w roku, kiedy ludzie mimo dzielących ich różnic dzielą się opłatkiem, składając najlepsze życzenia”. (Prawda jak te słowa dla obłudnika, szachraja i zdrajcy wszystkiego co polskie – Tuska, musi być nienormalne i krępujące?)

Cała jego prawdziwa mafijna biografia, jego wszelkie polityczne działania i posunięcia, to kamuflowane, podłe, autentycznie nieludzkie, niewyczerpalne wyniosłe, przerażające i zatrważające wprost fakty z jego prawdziwej biografii i bezwzględny, drapieżny, skandaliczny, barbarzyński , bestialski, wynaturzony , zezwierzęcony, zwyradniały, zdegenerowany, podstępny i przebiegły ,amoralny, nieczysty, nieetyczny, nikczemny, wyklęty i wykolejony jego bandycki charakter. To coś (Tusk) było 8 lat premierem polski…???, o innych politycznych fuchach nie wspominając. To coś ma czelność nadal źle wypowiadać się o Polsce i zapowiadać swój powrót do polskiej polityki zbrukanej krwią jego politycznych przeciwników –polskiej prawicy-, różnymi formami krwiożerczego autentycznego dożynania watach.

To coś, i jego ekipa, są w zanieczyszczeniach swoich własnych Ego i własnego morale, identyczne, jak ścieki wpuszczane do Wisły po awarii warszawskich kolektorów ściekowych w oczyszczalni Czajka oraz jak śmieci, które zamiast w niej spalane, rozwożone są po całej Polsce, zatruwając bardzo skutecznie zbezczeszczone nimi środowisko., które już po tzw. „odbiorze’ nie nadawały się do eksploatacji, a kosztowały niemal 4 miliardy złotych. Ale to nie Tuska przecież, lecz państwowe pieniądze suwerena Polski, których tysiące miliardów rozkradał tak jak nikt nigdy przed nim i nikt po nim go już nie przebije.
………………………………………..
GAZETA.PL

"Wprost": Tusk czeka aż PiS "wyłoży się" na 500 plus i trzynastkach. Potem powalczy o prezydenturę



Donald Tusk
SLAJD 1/3 © Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk chce stopniowo zwiększać swoją rolę w polskiej polityce - wynika z ustaleń tygodnika "Wprost". W grę może wchodzić nie tylko odsunięcie Grzegorza Schetyny od władzy w PO, ale również start w wyborach prezydenckich w 2025 r.
Były premier oraz były szef Rady Europejskiej, a obecnie przewodniczący EPL Donald Tusk zakłada, że w latach 2021-2023 rząd PiS zacznie wycofywać się z programów socjalnych, m.in. 500 plus i trzynastej emerytury - podaje nieoficjalnie tygodnik "Wprost".
Niewykluczone, że w przypadku osłabnięcia PiS-u Tusk mógłby kandydować w wyborach prezydenckich w 2025 r.

Zobacz także: Zgorzelski z PSL. "Tusk czuje się bardziej nad przewodniczącym PO niż szefem EPL"

Tygodnik informuje również, że w planach Donalda Tuska może znajdować się także odzyskanie wpływów w Platformie Obywatelskiej i odsunięcie od władzy przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny.

Donald Tusk nie będzie kandydował w 2020 r.
Donald Tusk w listopadzie został przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej. Wybór został dokonany podczas, trwającego w Zagrzebiu, zjazdu ugrupowania. Był jedynym kandydatem na to stanowisko. Zastąpił na nim francuskiego polityka Josepha Daula, który pełnił tę funkcję od 2013 roku. Przez ostatnich 5 lat Tusk był przewodniczącym Rady Europejskiej.

W ubiegłym miesiącu polityk poinformował, że nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich.

- Uważam, że możemy te wybory wygrać, ale do tego potrzebna jest kandydatura, która nie jest obciążona bagażem trudnych, niepopularnych decyzji, a ja takim bagażem jestem - tłumaczył swoją decyzję…

I poniższe Tuska brednie i wizje - majaki, na które nie mam u siebie miejsca:

Donald Tusk o sytuacji Polski w UE pod rządami PiS. "Żaden polexit nam nie grozi, tylko wypierpol"
• Donald Tusk o rządach PiS. "Jeżeli będziemy szli tropem Kaczyńskiego, nikt nie będzie po nas płakał"

…..
ZW / MÓJ KOMENTARZ
I ta kanalia,
(to człowiek, do którego czujemy wstręt ze względu na jego bardzo złe, mafijne postępowanie; słowo potoczne i pogardliwe, ma coś wspólnego ze słowami kanał i kanalizacja, zbierającymi wszelakie nieczystości moralne ) ten bydlak, człowiek bez moralnych i etycznych zasad, szubrawiec, szuja i świnia, a także zdrajca wszelkich polskich ideałów, ma czelność z niecierpliwością wyczekiwać chwili, kiedy dla Polaków zabraknie pieniędzy na 500+ i trzynastą emeryturę (to jest jego prawdziwa twarz), a także startu w wyborach prezydenckich w Polsce…

Zobaczymy jak ten szubrawiec zostanie potraktowany przez naród Polski, kraju, który tak zdemolował, zdewastował, zhańbił i zdradził mafijny parszywiec

………………………………………


WPROST
Jest wyrok ws. katastrofy hali MTK. Były członek zarządu skazany

Wprost Online 26.11.2019
© Wikipedia / Stöven, CC by 4.0 Widok na halę MTK

W 2006 roku pod naporem śniegu zawaliła się hala Międzynarodowych Targów Katowickich. Dzisiaj zapadł wyrok ws. byłego członka zarządu MTK.

W 2006 roku w wyniku zawalenia się hali MTK w Chorzowie zginęło 65 osób, które uczestniczyły w targach gołębi pocztowych. Ponad 140 zostało rannych, a spośród nich 26 poszkodowanych doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W czwartek 14 listopada RMF 24 poinformowało, że małżonkowie, rodzice i dzieci ofiar otrzymają po 200 tys. złotych odszkodowania a rodzeństwo po 50 tys. złotych. To efekt ugody zawartej ze Skarbem Państwa przez 87 osób. Bliskich ofiar, którzy przystąpili do pozwu zbiorowego, reprezentował mec. Adam Cara. Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie przesądził o odpowiedzialności Skarbu Państwa za katastrofę.

Odszkodowania mają zostać wypłacone do końca 2019 roku. Cytowany przez RMF 24 prezydent Chorzowa, który w opisywanej sprawie reprezentował Skarb Państwa, twierdzi, że do poszkodowanych trafi łącznie 15 mln złotych.

Wyrok dla członka zarządu MTK
We wtorek 26 listopada 2019 roku Bruce R., były członek zarządu Międzynarodowych Targów Katowickich, został skazany przez Sąd Apelacyjny w Katowicach na 1,5 roku więzienia – poinformowało Radio Katowice. Mężczyzna został uznany za winnego nieumyślnego spowodowania katastrofy. Wyrok jest prawomocny. Można od niego złożyć kasację do Sądu Najwyższego. Obrońca Bruca,e R. zapowiedział jej złożenie.
………………………….
ZW / MÓJ KOMENTARZ
Zdarzenie 28.01.2006 – wyrok 26.11.2019 – upłynęło 13 lat i 8 miesięcy w „chyba” prostej, jasnej, choć brudnej prawnie sprawie, jak wskazują sądowe dokumenty, tylko to: „chyba”…?
To nie są żarty. Przy obecnym stanie prawnym i obecnej obsadzie sądów w Polsce, za z premedytacją dokonanie /według dokumentacji sądowej/, zbiorowego pozbawienia życia 65 osób, rannych ponad 140 osób w tym 26 osób doprowadzonych do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz narażenia na powyższe kolejnych ponad 1500 osób, - za ogromne zyski z tego wydarzenia, - otrzymuje się wyrok 1,5 roku więzienia, z możliwością kasacji tegoż wyroku.

Tak oto wygląda dopieprzana ostro bolszewickim komunizmem od roku 1989 do chili obecnej i dalej …? , sądowa niesprawiedliwość społeczna w Polsce, a ten przykład jest bardzo wymownym i doskonałym jej przekrojem!, - chwalonym przez obecne władze UE, a Timermansa w szczególności. W biały dzień się to dzieje, na oczach całego politycznego i normalnego Świata!

Krew zalewa, kiedy się widzi na kogo oddajemy głosy dzisiaj jeszcze.

…………………………..

Zrozumieć MARKETING, oznacza: WYGRAĆ ŻYCIE

(A przecież to takie proste, - wystarczy tylko chcieć, by Marketingowe życiowe pozytywy na stałe nawet mieć)

Tak, jak dzieją się w rzeczywistości naszej snujące się i otaczające nas od zawsze w sposób ciągły siły natury mieszane z nieplanowanymi wszelakimi naszymi codziennymi sprawami, tak podąża z nimi równocześnie i towarzyszy im nierozerwalnie diabelski wprost Marketing w większym i należnym mu wymiarze, w ogóle niemal przez nas niezauważalny. Dlatego diabelski.

Dopóki bardzo wyraźnie i w sposób ciągły nie będziesz dostrzegał i widział, że szklanka w połowie jest zawsze pełna, bardzo trudno będzie ci zmieniać cokolwiek w życiu własnym na lepsze, albo będzie to po prostu niemożliwe.

To identycznie jak z połową każdego rodzaju sukcesu, który w połowie jest połową sukcesu a nie jego brakiem. Tylko pustka jest zawsze brakiem (?), a każdy zaczątek, jest mniejszą lub większą częścią sukcesu, - w dodatku widoczną. A spróbuj zobaczyć pustkę…?

Znaczna większość życiowych problemów w początkowej ich części jest stanem naszego umysłu, w nim tkwi i z niego się bierze. I to jest najbardziej właściwe i jedyne miejsce do skutecznego ich usuwania.

W życiu, znacznie lepiej ma jednak i czuje się ten, kto intelektem własnym poradzi sobie w sytuacji powodzianina pozbawionego całego dotychczasowego życiowego dorobku, czy w sytuacji osadnika, który na zamieszkanie wybrał sobie np. rejon Alaski. To ten typ człowieka, który stery swojego życia bierze we własne ręce, nikomu innemu ich nie oddając, czy dzieląc się nimi z kimkolwiek innym. Szczególnie w przypadku osadnika na Alasce właśnie, bo tam, każdy popełniony błąd w sztuce osadniczej, może być błędem pierwszym i ostatnim także.

Chcesz poznać próbkę takich decyzji, oglądaj na kanale 71 – BBC Earth.HD w serialu odcinkowym: „W okowach mrozu”, a przekonasz się świadomie do czego zdolny jest człowiek, czasem w sytuacji niby bez wyjścia. Kiedy jednak czujesz, że nie wszystko wyjdzie Ci w podobny i prosty przecież sposób, nie poddawaj się z góry, ale świadomie zdecyduj się na ćwiczenie upadków, by nauczyć się z nich podnosić, wstawać, a tym samym z życia swojego je eliminować. Swój upadek jest tylko trochę gorszy od upadku czyjegoś i nie beznadziejny, o czym szybko sam się przekonasz, wiele korzyści z nich osiągając.

W świecie całym, - w Polsce w szczególności, - istnieje tylko jedna najbardziej trwała i fundamentalna komórka społeczna. Jest nią w pełni uświęcona i w sposób w pełni świadomy założona Rodzina naturalna złożona z kobiety, mężczyzny i ich dzieci. Tylko taki naturalny twór społeczny stworzony przez Boga jest w stanie wychowywać kolejne pokolenia przedłużające rasę ludzką. Żadne inne „stowarzyszenia” czy zbiegowiska wymyślane i patronowane przez jakiekolwiek dziwolągi, rodziną nie są i nawet nazywane tak być nie mogą, ponieważ są one tworami sztucznymi z naturą nie mającymi nic wspólnego i istnienia gatunku ludzkiego zapewnić nie są w stanie…., łamiąc tym samym sens istnienia tego świata i jego naturalną przyszłość, co mają w swoich bezsensownych i bardzo niebezpiecznych wyobrażeniach, zamierzeniach, potwierdzanych co i rusz swoimi coraz bardziej paranoidalnymi i zabójczymi działaniami-praktykami, które należy w sposób jednoznaczny z życia naszego normalnego eliminować, walcząc tym samym o wszelkie inne normalności, które stanowią niezbędne i jedyne warunki naszego globalnego przetrwania.

W raz z nowym 2020 Rokiem, dla trwałego spokoju swojego i spokoju własnego ducha, proponuję wszystkim swoim czytelnikom, a za Waszym uczciwym pośrednictwem Rodakom naszym, Polakom, polityczny odpoczynek i wieczny w nim urlop od tego wszystkiego, co niosą: wszelkie polityczne otoczenie i polityczna niepoprawność zwana paranoidalnie „polityczną poprawnością”, - by w absolutnym duchowym spokoju przejść do pożytecznych działań i czynności jakie wymusza na nas wszystkich normalnych ludziach bardzo szybko uciekające i upływające nam życie nasze. Bo, co to jest np. 70 lat życia, które tak naprawdę zaczyna się od 15 – 16 go roku naszego życia i kończy się w przeciętnej sprawności najpóźniej po przeżyciu 60 roku, bo później zaczyna się okres wcześniejszej bądź późniejszej starości (przeciętnie oczywiście rzecz biorąc), bo każde wyjątki, które regułą przecież nie są, tutaj pomijam. Pozostaje tym samym do naszej dyspozycji zaledwie około 50 lat pełni życia i stanowczo zbyt mało by czas ten marnotrawić, nawet wówczas, kiedy będąc szczęśliwcami mielibyśmy go jeszcze 20 lat więcej. Zdarza się bowiem jak u mnie np., że chociaż w wieku 75 lat jestem (choć poważnie chory), niemal w pełni aktywnym człowiekiem i nadal w pełni aktywnym kierowcą, to ani siebie, ani nikogo innego nie wypada oszukiwać, że swoje lata świetności ma się już dawno za sobą.
Dla spragnionych polityki, ale też wszystkich innych osób – polskich obywateli, proponuję bardzo prostą ale wymowną w swoim sensie zabawę z z najpoważniejszym w świecie *morałem.


(* Morał użyty tutaj w sensie abstrakcyjnego nakazu, a raczej nauki o charakterze pouczającym)

Poczynając od tego już roku kalendarzowego, na każdym albo początku, albo końcu roku należy dokonać sprawdzianu naszego rzeczywistego stanu fizycznego posiadania naszych dóbr wszelkich sposobem ich spisu z natury – inwentaryzacji - remanentu, wraz z zawartością naszych kont bankowych, lokat i kieszeni naszych. Jeżeli stan ogólny posiadania się zwiększył, oznaczamy go globalnie – całościowo - ogólnie znakiem „+” (plus), to trzymajmy się dalej dotychczasowego całościowego stylu życia i działań, optujmy tam gdzie można, także w każdych wyborach za dalszym ich ciągiem w tym właśnie kierunku.

Jeżeli ową inwentaryzację oznaczymy znakiem „-”
(minus), musimy dokonać zmiany dotychczasowych ogólnych warunków życia i naszych działań wszelkimi możliwymi prawymi sposobami, oraz optujemy przy najbliższych wyborach za zmianą władzy i przekazanie jej w inne przez nas akceptowane ręce .

Oczywiście, dla każdego z nas owe plus i owe minus będzie różne, czasem znacząco różne. W zabawie tej chodzi o to, ażeby zawsze nasz remanent oscylował w okręgu PLUSA i im większego tym lepiej. Wówczas dopiero życie nasze nabiera prawdziwego sensu i tym większego, im większy jest ów plus. Jest natomiast bezsensem tym większym, im ów minus jest większy.
Zabawa w inwentaryzację mimo skutecznego wyzbycia się codziennego śledzenia coraz to bardziej nienormalnej i zwariowanej polityki, nakłada na nas obowiązek i wzmacnia sens:
- głosowania na tych, którzy ten coraz większy plus pomagają i pomagać będą nam osiągać!
- głosowania zdecydowanie przeciwko tym wszystkim, którzy prowadzą nas swoim bezsensownym minusem w stronę niechybnej przepaści, czyli inaczej, głosowania na inną opcję rządową

Podsumowując. Zastosowaniem powyższego, - bez ciągłego szarpania nerwów własnych polityczną fałszywą abstrakcją, zmierzamy w stronę coraz to bardziej widocznego i potwierdzanego własną co roczną inwentaryzacją potwierdzanego sensu życia, ciągle podwyższającego jego stopę, choć trwającego czasem dość długo, jak choćby ostatni dwudziestosześcioletni okres kalendarzowy lat 1989 – 2015.


„ …Świat dla nikogo się nie zatrzyma, więc biegnij z nim szybko z wiatrem i pod wiatr…” , - jak śpiewa nasza Anna Wyszkoni i co również ma sens absolutny w naszym życiu.

Naród polski musi wybierać na każdą swoją przyszłość, bliższą i dalszą, tylko takie rządy w Polsce, które gwarantują, że nie odbiorą niczego, co Polacy już posiadają, co z olbrzymim kilkudziesięciu letnim trudem uzyskaliśmy już i co nam dotychczas przyznano. To podstawowe nasze społeczne zadanie i jedyna ogólna droga do lepszego…?. – lepszego każdego i lepszego wszelkiego. To najbardziej wzniosłe i najwyższe zadanie ŻYCIA każdego z nas!

Horyzonty intelektualne całej światowej polityki, a komunistyczno genderowskiej opozycji totalnej w Polsce w szczególności, toczy rak marksistowskiego komunizmu i choć mocno zmurszały, to jednak nadal bardzo niebezpieczny mimo zmiany koloru z dotychczasowego czerwonego na obecny tęczowy. Bestialskiego, bolszewickiego totalitarnego systemu wyzysku, krzywd, morderstw i ludobójstw. Dopóki samo słowo „komunizm” obowiązywać będzie w potocznym języku polskim, dopóty będziemy poruszać w cieniu tej totalnej, okrutnej bolszewickiej najgorszej światowej zarazy jaką Świat kiedykolwiek został skażony i terroryzowany.
*************************
ZDROWIE… zawsze najważniejsze
Bez niego życiowy start i późniejsze życie masz albo utrudnione mniej lub bardziej, albo do normalnego życia wystartować nawet nie jesteś w stanie.


DOBRE WIADOMOŚCI
Serwis pozytywnych informacji

13.11.2019

(Moja dygresja - Światełko w tunelu: Alzhaimer)





Uczeń z Lublina odkrył substancję, która hamuje Alzheimera

Łukasz Wysocki, uczeń I LO im. S. Staszica w Lublinie odkrył substancję, która opóźnia, a nawet hamuje chorobę Alzheimera. Dzięki szybkiej i taniej metodzie pozyskiwania, lek mógłby być produkowany na dużą skalę

Odkrycie 18-letniego naukowca zapowiada się bardzo obiecująco. Substancja niszczy gromadzące się w mózgu złogi białek, które uszkadzają struktury neuronów i doprowadzają do rozwoju choroby Alzheimera.

– Wstępne badania wykazały, że substancja nie ma negatywnego działania na ludzką wątrobę – tłumaczy Łukasz. – Lek nie jest jednak gotowy na wypuszczenie na rynek. Musi jeszcze przejść mnóstwo testów, najpierw na komórkach, później na zwierzętach, zanim będzie można przeprowadzić badania kliniczne. Jeśli wszystkie się powiodą, będzie można myśleć o produkcji – dodaje.

Młody naukowiec odkrył leczniczą substancję podczas stażu badawczego w Instytucie Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie.

– Syntezą chemiczną zainteresowałem się jeszcze w gimnazjum, w liceum zająłem się tym na poważnie. Zajmowałem się ekstrakcją związków chemicznych z roślin, badałem też chorobę Alzheimera i sposoby na niszczenie złogów białkowych, które prowadzą do rozwoju choroby – opowiada licealista. – W końcu trafiłem na publikację, która dotyczyła tego zagadnienia. Udało mi się załatwić staż badawczy w instytucie, podczas którego pracowałem pod okiem prof. Andrzeja Lipkowskiego. Wtedy właśnie udało mi się uzyskać tę substancję.

W tym momencie nie ma na rynku leków na chorobę Alzheimera, są tylko takie, które ją spowalniają. Licealista opracował tanią i szybką metodę syntezy swojego lekarstwa. Substancję można uzyskać z powszechnie dostępnych roślin i to przy użyciu najprostszego sprzętu.

Eksperci od neurologii są jednak ostrożni w ocenie odkrytej przez licealistę substancji. – To, że ktoś odkrył substancję nie znaczy, że powstanie z tego lek. Żeby pojawił się na rynku farmaceutycznym, musi przejść sporo badań, które mogą przynieść różne rezultaty – komentuje prof. Konrad Rejdak, kierownik Kliniki Neurologii SPSK 4 w Lublinie.

Żeby młody naukowiec mógł kontynuować swój projekt i rozpocząć testy na komórkach, potrzebuje pieniędzy. – Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zechce mnie wesprzeć – mówi Łukasz.
….
ZW / MÓJ KOMENTARZ
Oby ten wyjątkowo pozytywny wynalazek, doczekał się równie pozytywnego finału. Świat oczekuje go od bardzo dawna.

……………………………………………….
Kostki rosołowe: prosty sposób na utratę zdrowia!

Informacje o autorze:
Zespół zdrowepasje.pl
Wysłane przez redakcja w sob., 13/10/2018 - 22:26


W Polsce kostki rosołowe są dziś bardzo popularne i większość z nas regularnie je stosuje we własnej kuchni. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że takie kostki zawierają w swoim składzie cały arsenał groźnych chemikaliów, które mogą zakłócać normalne funkcjonowanie organizmu i wprowadzać nas w poważne choroby. Producenci szpikują kostki rosołowe wzmacniaczami smaku i silnymi barwnikami, gdyż bez nich nie miałyby one ani kuszącego nas smaku, ani apetycznego koloru. Regularne spożywanie dostępnych w sklepach kostek rosołowych może skutkować utratą zdrowia, ale na szczęście jest pewne obejście tego zagrożenia.

Kostka rosołowa – zwana także bulionową – jest dziś niemalże wszechobecna, a większość z nas bez niej nie była by w stanie sporządzić swoich ulubionych potraw. Korzystamy z takich kostek nie tylko z przyzwyczajenia, ale również z wygody i z braku czasu na zdrowsze, lecz bardziej pracochłonne kreacje kulinarne. Czy wiesz, co w swoim składzie zawiera większa część popularnych kostek bulionowych? Otóż, są to głównie składniki, takie jak:

• sól;
• utwardzone oleje roślinne;
• wzmacniacze smaku;
• barwniki.


Sól

Sól jest głównym składnikiem każdej kostki bulionowej, co oznacza, że jest jej tam bardzo dużo. Nie bez powodu znajduje się ona na pierwszym miejscu listy składu produktu. O szkodliwości nadmiaru soli w diecie pisaliśmy już w artykule pt. „Sól w nadmiarze to przedwczesna śmierć!”. W skrócie przypominamy, że osobom, które soli spożywają zbyt dużo, grożą – między innymi – poważne problemy ze zdrowiem, takie jak:

• nadciśnienie tętnicze;
• udary mózgu i zawały serca;
• kamica nerkowa;
• osteoporoza;
• rak żołądka;
• otyłość;
• astma;
• demencja.

Utwardzone oleje roślinne (tłuszcze trans)
Utwardzone oleje roślinne to najbardziej szkodliwe dla naszego zdrowia tłuszcze, których regularne spożywanie znacznie zwiększa ryzyko powstawania i rozwoju bardzo poważnych chorób układu krążeniowego. Podobne kwasy tłuszczowe trans znajdują się w czerwonym mięsie. Na co wskazują wyniki badań przeprowadzonych przez specjalistów z Europejskiego Biura ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), tłuszcze trans, podobnie jak i kwasy tłuszczowe nasycone, podwyższają stężenie „złego” cholesterolu (LDL). Jak wiadomo, jego nadmiar w organizmie powoduje miażdżycę, która swoją drogą może skutkować poważnymi incydentami sercowo-naczyniowymi, takimi jak zawał serca i udar mózgu. Co gorsza, w odróżnieniu od kwasów tłuszczowych nasyconych, tłuszcze trans jednocześnie obniżają stężenie „dobrego” cholesterolu (HDL) i podnoszą poziom trójglicerydów we krwi! Naukowcy donoszą również, że oleje utwardzone zwiększają ryzyko zachorowania na raka.

O możliwych konsekwencjach wynikających z regularnego spożywania tłuszczów trans pisaliśmy w artykule pt. „Tłuszcze trans to zabójcy Twojego serca!”.

PodsumowanieW skład większości popularnych kostek rosołowych wchodzą utwardzone oleje roślinne, które mogą powodować poważne problemy ze zdrowiem.

Zabójcze wzmacniacze smaku

Na liście składników kostek rosołowych można znaleźć tak zwane wzmacniacze smaku. Są to substancje takie jak glutaminian sodu (E621), inozynian disodowy (E631), guanylan disodowy (E627), 5,-rybonukleotydy disodowe (E635) – specyficzna mieszanina disodowych soli kwasów inozylowego i guanozylowego.

Pierwszy z wymienionych wzmacniaczy smaku, glutaminian sodu, potęguje stres oksydacyjny, pogarsza zdolność uczenia się oraz koncentrację. Substancja ta sztucznie wzmaga łaknienie (abyśmy jedli więcej niż potrzebujemy), zaburzając normalną pracę rdzenia mózgowego i wywołując objawy takie jak nadmierna potliwość, kołatanie serca, podwyższone ciśnienie tętnicze, problemy żołądkowe i migreny. Na co wskazują wyniki licznych badań naukowych, nienaturalnie zwiększając apetyt, glutaminian sodu może powodować otyłość i związane z nią problemy zdrowotne. W większych ilościach może skutkować poważnymi zaburzeniami hormonalnymi, zaburzeniami rozwoju mózgu i uszkodzeniem siatkówki (źródło 1).


Podobnie szkodliwy dla naszego zdrowia może się okazać inozynian disodowy. Spożywany w większych ilościach może wywołać bóle głowy, migreny, nudności, przyspieszoną akcję serca, uczucie zmęczenia, sztywność niektórych części ciała i zaburzenia snu. Inozynianu disodowego absolutnie nie powinny spożywać osoby z kamicą nerkową (źródło 2).
Guanylan disodowy (E627) - wywołuje bóle głowy i zaparcia.

5,-rybonukleotydy disodowe to bardzo potężne wzmacniacze smaku, około 20 razy silniejsze od glutaminianu sodu. Są niedozwolone jako dodatek do żywności dla noworodków i dzieci, oficjalnie dopuszczone przez Unię Europejską, lecz surowo zakazane w niektórych krajach. Mogą powodować astmę, nadpobudliwość i uciążliwe zmiany nastroju, oraz bardzo swędzące wysypki skórne
…..
[[ZW / Mój wtręt jako komentarz do tekstu pogrubionego i podkreślonego tuż powyżej

To przecież nic , że są zabronione dla dzieci i surowo zakazane w innych krajach. Przez UE są oficjalnie dopuszczone! Przyszło nam żyć akurat w Unii, która ma własne ciche sposoby na wyniszczanie zdrowia i życia, swoich mieszkańców. Cóż, to przecież tylko Elyty przy władzy i nic to, że na wyższych akurat stołkach
To ta sama UE, która niby domaga się od wszystkich i sama niby stawia na de – mokrację, z której dla niej samej ważne jest tylko de…, które w dokończeniu właściwie brzmi de – molka każdego rodzaju demokracji, która tak naprawdę dla UE jest absolutną abstrakcją. Stąd tak bardzo „dynamicznie” przebiegają wszelkie reformy w naszej ukochanej Ojczyźnie,-Polsce. Ową „dynamiczność” UE skutecznie zastępuje słowem „dynamit”, którym rozwala każdą dotychczasową wiekami wypracowywaną i pielęgnowaną polską normalność.

Ale my jesteśmy Polakami stanowiącymi nieodłączną składową Polski. A Polska w swojej bogatej historii przeżyła wiele najazdów, wiele rozbiorów i wiele tortur. Tą torturę przeżyjemy również w dość dobrym samopoczuciu. Przeżyliśmy najazd szwedzki, nawet hitlerowski i sowiecki. Bo Polak, to bezkonkurencyjny w Świecie całym twardziel. To Mamut w świecie Dinozaurów i Heros w świecie Gladiatorów. Choć o tytuł nadczłowieka nigdy nie zabiegał i zabiegać nie będzie, w odróżnieniu od wszystkich pokonanych jednak przez Polaków najeźdźców.

( A Heros
(stgr. ἥρως „bohater”) – w mitologii greckiej postać zrodzona ze związku człowieka i boga. Herosi mieli nadzwyczajne zdolności, jak wielka siła, spryt i inne bardzo rzadko spotykane przymioty. Byli dowodem przenikania się świata bogów i ludzi).]]
…..
Podsumowanie KOSTEK. Popularne kostki rosołowe zawierają szkodliwe dla zdrowia wzmacniacze smaków, takie jak glutaminian sodu (E621), inozynian disodowy (E631), guanylan disodowy (E627), 5,-rybonukleotydy disodowe (E635). Mogą one być przyczyną poważnych dysfunkcji naszego organizmu i powodować groźne choroby.

Szkodliwe barwniki

Za barwę kostek bulionowych odpowiedzialny jest karmel amoniakalny (E 150c) lub karmel amoniakalno siarczynowy (E150d). Obydwa są barwnikami naturalnymi, lecz zmodyfikowanymi chemicznie i otrzymywanymi w wyniku podgrzewania cukrów (glukozy, fruktozy, sacharozy, dekstrozy) w obecności związków amoniaku i kwasu siarkowego (E150d). Częste spożywanie produktów barwionych za pomocą E150c może powodować problemy jelitowe, nadpobudliwość, uszkodzenia wątroby, żołądka oraz zaburzenia funkcji rozrodczych. The Office of Environmental Health Hazard Assesment w Stanie Kalifornia w USA zamieścił 4-metyloimidazol (obecny w E150C i E150d) na liście substancji rakotwórczych dla ludzi (źródło 3)! Wywołuje on nadpobudliwość i obfite biegunki. Może zawierać toksyczne związki, które w dużych dawkach powodują zmiany w obrazie krwi, skurcze mięśni, zaburzenia w metabolizmie witaminy B6.


W badaniach przeprowadzonych na myszach, 4-MEI powodowało niedokrwistość makrocytową, hiperchromiczną oraz wzrost stężenia trijodotyroniny i przejściowe zmniejszenie stężenia tyroksyny. Wyniki badań dostarczyły jednoznacznych dowodów rakotwórczego działania 4-MEI u samców i samic myszy B6C3F1 (źródło 4).

Podsumowanie Popularne kostki rosołowe zawierają szkodliwe dla zdrowia barwniki, takie jak przykładowo E150c i E150d. 4-metyloimidazol (obecny w E150C i E150d) został umieszczony na liście substancji rakotwórczych dla ludzi.

Kostki rosołowe domowej roboty

Jeśli zależy Ci na zdrowiu i dobrym samopoczuciu to w zupełności zrezygnuj z klasycznych kostek rosołowych i przygotuj „kostki” własnej roboty. Jak to się robi? W tym celu ugotuj rosół stosując potrójną ilość składników na normalną ilość wody. Ostudzony bulion wlej do foremek do lodu i zamroź. Do foremek możesz włożyć także ugotowaną, zmieszaną z wywarem rosołu i zmiksowaną blenderem włoszczyznę, a smak i konsystencja będą o wiele lepsze. Bulion w takim stanie możesz przechowywać nawet pół roku i korzystać z niego gdy tylko brakuje Ci czasu lub ochoty na przygotowanie całkiem świeżej zupy.

Bibliografia:
1 – Food Renegade – MSG IS DANGEROUS – THE SCIENCE IS IN;
2 – Healtfully – Disodium Inosinate Side Effects;
3 – CBS News – Caramel coloring chemical linked to cancer found in "too high" levels in some colas;
4 – European Food Safety Authority – SCIENTIFIC OPINION on the re-evaluation of c

ZW / Wytłumaczę Państwu jednoznacznie i merytorycznie, dlaczego należy kopiować i publikować ponownie teksty artykułów, które z jakichś powodów my publicyści uważamy za ważne, a czasem bardzo ważne. Każda informacja publiczna, medialna, trafia do niewielkiej przeciętnie ilości odbiorców z bardzo różnych względów zupełnie obiektywnych. Jeżeli dociera np. do ileś …dziesiąt czy ileś…set tysięcy odbiorców w Polsce, - co wydaje się dość dużą ilością, - to dociera zaledwie do jednej, którejś setnej, bądź którejś milionowej przyjmijmy ilości ludzi w Polsce, a z reguły, do jeszcze mniejszej ilości ludzi w kraju. Siłą rzeczy niewielu ludzi może się z nią zapoznać, a więc również i tych, którym mogłaby pomóc rozwiązać bardzo indywidualne problemy, których przecież co nie miara, a nawet więcej. Życie nam ich niestety nie skąpi. Każde więc powtórzenie wartościowej treści publicystycznej, można zakładać, że powiększy grupę jej odbiorców, czyli trafia do ludzi dodatkowych. I na tym polega skuteczna informacja, która z naszej publicystycznej strony jest nieoceniona i niedoceniana. A przecież czynimy to przy tzw. okazji swoich własnych publikacji, których nasi odbiorcy nie tracą, a stają się bogatsi o rodzaj nowej i ważnej wiedzy, która dotychczas nie musiała do nich dotrzeć i najczęściej nie dotarła.
….

Poniżej przykłady ważnych bardzo informacji, które znać winni wszyscy, by życie swoje czynić łatwiejszym i od strony zdrowotnej, medycznej, bardziej bezpiecznym


WPROST

Olaf Lubaszenko o życiu z cukrzycą. "Nie trzeba z nią walczyć, tylko się z nią zaprzyjaźnić"
Alicja Kowalczyk
14.11.2019

Cukrzyca jest jedną z najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych. Na ryzyko jej rozwoju składa się m.in. nasz styl życia i dieta. Cukrzyca dopada ludzi w różnym wieku, nie omija znanych i lubianych osób. O tym, jak żyje się z tą chorobą, opowiedział Olaf Lubaszenko.

W stolicy odbyła się debata medialna w związku z 8. Światowym Dniem Cukrzycy, który przypada 14 listopada. Tegoroczne hasło kampanii to „Rodzina i cukrzyca – chroń swoją rodzinę”. Debatę zorganizowało Polskie Towarzystwo Diabetologiczne. Olaf Lubaszenko zmaga się z cukrzycą typu 2. – Nie trzeba z nią walczyć, tylko się z nią zaprzyjaźnić – powiedział aktor. Lubaszenko wyznał, że najwięcej problemów miał na początku, ale ogromne wsparcie otrzymał od rodziny.

Cukrzyca u dzieci
Cukrzyca typu 2 u dzieci i młodzieży staje się coraz poważniejszym problemem, który występuje w wielu krajach na całym świecie – także w Polsce. Nadmiar słodyczy, częste spożywanie fast-foodów i brak ruchów to tylko kilka przyczyn cukrzycy wśród najmłodszych. Choroba postępuje bardzo powoli, dając często różne objawy, które na pierwszy rzut oka trudno powiązać z cukrzycą typu 2. Szczególnie, gdy chodzi o dzieci, ponieważ ta choroba kojarzy nam się głównie z ludźmi dorosłymi.

Nad cukrzycą typu 2 można zapanować, ale kluczem jest postawienie prawidłowej diagnozy. Oznacza to, że rodzice i opiekunowie, którzy spędzają najwięcej czasu z dzieckiem, powinni być wyczuleni i umieć wyłapać pierwsze objawy, a następnie – zaprowadzić dziecko do lekarza. Warto też pamiętać, że właściwa profilaktyka może uchronić dziecko przed tą chorobą.

Cukrzyca – profilaktyka
Chcąc zminimalizować ryzyko wystąpienia cukrzycy u dziecka lub pojawienia się jej w późniejszym wieku, należy:

• ograniczyć cukier w diecie,
• ograniczyć żywność przetworzoną,
• ograniczyć niezdrowe przekąski,
• dbać o aktywność fizyczną (zwolnienia z zajęć WF-u nie są dobrym pomysłem),
• kontrolować masę ciała dziecka,
• regularnie wykonywać podstawowe badania,
• dbać o zdrowe nawyki żywieniowe.
…………………………………

I drugi artykuł z tej samej serii

WPROST

Szansa dla osób ze zdiagnozowaną cukrzycą typu I. Innowacyjna metoda polskich naukowców
Wprost Online
15.11.2019

TREG – nowatorska metoda leczenia cukrzycy typu I – zaczyna być dostępna dla pacjentów. Dzięki wynalazkowi polskich naukowców z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, dzieci i młodzież ze świeżo zdiagnozowaną cukrzycą typu I mają szansę na znaczną poprawę jakości życia. Do terapii nie można jednak zakwalifikować każdego pacjenta.

Cukrzyca typu I staje się w Polsce plagą i dotyka przede wszystkim dzieci – stanowią one 90% pacjentów z tym rozpoznaniem. Często zaczyna się we wczesnym dzieciństwie, więc mali pacjenci nie pamiętają życia bez pena z insuliną czy pompy insulinowej. Co roku na świecie na cukrzycę typu I zapada około 80-100 tys. dzieci, z czego około 2 tys. przypadków jest w Polsce. Niestety liczba ta w naszym kraju podwaja się co około 10 lat.

Cukrzyca typu I jest wywołana procesem autoimmunologicznym, czyli takim, w którym układ odpornościowy niszczy własne tkanki. Obecnie nie ma leków, które mogłyby powstrzymać ten proces – z czasem cukrzyca typu I doprowadzi do całkowitego zniszczenia wysp trzustkowych. Choremu można jedynie zaproponować insulinę. Współczesna medycyna na szczęście rozwija coraz to nowsze metody terapii, w których działanie klasycznych leków jest wzmacniane lub wręcz zastępowane przez najnowsze zdobycze naukowe. Takim podejściem jest terapia komórkowa, w której lekami stają się komórki pobrane z ciała pacjenta lub dawcy lub też stworzone sztucznie w laboratoriach naukowych.

Leki komórkowe, czyli metoda TREG
Polskie laboratorium jest pierwszym na świecie, które rozpoczęło prace nad zastosowaniem limfocytów T regulatorowych (Tregs) w leczeniu człowieka. Unikalność terapii polega na zwalczaniu przyczyn choroby, a nie tylko objawów klinicznych, co poprawia parametry kliniczne oraz jakość życia małych pacjentów.

Twórcami innowacyjnej metody TREG są najwyższej klasy specjaliści z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego: prof. dr hab. n. med. Piotr Trzonkowski, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Medycznej, prof. dr hab. n. med. Małgorzata Myśliwiec, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii oraz prof. dr hab. n. med. Natalia Marek-Trzonkowska, Kierownik Cancer Immunology Group w International Centre for Cancer Vaccine Science, działającym przy Uniwersytecie Gdańskim.

Aby w pełni zrozumieć metodę TREG, należy poznać przyczyny rozwoju cukrzycy typu I. U zdrowych pacjentów we krwi znajdują się odpowiednie ilości limfocytów T regulatorowych (Tregs), które pilnują, żeby układ odpornościowy walczył z infekcjami, a przy okazji, żeby nie niszczył własnych tkanek – niejako uczą one inne komórki układu odpornościowego odróżniania swój-obcy. U pacjentów cierpiących na cukrzycę typu I, limfocytów T regulatorowych jest zbyt mało lub nie docierają do trzustki w odpowiednim momencie. Przez to układ odpornościowy przestaje odróżniać obce komórki (np. bakterie) od własnych, co prowadzi do sytuacji, w której własne komórki krwi niszczą komórki trzustki produkujące insulinę.

W opatentowanej przez polskich naukowców metodzie TREG, pobiera się własne komórki (limfocyty T regulatorowe) chorego, namnaża je w laboratorium i ponownie podaje pacjentowi. Zwiększając liczbę komórek Tregs w organizmie, osoby cierpiące na cukrzycę typu I mają szansę na chociażby częściowe zachowanie funkcji trzustki. To bardzo ważne, ponieważ własna insulina jest wydzielana w sposób precyzyjny i chroni lepiej niż najnowocześniejsza pompa insulinowa.

Do kogo jest skierowana nowoczesna terapia?
Aby zostać zakwalifikowanym do nowoczesnej terapii, pacjenci muszą spełniać szczególne kryteria. Leczeniem objęci mogą zostać pacjenci do 18 roku życia, ale tylko pod warunkiem, że cukrzyca typu I została zdiagnozowana u nich stosunkowo niedawno i funkcja ich trzustki została zachowana w co najmniej 20-30%. Należy bowiem pamiętać, że terapia TREG nie regeneruje wysp trzustkowych, a jedynie zabezpiecza funkcjonujące jeszcze wyspy przed zniszczeniem. Pula żywych wysp trzustkowych musi być więc na tyle duża, aby dało się pozyskać wystarczającą ilość limfocytów T regulatorowych, które będą namnażane laboratoryjnie. Polscy naukowcy szacują, że spośród ok. 2 tys. świeżo zdiagnozowanych pacjentów rocznie, kilkaset osób kwalifikowałoby się do podania leku komórkowego TREG.

Jakie są efekty leczenia metodą TREG?
Terapia TREG pozwala zmniejszyć zapotrzebowanie na podawaną insulinę. Część pacjentów ma przedłużony tzw. honeymoon, czyli okres, w którym w ogóle nie potrzebują insuliny. To co najbardziej cieszy polskich naukowców, to wydzielanie własnej insuliny przez pacjentów nawet pięć lat po leczeniu. Nawet po tak długim okresie – u pacjentów, którzy otrzymali te komórki – nadal obserwowany jest wyrzut własnej insuliny po posiłku, co jest dowodem, że trzustka wciąż działa. Nie jest on tak wysoki jak u zdrowego człowieka, ale jest znaczący. Dla pacjenta chorego na cukrzycę ma to ogromne znaczenie, ponieważ nawet jeżeli już przyjmuje insuliny w zastrzykach, to dodatek jego własnej insuliny z trzustki pozwala na znacznie dokładniejszą kontrolę poziomu glukozy we krwi, co zabezpiecza go przed powikłaniami.

– Współcześnie na cukrzycę umiera się z powodu powikłań. W ciągu lat trwania choroby u pacjenta pojawią się problemy ze wzrokiem, nerkami czy z układem krążenia, natomiast jego własna insulina – nawet jej niewielkie ilości – pozwoli mu odwlec wystąpienie tych powikłań na kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. W pewnym sensie walczymy o dobrą jakość życia pacjenta w przyszłości. Biorąc pod uwagę, że chorują najczęściej dzieci, warto o nią walczyć. – mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Trzonkowski, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Medycznej GUMed i współzałożyciel spółki POLTREG, zajmującej się rozwojem i komercjalizacją opatentowanej Metody TREG.

Obecnie metoda TREG przechodzi do 3 fazy badań klinicznych i zaczyna być dostępna dla pacjentów Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Terapia prowadzona jest w drodze wyjątku szpitalnego, czyli leczenie oferowane jest jeszcze przed rejestracją centralną, na podstawie statusu ATMP (Advanced Therapy Medicinal Products), przyznanego przez Europejską Agencję Leków. Taka wyjątkowa możliwość wynika z faktu, że nie ma obecnie na świecie innych terapii leczących cukrzycę typu I w sposób przyczynowy. Badania udowodniły że metoda TREG jest bezpieczna dla chorego i wykazuje skuteczność w podtrzymywaniu funkcji trzustki u pacjentów ze zdiagnozowaną cukrzycą typu
…………………….
Przeoczyłem dodanie całej poniższej treści do mojej październikowej publikacji i z uwagi na jej nie powtarzalną wagę społeczno – kulturową, załączam ją właśnie tutaj.

Piszę do tych polityce niewiernych i normalnych ludzi, których dzisiaj jeszcze trapi jakakolwiek wątpliwość wyboru politycznej opcji do indywidualnej akceptacji. Porównaj sobie każdy niedowiarku to, co miałeś, - za tłustych dla mafii politycznej kierowanej przez Donalda Tuska czasów, za rządów PO i PSL w latach 2007-2015, - z tym, co masz rzeczywiście dzisiaj, za rządów PiS, aktualnie i co niebawem mieć będziesz i bież się do pomocy w budowie państwa dobrobytu, do którego prowadzi nas nadzwyczaj skutecznie polska Zjednoczona Prawica, pod błogosławionym przywództwem PiS. Oczywistym jest, że nie kieruję tego do tych, którzy w tym właśnie czasie na krzywdach i praktycznej likwidacji, czyli mordowaniu polskiego narodu dorobili się kroci, fortun, niewyobrażalnie ogromnych mafijnych pieniędzy przestępczych. Ci bowiem nachłapali się ponad ludzkie możliwe do wyobrażenia osiągi.

Piszę do takich jak ja chrześcijańskich przeciętniaków, normalnych Polaków, także tych, nie koniecznie wierzących.

07.09.2019 (Sobota), Konwencja Prawa i Sprawiedliwości LUBLIN
– tą datę zapiszcie sobie dużymi cyframi w bardzo widocznym miejscu. Znaleźć musicie też w sieci treść tej konwencji i skopiować ją sobie. Każdy Polak winien treści te posiadać z ciągłym do nich dostępem.

To data i symbol zmian, jakie Polska niesie Europie i Światu całemu na wsze czasy jeśli Pan Bóg nas wspomoże, a początkiem tej kulturowej rewolucji o zasięgu światowym, jest właśnie powyższa data.

Zarys treści
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oświadczył, że celem jego partii jest budowa państwa dobrobytu. Podczas konwencji PiS w Lublinie prezes partii zapowiedział, że pod koniec przyszłego roku płaca minimalna wyniesie trzy tysiące złotych. Jarosław Kaczyński powiedział, że dla "obozu dobrej zmiany" nadszedł czas na podjęcie nowych wyzwań.
Podczas konwencji głos zabrali także premier Mateusz Morawiecki. Nie zabrakło przemówienia byłej premier Beaty Szydło.
Wydarzenia w Lublinie komentowali eksperci: Andrzej Pomarański, dr Bartłomiej Biskup i prof. Mieczysław Ryba.


*
Wszelkie pytania, dzielenie się wszechstronnymi uwagami i spostrzeżeniami, także Twoimi propozycjami dotyczącymi moich publikacji, - jeżeli nie odpowiada Ci droga poniższego komentarza, - kieruj proszę bezpośrednio na mój adres mailowy: intermark-bis@wp.pl

>>> POZDRAWIAM

Autor Zdzisław Wojciechowski – Styczeń 2020

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

27 Maja 1876 roku
Urodził się Jan Kucharzewski, polski polityk i historyk. Był członkiem Zetu i Bratniej Pomocy (zm. w Nowym Jorku w 1952)


27 Maja 1840 roku
Zmarł Niccolo Paganini, włoski skrzypek i kompozytor (ur. 1782)


Zobacz więcej